Brak wsparcia partnera w ciąży :(
-
mambeczka
Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Spodziewamy się maleństwa.Jest to moja pierwsza ciąża z dala od bliskich i rodziny skazana tylko wyłącznie na mojego faceta.Od jakiegoś czasu targają mną zmienne odczucia, potrafię godzinami leżeć bez słowa w łóżku patrząc w sufit i nie myśląc o niczym, czuję że czegoś mi brak..partner kompletnie nie interesuje się moim stanem nie wspiera mnie duchowo i nie rozmawia ze mną o ciąży.. o tym co czuję czy czegoś mi brak, czy coś mi dolega.Mówi tylko że wiecznie marudze itd.Smutno mi bardzo bo kocham go i chciałabym żeby był przy mnie i nie pozwolił mi się smucić,zostałam właśnie sama w domu a on nad jeziorem baluje na całego.NIe chce mi się żyć ;((
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Przykre jest, ze faceci tak moga traktowac swoje kobiety.mambeczka pisze:Spodziewamy się maleństwa.Jest to moja pierwsza ciąża z dala od bliskich i rodziny skazana tylko wyłącznie na mojego faceta.Od jakiegoś czasu targają mną zmienne odczucia, potrafię godzinami leżeć bez słowa w łóżku patrząc w sufit i nie myśląc o niczym, czuję że czegoś mi brak..partner kompletnie nie interesuje się moim stanem nie wspiera mnie duchowo i nie rozmawia ze mną o ciąży.. o tym co czuję czy czegoś mi brak, czy coś mi dolega.Mówi tylko że wiecznie marudze itd.Smutno mi bardzo bo kocham go i chciałabym żeby był przy mnie i nie pozwolił mi się smucić,zostałam właśnie sama w domu a on nad jeziorem baluje na całego.NIe chce mi się żyć ;((
To juz kolejny post, w ktorym kobieta pisze, ze partner ma kompletnie w d... swoja dziewczyne.
Ja z kolei ze swoja dziewczyna czasami mam tak, choc bardzo rzadko, ze tez ma stany zwieszenia i sie patrzy w sciane i jest nieswoja, myslami hen, hen daleko a jak sie pytam: co sie dzieje? Odpowiada, ze nic. To tez mnie irytuje... Ale to bardzo rzadko sie zdarza... Kazdy zreszta ma gorsze stany, dlatego tymbardziej nie moge zrozumiec dlaczego Twoj facet nie pyta sie dlaczego masz gorszy nastroj...
Z drugiej strony nie mozesz mu miec za zle, ze wybyl nad jezioro. On tez ma swoje zycie. Nie znam sie na ciazach i obym dlugo nie mial stycznosci ze swoja dziewczyna;) ale moglas przeciez isc z nim...
Moze przytul go, powiedz ze jest kochany , zobacz jak reaguje na takie rzeczy...
-
nina19
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
No nie!NIe wierzę.Facet za chwile ma zostać ojcem a zachowuje się tak nieodpowiedzialnie.On po prostu nie rozumie Ciebie bo być może nie zna się na ciąży jeśli chodzi o "marudzenie",albo nie jest gotów na dziecko i dlatego tak się zachowuje.Musisz mu powiedzieć ,że ciąża to piekny okres w życiu czlowieka ,ale także bardzo trudny i on powinien byc przy Tobie ,bo to wasze wspólne dziecko,które ty nosisz pod sercem.Powiedz mu ,że teraz bardziej potrzebujesz jego wsparcia i że jak jestes jakas nieswoja to niech Cię po prostu przytuli,a nie zostawia samą.Wedlug mnie rozmowa z nim pomoże bo przecież się kochacie i on powinien rozumieć Twoje potrzeby.Powodzenia:)
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Ja jeszcze do slow niny i dla Ciebie jako pocieszenia moge dolozyc, ze podobno wielu Ojcow sie b. zmienia gdy widza wspolnego nowopoczetego dzidziusia... czego Ci zycze, zeby sie zmienil wtedy 
-
nina19
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Zgadzam się z tym:)Ale to i tak nie usprawiedliwia jego zachowania podczas ciąży ..
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Musisz koniecznie mu powiedzieć czego oczekujesz.A może go przestraszyła ta ciąża?Sama nie wiem...Ale gdyby mój mąż tak robił.... oj to by się dowiedział 
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
- stokrotka1011
- Miła Kobietka
- Posty: 59
- Rejestracja: pt sie 03, 2012 12:35 pm
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
To nie jest Facet a tym bardziej ojciec - to świnia.
Jak to tak można kobietę w ciąży samą zostawic a on sobie na całego bawi się.
Nie rozumiem czegoś takiego, współczuję tobie.
W ciąży trzeba więcej uwagi wiem coś o tym.
A on nie ma wyobraźni zakładając, że w ciąży jest różnie raz jest lepiej i jest gorzej, a akurat by było gorzej a ty byś była sama ?
Po takim czymś widac czy mu zależy na Tobie i na Maluszku.
Za kobietę też powinien miec odpowiedzialnośc a tym bardziej że jest już dziecko w drodze.
Nie rozumiem i jakby mi takie coś mój zrobił to bym go zostawiła.
Współczuję i życzę powodzenia Kochana.
Jak to tak można kobietę w ciąży samą zostawic a on sobie na całego bawi się.
Nie rozumiem czegoś takiego, współczuję tobie.
W ciąży trzeba więcej uwagi wiem coś o tym.
A on nie ma wyobraźni zakładając, że w ciąży jest różnie raz jest lepiej i jest gorzej, a akurat by było gorzej a ty byś była sama ?
Po takim czymś widac czy mu zależy na Tobie i na Maluszku.
Za kobietę też powinien miec odpowiedzialnośc a tym bardziej że jest już dziecko w drodze.
Nie rozumiem i jakby mi takie coś mój zrobił to bym go zostawiła.
Współczuję i życzę powodzenia Kochana.
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Ja nie będę go oceniała,doskonale zdaje sobie sprawę iż ciąża to ogromne przeżycie dla obu stron i każdy przechodzi to po swojemu. Mój mąż akurat mnie w ciąży wspierał ale za to ja mimo iż bardzo kocham dzieci mało nie popelnilam największego błędu w życiu. Nie było to nic innego jak strach przed tym czy sobie poradzę w nowej sytuacji.Propunuje ci z nim szczerze porozmawiać i wziasc pod uwagę ze kobiety w ciąży czasami inaczej odbierają emocje , wiem ze nawet małe problemy wyglądają na koniec swiata. Huśtawki nastroju itp. sa na porządku dziennym. Co by nie było głowa do góry ,jaki by sie nie okazał . To i tak niebawem poznasz co znaczy prawdziwa miłość a pewnie i on zakocha sie w malnstwie
Pozdrawiam i trzymam za ciebie kciuki 
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Niestety faceci nie przeżywają tak ciązy jak kobieta która przez 9 miesięcy nosi to maleństwo pod swoim sercem. Oni nie czują ruchów dziecka, nie maja mdłości i zmiennych nastrojów emocjonalnych. Wiem co mówie
Bo jedną ciążę juz przeżyłam, a teraz jestem w 7 miesiącu kolejnej:)
Też wydaje mi sie że mąż się mna nie interesuje, nie dotyka tak często brzuszka jak w pierwszym wypadku, jak płacze z byle powodu to pyta o co znowu chodzi z pretensja w głosie.
A z drugiej strony ciągle jest przy mnie. Razem chodzimy na wszystkie badania, nie pozwala mi nic dzwigac, wszedzie jezdzi i załatwia wszystko za mnie. Spełnia moja zachcianki i przytuli kiedy mam tylko na to ochote, a mi cigale wydaje mi sie ze to mało.
Ale jak piszą poprzedniczki wszystko sie zmienia jak juz maleństwo jest na naszym swiecie...facet ma juz realny dowód swojego ojcostwa i najcześciej dojrzały mężczyzna zakochuje sie w nim bez pamieci.
Też wydaje mi sie że mąż się mna nie interesuje, nie dotyka tak często brzuszka jak w pierwszym wypadku, jak płacze z byle powodu to pyta o co znowu chodzi z pretensja w głosie.
A z drugiej strony ciągle jest przy mnie. Razem chodzimy na wszystkie badania, nie pozwala mi nic dzwigac, wszedzie jezdzi i załatwia wszystko za mnie. Spełnia moja zachcianki i przytuli kiedy mam tylko na to ochote, a mi cigale wydaje mi sie ze to mało.
Ale jak piszą poprzedniczki wszystko sie zmienia jak juz maleństwo jest na naszym swiecie...facet ma juz realny dowód swojego ojcostwa i najcześciej dojrzały mężczyzna zakochuje sie w nim bez pamieci.
-
Barbara Karol
- Miła Kobietka
- Posty: 47
- Rejestracja: wt gru 11, 2012 2:35 pm
Re: Brak wsparcia partnera w ciąży :(
Nie przejmuj się nim. Dla poprawy nastroju idź na zakupy albo do fryzjera. Jeśli możesz sobie na to pozwolić wydaj ogromną sumę pieniędzy z waszego wspólnego konta, maż na pewno oprzytomnieje i zacznie się tobą interesować. Jeśli nie jesteś w tak komfortowej sytuacji, zrób coś dla siebie np. zakup profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji włosów. Mogę ci polecić na prawdę tanie z internetowego sklepu fryzjerskiego. I ciesz się pięknymi włosami, to na pewno, choć w małym stopniu poprawi ci nastrój.mambeczka pisze:Spodziewamy się maleństwa.Jest to moja pierwsza ciąża z dala od bliskich i rodziny skazana tylko wyłącznie na mojego faceta.Od jakiegoś czasu targają mną zmienne odczucia, potrafię godzinami leżeć bez słowa w łóżku patrząc w sufit i nie myśląc o niczym, czuję że czegoś mi brak..partner kompletnie nie interesuje się moim stanem nie wspiera mnie duchowo i nie rozmawia ze mną o ciąży.. o tym co czuję czy czegoś mi brak, czy coś mi dolega.Mówi tylko że wiecznie marudze itd.Smutno mi bardzo bo kocham go i chciałabym żeby był przy mnie i nie pozwolił mi się smucić,zostałam właśnie sama w domu a on nad jeziorem baluje na całego.NIe chce mi się żyć ;((
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

