agresywny facet

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Awatar użytkownika
TuszNaRzęsach
Jestem tu nowa :)
Posty: 21
Rejestracja: wt kwie 29, 2014 3:52 pm

Re: agresywny facet

Post autor: TuszNaRzęsach »

Z tego co piszesz wywnioskowalam, ze jestes bardzo inteligentna i ambitna kobietka :) Nie zasluzylas na takie traktowanie. Bardzo dobrze, ze podjelas decyzje o odejsciu. Tez kiedys bylam w zwiazku, gdzie facet mnie obijal, jednak u mnie konczylo sie na ogromnych siniakach i szfach :) dzis potrafie sie z tego smiac, byla to moja pierwsza, szczeniacka milosc. Dziekuje Bogu, ze mialam wtedy przy sobie bliskich, ktorzy sila wyrwali mnie z tego toksycznego 'g*wna'...przepraszam za slowo, ale nie da sie tej relacji nazwac 'zwiazkiem'. Moze zapros przyjaciolke? Zrobcie sobie babski wieczor, winko, jakis dobry film? Moze to dziecinne, ale jesli nie chcesz o tym z nikim rozmawiac- zacznij spisywac swoje mysli. Taki mini pamietniczek tego co czujesz... Kiedys na teapii polecil mi to psycholog. Raz w tygodniu przeczytaj wpisy i zastanow sie, jakie zmiany w tobie zachodza :) zeby sobie pomoc- musisz sie najpierw zrozumiec ;*
Kobiecie łatwiej jest przyznać, że nie ma racji gdy ją ma niż gdy jej nie ma.
(Marylin Monroe)
Kolorysia
Miła Kobietka
Posty: 30
Rejestracja: śr kwie 23, 2014 9:10 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Kolorysia »

Moja Droga "Tusz na Rzęsach",

dziękuję za odpowiedź. Ładnie to napisałaś. Ja też kilak siniaków miałam, a do tego rozwalone sprzęty domowe. Chyba lepiej mi być samej...
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Kolorysia
Miła Kobietka
Posty: 30
Rejestracja: śr kwie 23, 2014 9:10 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Kolorysia »

I muszę coś dopisać...

Wczoraj zadzwoniło moje "kochanie" i ja wpuściłam go do domu. Ale nie myślcie sobie, że dla swoich celów. Miał zabrać swoje rzeczy, które u mnie zostawił i chciał pogadać. Wpuściłam go i zaczęło się. Znów zostałam zwyzywana i znów splunął na mnie.
Wpierw płakałam i miałam spazmy, zaczął ze mnie drwić. Wtedy coś we mnie pękło.
Krzyczałam strasznie,chyba pierwszy raz tak bardzo. Pierwszy raz miałam tyle siły. Wzięłam telefon i wybrałam numer na policję. On był w szoku. Jest bardzo dużym mężczyzną, waży ok. 100 kg, ma prawie 2 metry wzrostu. Ja jestem drobna, ważę 55 kg... I wygoniłam go, przegoniłam go nareszcie...Zaczął coś gadać, że mnie kocha. To było tak żałosne... Tak strasznie mi było żal, ale samej siebie, że ja mu dałam ponad rok swojego życia i on mnie tym karmił... Jak można bić kogoś, napluć na niego i mówić, że się go kocha.

Tak patrzyłam na niego i zrozumiałam, że to jest gnój. Przepraszam Was wszystkich Czytających za to słowo, ale w stosunku do niego to i tak eufemizm jest, i tak zbyt delikatne... To jest gnój, który nigdy nie wejdzie już do mojego domu.
Tak bardzo mi tu kibicujecie, że musiałam opisać tę sytuację. Może była ona potrzebna.... Taka kropka nad i.
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Tygrys »

sama widzisz, że facet nie był wart Ciebie.
Najważniejsze, że znalazłaś siły, żeby go "pogonić" i uwolniłaś się od niego.
Teraz już będzie lepiej :) Powodzenia:)
Kolorysia
Miła Kobietka
Posty: 30
Rejestracja: śr kwie 23, 2014 9:10 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Kolorysia »

Dzięki, Tygrys :) Wiem o tym. I to słowo jest bardzo adekwatne "pogonić".

Pozdrawiam Cię serdecznie i miłego weekendu życzę :) Pozdrawiam zresztą Wszystkich Czytających :)
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: agresywny facet

Post autor: Hadassa »

No i gratuluję ;) najważniejsze że pokazałaś mu że jednak masz siłę ;)
i nie pozwolisz siebie tak traktowac :D
GRATULUJĘ !!! :)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kolorysia
Miła Kobietka
Posty: 30
Rejestracja: śr kwie 23, 2014 9:10 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Kolorysia »

Tak, mam siłę. Wzięłam się w garść. A najśmieszniejsze (najsmutniejsze?), że całą noc przychodziły sms-y z zapewnieniami o jego miłości. Ja już jednakże jestem bardzo daleko psychicznie. Nie ma we mnie żadnego wahania... Nic. Teraz jestem już tylko JA i moje potrzeby, a on się w nich nie mieści :)
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Tygrys »

i bardzo dobrze - tak trzymaj :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: agresywny facet

Post autor: Hadassa »

Głowa do góry ;) i do przodu :D
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: agresywny facet

Post autor: Astra »

Kolorysia pisze:Tak, mam siłę. Wzięłam się w garść. A najśmieszniejsze (najsmutniejsze?), że całą noc przychodziły sms-y z zapewnieniami o jego miłości. Ja już jednakże jestem bardzo daleko psychicznie. Nie ma we mnie żadnego wahania... Nic. Teraz jestem już tylko JA i moje potrzeby, a on się w nich nie mieści :)
:) Czyli Kolorysiu , jednym slowem wyszlas na tzw prosta.
Dzielna z Ciebie kobietka. :)
Kolorysia
Miła Kobietka
Posty: 30
Rejestracja: śr kwie 23, 2014 9:10 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Kolorysia »

Dziękuję, Dziewczyny i Chłopaki za wsparcie.
Wszystko się jakoś układa. I nawet zaczynam być szczęśliwa. nawet nie wiedziałam, że to tak szybko się stanie :)
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Jamelia »

Gratulacje ! :D Szybko sie stalo, bo nie dopuscilaś do tego by sie uzaleznić... mało osób wie ze będąc w toksycznym związku ,mozna sie bardziej przywiązac do takiej osoby i nie potrafic od niej odejść, a wszystko przez to ze powoli traci sie poczucie wlasnej wartości i czlowiek sam sobie zaczyna wmawiac że i tak nic lepszego w zyciu go nie spotka, ze zasłuzyl na to co ma...
Całe szczęście że sie w porę ogarnęłaś kochana . Jestem z ciebie dumna :)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Angelika68
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: czw maja 22, 2014 8:09 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Angelika68 »

Gdy płaczesz wieczorem przypomnij sobie poczucie upokorzenia, gdy napluł ci w twarz.
Nie wracaj do niego, nigdy. Facet, który tak zaczyna nie poprawi się już sam z siebie. Skoro odchodzisz, a na nim nie zrobiło to na tyle dużego wrażenia by przestać to daj sobie spokój.
Jesteś wykształcona, na pewno atrakcyjna więc jestem pewna, że znajdziesz kogoś kto będzie cię szanował. Pół światu tego kwiatu więc głowa do góry! :)
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: agresywny facet

Post autor: Astra »

A ja tak gwoli ciekawosci chce zapytac ,jak Kolorysiu radzisz sobie?
To juz troche czasu uplynelo wiec napewno nabralas ogromnego dystansu do tego
co Cie spotkalo i czego smaku doswiadczylas. :)
Kolorysia
Miła Kobietka
Posty: 30
Rejestracja: śr kwie 23, 2014 9:10 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Kolorysia »

Droga Astra, Drogie Forumowiczki i Forumowicze,
wiem, że ten mój post moze zabrzmieć niewiarygodnie. Oczywiście, nie wróciłam do tego gnoja (przepraszam za określenie, ale jest ono jedynym właściwym określeniem tego człowieka), choć on wydzwanial, błagał i prosił o przebaczenie. Wiem, że już na nastepny dzień znów byłabym: "szmatławcem i dziwką" itp.
Bardzo szybko poznałam kogoś - aż jestem zdziwiona, ponieważ wcześniej, przed tym toksycznym związkiem byłam długo, długo sama. A teraz poznałam czułego mężczyznę, bardzo opiekuńczego, ciekawego mnie, który chce spędzać ze mną każdą chwilę. Ma do mnie duży szacunek i ogromną tkliwość. Przede mna jednakże długa droga, ponieważ ciężko mi po tym wszystkim zaufać i dać sie ponieść szczęściu. Ale teraz jest mi tak dobrze, jestem naprawdę spełniona. Chodzę na randki, dostaję kwiaty Oboje dużo pracujemy, ale czas, który mamy dla siebie, staramy sie wykorzystać maksymalnie. Oboje jesteśmy po przejściach.... Dziękuję Wszystkim, którzy odpowiedzieli na mój wątek i wspierali mnie w tych starsznych chwilach. DZIĘKUJĘ :)
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Tygrys »

To nic dziwnego, że po poprzednim związku jesteś ostrożna, nieufna.
Najważniejsze, że Ci się układa, i abyś byłą szczęśliwa :)
Powodzenia :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: agresywny facet

Post autor: Hadassa »

To teraz pozostaje nam tylko życzyć wszystkiego dobrego i szczęścia w miłości ;)
oby się ułożyło jak najlepiej ;)
i zaglądaj do nas czasem ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: agresywny facet

Post autor: AiShA »

Głowa do góry nie każdy facet jest taki sam..
Po własnych doświadczeniach, powinnam już nigdy nie spojrzeć na mężczyznę...
A jednak zakochałam się, i jestem szczęśliwa :happy

I choć wiadomo że same czasem popełniamy błędy to kochany facet potrafi nam je wybaczyć bo nikt nie jest idealny.
Życzę szczęści i powodzenia :) :kiss2
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Malenka2128
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: pn cze 30, 2014 2:12 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Malenka2128 »

Hejka:) miałam podobną stuację lecz nie do końca.Otóz mój były naduzywał alkoholu byliśmy zaręczeni wiele razy obiecał że skończy z alkoholem a ja czekałam niecałe 5lat na zmianę....w końcu rozstałam się boli i wiem co czujesz ale ani Ty ani ja nie zasługujemy na takie postępowanie

Dziewczyny może wyrazicie swoje zdanie poniewaz jestem tu nowa.Po fatalnm związku spotykam sie z pewnym chłopakiem. Najpierw spacer, pózniej kolejne spotkanie,wczoraj razem spotkaliśmy się u Jego znajomych. Zastanawim sie czy Jemu zalezy i czy traktuje te znajomosc powaznie a sama się boję zapytać. Co robić?:
Ostatnio zmieniony pn cze 30, 2014 7:10 pm przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: łączenie postów
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: agresywny facet

Post autor: AiShA »

Malenka2128

Każda z nas na pewno przeszła niejedno z partnerem który obecnie zwany jest "BYŁYM"
ale jeżeli nie spróbujesz na nowo nie będziesz szczęśliwa.
Myślę że powinnaś dać mu szansę nie wymagaj od razu od niego wy mówił Ci o uczuciach
daj mu się poznać i Ty poznaj jego bardziej.
Za jakiś czas sama się przekonasz czy jest wart Twoich uczuć i zainteresowania.
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Malenka2128
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: pn cze 30, 2014 2:12 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Malenka2128 »

AiSha


Dzieki za radę poprostu nie chcę się angażować i znowu kończyć rozstaniem...a może powinnam trochę czasu odpocząć od związku. Ponieważ czy dobre jest kończenie jednego związku a zaczynanie nowego? hmm...
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: agresywny facet

Post autor: AiShA »

Z jednej strony tak bo jest to zakończenie cierpienia które było i próba nowego zaangażowania ale z drugiej są obawy i strach przed rozczarowaniem.
Ale jak nie spróbujesz to się nie przekonasz czy robisz dobrze.
Myślę że jak nie bedziesz się z niczym spieszyć i poznacie się lepiej to będzie dobrze.
Sama też tak zrobiła po jednym zwiazku cierpiała i poznałam faceta miał na mnie dobry wpływ był miły mogłam z nim o wszystkim pogadać, ale długo nie mogłam zebrać się na spotkanie z nim pierwszy raz spotkaliśmy się dopiero po pól roku momo że dzililo nas zaledwie 20km.
I nie żałuję poświęconego mu każdego czasu wolnego jaki mislam.
Nie powinno się żałować podejmowanych decyzji bo przecież każda podejmujemy sami nawet jeśli jest w niej coś złego lub coś dobrego to sa nasze decyzje.
Trzeba wierzyć w to ze to może to że to może właśnie ten odpowiedni mężczyzna nawet jeśli coś kiedyś pójdzie nie tak jednak warto wspominać że są w związku i te dobre chwile które też zostają w pamieci.
Więc życzę Ci byś spróbowała i na początek nie myślałam o tym że może źle robisz bo jak tak będziemy myśleć to zawsze bedziemy przeciwne a może tp akurat będzie szczęście które może nas ominąć.
Ciesz się szczęściem a z czasem będziecie rozmawiać o u czuciach i wszystkiego się dowiesz ale też uważaj na to by sama za bardzo odrazu się nie zaangażować na maksa zęby znów nie cierpieć bardziej i patrz na to jaki jest jak Cię traktuje żebyś czuła się szczęśliwa i doceniana, facet który nie będzie Cię szanować nie jest wart kobiecego uczucia :*
Pozdrawiam :)
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Jamelia »

Może i przeplaczesz wiele nocy spedzonych w samotności, ale miej na uwadze że będąc z nim i tak bys te noce przeplakała bo by cie zwyzywał i ropaczałabys nad tym... z dwojga zlego uz na pewno lepsze plakanie od tak po prostu że sama sie jest a nie ze cie ktos zeszmacił...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: agresywny facet

Post autor: Hadassa »

a ja bym pozwoliła się rozwinąć sytuacji..
Nie szkodzi przecież sę z kimś spotykać..
a nie musisz się od razu angazować
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Malenka2128
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: pn cze 30, 2014 2:12 pm

Re: agresywny facet

Post autor: Malenka2128 »

Dzięki Kochane za radę:***M kobiety najlepiej się rozumiemy :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość