Czy on się mną bawi?
Re: Mam dość bycia olewaną
musisz stawiać siebie na pierwszym miejscu i ty musisz być szczęśliwa, wiec się nie martw wszystko będzie dobrze, ważne zebys czuła się dobrze w związki
Re: Mam dość bycia olewaną
Podossia nie zgodzę się z Tobą. Właśnie prawdziwa miłośc nie polega na stawianiu siebie na pierwszym miejscu lecz właśnie tę drugą osobę, którą kochasz. Jej dobro i chęć uszczęśliwienia staje się Twoim priorytetem.
Nie mówię że należy na ślepo rzucić się w wir uczuć, trzeba się siebie uczyć nawzajem, doglądać i pielęgnować ale jeśli druga osoba nie wykazuje żadnej inich=jatywy, by podniecać ten żar, to wydaje mi się że to jednak nie jest prawdziwe uczucie
Nie mówię że należy na ślepo rzucić się w wir uczuć, trzeba się siebie uczyć nawzajem, doglądać i pielęgnować ale jeśli druga osoba nie wykazuje żadnej inich=jatywy, by podniecać ten żar, to wydaje mi się że to jednak nie jest prawdziwe uczucie
Czy on się mną bawi?
Jakiś czas temu zakładałam wątek że jestem olewana przez chłopaka. Obiecywał sie zmienić i co? Znowu dałam sie nabrać. Zaprosiłam wczoraj przyjaciółkę popołudniu do kina, bo miała urodziny a dawno się nie widziałyśmy więc stwierdziłam, że dobra okazja
oczywiście powiedziałam mojemu chłopakowi że idę z nią i odezwę się kiedy wrócę. Kiedy wychodziłyśmy z kina zadzwonił, i pytał czemu dzwoniłam. okazało się, że mój telefon (dotykowy) musial mi się odblokować i sam do niego zadzwonić (w wykonanych połączeniach tak rzeczywiscie było)i stwierdził że słyszał takie odgłosy jakby wiadomo co ktoś robił... Razem z kolezanką zaczęłyśmy się śmiać, powiedziałam też jemu że przecież to śmieszne, że tak myśli. Napisał mi z 2 smsy z jakimś fochem, ale myślałam, że to żarty są. Z jego strony nie były. Jak wróciłam do domu napisałam, że juz jestem w domu. Nie odpisał. Napisałam 2,3 smsa, zadzwonilam. Nic. Do teraz się nie odezwał. A ja nic nie zrobilam! Martwilam sie całą noc o niego a on zamiast mi odpisac to siedzi na facebooku! Ja mam go chyba dość..
Re: Czy on się mną bawi?
Spryciarz. Wmawia Tobie winę, aby jego zachowanie było usprawiedliwione.
Re: Czy on się mną bawi?
Klasyczny stary numer, jak powiedziała Aii, wybiela siebie wmawiając Ci winę, no oczywiście może, być też tak, że serio wierzy w to co napisał, ale wtedy mógłby Cie chociaż wysłuchać, dać wytłumaczyć, więc obstawiam to pierwsze...
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
-
paula
Re: Czy on się mną bawi?
cóż, jak chce się zbić psa - kij się zawsze znajdzie!
Najwidoczniej jest mu z taką "prawdą" dot. tej sytuacji po prostu wygodnie. Nie musi się do Ciebie odzywać, udaje obrażonego, a jednocześnie Ty kłaniasz mu się do pasa. Czego chcieć więcej?
Proponuję zrobić odwrotną sytuację - miej go teraz Ty w nosie. Nie odzywaj się, nie dzwoń, zrób wszystko by udowodnić mu że to TY czujesz się urażona i że to on CIEBIE powinien przeprosić za to co zrobił a nie odwrotnie.
Dopóki będziesz grzeczną i potulną dziewczynką to on to będzie wykorzystywał tak, jak mu wygodnie.
Najwidoczniej jest mu z taką "prawdą" dot. tej sytuacji po prostu wygodnie. Nie musi się do Ciebie odzywać, udaje obrażonego, a jednocześnie Ty kłaniasz mu się do pasa. Czego chcieć więcej?
Proponuję zrobić odwrotną sytuację - miej go teraz Ty w nosie. Nie odzywaj się, nie dzwoń, zrób wszystko by udowodnić mu że to TY czujesz się urażona i że to on CIEBIE powinien przeprosić za to co zrobił a nie odwrotnie.
Dopóki będziesz grzeczną i potulną dziewczynką to on to będzie wykorzystywał tak, jak mu wygodnie.
Re: Czy on się mną bawi?
to skoro już raz założyłaś wątek, to się tego trzymaj !!
by ktoś nie musiał po forum szukać co pisałaś poprzednio !!!
by ktoś nie musiał po forum szukać co pisałaś poprzednio !!!
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość
