Alkohol a partnerstwo

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
bartek
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: pn sie 13, 2012 2:01 pm

Alkohol a partnerstwo

Post autor: bartek »

wybrałem ten dział bo nic innego mi nie pasowało. mam pytanie jaki wy kobiety macie stosunek do alkoholu w każdym aspekcie? ja ogolnie nie pije wogole bo nie lubie poprostu. czy mam to traktowac jak cos czego mam sie wtydzic?moja narzeczona akceptuje to ale nie wiem czy do konca ze wstyd w towarzystwie itd. rozwińcie moja mysl ścisle do pytan. ;)
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: Tinuviel »

Ja marzę by mój mężczyzna nie pił ;-) Tzn niestety - u niego to już uzależnienie...

Ale co do alkoholu to uważam, że to nic złego. Ale no właśnie - z umiarem. Jeżeli jest to uzależnienie to w dłuższej perspektywie psuje wszystkie relacje międzyludzkie. Ja lubię wypić wino/whiskey/tequile/piwo. Ale w granicach rozsądku ;-) Wiadomo - zdarzają się okazje do wypicia więcej (od czasu do czasu). Grunt to kontrolować i pić tylko dla smaku.
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
bartek
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: pn sie 13, 2012 2:01 pm

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: bartek »

ja ogólnie tez nic nie mam przeciwko piciu ale w umiarze jakims. a ze ja nie pije to czasami wyalienowany sie czuje a mam 23 lata. powod do wstydu?
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: Tinuviel »

Moim zdaniem to powód do dumy a nie do wstydu... Nie patrz, że rówieśnicy piją. Ważne jest to co lubisz i to co masz w głowie ;-) To nic wstydliwego, że po prostu nie lubisz alkoholu. Jeżeli Twojej narzeczonej to przeszkadza to świadczy tylko o jej ograniczeniach...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
nina19

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: nina19 »

bartek pisze:wybrałem ten dział bo nic innego mi nie pasowało. mam pytanie jaki wy kobiety macie stosunek do alkoholu w każdym aspekcie? ja ogolnie nie pije wogole bo nie lubie poprostu. czy mam to traktowac jak cos czego mam sie wtydzic?moja narzeczona akceptuje to ale nie wiem czy do konca ze wstyd w towarzystwie itd. rozwińcie moja mysl ścisle do pytan. ;)
Wiesz co? Wstydzić to byś się mógł jak byś był alkoholikiem.
Mój chlopak nim jest, co prawda zaczął się leczyć, ale ile wcześniej przy tym zranił ludzi (w tym mnie ) i ile najadł się wstydu ( czego mi też nie oszczędził ), to już kalkulator by nie wyliczył.
Ja o wiele bardziej wolałabym, żeby mój chłopak był abstynentem wtórnym, niż to co było, ale może uda mu się już nigdy alkoholu nie wziąć do buzi.
Na razie to radzili mu się przenieść na redsy, żeby traktował alkohol inaczej tzn. jako smakołyk, a nie środek odurzający.

Tak więc uważam, że jak pić, to albo z umiarem ( nie doprowadzać się do pijaństwa ) , albo wcale. Alkohol jest dla ludzi z rozumem, a nie dla takich co to najpierw robią, potem myślą, lub wcale nie myślą.

Także ciesz się tym i bądź dumny. Twoja dziewczyna również powinna być z Ciebie dumna.
Jeżeli dla niej to wstyd, to ciekawe co by powiedziała, jak byś chodził od krawężnika do krawężnika środkiem miasta z piwem w ręku.
Awatar użytkownika
Lidka
Miła Kobietka
Posty: 73
Rejestracja: pn sie 06, 2012 9:45 am

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: Lidka »

Bartek - wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem! Picie alkoholu regularne często się kończy alkoholizmem o różnym nasileniu.
oOosylwiaoOo

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: oOosylwiaoOo »

Moim zdaniem nie masz czego się wstydzić:) Brawo, że masz taką silną wolę:) Takich facetów powinno być więcej:)
Awatar użytkownika
lokowka
Fajna Kobietka
Posty: 143
Rejestracja: czw maja 17, 2012 11:09 am

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: lokowka »

Mój facet też nie przepada za alkoholem i bardzo się z tego cieszę, bo nie muszę się martwić, kiedy wychodzi gdzieś beze mnie :)
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: mycha25 »

Czego Ty się chłopaku wstydzisz?Tego że nie upijasz się do nieprzytomności,nie robisz głupot po pijaku a po imprezie pamiętasz wszystko?Nie zwracaj uwagi na innych.To jest Twoje życie i Twoja sprawa jak je przeżyjesz.Nie trzeba się nachlać żeby coś komuś udowodnić.Fajnie że znasz umiar i tego się trzymaj ;)
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: Alkohol a partnerstwo

Post autor: Masjaa »

Ja też nie przepadam za alkoholem i ogólnie prawie nie piję, tylko okazjonalnie. Uważam za żenujące opowieści ile to kot wypił i ile wyrzygał potem.... faktycznie powód do dumy. niestety w naszym społeczeństwie jak ktoś nie pije od razu są podejrzenia dlaczego i jest traktowany jak dziwoląg... nienawidzę jak ktoś mnie namawia do picia i oczekuje tłumaczeń dlaczego nie... ja tam do zabawy nie potrzebuję się ubzdryngolić i imponują mi ludzie co potrafią sobie odmówić kiedy trzeba a nie biją rekordy w piciu. tak więc Bartku nie ma co się martwić tylko cieszyć, że nie dołączyłeś do zalkoholizowanego społeczeństwa ;)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość