Od prawie 5 lat jestem z moim ukochanym, od pół roku zaręczeni.
Czuje się przy nim dziwnie, jestem od niego trochę wyższa i mam więcej ciałka.On niestety jest bardzo szczupły i przy nim czuję się jak to ja bym była facetem.
Poza tym w naszym zachowaniu też się tak czuję.
To ja wszystko załatwiam, ja o wszystkim pamiętam, myślę, że to ja jestem bardziej inteligentna i muszę podejmować wszystkie decyzję.
Czuję się jak " Pan i władca". On nie potrafi trochę racjonalnie pomyśleć i sam załatwić.
Czasami boję się go na pocztę wysłać samemu żeby coś załatwił ; o.
A jak mu mówię, że zachowuje się jak piz*a, to niestety nie bierze tego do siebie i nic nie robi.
Nie chce czuć, że to ja "noszę spodnie" w tym związku.
Co mam zrobić ?
