co ja zrobiłam ?
co ja zrobiłam ?
Witam Was. Jestem tu nowa i potrzebuje rady. Jakieś dwa lata temu odbywałam praktyki szkolne jednym z hoteli. Ekipa pracowników hotelu była niesamowita, można było o wszystkim porozmawiać. Z jednym nawet nie umawiałam ale nic z tego nie wyszło. Dobrze rozmawiało mi sie z M. Podobał mi się ale nie zbliżałam się zbytnio do niego bo jest 10 lat starsze ode mnie, ma żonę i dwójkę dzieci. Po ślubie jest 7 lat, zawsze mówił, że nie wie jakim cudem tak długo jest po ślubie. Dzieci bardzo kocha. Po ukończonych praktykach od czasu do czasu pisaliśmy na Facebooku - w godzinach nocnych jak jego żona spała a on nie miał co robić. Lubiłam z nim pisać, nawet czasami flirtowaliśmy. Ostatnio umówiliśmy się na kawę - bo czemu i nie ... powspominać stare czasy praktyk. Było miło. Poszliśmy na parking, odprowadził mnie do mojego auta i nie wiem kiedy, nie wiem jak zaczęliśmy się całować. To było niesamowite. Ale on przecież ma żone.. i przede wszystkim na dzieci. Nie chce tego rozbijać. Od tego czasu nie rozmawialiśmy. Jak on pojawia się jako "dostępny" ja od razu znikam. Nie wiem co robić. Pomocy
Re: co ja zrobiłam ?
Zapomnij o nim i mu to powiedz. Tak jak piszesz ma zone, dzieci nie niszcz tego
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: co ja zrobiłam ?
pamietaj kochana na cudzym nieszczęściu swego szczęścia nie zbudujesz
-
paula
Re: co ja zrobiłam ?
prawda jest taka że uciekanie z fb Ci nic nie da, bo jak będzie chciał coś do Ciebie napisać, to nawet jako niedostępna, otrzymasz tą wiadomość tylko w późniejszym czasie ją przeczytasz.
tytuł Twojego postu to "co ja zrobiłam?" hmm.. odpowiedź brzmi: pocałowałaś starszego od siebie, żonatego, mającego dzieci faceta. Czemu to zrobiłaś?
Bo prawda jest taka że niestety ale internet nas zbliża. Możemy gadać z zupełnie obcym człowiekiem przez miesiąc dzień w dzień przez fb, nk, gg i te wszystkie inne komunikatory, potem się z nim umówimy i nagle coś się z nami dzieje że zaczynamy "świrować".
Wiem, bo sama tak miałam z moim narzeczonym. Na początku krótkie wiadomości na nk, potem kilka smsów, potem długie rozmowy na gg aż w końcu wspólna duża impreza i za 10 miesięcy (obecnie znamy się 5 lat, jesteśmy razem 4,5 roku) bierzemy ślub
także dobrze Ci radzę - nie rozwalaj jego małżeństwa i przestań z nim pisać. Bo on może tylko potrzebuje kochanki na kilka upojnych nocy a Ty jako osoba młoda, niedoświadczona będziesz miała wyrzuty sumienia że rozwalasz rodzinę.
tytuł Twojego postu to "co ja zrobiłam?" hmm.. odpowiedź brzmi: pocałowałaś starszego od siebie, żonatego, mającego dzieci faceta. Czemu to zrobiłaś?
Bo prawda jest taka że niestety ale internet nas zbliża. Możemy gadać z zupełnie obcym człowiekiem przez miesiąc dzień w dzień przez fb, nk, gg i te wszystkie inne komunikatory, potem się z nim umówimy i nagle coś się z nami dzieje że zaczynamy "świrować".
Wiem, bo sama tak miałam z moim narzeczonym. Na początku krótkie wiadomości na nk, potem kilka smsów, potem długie rozmowy na gg aż w końcu wspólna duża impreza i za 10 miesięcy (obecnie znamy się 5 lat, jesteśmy razem 4,5 roku) bierzemy ślub
także dobrze Ci radzę - nie rozwalaj jego małżeństwa i przestań z nim pisać. Bo on może tylko potrzebuje kochanki na kilka upojnych nocy a Ty jako osoba młoda, niedoświadczona będziesz miała wyrzuty sumienia że rozwalasz rodzinę.
Re: co ja zrobiłam ?
zawsze ucierpia najbardziej dzieci na takiej rzeczy nie ty nie on i jego żona tylko te małe bezbronne dzieci
Re: co ja zrobiłam ?
Nie Ty powinnas miec wyrzuty sumienia tylko on. Prawda jest taka, ze Ludzie sie zdradzaja, to norma w dzisiejszych czasach.
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
-
paula
Re: co ja zrobiłam ?
Prawda jest taka że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A wina nigdy nie leży po stronie jednej osoby. W tym przypadku może nawet leży po stronie trzech osób?agape84 pisze:Nie Ty powinnas miec wyrzuty sumienia tylko on. Prawda jest taka, ze Ludzie sie zdradzaja, to norma w dzisiejszych czasach.
1. znajomego z którym autorka postu się spotkała i który ją pocałował
2. jego żony która najwidoczniej nie potrafi zainteresować sobą swojego faceta
3. autorki postu która zgodziła się by ten pocałunek miał miejsce.
