Zdrada z koleżanką
-
the.last.one
Zdrada z koleżanką
Hej.
Mam pewien problem i mam nadzieję, że udzielające się tutaj kobiety mi pomogą nie linczując.
Otóż w nocy z niedzieli na poniedziałek spotkałem się ze znajomą, którą poznałem w gimnazjum (rok młodsza ode mnie; aktualnie mamy po 20+ lat).
Porozmawialiśmy, wypiliśmy po kilka piw, w trakcie doszło do pocałunku. Przez chwilę nawet pchnęła mnie na łóżko i usiadła okrakiem pytając, czy bym chciał.
Nic poza tym się nie wydarzyło, tylko przy wychodzeniu powiedziałem, że musimy się za niedługo umówić i się napić, na co się zgodziła.
Owa koleżanka jest/była przyjaciółką mojej byłej dziewczyny.
Dodatkowo jest w związku, ale nie przeszkadza jej to w spotkaniach się z innym gościem.
Dzisiaj zaproponowałem jej spotkanie na piątek lub sobotę, na napicie się.
Odpowiedź jaką dostałem: "w piątek chyba nocuję u chłopaka".
Odpisałem więc, że może być zatem sobota.
Jedyne co odpisała, to: "no napiszę Ci".
Teraz moje pytanie. Czy jest jeszcze szansa na spotkanie, czy najzwyczajniej w świecie mnie olewa?
Serdecznie dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Mam pewien problem i mam nadzieję, że udzielające się tutaj kobiety mi pomogą nie linczując.
Otóż w nocy z niedzieli na poniedziałek spotkałem się ze znajomą, którą poznałem w gimnazjum (rok młodsza ode mnie; aktualnie mamy po 20+ lat).
Porozmawialiśmy, wypiliśmy po kilka piw, w trakcie doszło do pocałunku. Przez chwilę nawet pchnęła mnie na łóżko i usiadła okrakiem pytając, czy bym chciał.
Nic poza tym się nie wydarzyło, tylko przy wychodzeniu powiedziałem, że musimy się za niedługo umówić i się napić, na co się zgodziła.
Owa koleżanka jest/była przyjaciółką mojej byłej dziewczyny.
Dodatkowo jest w związku, ale nie przeszkadza jej to w spotkaniach się z innym gościem.
Dzisiaj zaproponowałem jej spotkanie na piątek lub sobotę, na napicie się.
Odpowiedź jaką dostałem: "w piątek chyba nocuję u chłopaka".
Odpisałem więc, że może być zatem sobota.
Jedyne co odpisała, to: "no napiszę Ci".
Teraz moje pytanie. Czy jest jeszcze szansa na spotkanie, czy najzwyczajniej w świecie mnie olewa?
Serdecznie dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Re: Zdrada z koleżanką
Ja również zadam Ci pytania. Liczysz na związek z nią? -ponieważ nie byłabym w stanie wtedy Cię zrozumieć. Jednym słowem nie rozumiałabym po co Ci dziewczyna, która od razu rozkłada przed kimś nogi mając już partnera. Skoro tak postępuje to na pewno postąpiłaby tak z każdym innym. Również z Tobą.
Drugie pytanie -napisałeś w wątku "Zdrada z koleżanką" tzn. że Ty również jesteś w związku? -nie wspomniałeś w każdym razie o innej dziewczynie, więc póki co żadnej zdrady z Twojej strony tu nie widać.
Z tego co opisujesz to ja to widzę w ten sposób, że dziewczyna jest puszczalska i daje Ci do zrozumienia, że ma kogoś ale na zabawę z Tobą może znajdzie czas.
Drugie pytanie -napisałeś w wątku "Zdrada z koleżanką" tzn. że Ty również jesteś w związku? -nie wspomniałeś w każdym razie o innej dziewczynie, więc póki co żadnej zdrady z Twojej strony tu nie widać.
Z tego co opisujesz to ja to widzę w ten sposób, że dziewczyna jest puszczalska i daje Ci do zrozumienia, że ma kogoś ale na zabawę z Tobą może znajdzie czas.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
the.last.one
Re: Zdrada z koleżanką
Nie, na związek nie liczę.
Fakt, niefortunnie nazwałem temat. Nie w związku nie jestem (jak napisałem byłem z jej przyjaciółką). Chodziło mi o zdradę z jej strony.
Może znajdzie czas, czyli jakaś niewielka szansa jest? Czy może jednak zrobiła wszystko 4Fun i teraz mnie najzwyczajniej spławia?
Fakt, niefortunnie nazwałem temat. Nie w związku nie jestem (jak napisałem byłem z jej przyjaciółką). Chodziło mi o zdradę z jej strony.
Może znajdzie czas, czyli jakaś niewielka szansa jest? Czy może jednak zrobiła wszystko 4Fun i teraz mnie najzwyczajniej spławia?
Re: Zdrada z koleżanką
Uważam, że skoro jest taka "otwarta" to możliwe, że znajdzie dla Ciebie czas. Możliwe też, że nie ma zamiaru się rozpisywać w smsach, ponieważ jej chłopak może mieć dostęp do jej telefonu. A zdrada jednak jest ale z jej strony. Ty nie jesteś już z jej przyjaciółką więc jedyną osobą, do której eks mogłaby mieć pretensje to ta dziewczyna.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Zdrada z koleżanką
ja bym sie nie pchała jako trzecia ,
-
AnaStazJa
Re: Zdrada z koleżanką
Ja tak samo bym się nie pchała. Za cholere. Nie rozumiem nawet czemu, by to miało służyć. Ani nie jest to okazja do utworzenia stałego związku (skoro zdradza obecnego partnera z tobą, to jeśli uda wam się zostać parą, prędzej czy później zdradzi i ciebie), ani nie jest to dobry układ na chwilową "zabawę". Jak chcesz się z kimś spotkać to niech to będzie osoba, która nie ma partnera. Chyba, że rujnowanie związków to twoje hobby. Nawet jeśli inicjatywa wychodzi z jej strony to i tak jeśli na nią przystaniesz będziesz winny tak samo jak ona. Także dla czystego sumienia radziłabym ci odpuścić 
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Zdrada z koleżanką
A ja to rozumiem tak: była okazja, piwka, pocałunki gorąca atmosfera i łóżko niemal na wyciągnięcie ręki. Odmówiłeś a ona poczuła się odtrącona i teraz Ciebie też będzie odpychać a jak to się skończy tylko Ty wiesz bo od Ciebie wszystko zależy 
Amantium irae amoris integratio.
Re: Zdrada z koleżanką
Widocznie pasuje mu taki darmowy i niezobowiązujący seks po alkoholu.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
the.last.one
Re: Zdrada z koleżanką
A, nie wspomniałem jeszcze.
Miała okres, dlatego do niczego się nie zabierałem.
Miała okres, dlatego do niczego się nie zabierałem.
-
Basia1994
-
paula
Re: Zdrada z koleżanką
zgadzam się w 100%!!CynamonkaZrodzynkiem pisze:A ja to rozumiem tak: była okazja, piwka, pocałunki gorąca atmosfera i łóżko niemal na wyciągnięcie ręki. Odmówiłeś a ona poczuła się odtrącona i teraz Ciebie też będzie odpychać a jak to się skończy tylko Ty wiesz bo od Ciebie wszystko zależy
Re: Zdrada z koleżanką
Tak myślałam, że chcesz się z nią spotkać tylko po to żeby wykorzystać sytuację, bo alkohol + łatwa dziewczyna =wiadomo co.
Tylko pomyśl za nią, bo widocznie myślenie nie jest jej mocną stroną i się zabezpieczcie, bo po alkoholu później możecie płakać.
Masakra co się dzisiaj dzieje...
Tylko pomyśl za nią, bo widocznie myślenie nie jest jej mocną stroną i się zabezpieczcie, bo po alkoholu później możecie płakać.
Masakra co się dzisiaj dzieje...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
Basia1994
Re: Zdrada z koleżanką
Ludzie chyba nie myślą co tak naprawdę niesie za sobą taka "przygoda "Blackfox pisze:Tak myślałam, że chcesz się z nią spotkać tylko po to żeby wykorzystać sytuację, bo alkohol + łatwa dziewczyna =wiadomo co.
Tylko pomyśl za nią, bo widocznie myślenie nie jest jej mocną stroną i się zabezpieczcie, bo po alkoholu później możecie płakać.
Masakra co się dzisiaj dzieje...

Re: Zdrada z koleżanką
Blackfox pisze:Tak myślałam, że chcesz się z nią spotkać tylko po to żeby wykorzystać sytuację, bo alkohol + łatwa dziewczyna =wiadomo co.
Tylko pomyśl za nią, bo widocznie myślenie nie jest jej mocną stroną i się zabezpieczcie, bo po alkoholu później możecie płakać.
Masakra co się dzisiaj dzieje...
Basia1994 pisze:Ludzie chyba nie myślą co tak naprawdę niesie za sobą taka "przygoda "eh
Oby, bo później jest płacz nad rozlanym mlekiem.the.last.one pisze:Oj myślą, myślą.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
the.last.one
Re: Zdrada z koleżanką
W każdym razie dziękuję za odpowiedzi.
Temat do zamknięcia.
Temat do zamknięcia.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość