Czy on mnie już nie kocha?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
nina19

Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

Witam.Jestem z moim chłopakiem 3 lata zawsze się dobrze dogadywaliśmy,wspierał mnie,jak płakałam to tulił i uspokajał bez względu na powód płaczu, a teraz...Teraz jak się pokłucimy i ja zaczynam płakać to krzyczy na mnie że mam przestać płakać bo to go wkur... i że zaraz wyjdzie jak nie przestane i przy tym przeklina(przeklina tylko jak jest wkurzony)Nie rozumiem tego.Przecież jak ktoś płacze tym bardziej bliska osoba to trzeba ją wspierać a nie jeszcze krzyczeć do tego.Gdybym ja płakała co chwile,ale ja żadko to robie.Tylko wtedy jak juz na prawdę nie mogę wytrzymać.Nie wiem co się z nim dzieje.Ostatnio tez zauważyłam że on ciągle chce siedzieć w domu i oglądac filmy,gdzie przeciez mamy lato.A jak już jesteśmy sami w domu i ja zaczynam go dotykac to on sie od tego wymiguje jak by się mnie brzydził.Bardzo przykro mi się wtedy robi .Czy on mnie przestał kochać,a może ma kogoś innego.Proszę o pomoc:(
erzelmi

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: erzelmi »

Spróbuj z nim porozmawiać. Powiedz mu o wszystkim co Cię męczy, ale bez płaczu. Niektórzy faceci uważają płacz za szantaż emocjonalny. Łzy nie są najlepszym rozwiązaniem.
W wielu związkach bywa tak, że po jakimś czasie razem spędzonych cudownie chwil, nadchodzi gorszy moment. Nie koniecznie oznacza to, że już Cię nie kocha. Może ma jakieś problemy? Może coś go dręczy, a boi się Tobie o tym powiedzieć, bo widzi, że jesteś zbyt emocjonalna.
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

erzelmi pisze:Spróbuj z nim porozmawiać. Powiedz mu o wszystkim co Cię męczy, ale bez płaczu. Niektórzy faceci uważają płacz za szantaż emocjonalny. Łzy nie są najlepszym rozwiązaniem.
W wielu związkach bywa tak, że po jakimś czasie razem spędzonych cudownie chwil, nadchodzi gorszy moment. Nie koniecznie oznacza to, że już Cię nie kocha. Może ma jakieś problemy? Może coś go dręczy, a boi się Tobie o tym powiedzieć, bo widzi, że jesteś zbyt emocjonalna.
Ale przecież napisałam że bardzo żadko płacze więc chyba to nie jest problemem
on89
Jestem tu nowa :)
Posty: 21
Rejestracja: pn lip 23, 2012 8:02 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: on89 »

No w sumie dziwne zachowanie. Ja sam na przyklad nie moglbym wytrzymac w domu i zaraz wychodze na plaze ;)
Ale odnosnie meritum sprawy.
Trudno mi powiedziec dlaczego tak sie zachowuje...
Albo ma problemy zycia codziennego, ktorego go dosc mocno frapuja, i mimo Twoich dobrych intencji on widzi, ze go nie wspierasz (choc tak wcale nie musi byc...), albo przestalo mu na Tobie zalezec, albo co gorsza Cie zdradza.

Wszystkie te 3 alternatywy pasowalyby do tego co opisalas. Chociaz dziwne jest to, ze nie reaguje na proby "miziania sie"...
tak to z punktu mojego - faceta wyglada. Nie widze innego racjonalnego wytlumaczenia ww. przez Ciebie zachowan...
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

on89 pisze:No w sumie dziwne zachowanie. Ja sam na przyklad nie moglbym wytrzymac w domu i zaraz wychodze na plaze ;)
Ale odnosnie meritum sprawy.
Trudno mi powiedziec dlaczego tak sie zachowuje...
Albo ma problemy zycia codziennego, ktorego go dosc mocno frapuja, i mimo Twoich dobrych intencji on widzi, ze go nie wspierasz (choc tak wcale nie musi byc...), albo przestalo mu na Tobie zalezec, albo co gorsza Cie zdradza.

