Brak pozytywnych argumętów,,, a jednak....

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Brak pozytywnych argumętów,,, a jednak....

Post autor: AiShA »

Witajcie

Budujesz z kimś życie, układasz plany na przyszłość i nagle zaczyna się sypać wszystko...
Ja właśnie tak mam...
Facet mówi mi że jestem niby ważna ale dopiero jak go o to pytam,
mówi że nie umie okazywać uczuć, ale każdy miły gest, drobnostki są właśnie pokazaniem że komuś zależy...
Siedząc tak zastanawiam się czy pokazywaniem że Mi na nim zależy tego nie zepsułam.
Nie umiem być obojętna wobec partnera z którym jestem...
Ciągłe samotne wieczory doprowadzaj mnie już do szału, wiem że stać mnie na kogoś kto doceni moje starania moją miłość ale tak ciężko zostawić coś co się tyle czasu budowało.
Każdy dzień spędzony w ścianach mieszkania w którym się przebywało, przedmioty które przywołują wspomnienia...
Pokrzyczała bym ale nie mogę bo mam za cienkie ściany...
Teraz zostało mi poszukać jakiegoś mieszkania w którym zamieszkam...
Wiem że mój związek jest toksyczny i męczy mnie strasznie ale kiedy on jest blisko czuje się szczęśliwa a dobrze wiem że tak przecież nie jest każde jego wyjście daje mi tyle zmartwień i tak wiele do myślenia...
Nie chce się męczyć już, tyle razy miałam nadzieje że to się zmieni że on się zmieni ale te zmiany nie nadeszły.
Nawet obietnic nie potrafi dotrzymać, nie mam już sił tego ciągnąć, tylko czy mam siłę to wszystko zastawić za sobą ?
Nawet nie umiem sama sobie odpowiedzieć :(
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: Brak pozytywnych argumętów,,, a jednak....

Post autor: redorange666 »

Czasami nie bardzo jest o co walczyć. Trzeba to po prostu zakończyć. Powiedzieć sobie dość.
Jak teraz jest tak "radośnie" to za czas jakiś będzie jeszcze "radośniej". Pamiętaj że ludzie się nie zmieniają (chyba że przeżyją traumatyczne zdarzenie które faktycznie potrafi człowieka zmienić) więc jak jest teraz taki kochany...
Obietnice... czasami mówi się wszystko aby mieć święty spokój.
zuzanieduza
Jestem tu nowa :)
Posty: 22
Rejestracja: pt lip 24, 2015 8:48 pm

Re: Brak pozytywnych argumętów,,, a jednak....

Post autor: zuzanieduza »

Toksyczna relacja. Skąd ja to znam. Przede wszystkim nie wierz w to,że on się zmieni. Prosiłaś go raz i obiecywał, a później było tak samo prawda? I znowu go prosiłaś a on znowu obiecywał. I tak w kółko. Posłuchaj. Kiedy mu powiesz,że z nim kończysz on się zmieni. On stanie się czuły,będzie Ci mówił,że jesteś najważniejsza dla niego i on nie wyobraża sobie życia bez Ciebie. Usłyszysz,że Cię kocha i że dziękuje,że pojawiłaś się w jego życiu. Powie że był głupi,że Cię nie doceniał i że teraz do niego to wszystko dotarło. Ale to są tylko SŁOWA! On tak wcale nie myśli ale będzie mówił wszystko co chcesz żebyś z nim została! Zna Twoje słabości i to będzie wykorzystywał,będzie próbował manipulować Tobą. Przede wszystkim:NIE WIERZ W TO CO ON MÓWI. ON SIĘ NIE ZMIENI. Twierdzisz,że kiedy on jest koło Ciebie to czujesz się szczęśliwa..ale powiedz szczerze.. ile razy byłaś szczęśliwa w ciągu całego związku? Kiedy zastanawiasz się czy odejść-nie myśl o dobrych chwilach i słodkich słówkach ale pomyśl o milionach niespełnionych obietnic,przypomnij sobie ile przepłakałaś i przecierpiałaś. Kiedy masz wątpliwości przypomnij sobie KAŻDĄ KRZYWDE jaką Ci wyrządził i przypomnij sobie jak się wtedy czułaś. Bolało bardzo,nie? To teraz odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz sie tak czuć do końca życia. SZCZERZE. Nie oszukuj samej siebie i GO NIE TŁUMACZ. Bo zdrowa relacja polega na wspólnym wspieraniu się,wspólnym dawaniu czegoś od siebie. W zdrowej relacji liczysz się z uczuciami drugiej osoby. A on się z Twoimi nie liczy. Dopóki nie wsłuchasz w siebie,nie odejdziesz. Bo na pewno nie raz oszukiwałaś samą siebie i go tłumaczyłaś. ON SIĘ NIE ZMIENI. To jest chora miłość z jego strony i pomimo obietnic-ON NIE UMIE INACZEJ. Walcz i swoje szczęście. Weź kartkę i podziel ją na pół. Napisz cechy faceta wymarzonego i jego cechy. Sama zobaczysz. Zaufaj mi. Wiem co piszę.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot], ICCrawler - ICjobs i 1 gość