Ale wiem też jedno - jeśli się nie chce być pocałowanym, to po prostu się odsuwa od takiej osoby nawet jeśli ta już zacznie nas całować, to my możemy ją np. odepchnąć. Także jeśli autorka się zgodziła na pocałunek, to nie można winić tylko jej znajomego.
Re: co ja zrobiłam ?
Autorka postu jest mlodziutka, najpewniej zakochana, zle czuje sie z tym Co sie Stalo, Dlatego ja Po czesci usprawiedliwiam. Jest jednak osoba Wolna. Nikogo nie zdradzila. Natomiast ow Pan, starszy, doswiadczony, uwodzi z premedytacja dziewczyne, mimo, ze ma Zone i dzieci. Wiec to bardziej jego bym za ta sytuacje winila... Ten facet nie z ta to z inna dziewczyna zdradzi Zone, Kawal drania, i tyle. 
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: co ja zrobiłam ?
wiesz jesteś mloda i nie rozbijaj malzenstwa nie niszcz rodziny . bo facet myśli tylko tym co ma w spodniach
Re: co ja zrobiłam ?
Najłatwiej będzie Ci to wszystko ocenić, kiedy spróbujesz postawić się na miejscu jego dzieci. Dlatego, że to one najbardziej na tym ucierpią z tego względu, że są bezbronne, poznają świat i ich wzorce na przyszłość są zależne od tego czego doświadczą i co im zostanie pokazane. Chciałabyś tak jak one?
Możesz również porównać się do jego żony. Podoba Ci się wizja zdradzającego, romansującego w sieci męża?
Bo jego pozycja jest najlepsza. Żonka, dzieci, dom i młoda suczka do pobzykania. A może tylko kilka razy dla zwykłego rozładowania fizycznego?
Ty sama jesteś w tym wszystkim rozbita i pogubiona, dlatego uważam, że miałaś odpowiednie wzorce. Jakie wartości wyniosłaś z domu? Co jest dla Ciebie ważne? Pamiętaj, to co wyniosłaś z domu, to nic innego jak obserwacje z dzieciństwa, więc wracamy z powrotem do jego dzieci....Trafnych decyzji życzę.
Możesz również porównać się do jego żony. Podoba Ci się wizja zdradzającego, romansującego w sieci męża?
Bo jego pozycja jest najlepsza. Żonka, dzieci, dom i młoda suczka do pobzykania. A może tylko kilka razy dla zwykłego rozładowania fizycznego?
Ty sama jesteś w tym wszystkim rozbita i pogubiona, dlatego uważam, że miałaś odpowiednie wzorce. Jakie wartości wyniosłaś z domu? Co jest dla Ciebie ważne? Pamiętaj, to co wyniosłaś z domu, to nic innego jak obserwacje z dzieciństwa, więc wracamy z powrotem do jego dzieci....Trafnych decyzji życzę.
Re: co ja zrobiłam ?
karla_gda pisze:Witam Was. Jestem tu nowa i potrzebuje rady. Jakieś dwa lata temu odbywałam praktyki szkolne jednym z hoteli. Ekipa pracowników hotelu była niesamowita, można było o wszystkim porozmawiać. Z jednym nawet nie umawiałam ale nic z tego nie wyszło. Dobrze rozmawiało mi sie z M. Podobał mi się ale nie zbliżałam się zbytnio do niego bo jest 10 lat starsze ode mnie, ma żonę i dwójkę dzieci. Po ślubie jest 7 lat, zawsze mówił, że nie wie jakim cudem tak długo jest po ślubie. Dzieci bardzo kocha. Po ukończonych praktykach od czasu do czasu pisaliśmy na Facebooku - w godzinach nocnych jak jego żona spała a on nie miał co robić. Lubiłam z nim pisać, nawet czasami flirtowaliśmy. Ostatnio umówiliśmy się na kawę - bo czemu i nie ... powspominać stare czasy praktyk. Było miło. Poszliśmy na parking, odprowadził mnie do mojego auta i nie wiem kiedy, nie wiem jak zaczęliśmy się całować. To było niesamowite. Ale on przecież ma żone.. i przede wszystkim na dzieci. Nie chce tego rozbijać. Od tego czasu nie rozmawialiśmy. Jak on pojawia się jako "dostępny" ja od razu znikam. Nie wiem co robić. Pomocy
Dobrze chociaż, że widzisz swoje złe postępowanie. Pamiętaj, że nie buduje się swojego szczęścia na nieszczęściu innych.On ma nie tylko żonę,ale i dzieci. Co ,mało chodzi po ulicach kawalerów? Nie możesz sobie znaleźć chłopaka bez zobowiązań? Faceci żeby zdobyć to czego chcą zawsze twierdzą, że nie kochają swoich żon,że żyją w separacji,tylko dzieci ich trzymają przy żonie - a to nie prawda,bo zawsze z podkulonym ogonem wracają do swoich żon.Zastanów się co robisz,nie wolno Ci krzywdzić nie tylko żony,ale przede wszystkim dzieci. Ciekawe czy dobrze byś się czuła gdyby inna tak zrobiła Tobie? Przemyśl to.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: co ja zrobiłam ?
kazda z nas bedac mezatka nie chciałaby aby pojawiła się innna kobieta w zyciu meza .
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
