Napisze z grubsza o co mi chodzi
Moj mąz jest instruktorem nauki jazdy KAT B. I rok temu poznał 6lat młodszą ode mnie dziewczyne. Prawdopodobnie sie w sobie zakochali i żyją razem...ale osobno bo on do dziś z nami mieszka, śpimy w jednym łóżku, wyjeżdzamy do moich rodziców itp. nie podoba mi sie taki układ ale narazie nie pracuje wiec musze sie wstrzym,ac ze zmianą życia..
Ale chodzi mi o to żeby jakoś uprzykszać im zycie tylko nie wiem jak. żeby nawet doprowadzić do tego że ona nie zniesie mojego (marudzenia) i go zostawi, a ja pojde od wrzesnia do pracy wyprowadze sie a on bedzie sam.
pomóżcie mi kobitki
Jeszcze jedna sprawa... Kocham go ale jeszcze bardziej nienawidze wiec chce mu zniszczyc zycie tak jak on zrobil to mi
