jestem zrezygnowana.. rozstaliśmy się pół roku temu.. ja konsekwentnie milczę, on się odzywa raz w miesiącu z pytaniem co słychać.. ma nową pocieszycielkę, a pisze do mnie.. po co? za każdym razem dodaje: przepraszam, wiem że miałem się nie odzywać.
co ja mam o tym myśleć? myślicie, że jest sens mieć chociaż malutką iskierkę nadziei?a kocham go bardzo, bardzo mocno nadal
co myśleć
-
no.nie.wiem
Re: co myśleć
Zapytaj go wprost. Prosto z mostu! Po co pisze? Czego oczekuje? Czy nie uważa, że jego zachowanie w obecnej sytuacji jest troszkę dziwne?
Wiem, że czasem bywa to trudne ale warto rozmawiać ze sobą "wykładając kawę na ławę".
Powodzenia
Wiem, że czasem bywa to trudne ale warto rozmawiać ze sobą "wykładając kawę na ławę".
Powodzenia
-
niezapominaj
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: sob cze 09, 2012 4:27 pm
Re: co myśleć
dzieki
poczekam, aż się kolejny raz odezwie 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość