mąż na mnie krzyczy
mąż na mnie krzyczy
Już sobie nie daje rady...mąż ciągle na mnie krzyczy, poniza mnie, to co on powie to tak ma byc, on zawsze ma racje. Jest bardzo zadrosny, wiem ze mnie sprawadza. Najgorsze w tym jest to ze on obraza sie jak mały chlopiec, stroi minki tak jakbym mu coś zrobiła. Rozmowa nie pomaga, jezelii zaczynam to konczy sie kłotnia , zawsze mowi ze moge znalezc lepszego od niego. jestem też zależna pienięznie bo nie pracuje tylko on i o kazda złotowke musze pytac. Mam tak dosyc zycia , nie wiem co mam robic.
Re: mąż na mnie krzyczy
Przepraszam, że pytam, pracujesz?? Jeżeli tak, to masz prawo do własnych pieniędzy....
Co do krzyczenia.. Może powinnaś reagować tak samo jak on...
Może by zobazył jak to wygląda z Twojej strony...
Co do krzyczenia.. Może powinnaś reagować tak samo jak on...
Może by zobazył jak to wygląda z Twojej strony...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: mąż na mnie krzyczy
zasługujesz na szacunek , nie jestes niewolnica .
Re: mąż na mnie krzyczy
Zrób coś z tym i to jak najszybciej bo będziesz tkwić tak w nieskończoność ,jak ja!
Uwierz że po 13 latach związku nie jest mi łatwiej.
Uwierz że po 13 latach związku nie jest mi łatwiej.
Re: mąż na mnie krzyczy
Związek to nie pan i niewolnica, te czasy przeminęły i im dłużej na to pozwalasz, tym ciężej będzie Ci się postawić. W związku są dwie osoby, każda ma prawo mieć własne zdanie, ale też trzeba liczyć się z drugą połówką... Już nie wspomnę o wzajemnym szacunku, zrozumieniu, kompromisach, czułościach...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: mąż na mnie krzyczy
Jezeli rozmowa nie pomaga to moze powinnas podjac jakies inne kroki, moze wyprowadzic sie do rodzicow lub przyjaciolki na jakis czas moze gdy Cie nie bedzie moze zrozumie przemysli, probuj wszystkiego nie dawaj sie tak nie zaslugujesz na to
- Something'sWrong
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: sob kwie 20, 2013 7:02 pm
Re: mąż na mnie krzyczy
czytaj uwaznie zanim cos napiszesz. Pisala przeciez ze nie pracuje...Kayira pisze:Przepraszam, że pytam, pracujesz?? Jeżeli tak, to masz prawo do własnych pieniędzy....
Co do problemu to wspolczuje, co ci poradzic nie wiem bo znam wiele podobnych sytuacji i zwykle nie konczyly sie one dobrze. Poszukaj moze wsparcia ze strony rodziny. Macie dzieci? Jesli tak to w jakim wieku?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: mąż na mnie krzyczy
jesli jest sie ponizanym to napewno nikomu nie jest z tym do smiechu i radosci . Ja bym niestety rozwiazała ten problem odejsciem . Bo nikt niema prawa ponizac krzyczec na drugiego czlowieka
Re: mąż na mnie krzyczy
ja na Twoim miejscu rozstałabym się z kimś kto traktuje tak innych ludzi, tym bardziej, ze później może być jeszcze gorzej
-
Biopiekno_pl
- Miła Kobietka
- Posty: 32
- Rejestracja: pn lis 12, 2012 7:14 pm
Re: mąż na mnie krzyczy
Najlepszym rozwiązaniem byłoby znaleźć pracę, uniezależnić się od męża. Fakt, iż nie zarabiasz może wpływać na to, jak postrzega swoją i Twoją rolę w Waszym małżeństwie. Inna sprawa, że nie jest to właściwe zachowanie. Zapewne sama zajmujesz się domem, dziećmi, o ile takowe macie.lilyMooN pisze:Już sobie nie daje rady...mąż ciągle na mnie krzyczy, poniza mnie, to co on powie to tak ma byc, on zawsze ma racje. Jest bardzo zadrosny, wiem ze mnie sprawadza. Najgorsze w tym jest to ze on obraza sie jak mały chlopiec, stroi minki tak jakbym mu coś zrobiła. Rozmowa nie pomaga, jezelii zaczynam to konczy sie kłotnia , zawsze mowi ze moge znalezc lepszego od niego. jestem też zależna pienięznie bo nie pracuje tylko on i o kazda złotowke musze pytac. Mam tak dosyc zycia , nie wiem co mam robic.
www.biopiekno.pl - Kosmetyki naturalne, ekologiczne, organiczne i mineralne.
-
dzo
Re: mąż na mnie krzyczy
Przede wszystkim powinnaś znaleźć pracę i nie być od niego zależna.lilyMooN pisze:Już sobie nie daje rady...mąż ciągle na mnie krzyczy, poniza mnie, to co on powie to tak ma byc, on zawsze ma racje. Jest bardzo zadrosny, wiem ze mnie sprawadza. Najgorsze w tym jest to ze on obraza sie jak mały chlopiec, stroi minki tak jakbym mu coś zrobiła. Rozmowa nie pomaga, jezelii zaczynam to konczy sie kłotnia , zawsze mowi ze moge znalezc lepszego od niego. jestem też zależna pienięznie bo nie pracuje tylko on i o kazda złotowke musze pytac. Mam tak dosyc zycia , nie wiem co mam robic.
Najgorsze co może być w związku to sytuacja gdzie jedna osoba pracuje i rządzi pieniędzmi a druga musi żebrać o każdą złotówkę.
Jak będziesz miała swoją kasę to nie będzie Ci łaski robił.
Kobieta nigdy nie powinna być uzależniona od faceta i jego kasy.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość