Życie na pokaz?

Życiowy dział, nasze sprawy i problemy dnia codziennego.
ODPOWIEDZ
Jagoda31
Miła Kobietka
Posty: 67
Rejestracja: śr paź 16, 2013 8:27 am

Życie na pokaz?

Post autor: Jagoda31 »

Czy również macie wśród swojej rodziny oraz znajomych, którzy uwielbiają żyć na pokaz?
Dobre samochody, kosmetyki....
Takie jest rodzeństwo mojego męża. Bardzo ich lubimy ale pewne zachowania są mi obce. Dodam,że oni zarabiają bardzo dobrze, my również ( taka trochę wyższa klasa średnia w PL) ale my w przeciwieństwie do nich odkładamy.
Oni prawie nic bo po co ? Skoro i tak zarobią?
Mąż kupił sobie telefon za 700 zł to jego brat twierdzi,że kiepski bo powinien sobie kupić taki jak on, Samsunga za 2500.
Rozmawiam z żoną brata, chwalę jej torebkę Michaela Korsa a ta do mnie,że mi również taką kupi jak będzie widziała w sklepie to jej najwyżej oddam .
Siostra brata dziwiła się,że nie chcę kupić perfum za 500 zł, które spodobały nam się ostatnio jak byłyśmy na zakupach.
Teraz chcą lecieć wszyscy razem na Dominikanę... My raczej sobie odpuścimy ale w ich oczach to jakieś dziady ostatnie jesteśmy.
Awatar użytkownika
Kinga88
Super Gaduła
Posty: 1209
Rejestracja: wt wrz 02, 2014 10:28 am

Re: Życie na pokaz?

Post autor: Kinga88 »

Wg mnie trochę na pokaz. Każdy ma inne cele i priorytety. Nie przejmuj się nimi
Awatar użytkownika
oleandra
Miła Kobietka
Posty: 75
Rejestracja: pn gru 22, 2014 2:45 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: oleandra »

Takie bezmyślna rozrzutność nie popłaca. Zawsze w życiu noga może się powinąć i co wtedy?
http://signum.healthcare/ - prywatna opieka medyczna
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Życie na pokaz?

Post autor: Astra »

Ja powiem tak.
Kazdy czlowiek zyje tak jak mu na to pozwala jego sytuacja materialna.
Jesli kogos stac na rozrzutnosc ,w ocenie ludzi ktorzy nie maja pieniedzy ,to jest to wylacznie ich wybor.
I wlasciwie nikomu nic do tego.
Zawsze ludzie z zasobnym portfelem budzili i budza mieszane uczucia innych, rowniez zazdrosci.
Najczesciej jest to krytykowanie i nawet doszukiwanie sie czegos niestosownego w wydawaniu wlasnych
pieniedzy na rzeczy , zdaniem tych ktorzy takich pieniedzy nie maja , zbedne i nawet niepotrzebne.
I chyba tylko na tej podstawie mowia o kims takim ,ze zyje wylacznie na pokaz, chociaz to moim zdaniem nie ma nic wspolnego z imponowaniem pieniedzmi otoczeniu.
Przeciez jesli kogos stac to kupuje samochod np za 500 tys zlp i co?
Oczywiscie komentarz bedzie ciagle ten sam , a mianowicie , ze ten ktos zyje na pokaz i drazni tych ktorzy
maja dziurawe i puste kieszenie.
Taka jest rzeczywistosc, choc brutalna a nawet okrutna to jednak rzeczywistosc. :pisze:
mokli84
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: ndz sty 11, 2015 5:52 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: mokli84 »

jeśli kogoś stać i tak się zachowuje to jego tylko sprawa, ważne jest aby żyć tak aby móc sobie spojrzeć w oczy w lustrze, a cała reszta to tylko dodatek :) nie ma się co przejmować
kaludiab
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: ndz sty 11, 2015 6:08 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: kaludiab »

życie na pokaz tak naprawdę dotyczy i przejmują się nim tylko Ci, którzy tak żyją, dla mnie zawsze było dość oczywiste, że żeby coś mieć, to trzeba ciężko na to pracować, a jak ktoś sobie już zapracował, to niech wydaje na co chce
Jagoda31
Miła Kobietka
Posty: 67
Rejestracja: śr paź 16, 2013 8:27 am

Re: Życie na pokaz?

Post autor: Jagoda31 »

Astra chyba nie zrozumiałaś tutaj mojego postu :)
Razem z mężem zarabiamy bardzo dobrze i z racji tego nie mamy podstaw do zazdrości. Bo jeśli byśmy chcieli to byśmy sobie to kupili. Byłoby nas stać. Jesli bylibyśmy biedni to faktycznie można byłoby tak napisać ale tak nie jest.
Dziwi mnie jednak to,że ktoś wydaje wszystko co zarabia. Nic nie oszczędza. Nawet tych 100 zł miesięcznie. Taka jest właśnie rodzina mojego męża.
Zastanawia mnie co mają w głowie? Czy nie boją się tak żyć z dnia na dzień?
W zeszłym roku brat męża kupił sobie nowy Volkswagen Passat. Z salonu. Obecnie razem z kredytem na mieszkanie, kredytem za samochód ( bo nie kupił go za gotówkę) ma ponad 6 tys. miesięcznych zobowiązań. Sam ujął : nie będzie byle gratem jeździł bo wstyd.
Mnie by to przerażało. Nie wiem jak Was. Wyobraźcie sobie - kilka tysięcy miesięcznie kredytu na głowie !
Zarobki aktualnie mają niższe od nas. Dla nas to za drogo ale dla nich już nie bo przecież można wziąć kredycik ;) Bank da.
Kiedyś rozmawialiśmy z nimi o tym. Padło pytanie. A co jeśli stracą pracę? Co będzie?
Wiecie co odpowiedzieli ? Pożyczymy od Was bo Wy macie pieniądze :)
Awatar użytkownika
kusicielka
Extra Kobietka
Posty: 306
Rejestracja: pn mar 11, 2013 5:05 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: kusicielka »

to się nazywa zycie ponad stan! Niestety odkad są karty kredytowe itp. bardoz popularne na świecie - nie tylko w Polsce. Właściwie wszystko przyszło do nas po 89 roku... Stąd kryzys i całe to piekło ekonomiczne.
Mnie by to przerażało. Nie wiem jak Was. Wyobraźcie sobie - kilka tysięcy miesięcznie kredytu na głowie !
Zarobki aktualnie mają niższe od nas. Dla nas to za drogo ale dla nich już nie bo przecież można wziąć kredycik ;) Bank da.
Kiedyś rozmawialiśmy z nimi o tym. Padło pytanie. A co jeśli stracą pracę? Co będzie?
Wiecie co odpowiedzieli ? Pożyczymy od Was bo Wy macie pieniądze :)
Dokładnie! Ja nie mam żadnego kredytu, nikomu nic nie wiszę - najwyzej za piwo raz na pól roku, ale to odmienne stany świadomości ;)
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Życie na pokaz?

Post autor: Astra »

Jagoda31 pisze:Astra chyba nie zrozumiałaś tutaj mojego postu :)
Razem z mężem zarabiamy bardzo dobrze i z racji tego nie mamy podstaw do zazdrości. Bo jeśli byśmy chcieli to byśmy sobie to kupili. Byłoby nas stać. Jesli bylibyśmy biedni to faktycznie można byłoby tak napisać ale tak nie jest.
Dziwi mnie jednak to,że ktoś wydaje wszystko co zarabia. Nic nie oszczędza. Nawet tych 100 zł miesięcznie. Taka jest właśnie rodzina mojego męża.
Zastanawia mnie co mają w głowie? Czy nie boją się tak żyć z dnia na dzień?
W zeszłym roku brat męża kupił sobie nowy Volkswagen Passat. Z salonu. Obecnie razem z kredytem na mieszkanie, kredytem za samochód ( bo nie kupił go za gotówkę) ma ponad 6 tys. miesięcznych zobowiązań. Sam ujął : nie będzie byle gratem jeździł bo wstyd.
Mnie by to przerażało. Nie wiem jak Was. Wyobraźcie sobie - kilka tysięcy miesięcznie kredytu na głowie !
Zarobki aktualnie mają niższe od nas. Dla nas to za drogo ale dla nich już nie bo przecież można wziąć kredycik ;) Bank da.
Kiedyś rozmawialiśmy z nimi o tym. Padło pytanie. A co jeśli stracą pracę? Co będzie?
Wiecie co odpowiedzieli ? Pożyczymy od Was bo Wy macie pieniądze :)
Zrozumialam , zrozumialam o co Ci chodzi i co zaprzata Twoja uwage.
Dlatego prosze , przeczytaj moja wypowiedz ze zrozumieniem , bo nie bardzo chcialabym sie jeszcze raz powtarzac piszac.
Dodam tylko, ze To jak ktos inny zyje i jak uklada swoje zycie zazwyczaj nie powinno zaprzatac niczyjej glowy, nawet jesli ten ktos nad ktorego finansami sie zastanawiamy ,jest czescia naszej rodziny.
Bo to jest zawsze sprawa bezposrednio dotyczaca tylko osob zainteresowanych .
No chyba, ze siedza u nas w przyslowiowej kieszeni.
Ale to juz bylaby inna sytuacja.
To tak gwoli wyjasnienia. :)
patrycjagliwa
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr lut 11, 2015 3:32 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: patrycjagliwa »

Zdarzają się takie osoby - staram się jednak nimi nie przejmować nawet jak podtykają swoje drogie rzeczy pod mój nos :)
http://www.husqvarna-viking.pl/
Awatar użytkownika
Lulusiowa
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: czw lut 05, 2015 11:57 am

Re: Życie na pokaz?

Post autor: Lulusiowa »

Tacy ludzie się zdarzają i to nie tylko w przypadku gdy ma się wysokie zarobki, ale nawet gdy ich nie ma. Taki był mój mąż. Twierdził że skoro są kredyty to trzeba z nich korzystać. I przyszedł moment gdy jeden kredyt spłacał drugim. Wszystko jest ok dopóki się ma czy je spłacać. Niestety Jagoda31 nie zmienisz podejście rodzeństwa męża. Pozostaje mieć nadzieje, że nie stracą pracy i będą spokojnie mogli dalej tak żyć.
mokli84
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: ndz sty 11, 2015 5:52 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: mokli84 »

calkiem niezle ;p ale ja na drzewo bym pogonila we lbach sie przewraca
kaludiab
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: ndz sty 11, 2015 6:08 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: kaludiab »

jak straca robote to niech sami sie bujaja skoro taka decyzje podjeli, ahhh niekotrzy ludzie sa zalosni!
lenka09
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: wt mar 03, 2015 11:23 am

Re: Życie na pokaz?

Post autor: lenka09 »

Ja mieszkam w Krakowie, jestem po studiach, pracuję i mam niezłe mieszkanie
luxhome wynajem mieszkań kraków
dancia24
Jestem tu nowa :)
Posty: 16
Rejestracja: śr mar 11, 2015 9:52 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: dancia24 »

Wiesz trochę na pokaz, chociaż zależy czy ich na to stać? znam ludzi którzy wzięli kredyt żeby kupić dobry samochód ciuchy kosmetyki on ma zegarek za 10 tyś ona pierścionek za 1000 zł, zarabiają 4 tyś oboje, w domu szału niema raz sąsiadka pod słyszała rozmowę że zkąd wezmą na opłaty kredyt 1200 zł opłaty 1000 zł reszta jedzenie i paliwo. Oni są z tych ludzi zastaw się a postaw.Ja żyje na takim poziomie na jaki mnie stać buty mam po 2 lata ciuchy tak samo, i pomagam z koleżankami dwom znajomym biednym.A są ludzie naprawdę bogaci to mają samochody domy itp.
esme
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr mar 11, 2015 11:46 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: esme »

A nie zastanawiasz się czasem skąd bierze się taka postawa? Czy społeczeństwo samo nie wymusza konsumpcyjnego życia, przecież jak masz to jesteś kimś.
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Życie na pokaz?

Post autor: BlackWolf »

Wydaje mi się, że to nie życie na pokaz a bardziej rozrzutność.
Nie potrafią odkładać pieniędzy, bo wolą wydawać na wszystkie swoje zachcianki. To jest coś innego niż lansowanie się drogimi rzeczami.
Poza tym fakt, faktem - kto jak żyje nie powinno nikogo interesować.
Mają pieniądze, stać ich na to, niech sobie kupią nawet i jacht i połowe Bałkanów.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość