Kolejny zerwany kontakt.
Zawsze daję o jedną szansę za dużo,
zawsze jestem za dobra,
zawsze staram się być wyrozumiała, cierpliwa.
I oto mam swoją dobroć, wyrozumiałość.
Facet z którym się spotykałam stosunkowo od niedawna wykorzystał już kilka szans.
Zawsze widywaliśmy się kiedy jemu odpowiadało, kiedy ja prosiłam to nie, bo już coś wypił, bo ma dużo pracy, bo za zimno.
Wyobrażacie sobie, że ostatnio przyszedł do mnie na następny dzień cisza, zero odzewu. A więc napisałam czy zgubił telefon, albo się bardzo po chorował, bo kiedy dzień wcześniej chciał się spotkać to potrafił napisać o 10 rano..
Hah od łaski pisał codziennie, więc poprosiła czy przyjdzie do mnie, bo się nudzę, dostałam odpowiedź, że wypił, że za zimno.
Aha ok. tylko to nie był pierwszy raz, a czemu ? bo moich próśb się nie spełnia.
Żenujące.
Ok, wykasowałam kolejny już nr faceta ze swojego telefonu.
Akcja: zapominanie i nie odpisywanie na smsy.
Nie zasługuje na mnie, prawda ?
Poradzę sobie sama
Ktoś był w takiej sytuacji ?
czemu faceci są tacy głupi i beznadziejni ??