Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Początek rozmowy wyglądał tak:
"On: Patrz jaka laska
link do zdjęcia
:O
Ja: Co z nią?
On: Ruda i ładna
Rzadkie zjawisko
Ja: Rude dziewczyny są ładne xd
On: No niby ta ale rzadko mi się podobają
Ale ta jest zajebista
Ja: Cieszę się (y)"
Jak się potoczyło dalej nie wstawiam. Czy miałam prawo się wkurzyć? Czy przesadzam i to normalne? Chciałabym dowiedzieć się jak inni na to patrzą i być obiektywna Co o tym myślicie?
Nie widzę powodu do robienia o to afery.
To tylko zdjęcie.
Moja Pani często sama odwraca się za kobietami lub pokazuje mi ładne inne kobiety. Powinienem się o to wkurzać???
Ja moze bym sie nie wkurzyla ale pewnie zmierzylabym go wzrokiem 'jaja sobie robisz?'. Bo po co niby ma mi mowic ze ta czy inna laska mu sie podoba, niech mu sie podoba, spoko ale jakos nie widze potrzeby by mi to komentowal.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Mamy zupelnie inne poglady na ten temat najwyrazniej. Ja preferuje monogamie i jesli nawet jemu sie jakas babka podoba (tak, mi tez sie podobaja rozni przystojni mezczyzni, mozna zawiesic wzrok na chwile i tyle) to niekoniecznie mnie musi o tym informowac, nie widze powodu.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
redorange666
Sytuacja jest zupełnie inna, odwrotna. Jak miałby wzbudzić w Tobie zazdrość czy złość fakt, że Twoja partnerka pokazuje Ci jakieś ładne kobitki? Jesteście chyba obydwoje hetero, w pewnym sensie daje Ci przyzwolenie na pocieszenie oczu. Też bym się nie zdenerwowała gdyby mi jakieś ciacha pokazywał, bo o co? Że mogę sobie popatrzeć i to za jego przyzwoleniem?xd Pomyślałabym jednak, że to dziwne, że mój chłopak zwraca uwagę na urodę męską w takim stopniu, żeby pokazywać mi przystojniaków na ulicy. Trochę niepokojące nawet według mnie. U kobiet to trochę inaczej wygląda, wiele uwielbia porównania i ocenianie. Mnie jednak koleś zaczepił z niczego, po jednodniowej ciszy po kłótni zaczął rozmowę zdjęciem jakiejś dziewczyny i nawet po moim ucięciu jeszcze ją dokomplementował. A po moim powrocie do tematu dowalił jeszcze, że rude mu się raczej nie podobają, ale ta go urzekła. Czy to serio normalne?xd
Ale przecież to że jest sie w zwiazku wcale nie sprawia że tracimy wzrok..
Dla mnie jest to normalne że moxe mi sie podobać inny mezczyzna a jemu kobieta..
I fajnie że mi o tym mówi.. martwila bym sie gdyby wdychal do jakiejś po cichu
Had dokładnie wyjęłaś mi to z ust. Wolę wiedzieć kto się podoba niż życ w błogiej nieświadomości co chodzi mojej partnerce po głowie. Poza tym to dowód pewnego zaufania i dorosłego podejścia do drugiej osoby.
Poza tym będąc na diecie nic nie zabrania przeglądnąć menu i o nim radośnie porozmawiać
Oczywiście ze tak. Ja mówię wszystko co mi siedzi w głowie i nie zamierzam tego ukrywać a już na pewno nie to czy ktoś mi się podoba czy nie.
Poza tym ja nie zamierzam nigdy dorosnąć i powtarzalem to tysiące razy
Jaśmin ale wg mnie takie zaufanie do drugiej osoby to też jakis tam hmm... poziom związku... może niekoniecznie dorosłości...
Ja wiem że fakt że jakas inna laska wpadnie w oko mojemu X nie znaczy że mnie zdardzi.. a dwa... jestem świadoma że faceci to wzrokowcy
Redorange666
Czyli rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko, gdyby twoja dziewczyna przywitała Cię pewnego dnia wiadomością w stylu "Zobacz jakie ciacho, podoba mi się "? Ja osobiście odbieram coś takiego jako oczywistą zaczepkę mającą na celu albo aluzję do osoby partnera, albo zasugerowanie mu zmian w wyglądzie, ewentualnie dziecinna chęć wzbudzenia zazdrości czy zwrócenia na siebie uwagi. Każdy wariant jest niestosowny. Nie mam nic przeciwko rozmowie o preferencjach, komentowaniu innych osób, aby się zwyczajnie dobrze dogadywać i znać także na tym polu. Na wszystko jednak jest czas i miejsce, a i sposób w jaki podaje się komunikat jest ważny. Jesteśmy razem od niecałych dwóch miesięcy, rzekomy okres zaślepienia partnerem, klapki na oczach, motyle w brzuchu, tylko jedna osoba w głowie. U nas tak różowo nie jest, a i droga do tego była niestandardowa, jak pisałam pokóciliśmy się (dwa dni przed tym), o mój brak zaufania. Dzień ciszy i dostaję nagle wiadomość z niczego "zobacz, dla mnie zajebista". I tu zapala się żółta lampka, bo w tej sytuacji chyba jednak coś tu nie gra. Po powrocie do tematu przez moją zaczepkę dostaję miły dodatek "ta mnie urzekła, może to przez uśmiech" i miarka się przebrała. Każdy, nawet w związku dalej ma oczy i dostrzega piękno innych osób, ale z szacunku do ukochanej osoby raczej po zobaczeniu zdjęcia osoby ładnej nie pomyśli, żeby pochwalić się jak to w ich typie jest drugiej połówce.
No widzisz...nie mam nic przeciwko.
Nawet jeżeli powiedziała by to w formie zaczepki. Po pierwsze ufam, po drugie nie daje się tak łatwo zmanipulować, po trzecie raczej pociągnął bym temat dalej, po czwarte nie mam takiego problemu bo moja kobieta bardziej interesuje się innymi kobietami niż innymi facetami, po piąte...sam nie raz mówiłem ze ktoś mi się bardzo podoba i jakoś problemu z tym nie było.
Wiec nadal uważam ze nie. Nie ma problemu.
Hadassa pisze:Jaśmin ale wg mnie takie zaufanie do drugiej osoby to też jakis tam hmm... poziom związku... może niekoniecznie dorosłości...
Ja wiem że fakt że jakas inna laska wpadnie w oko mojemu X nie znaczy że mnie zdardzi.. a dwa... jestem świadoma że faceci to wzrokowcy
To nie o to chodzi, ze mu nie ufam, tez jestem swiadoma ze faceci to wzrokowcy i na pewno nieraz mysli sobie ze ta czy tamta to fajna babka ale po co ma mi to mowic? Nie rozumiem sensu. Zeby mi dac do zrozumienia ze inna jest lepsza ode mnie, ze powinnam sie zmienic, czy po co?
Ola19 pisze: Każdy, nawet w związku dalej ma oczy i dostrzega piękno innych osób, ale z szacunku do ukochanej osoby raczej po zobaczeniu zdjęcia osoby ładnej nie pomyśli, żeby pochwalić się jak to w ich typie jest drugiej połówce.
No wlasnie to o to chodzi, Ola. Sama juz sobie odpowiedzialas na swoje watpliwosci
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Nie rozumiem tego. Ktoś się komuś podoba więc czemu miałbym się porównywać do tej osoby? Nawet jeżeli chodzi tylko o fizykę?
JA nigdy nie używam porównywarki.
Redorange666
Nie chodzi tylko o porównywanie. Dla mnie tak samo jak dla Jaśmin nie jest to przede wszystkim logiczne, takie zachowanie nie ma po prostu sensu. Przeglądam internet, natrafiam na zdjęcie chłopaka, który mi się podoba. Mam oczy, swój gust, wygląd każdego człowieka wywołuje pewne przemyślenia, pojawia się mimowolna opinia na ten temat, fajnie. Co robię następnie? Przewijam dalej, bo mam chłopaka, dlaczego miałabym szczególnie przyłożyć uwagę do jakiegoś obcego kolesia, podziwiać go, podniecać się? Mam osobę, dla której jest to zarezerwowane, na nią chcę przelewać takie odczucia, na tym polega związek dwóch osób, monogamia. A jak to wyglądało u niego? Musiał się zapatrzeć, analizować jej urodę, może podniecić. Co zrobił następnie? Z dziwnego powodu wpadło mu do głowy, żeby nagle zacząć ze mną rozmowę o niej. Okazać mi, że wywarła na nim mocne wrażenie, "jest według niego zajebista i go urzekła". Te określenia są wielkie, pokazują, że inna laska zakręciła mu się w głowie, wywołała emocje, które ludzie w związku powinni rezerwować dla swojej drugiej połówki. Jemu jednak wpadło do głowy, żeby nie wiem po co pokazać mi, że zwrócił w ten sposób uwagę na inną. Co mam robić w takim momencie? Pytać, czy bardziej zachwyciły go jej oczy, czy może usta? Czy stanął mu na jej widok? Jakiej reakcji oczekuje osoba, która okazuje ukochanej, że inna kobieta ją zachwyciła, wywarła emocje, które tamta osoba chciałaby mieć na wyłączność i ma do tego prawo będąc w związku? "Super kochanie, cieszę się, że mogę popodziwiać twój nowy obiekt westchnień, może podeślę ci fotki podobnych, żebyś mógł pocieszyć oczy?". Jeżeli już ktoś wywarł na tobie wrażenie, to nie powinieneś podkreślać tego do partnera, co chcesz w ten sposób osiągnąć? "Podoba mi się, jest zajebista, urzekła mnie, może to przez uśmiech", reakcją, która mi się nasuwa jest "No to znakomicie, skoro informujesz mnie z dupy o entuzjaźmie, jaki wywołała w tobie inna kobieta, to dlaczego jesteś ze mną a nie z nią? Urzekła cię, no to szukaj numeru i umów się na randkę". Nie bez powodu piętnowane jest oglądanie się facetów za innymi, jest to lekceważenie, a w mojej sytuacji to jest jeszcze tak, jakby mnie poszturchał, żebym też się odwróciła popatrzeć.
Monogamia nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś powalił cię swoją urodą czy nie. Jak również nie świadczy o tym że od razu chce się z kimś takim iść do łóżka.
Monogamia to tlyko nie sypianie z innymi i nic więcej i nic poza tym.
Ja to widzę tak...facet Cie wkurzył bo jakaś laska powaliła go swoją urodą a wkurza Cię to ponieważ mu nie ufasz a po drugie nie jesteś pewna samej siebie. Mówiąc poważnie powinnaś albo potwierdzić jego zdanie lub zaprzeczyć bo taki tym damskiej urody Cię nie powala i zakończyła by się całą ta dyskusja.
Napisałem też w poprzednim którymś tam poście że jest to poniekąd dorosłość związku. Lepiej wiedzieć że Twój partner ma zajebistą laskę w pracy i że mu się podoba niż żeby to ukrywał...bo wtedy może to oznaczać że chodzi mu romans po głowie z taką osobą. Ukrywanie takich przemyśleń powoduje że ma się ochotę skoczyć w bok lub zakończyć związek. Jest to początek poszukiwania kogoś na zastępstwo. Opcja nr dwa...chciał Ci dosrać ale to bardzo płytka zagrywka.
Oglądanie się za innymi kobietami...jeżeli była by powalająca to się oglądnę moja połówka również to zrobi więc nie widzę w tym problemu.
Tak powinnaś się wkur....zdenerwować na niego, strzelić focha...jestem ciekawy jego reakcji.
Nie wkurza mnie, że spodobała mu się inna. Wkurza mnie, że bez powodu wysyła mi jej zdjęcie i ją wychwala. Można gadać sobie o guście, kto się komu podoba, czasem wyjdzie taka rozmowa, skomentowanie jakiejś aktorki podczas oglądania filmu czy coś takiego, ale takie zachwyty to jednak w związku powinno się sobie darować i tyle. Czemu to ma służyć, że informuje go, że kręci go inna? Jak się zobaczy zdjęcie ładnej osoby to docenić w głowie i tyle, po co to oznajmiać? Komunikat, że ktoś inny od partnera go pociąga, nic miłego
Hesus...jeśli Ci to wysłał to chciał doprowadzić Cię do wrzenia. Udało mu się to doskonałe.
Po co chciał to zrobić??? Nie mam pojęcia. Dla mnie to dziecinada. Tak z Twojej jak i z jego strony.
Po części jest to dziecinada z pewnością, ale w dorosłych związkach nie widzę jakoś czegoś takiego. Nie potrafię wyobrazić sobie, żeby mój tata napisał mamie na dzień dobry, że podoba mu się jakaś inna. Kompletnie mi to nie pasuje nawet w wyobraźni, gdyby mu jednak odbiło dostałby w łeb i tyle.. A za to, że mi się bardzo takie zachowanie nie spodobało nie rozmawiamy od czterech dni