Wszystkie te 3 alternatywy pasowalyby do tego co opisalas. Chociaz dziwne jest to, ze nie reaguje na proby "miziania sie"...
tak to z punktu mojego - faceta wyglada. Nie widze innego racjonalnego wytlumaczenia ww. przez Ciebie zachowan...
Ale co mam robić?:(Wydaje mi się ,że mnie nie zdradza ,bo nie ma czasu spotykac się z kims innym jedynie razem ze mna spotyka się ze znajomymi ale to wyłącznie jego koledzy.Może po prostu przestałam mu się podobac :( wydawało mi się że jest ze mną z miłości ale teraz zaczynam mieć wątpliwości ja go bardzo kocham i nie chce go stracić:(
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: Tinuviel »

Moim zdaniem zanim coś zrobisz/postanowisz powinnaś po prostu porozmawiać. Wielu mężczyzn czasem nie zdaje sobie sprawy z tego jak się zachowują póki im się tego jasno (ale spokojnie) nie wyłoży. Mój jest dość nerwowym człowiekiem, potrafi się zdenerwować, ale bardziej na otoczenie niż na mnie. Chociaż zdarzały się i ostrzejsze kłótnie między nami. Wiele godzin mnie kosztowało by coś mu przetłumaczyć, ale wszystko mówiłam na spokojnie. Po prostu powiedziałam jak mnie coś męczy, jakie mam odczucia i że to boli, i teraz jest dużo lepiej. Nie zawsze jest pięknie, bo wiadomo, że nigdy nie będzie i na pewno spotka nas jeszcze wiele nieporozumień, ale najważniejsze by rozmawiać o wszystkim na spokojnie. W wielu związkach jest błędem, że ludzie nie uczą się ze sobą rozmawiać w czasie sprzeczek czy gorszych dni, bo wtedy się od siebie oddalają. A jeżeli już to kłótnie powinny przybliżać ludzi.
Jeżeli po rozmowie Twój mężczyzna nadal będzie się tak zachowywał to nie wiem czy będzie sens to ciągnąć... Jeżeli będzie mu obojętne czy Cię krzywdzi, to będzie oznaczało, że już mu nie zależy...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

Tinuviel pisze:Moim zdaniem zanim coś zrobisz/postanowisz powinnaś po prostu porozmawiać. Wielu mężczyzn czasem nie zdaje sobie sprawy z tego jak się zachowują póki im się tego jasno (ale spokojnie) nie wyłoży. Mój jest dość nerwowym człowiekiem, potrafi się zdenerwować, ale bardziej na otoczenie niż na mnie. Chociaż zdarzały się i ostrzejsze kłótnie między nami. Wiele godzin mnie kosztowało by coś mu przetłumaczyć, ale wszystko mówiłam na spokojnie. Po prostu powiedziałam jak mnie coś męczy, jakie mam odczucia i że to boli, i teraz jest dużo lepiej. Nie zawsze jest pięknie, bo wiadomo, że nigdy nie będzie i na pewno spotka nas jeszcze wiele nieporozumień, ale najważniejsze by rozmawiać o wszystkim na spokojnie. W wielu związkach jest błędem, że ludzie nie uczą się ze sobą rozmawiać w czasie sprzeczek czy gorszych dni, bo wtedy się od siebie oddalają. A jeżeli już to kłótnie powinny przybliżać ludzi.
Jeżeli po rozmowie Twój mężczyzna nadal będzie się tak zachowywał to nie wiem czy będzie sens to ciągnąć... Jeżeli będzie mu obojętne czy Cię krzywdzi, to będzie oznaczało, że już mu nie zależy...
Ja mu już pare razy mówiłam ,że w ten sposób mnie rani,że nie chcę żeby tak się zachowywał.Po rozmowie zazwyczaj przepraszał i obiecywał ,że to się nie powtórzy,ale bezskutecznie.Po jakimś czasie znów tak się dzieje
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: Tinuviel »

nina19 pisze:
Tinuviel pisze:Moim zdaniem zanim coś zrobisz/postanowisz powinnaś po prostu porozmawiać. Wielu mężczyzn czasem nie zdaje sobie sprawy z tego jak się zachowują póki im się tego jasno (ale spokojnie) nie wyłoży. Mój jest dość nerwowym człowiekiem, potrafi się zdenerwować, ale bardziej na otoczenie niż na mnie. Chociaż zdarzały się i ostrzejsze kłótnie między nami. Wiele godzin mnie kosztowało by coś mu przetłumaczyć, ale wszystko mówiłam na spokojnie. Po prostu powiedziałam jak mnie coś męczy, jakie mam odczucia i że to boli, i teraz jest dużo lepiej. Nie zawsze jest pięknie, bo wiadomo, że nigdy nie będzie i na pewno spotka nas jeszcze wiele nieporozumień, ale najważniejsze by rozmawiać o wszystkim na spokojnie. W wielu związkach jest błędem, że ludzie nie uczą się ze sobą rozmawiać w czasie sprzeczek czy gorszych dni, bo wtedy się od siebie oddalają. A jeżeli już to kłótnie powinny przybliżać ludzi.
Jeżeli po rozmowie Twój mężczyzna nadal będzie się tak zachowywał to nie wiem czy będzie sens to ciągnąć... Jeżeli będzie mu obojętne czy Cię krzywdzi, to będzie oznaczało, że już mu nie zależy...
Ja mu już pare razy mówiłam ,że w ten sposób mnie rani,że nie chcę żeby tak się zachowywał.Po rozmowie zazwyczaj przepraszał i obiecywał ,że to się nie powtórzy,ale bezskutecznie.Po jakimś czasie znów tak się dzieje
Ale rozmawiałaś z nim na spokojnie czy bardziej coś starałaś się mu wyrzucić? To ma ogromne znaczenie, bo ludzie zazwyczaj atak odpierają atakiem... Może powiedz mu na spokojnie, że masz tego po prostu dosyć i jeżeli nawet nie zobaczysz chęci poprawy z jego strony to po prostu od niego odejdziesz?
Może też na razie postaraj się by to przeczekać np zajmując się swoimi sprawami. Jeżeli nie chce z Tobą gdzieś wyjść to po prostu wyjdź sama z jakimiś znajomymi. A jeżeli za bardzo nie masz z kim to nawet wychodź sama na spacer, do kina, do restauracji. Może wtedy poczuje, że faktycznie Ci nie odpowiada jego zachowanie i coś się zmieniło. I może dopiero wtedy zrozumie...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
mon_ikas
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pt lip 27, 2012 12:05 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: mon_ikas »

Wszyscy radzą to samo, ale rzeczywiście rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.

Najczęściej jest tak, że facet po prostu nie wie, na czym nam tak naprawdę zależy (zresztą to dziala w obie strony). Nie jersteśmy duchem swiętym - nie wiemy, co kryje sie w glowie drugiej osoby. Może jest zmęczony, może ma jakiś problem a Ciebie nie chce mnim obarczać, może po prostu zgrzyta coś w Waszym związku, a oboje świadomie/nieświadomie zamiatacie temat pod dywan. Często sami dopowiadamy sobie coś, czego partner wcale nie ma na myśli. Sytuacja typu: podaj mi kochanie chleb - ona do niego. - Nie chce mi się wstawać - mruczy On (bo po prostu wygodnie mu się siedzi i zajada kanapke). Ona za to uruchamia nakręcającą się spiralę: nawet glupiego chleba mi nie poda, nawet takiego malego wysilku dla mnie nie zrobi, gdybym to on mnie poprosil z pewnosica bym mu podala, już mu na mnie nie zalezy itd. itd. Polecam fajny art, który znalazlam na temat rozmow miedzy partnerami, moze Cię zainspiruje: http://www.kobieta40plus.pl/artykuly/ko ... rciu-o-nvc

trzymam kciuki za szczerą i udaną rozmowę,

monika
simi
Miła Kobietka
Posty: 58
Rejestracja: wt lip 03, 2012 12:41 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: simi »

Może on ten płacz odbiera jako szantaż,albo najzwyczajniej na świecie ma dosyć beksy w związku...
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

simi pisze:Może on ten płacz odbiera jako szantaż,albo najzwyczajniej na świecie ma dosyć beksy w związku...
Co ma znaczyć ma dosyć beksy w związku.Napisałam przecież,że nie płaczę często.Prawie wclae.Tylko wtedy gdy na prawdę mnie zrani,a zazwyczaj jak płaczę to staram się to przed nim ukrywać
dzo

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: dzo »

No to jak nie płaczesz często a w zasadzie "prawie wcale" a jak już płaczesz to przed nim to ukrywasz to ile razy tak na prawdę udało mu się zobaczyć to i zachować się tak jak to opisujesz w pierwszym poście ?

Raz ? Dwa ?

Bo jeśli tak to nie widzę w tym żadnego problemu
simi
Miła Kobietka
Posty: 58
Rejestracja: wt lip 03, 2012 12:41 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: simi »

""Witam.Jestem z moim chłopakiem 3 lata zawsze się dobrze dogadywaliśmy,wspierał mnie,jak płakałam to tulił i uspokajał bez względu na powód płaczu, a teraz...Teraz jak się pokłucimy i ja zaczynam płakać to krzyczy na mnie że mam przestać płakać bo to go wkur... i że zaraz wyjdzie jak nie przestane i przy tym przeklina(przeklina tylko jak jest wkurzony)Nie rozumiem tego.Przecież jak ktoś płacze tym bardziej bliska osoba to trzeba ją wspierać a nie jeszcze krzyczeć do tego.Gdybym ja płakała co chwile,ale ja żadko to robie.Tylko wtedy jak juz na prawdę nie mogę wytrzymać.Nie wiem co się z nim dzieje.Ostatnio tez zauważyłam że on ciągle chce siedzieć w domu i oglądac filmy,gdzie przeciez mamy lato.A jak już jesteśmy sami w domu i ja zaczynam go dotykac to on sie od tego wymiguje jak by się mnie brzydził.Bardzo przykro mi się wtedy robi .Czy on mnie przestał kochać,a może ma kogoś innego.Proszę o pomoc:(""

Napisałaś,że gdy" płakałaś to tulił i uspokajał bez względu na powód płaczu.."Teraz ,gdy ludzie piszą że chyba On ma tego dosyć,to mówisz że płakałaś po kątach ,że on o tym nie wie...Gubisz się..
Wydaje mi się,że On porost ma dosyć niańczenia Ciebie.Zaczęło go to męczyć.Zmęczyła go ta czułość.Zmień się,dorośnij(jeśli chcesz być w tym związku),zachowuj się jak kobieta ,a nie jak rozkapryszona nastolatka.
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

dzo pisze:No to jak nie płaczesz często a w zasadzie "prawie wcale" a jak już płaczesz to przed nim to ukrywasz to ile razy tak na prawdę udało mu się zobaczyć to i zachować się tak jak to opisujesz w pierwszym poście ?

Raz ? Dwa ?

Bo jeśli tak to nie widzę w tym żadnego problemu
Znamy sie dość długo i zdążyliśmy sie poznać,bo całymi dniami i nocami (wykluczając pracę) jesteśmy razem.Rozmawiamy ze sobą,zwierzamy się sobie,wspieramy się i tak jak mówiłam zawsze mogłam na niego liczyć.On zawsze po mnie pozna ,że cos jest nie tak nawet jeśli to ukrywam,tak samo ja po nim to poznam.Ale od jakiegos czasu właśnie zachowuje się tak jak to opisałam.Wystarczy?Czemu nie spróbujesz odpowiedziec na pytanie,tylko szukasz dzióry w całym?Przeciez wszystko opisałam.
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

simi pisze:""Witam.Jestem z moim chłopakiem 3 lata zawsze się dobrze dogadywaliśmy,wspierał mnie,jak płakałam to tulił i uspokajał bez względu na powód płaczu, a teraz...Teraz jak się pokłucimy i ja zaczynam płakać to krzyczy na mnie że mam przestać płakać bo to go wkur... i że zaraz wyjdzie jak nie przestane i przy tym przeklina(przeklina tylko jak jest wkurzony)Nie rozumiem tego.Przecież jak ktoś płacze tym bardziej bliska osoba to trzeba ją wspierać a nie jeszcze krzyczeć do tego.Gdybym ja płakała co chwile,ale ja żadko to robie.Tylko wtedy jak juz na prawdę nie mogę wytrzymać.Nie wiem co się z nim dzieje.Ostatnio tez zauważyłam że on ciągle chce siedzieć w domu i oglądac filmy,gdzie przeciez mamy lato.A jak już jesteśmy sami w domu i ja zaczynam go dotykac to on sie od tego wymiguje jak by się mnie brzydził.Bardzo przykro mi się wtedy robi .Czy on mnie przestał kochać,a może ma kogoś innego.Proszę o pomoc:(""

Napisałaś,że gdy" płakałaś to tulił i uspokajał bez względu na powód płaczu.."Teraz ,gdy ludzie piszą że chyba On ma tego dosyć,to mówisz że płakałaś po kątach ,że on o tym nie wie...Gubisz się..
Wydaje mi się,że On porost ma dosyć niańczenia Ciebie.Zaczęło go to męczyć.Zmęczyła go ta czułość.Zmień się,dorośnij(jeśli chcesz być w tym związku),zachowuj się jak kobieta ,a nie jak rozkapryszona nastolatka.
Ty nie potrafisz zrozumieć prostej rzeczy?Chodzi o to ,że zrobił się nieczuły a o płaczu wspomniałam między innymi.Każdemu się zdarzy płakać.Przez trzy lata związku,to że pare razy płakałam,bo miałam problem jest dziwne?Nie wydaje mi się.Nie jestem rozkapryszoną nastolatką,tylko kobietą.Chyba ,że mam rozumieć ,że jak ktoś płacze to nie jest dorosły.Bardzo mądra diagnoza:)Nie znasz mnie ani mojego związku.
dzo

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: dzo »

nina19 pisze:
dzo pisze: Znamy sie dość długo i zdążyliśmy sie poznać,bo całymi dniami i nocami (wykluczając pracę) jesteśmy razem.Rozmawiamy ze sobą,zwierzamy się sobie,wspieramy się i tak jak mówiłam zawsze mogłam na niego liczyć.On zawsze po mnie pozna ,że cos jest nie tak nawet jeśli to ukrywam,tak samo ja po nim to poznam.Ale od jakiegos czasu właśnie zachowuje się tak jak to opisałam.Wystarczy?Czemu nie spróbujesz odpowiedziec na pytanie,tylko szukasz dzióry w całym?Przeciez wszystko opisałam.
matko polko :shock:

po pierwsze to pisze się dziury :? :? :? :?

po drugie nie doszukuję się dziury w całym tylko byc może Ty to robisz u swojego faceta ?

Może miał zły dzień akurat ? może miał taki kaprys ? albo po prostu nie chciał pokazywać, że jest wrażliwy tylko chciał się zachować jak twardy facet ??

zastanów się nad tym wszystkim a potem dopiero pytaj na forum bo sama wiesz najlepiej jak jest między Wami ;)
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

dzo pisze:
nina19 pisze:
dzo pisze: Znamy sie dość długo i zdążyliśmy sie poznać,bo całymi dniami i nocami (wykluczając pracę) jesteśmy razem.Rozmawiamy ze sobą,zwierzamy się sobie,wspieramy się i tak jak mówiłam zawsze mogłam na niego liczyć.On zawsze po mnie pozna ,że cos jest nie tak nawet jeśli to ukrywam,tak samo ja po nim to poznam.Ale od jakiegos czasu właśnie zachowuje się tak jak to opisałam.Wystarczy?Czemu nie spróbujesz odpowiedziec na pytanie,tylko szukasz dzióry w całym?Przeciez wszystko opisałam.
matko polko :shock:

po pierwsze to pisze się dziury :? :? :? :?

po drugie nie doszukuję się dziury w całym tylko byc może Ty to robisz u swojego faceta ?

Może miał zły dzień akurat ? może miał taki kaprys ? albo po prostu nie chciał pokazywać, że jest wrażliwy tylko chciał się zachować jak twardy facet ??

zastanów się nad tym wszystkim a potem dopiero pytaj na forum bo sama wiesz najlepiej jak jest między Wami ;)
Matko Polko :?:
Wiem jak się pisze,ale się spieszyłam,przepraszam za błąd.
Gdyby miał zły dzień,lub taki kaprys to nie trwało by to tyle czasu.To nie jednorazowy problem.On tak ma od dłuższego czasu i jak sama napisałaś,ja go znam dosyć dobrze więc wiem doskonale że coś jest nie tak,ale nie wiem co..
dzo

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: dzo »

nina19 pisze:
Matko Polko :?: [/quote]

to taki wyraz zdziwienia typu "o Jezuuuu" ;) albo "OMG" ;) jak byś nie wiedziała 8-)

Skoro znasz swojego faceta najlepiej to cóż możemy poradzić ?
Coś jest nie tak ale skąd my to możemy wiedzieć ?
Obserwuj jego zachowanie, rozmawiaj z nim dużo, mów co czujesz i "włala"
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

dzo pisze:
nina19 pisze:
Matko Polko :?:
to taki wyraz zdziwienia typu "o Jezuuuu" ;) albo "OMG" ;) jak byś nie wiedziała 8-)

Skoro znasz swojego faceta najlepiej to cóż możemy poradzić ?
Coś jest nie tak ale skąd my to możemy wiedzieć ?
Obserwuj jego zachowanie, rozmawiaj z nim dużo, mów co czujesz i "włala"[/quote]
Wiem co znaczy matko polko, tyle że brzmi to banalnie ..
Tak znam mojego faceta, ale nie jestem jasnowidzem i prosiłam tylko o radę bardziej doświadczonych, jak dojść do prawdy.
Dzięki, ale nie chcę już twoich rad, bo na to, żeby rozmawiać jakimś cudem wpadłam już wcześniej, a gdybym nie obserwowała jego zachowania to nie zauważyłabym problemu, więc jak widzisz wcale nie jestem taka głupia .. ; )
simi
Miła Kobietka
Posty: 58
Rejestracja: wt lip 03, 2012 12:41 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: simi »

Skoro tak dobrze znasz swój związek i swojego faceta ,to po licho tu pytasz o opinię innych???Chyba oczekiwałaś że będziemy się użalać nad Tobą ,a na Twoim facecie "powieszamy psy".A tu pech....nie po Twojej mysli.Nie podnieśliśmy Ci Twojej samooceny?-oooo jaka szkoda :lol:
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

Nie szukam tutaj użalania się nade mną tylko rady jak mam dojść do prawdy.
I wcale nie chcę byście mieli złe zdanie o moim facecie ,bo sama mam o nim dobre zdanie, jednak ostatnio się popsuło, co nie oznacza , że źle o nim myślę.
Przeszkadza wam, że szukam pomocy?
Chyba po to jest to forum.
Nie wiem po co te docinki.
Wy nigdy nie radzicie się w sprawach sercowych?
Lepiej szukać pomocy, niż samemu borykać się z problemem.
Nie mam wsparcia u rodziny, ale gdybym chciała się użalać, to pobiegłabym z płaczem do byle kogo, żeby mnie pogłaskał po głowie.Jednak tego nie robię, bo chcę rozwiązać ten problem, po to tu jestem ... Jeżeli dla Ciebie szukanie pomocy jest użalaniem się nad sobą, to masz problem większy niż ja, bo z samą sobą.
Awatar użytkownika
ania
Miła Kobietka
Posty: 66
Rejestracja: ndz maja 06, 2012 6:22 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: ania »

zwyczajnie z nim pogadaj ....powiedz co leży na secu i jak bardzo jego zachowanie cie rani zapytaj wprost czy może juz nie chce byc z toba ....jesli nadal sie nic nie zmieni nie powinnas tego ciągnąc ...moze poprostu uczucie sie wypaliło :)
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

ania pisze:zwyczajnie z nim pogadaj ....powiedz co leży na secu i jak bardzo jego zachowanie cie rani zapytaj wprost czy może juz nie chce byc z toba ....jesli nadal sie nic nie zmieni nie powinnas tego ciągnąc ...moze poprostu uczucie sie wypaliło :)
Nie wierzę , że tak po prostu mógł mnie przestać kochać ; (
Ale porozmawiam z nim ..
simi
Miła Kobietka
Posty: 58
Rejestracja: wt lip 03, 2012 12:41 pm

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: simi »

nina19 pisze:Nie szukam tutaj użalania się nade mną tylko rady jak mam dojść do prawdy.
I wcale nie chcę byście mieli złe zdanie o moim facecie ,bo sama mam o nim dobre zdanie, jednak ostatnio się popsuło, co nie oznacza , że źle o nim myślę.
Przeszkadza wam, że szukam pomocy?
Chyba po to jest to forum.
Nie wiem po co te docinki.
Wy nigdy nie radzicie się w sprawach sercowych?
Lepiej szukać pomocy, niż samemu borykać się z problemem.
Nie mam wsparcia u rodziny, ale gdybym chciała się użalać, to pobiegłabym z płaczem do byle kogo, żeby mnie pogłaskał po głowie.Jednak tego nie robię, bo chcę rozwiązać ten problem, po to tu jestem ... Jeżeli dla Ciebie szukanie pomocy jest użalaniem się nad sobą, to masz problem większy niż ja, bo z samą sobą.
Oczywiście że forum jest po to żeby móc się wygadać czy zasięgnąć porady.Tylko że ja mam takie wrażenie że jeśli ktoś wysuwa jakieś przypuszczenie w czym może być problem,to Ty się zaraz spinasz bo Twoim zdaniem na bank tak nie jest....My nie wiemy w czym problem bo Was nie znamy ,wiec tylko przypuszczamy,zgadujemy...I wcale nie powiedziałam ze szukanie pomocy jest użalaniem się nad sobą... nie to miałam na myśli.
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
nina19

Re: Czy on mnie już nie kocha?

Post autor: nina19 »

Nie wykluczyłam, żadnego z waszych pomysłów, jedynie mówiłam, że wątpie w to , że przestał mnie kochać. Nikogo tutaj nie krytykuję. Potrzebuje po prostu rozmowy i rady.
A jeśli nie szukanie o pomoc jest użalaniem się, to co miałas na myśli?
W jaki sposób ja sie tutaj użalam?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość