agresywny facet
Re: agresywny facet
Tak, zgadzam sie z powyższym. Czasem trzeba po prostu płynąć. Mnie też zeszmacił straszny człowiek, ale teraz mam tyle tkliwości, tak wspaniałe randki, tak cudowne wieczory... I to wszystko rozwija się powoli, spokojnie... z szacunkiem dla obu stron 
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Re: agresywny facet
Jeszcze raz ja... po takim czasie... Kochane Forumowiczki, jesli tkwicie w związkach z agresorami, zróbcie coś z tym.... Ja dzięki Wam znalazłam w sobie tę siłę. Teraz mam kochanego, czułego, ale przy tym bardzo męskiego mężczyznę....
Może któraś z Was ma podobne doświadczenia?
Może któraś z Was ma podobne doświadczenia?
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość