co robic??
co robic??
Witajcie! Jestem tutaj po raz pierwszy.nie mam z kim o tym porozmawiac.jestem z chlopakiem juz prawie 5 lat mieszkamy razem itp.chcialabym juz slub ale nie bylo zareczyn.kiedy tylko poruszam ten temat zawsze konczy sie klotnia.zaczynam juz myslec ze cos ze mna jest nie tak skoro on nie chce slubu.pracuje wszystko robie by bylo ok wiec nie wiem w czym problem pomozcie bo juz swiruje!!!!
Re: co robic??
Nie wiem czy powinnaś na to naciskać, jak widzisz jeszcze bardziej go to rozdrażnia..
skoro jest z Tobą 5 lat to wszystko z Tobą w porządku!
moze po prostu jeszcze nie dojrzał do decyzji albo sie zwyczajnie boi
skoro jest z Tobą 5 lat to wszystko z Tobą w porządku!
pam
Re: co robic??
Powiem szczerze , ze to jakas taka niezbyt czytelna sytuacja jest w tym Waszym odrobine
dlugoletnim zwiazku.
Mysle, ze te 5 lat pozwolilo na okreslenie sie czy marzy Wam sie wspolna przyszlosc przypieczetowana slubem.
Z tego co Ty piszesz , to wnioskuje, ze Jestes spragniona slubu i wspolnej przyszlosci, dlatego tymbardziej zastanawiajace jest to, dlaczego Twoj partner wyraznie sie jeszcze , przynajmniej wstepnie nie okreslil?
Czyzby nie zamierzal w ogole brac pod uwage slubu?
A moze takie zycie bez slubu jest dla niego wygodne i bezproblemowe.
Powiem Ci , ze sporo facetow unika wszelkich rozmow n/t slubu i boi sie panicznie nawet wspominac o tym.
Jedno jest pewne, ze Twoje zachowanie jest naturalne i dazenie do legalizacji zwiazku rowniez.
Natomiast widac , ze Cie to dreczy niesamowicie.
W tej sytuacji zastanawianie sie i szukanie powodow dlaczego nie ma deklaracji slubnej partnera jest bezsensowne , bo Twoje poszukiwania spala na przyslowiowej panewce.
Cos mi nos podpowiada, ze tak latwo nie bedziesz miala z Twoim facetem , bop slub mu zwyczajnie nie lezy i chyba nie ma zamiaru sie wiazac.
Tak niestety moze wygladac Twoja rzeczywistosc.
Dlatego musisz odpowiedziec sobie na pytanie, czy Jestes sklonna zyc z Twoim facetem bez slubu?
Jesli nie, to musisz zdecydowac czy kontnuowanie tego zwiazku ma jakikolwiek sens.
Natomiast jesli zechcesz poznac zdanie Twojego partnera ,,zmus,, go do szczerej rozmowy , bo bez tego
sie nic dalej z Waszym zwiazkiem zrobic nie da.
Twoj przypadek naprawde wymaga sporo rozsadku i rzeczowych rozmow.
Zycze Ci powodzenia i duzo cierpliwosci , a przede wszystkim zrozumienia dlaczego partner nie chce slubu.
dlugoletnim zwiazku.
Mysle, ze te 5 lat pozwolilo na okreslenie sie czy marzy Wam sie wspolna przyszlosc przypieczetowana slubem.
Z tego co Ty piszesz , to wnioskuje, ze Jestes spragniona slubu i wspolnej przyszlosci, dlatego tymbardziej zastanawiajace jest to, dlaczego Twoj partner wyraznie sie jeszcze , przynajmniej wstepnie nie okreslil?
Czyzby nie zamierzal w ogole brac pod uwage slubu?
A moze takie zycie bez slubu jest dla niego wygodne i bezproblemowe.
Powiem Ci , ze sporo facetow unika wszelkich rozmow n/t slubu i boi sie panicznie nawet wspominac o tym.
Jedno jest pewne, ze Twoje zachowanie jest naturalne i dazenie do legalizacji zwiazku rowniez.
Natomiast widac , ze Cie to dreczy niesamowicie.
W tej sytuacji zastanawianie sie i szukanie powodow dlaczego nie ma deklaracji slubnej partnera jest bezsensowne , bo Twoje poszukiwania spala na przyslowiowej panewce.
Cos mi nos podpowiada, ze tak latwo nie bedziesz miala z Twoim facetem , bop slub mu zwyczajnie nie lezy i chyba nie ma zamiaru sie wiazac.
Tak niestety moze wygladac Twoja rzeczywistosc.
Dlatego musisz odpowiedziec sobie na pytanie, czy Jestes sklonna zyc z Twoim facetem bez slubu?
Jesli nie, to musisz zdecydowac czy kontnuowanie tego zwiazku ma jakikolwiek sens.
Natomiast jesli zechcesz poznac zdanie Twojego partnera ,,zmus,, go do szczerej rozmowy , bo bez tego
sie nic dalej z Waszym zwiazkiem zrobic nie da.
Twoj przypadek naprawde wymaga sporo rozsadku i rzeczowych rozmow.
Zycze Ci powodzenia i duzo cierpliwosci , a przede wszystkim zrozumienia dlaczego partner nie chce slubu.
Re: co robic??
Probowalam z nim rozmawiac na temat slubu ale zawsze jest odpowiedz"przyjdzie na to czas" i rozmowa konczy sie klotnia bo ja juz nie chce czekac chce wiedziec ze mnie kocha i chce byc ze mna.zaczynam juz szukac problemu w sobie moze to ze mna jest cos nie taka skoro nie chce mnie?
Re: co robic??
Witaj Kari u mnie jest troszkę podobnie, myślę że Twój facet nie jest jeszcze gotowy na to, co nie znaczy że o tym nie myśli, nie myśli o Tobie, o Was, bo na pewno tak jest. Może po prostu się martwi jak temu podoła albo tak jak mój myśli że wszystko bedzie na jego głowie a nie na naszej, nie wiem czemu oni tego nie pojmują że związek to my a nie ja, ty
- Fas_Olka24
- Fajna Kobietka
- Posty: 234
- Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm
Re: co robic??
A może facet po prostu się boi tego, że po ślubie Wasze życie całkowicie sie zmieni? Skoro mówi że "przyjdzie na to czas" to może faktycznie nie jest na to gotowy. Nie wiem ale ja bym nie naciskała tak, bo tym gadaniem tylko go zniechęcasz. Byc może to on sam za jakiś czas powie Ci, że chce ślubu. Ale wywieranie na kimś presji nikomu jeszcze nie wyszło na dobre.
Re: co robic??
Nie wiem czego on mozr sie obawiac? Wszystko nie spadnie na jego glowe bo to ja sie wszystkim zajmuje oplacam rachunki robie zakupy itp.wiec w czym moze tkwic problem?nie moge tego zrozumiec.
Re: co robic??
wiesz Kari ja tego też nie rozumiem, teraz chciałam się umówić z moim G na jakieś spotkanie, basen, cokolwiek i nic z tego, juz też mam dość proponowania a on nic.Powiedział mi tylko że w czwartek lub w piątek, porażka zaczyna mnie to denerwować. I właśnie postanowiłam nie odzywam sie. Powiedziałam mu że jest mi przykro. Jesli on cos zaproponuje też odmówie. Może w końcu trzeba zacząć się o siebie zatroszczyć jak myślisz ? ?
Re: co robic??
Na mojego R takie postepowanie juz nie dziala..coraz czesciej sie zastanawiam jakby to bylo gdybym z nim nie byla? Nawet moja niechec do seksu nic mu nie daje do myslenia.nie wiem juz co powinnam zrobic. Dlaczego faceci staraja sie tylko na poczatku znajomosci jak chcą zaimponować? ?
- Fas_Olka24
- Fajna Kobietka
- Posty: 234
- Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm
Re: co robic??
kari1090 pisze:..coraz czesciej sie zastanawiam jakby to bylo gdybym z nim nie byla?
Dlaczego faceci staraja sie tylko na poczatku znajomosci jak chcą zaimponować? ?
Zastanawiasz się jakby to było, gdybyś z nim nie była ale w międzyczasie naciskasz na ślub. Trochę nie łapię. Dobrze się zastanów bo ślub to poważna sprawa.
Faceci starają się do momentu kiedy już "zdobyli" i wychodzą z założenia, że jak już zdobyli to nie trzeba sie starac. Bo zdobycz jest juz ich.
Re: co robic??
Kocham go ale nie wiem juz co mam myslec? Ja bym chciala slubu ale chuba nie wiec nie wiem czy jest sens aby dalej to ciagnac? Juz sama nie wiem.dlaczego nie da sie zrozumiec postępowania facetów?
Re: co robic??
Nie wiem co Ci doradzic... bo wiesz zastanawia mnie to dlaczego właśnie tak ważne rozmowy doprowadzają do kłótni. Tutaj coś mi jakoś nie pasuje. Zastanawia mnie to i z koleii dziwi. Może spróbuj zadac mu na początek właśnie takie pytanie: Dlaczego się denerwujesz, złaścisz wtedy kiedy ja chcę porozmawiac o nas, o naszej przyszłości? Tutaj musi byc jakas przyczyna. Troszkę Cię rozumiem, i wyobrażam sobie jak się czujesz, bo takie ciągłe NIE, zwyczajnie sprawia przykrośc. U mnie tak jak pisałam wcześniej miałam się nie odzywac, ale mój G zadzwonił za jakieś 3 godz. i przepraszał, chciał przyjechac,ale odmówiłam i dziś i juro, i pojtrze. Był smutny, czułam to w jego głosie. Też się pokłóciłam z Nim, nie to nie była kłótnia, to ja krzyczałam a On dzielnie słuchał, mówił że to chwilowe, (ale tak jes często, że poświęca mi za mało czasu), zobaczymy czy coś się zmieni. Ale powiem Ci że nie czuje że o zmieni, niby słyszę w jego głosie chęc że chce, będzie miał czas, będzie się sarał, ale ja w to nie wierzę.. też tak masz??? Bo mi się wydaje że zbyt częso jestem rzczarowana, smutne to, ale czasem nie potrafię się cieszyc.. a gdy się cieszę to on nie wykazuje radości i takie błędne koło...Ciężko...Dwoje ludzi się kocha, a jest im ciężko....Życzę Ci powodzenia (WAM). Spróbuj ze swoim R porozmawiac...
Re: co robic??
Kinga dziekuje za odpowiedz i doradzenie;-) zawsze myslalam ze w zwiazku to obie osoby staraja sie wzajemnie wspierać, rozumiec i wspolnie rozwiązywać problemy alr jak zycie pokazuje czesto jest tak ze tylko jedna strona sie stara by było dobrze.przytlacza mnie swiadomosc ze to wlasnir ja jestem ta osoba która sie stara by bylo dobrze. Pozdrawiam i życzę szczęścia; -)
Re: co robic??
Nie ma za co. Napisz jak się potoczyła rozmowa i czy jakąś poprawę zauważyłaś. Ja też planuję porozmawiać ale najpierw muszę nad tym pomyśleć. Może po niedzieli coś się wyjaśni. ... Pozdrawiam
-
WeseleZKlasa
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: śr wrz 03, 2014 10:05 am
Re: co robic??
To może być Gamofobia - paniczny lęk przed ślubem 
SPAM
SPAM
Ostatnio zmieniony śr wrz 03, 2014 11:38 am przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: SPAM
Powód: SPAM
Re: co robic??
Jeszcze nie rozmawialam z moim R planuje to zrobic w niedziele bo teraz mam zbyt dużo pracy na głowie. Szczerze mówiąc to nie wiem jak sie zabrać za ta rozmowe bu znowu nie skończyła się klotnia:-/
Re: co robic??
Takie czasy nastały ,że kobety muszą się prosic o pierścionek i ślub...a może zawsze tak było...
Z drugiej strony wyobraź sobie że udało ci się wyprosić zareczyny, dostalaś pierścionek a potem masz to dziwne uczucie że dostalaś dla świętego spokoju
No ale jak nie będziesz męczyć to pewnie nie dostaniesz w ogóle, tak to już z nimi jest 
Z drugiej strony wyobraź sobie że udało ci się wyprosić zareczyny, dostalaś pierścionek a potem masz to dziwne uczucie że dostalaś dla świętego spokoju
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: co robic??
i jak tam ? po Twojej myśli ?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość