związek z żonatym facetem
- saweczka25
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: wt paź 09, 2012 3:32 pm
Re: związek z żonatym facetem
Takie związki nigdy nie kończą się dobrze. Na początku jest miło i fajnie, ale ciągłe tajemnice i wzajemne kłamstwa w końcu prowadzą do prawdy. A wtedy są tylko żale, pretensje i wzajemne obwinianie się.
sport i rekreacja
-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
Hehe, pamiętaj, żeby najpierw zabić swojego "świętego" facetaCube pisze:Wcale mi Ciebie nie szkoda, gdyby chodziło o mojego faceta bym Cie chyba zabiła !!
Dziękuję za życzenia, uważaj lepiej, żebyś Ty nie była zdradzanąCube pisze:Fajnie byś się czuła gdyby Twój mąż Cię zdradzał..chyba nie, może w przyszłości to Ty będziesz ta zdradzaną ??.
Ja nie robie nic, to on za mną latał, a teraz co zrobi, to jego sprawa. Dałam spokój już dawno.Cube pisze: A teraz wstań z tego łóżka i zacznij żyć , a jemu daj już spokój
Liczę na to, że w końcu, kiedyś przestanę kochać tego drania ...Blanka07 pisze:i jaka decyzja?wciaz liczysz ze bedziesz jego kochanka?
Re: związek z żonatym facetem
W życiu nic nie da się przewidzieć... łatwo jest kogoś krytykować i osądzać. ja Ciebie rozumiem, sama byłam w chorym związku co prawda nie z żonatym ale rozwodnikiem i to 12 lat starszym ode mnie... wcześniej nawet przez myśl by mi nie przeszło że uwikłam się w taką relację. Moje motto nigdy nie mów nigdy .... co mogę Ci poradzić. Nie ma sensu kontynuowanie znajomości i rozpamiętywanie tego choć wiem że ciężko... nie daj mu się. było minęło... teraz wyciągnij wnioski na przyszłość
szkoda że nie masz z kim o tym pogadać bo rozmowa dużo daje....
-
wiktoria26
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: czw paź 11, 2012 2:21 pm
Re: związek z żonatym facetem
Miałam możliwość wejść w taki związek, no ale ostatecznie odpuściłam. A wszystko za sprawą przyjaciółki z pracy, która w takim związku jest od ponad pół roku. Niby jakieś tam uczucie jest, ale widzę jak co chwilę przychodzi przybita, nieraz nawet płacze, bo on znowu wybiera żonę (z którą niby już od dawna planuje rozwód) a nie ją. Rola takiej zabawki na chwilę, gdy żona akurat zajęta lub potrzeba odskoczni, to jednak nie dla mnie.
-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
Praca z nim mnie wykańcza, uwierzcie mi, że gdybym miała możliwość już dawno bym ją zmieniła.
Ja nie wiem co mam robić, próbuję zachowywać się normalnie, udawać, ze nic się nie stało, tak jak on to robi, ale widzę, że on uważa, że mnie to chyba naprawdę nie boli, skoro nawet się nie obraziłam, dziewczyny, bo ja się nawet na niego nie obraziłam, jestem beznadziejna po prostu ...
Co ja mam zrobić, nie odpowiadać mu na pytania jak będzie do mnie mówił? Nie odbierać telefonu jak bedzie dzwonił? Teraz? Tak nagle? Nie wiem co mam robić.'
To poczucie upokorzenia tak mnie przytłacza, że nie mam siły wykonywać podstawowych czynności ...
Psychicznie jestem rozwalona na drobne kawałeczki .... Jak mam się posklejać, proszę podpowiedzcie mi coś ...
Dokładnie nie mam z kim o tym pogadać i czuję, że zaraz oszaleję.Masjaa pisze:Nie ma sensu kontynuowanie znajomości i rozpamiętywanie tego choć wiem że ciężko... nie daj mu się. było minęło... teraz wyciągnij wnioski na przyszłośćszkoda że nie masz z kim o tym pogadać bo rozmowa dużo daje....
Ja nie wiem co mam robić, próbuję zachowywać się normalnie, udawać, ze nic się nie stało, tak jak on to robi, ale widzę, że on uważa, że mnie to chyba naprawdę nie boli, skoro nawet się nie obraziłam, dziewczyny, bo ja się nawet na niego nie obraziłam, jestem beznadziejna po prostu ...
Co ja mam zrobić, nie odpowiadać mu na pytania jak będzie do mnie mówił? Nie odbierać telefonu jak bedzie dzwonił? Teraz? Tak nagle? Nie wiem co mam robić.'
To poczucie upokorzenia tak mnie przytłacza, że nie mam siły wykonywać podstawowych czynności ...
Psychicznie jestem rozwalona na drobne kawałeczki .... Jak mam się posklejać, proszę podpowiedzcie mi coś ...
Re: związek z żonatym facetem
Moim zdaniem doskonale wiedziałas w co sie pakujesz,widzę ze nie przyjmujesz do siebie słów krytyki masz do tego prawo wykońu jesteś dorosła i doskonale wiesz do czego brniesz zdajesz sobie sprawę w co sie wpakowalas . Nie powiem ci zostaw go,czy nie.
Tamto małżeństwo i tak już jest fikcja a ty kolejna zabawka partnera.
Nie zrozum mnie złe bo gardze facetami co zostawiają swoje rodziny dla często chwilowego zauroczenia ale nawet w przyrodzie pies nie weźmie jak suka nie da.
Tamto małżeństwo i tak już jest fikcja a ty kolejna zabawka partnera.
Nie zrozum mnie złe bo gardze facetami co zostawiają swoje rodziny dla często chwilowego zauroczenia ale nawet w przyrodzie pies nie weźmie jak suka nie da.
-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
Widzisz nie rozumiesz, że ja tu nie jestem po to, żeby mnie chwalić czy krytykować. Nie pomoże mi to w żaden sposób i ani nie cofnie czasu, ani nie da możliwości naprawienia błędu. Takie osądzanie, to tzw. "płakanie nad rozlanym mlekiem". Trudno stało się! I czy to była moja wina, jego wina czy niczyja wina... jakie to ma znaczenie? Razem popełniliśmy błąd i ja osobiście uważam, że to nasza wspólna wina.Armigor pisze:Moim zdaniem doskonale wiedziałas w co sie pakujesz,widzę ze nie przyjmujesz do siebie słów krytyki masz do tego prawo wykońu jesteś dorosła i doskonale wiesz do czego brniesz zdajesz sobie sprawę w co sie wpakowalas . Nie powiem ci zostaw go,czy nie.
Tamto małżeństwo i tak już jest fikcja a ty kolejna zabawka partnera.
Nie zrozum mnie złe bo gardze facetami co zostawiają swoje rodziny dla często chwilowego zauroczenia ale nawet w przyrodzie pies nie weźmie jak suka nie da.
To tak jakby mówić cierpiącemu alkoholikowi - sam tego chciałeś, mogłeś nie pić, przecież wiedziałeś do czego to może doprowadzić. Czy to go uleczy? Nie! Jemu trzeba udzielić konkretnej pomocy, trzeba go podnieść i sprawić, zeby uwierzył w siebie i na nowo odnalazł sens życia na trzeźwo.
I ja też po to tu jestem, żeby znaleźć w życzliwych osobach wsparcie, bo to, ze popełniłam błąd to ja wiem, ale nie mogę tego cofnąć, nie mogę cofnąć czasu!!!
A co do psa, suki i dawania... To ja przede wszystkim dałam mu Miłość, Przyjaźń i wsparcie, a seks był uzupełnieniem tego wszystkiego.
I tym sposobem wpadłam w pułapkę emocjonalną, kto nie był w takiej sytuacji, to nie zrozumie jak to jest. I jedyne, co będzie mógł napisać w takiej sytuacji, to kolejne bezsensowne oskarżenia i szukanie winowajcy ... - bo to przecież najważniejsze i jedynie słuszne ... ehh...
Re: związek z żonatym facetem
Skoro porownujesz swoją osobę do alkoholika to chyba nisko upadłas z ta różnica ze alkoholizm to choroba nie słyszałam o chorobie poszukiwania szczęścia w rozbijaniu związków Tak jak pisałam nie pochwalam twojego zachowania. Co do tego ze ludzie nie wiedza jak to jest - prawda , bo sie w to nie pakują ,sama nie jednokrotnie miałam propozycje skoku w bok ale jakoś z tego nie skorzystalam. Wchodzenie w bagno nie jest w moim stylu w jedym bagnie zniszcze szpilki a w drugim rodzine na obu mi zależy. Więc nie wymagaj wyrozumiałości od mojej osoby.
-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
Tak, nisko upadłam, dlatego tu jestem, bo nie potrafię sobie poradzić. Pisałam parę razy, że psychicznie jestem totalnie rozbita.Armigor pisze:Skoro porownujesz swoją osobę do alkoholika to chyba nisko upadłas z ta różnica ze alkoholizm to choroba nie słyszałam o chorobie poszukiwania szczęścia w rozbijaniu związków
A porównanie do alkoholizmu jest trafne, ponieważ ja też uważam się za osobe uzależnioną, ale psychicznie i emocjonalnie od "niego" i od tego związku. I tak jak alkoholik świadomy swojej choroby zdaje sobie sprawę z tego, że źle robi nadal pijąc, tak i ja zdaję sobie sprawę.
No właśnie nie wiedzą, bo w tym nie siedzą, ale jak już się w coś wpakują - z różnych powodów, o których nie ma sensu tutaj teraz pisać, to wtedy zaczynają rozumieć. Super, że jesteś święta i nie zbłądziłaś - gratuluję.Armigor pisze: Co do tego ze ludzie nie wiedza jak to jest - prawda , bo sie w to nie pakują ,sama nie jednokrotnie miałam propozycje skoku w bok ale jakoś z tego nie skorzystalam.
Też tak mówiłam i myślałam, dopóki nie podeszłam za blisko, wpadłam i się utopiłam.Armigor pisze:Wchodzenie w bagno nie jest w moim stylu
Nie wymagam wyrozumiałości od Twojej osoby.Armigor pisze:Więc nie wymagaj wyrozumiałości od mojej osoby.
Re: związek z żonatym facetem
Jest różnica miedzy alkoholikiem a tobą alkoholik nigdy sie nie przyzna ze jest alkoholikiem
Jak już dojdzie do momentu ze sie przyznaje wtedy już jest abstynentem i po alkohol nie sięga . Bawi mnie ze nazywasz mnie święta twoja ironia jest płytka wiesz nawet osoba przestrzegajaca dekalogu nie jest święta więc i mi duuuuuuzo brakuje.
Pojedz nie możesz sobie znaleść innego chłopaka ? Ten już przecież ci pokazał do czego jest zdolny ,nawet jeżeli zostawił by żonę albo żona by go wyrzuciła i przyszedł by do ciebie, jaka masz pewność ze ciebie nie skrzywdzi tak samo jak swoją obecna żonę? Nie rozumiem dziewczyn co ganiaja za chłopakami. Dziewczyno wejść sie w garść tego kwiatu jest pól światu
Jak już dojdzie do momentu ze sie przyznaje wtedy już jest abstynentem i po alkohol nie sięga . Bawi mnie ze nazywasz mnie święta twoja ironia jest płytka wiesz nawet osoba przestrzegajaca dekalogu nie jest święta więc i mi duuuuuuzo brakuje.
Pojedz nie możesz sobie znaleść innego chłopaka ? Ten już przecież ci pokazał do czego jest zdolny ,nawet jeżeli zostawił by żonę albo żona by go wyrzuciła i przyszedł by do ciebie, jaka masz pewność ze ciebie nie skrzywdzi tak samo jak swoją obecna żonę? Nie rozumiem dziewczyn co ganiaja za chłopakami. Dziewczyno wejść sie w garść tego kwiatu jest pól światu
-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
Mogę znaleźć sobie innego, ale najpierw muszę wyleczyć się z tego. Inaczej żaden związek się nie uda. Gdybym go nie widywała, to byłoby dużo łatwiej,a tak to codziennie rozdrapuję ranę na nowo ... ehh ... masakra ...
Re: związek z żonatym facetem
Cos w tym jest co piszesz jednak mając nowa miłość nie zwracała byś już na niego swojej uwagi.On pewnie wie jakie masz do niego podejście a życia sobie nie warto marnować .
Postarają sie nie zwracać na niego uwagi wyszukać sobie czego w nim ne lubisz jakoś to będzie
Postarają sie nie zwracać na niego uwagi wyszukać sobie czego w nim ne lubisz jakoś to będzie
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: związek z żonatym facetem
W takie zwiazki niewarto sie pakowac
Re: związek z żonatym facetem
[quote="Armigor"]Jest różnica miedzy alkoholikiem a tobą alkoholik nigdy sie nie przyzna ze jest alkoholikiem
Jak już dojdzie do momentu ze sie przyznaje wtedy już jest abstynentem i po alkohol nie sięga
NIEPRAWDA!!! Alkoholikiem jest się na całe życie! to że nie pije nie znaczy że już przestał nim być. A poza tym to nie jest tak że alkoholik nigdy się nie przyznaje do swojej choroby. To niby kto się leczy na terapiach AA ?? w każdej terapii pierwszy podstawowy krok to przyznanie się do problemu. Nie rozumiem jak można komuś coś udowadniać jak się nie ma fachowej wiedzy na dany temat
Jak już dojdzie do momentu ze sie przyznaje wtedy już jest abstynentem i po alkohol nie sięga
NIEPRAWDA!!! Alkoholikiem jest się na całe życie! to że nie pije nie znaczy że już przestał nim być. A poza tym to nie jest tak że alkoholik nigdy się nie przyznaje do swojej choroby. To niby kto się leczy na terapiach AA ?? w każdej terapii pierwszy podstawowy krok to przyznanie się do problemu. Nie rozumiem jak można komuś coś udowadniać jak się nie ma fachowej wiedzy na dany temat
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: związek z żonatym facetem
co do alkoholizmu to sa na własne zyczenie takimi ludzmi nie zal mi ich . kazdy ma wybor , kazdy ma własna wole i wie co robi
Re: związek z żonatym facetem
Masjaa pisze:Armigor pisze:Jest różnica miedzy alkoholikiem a tobą alkoholik nigdy sie nie przyzna ze jest alkoholikiem
Jak już dojdzie do momentu ze sie przyznaje wtedy już jest abstynentem i po alkohol nie sięga
NIEPRAWDA!!! Alkoholikiem jest się na całe życie! to że nie pije nie znaczy że już przestał nim być. A poza tym to nie jest tak że alkoholik nigdy się nie przyznaje do swojej choroby. To niby kto się leczy na terapiach AA ?? w każdej terapii pierwszy podstawowy krok to przyznanie się do problemu. Nie rozumiem jak można komuś coś udowadniać jak się nie ma fachowej wiedzy na dany temat
Specjalnie napisałam w ten sposób ,to prawda alkoholikiem jest sie całe zycie w różnicy do dziewczyny zakladajacej post ona nie musi całe zycie byc ofiara ślepej miłości ze tak to powiem i to ona porownala sie do alkoholika niewidze sensu szykanowania dziewczyny jeżeli stara sie poukładać sobie zycie od nowa wracając do alkoholikow poto są terapie żeby chory zrozumiał ze jest chory a co z tym zrobi to jego wybór i tak sie składa ze na forum nie są sami specjaliści i każdy ma prawo do wypowiedzenia swojego zdania super iż jesteś jasnowidzem i wiesz kim jestem z wykształcenia
Re: związek z żonatym facetem
A co mnie Twoje wykształcenie .... ustosunkowałam się do wypowiedzi w końcu to forum nieprawdaż
nie podoba się Twój problem 
Re: związek z żonatym facetem
Masjaa pisze:A co mnie Twoje wykształcenie .... ustosunkowałam się do wypowiedzi w końcu to forum nieprawdażnie podoba się Twój problem
Ha ha ha alez oczywiście , pisz co ci żywnie do głowy przyjdzie

-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: związek z żonatym facetem
tak kazdy ma prawo wypowiedziec swoje zdanie a nie musi sie ono komus podobac
-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
Przegrałam po raz kolejny.... Poszłam z nim do łóżka... Udowodniłam sobie i jemu moją słabość, naiwność i głupotę... ://
Re: związek z żonatym facetem
Skoro lubisz rozbijać rodziny , Twoja du.a twoja sprawa 

-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
Wow, cóż za błyskotliwy komentarzArmigor pisze:Skoro lubisz rozbijać rodziny , Twoja du.a twoja sprawa
Re: związek z żonatym facetem
@dorotka83 nie czytałem całości, ale trafiłaś na fiuta, który skrzywdził swoja rodzinę i krzywdzi Ciebie. Uzależniłaś się od tej miernoty i tu jest problem. Najgorsze jest to, że doskonale zdajesz sobie sprawę, że robisz źle i dalej to robisz, gdyby nie to, że go kochasz, to zalatywało by mi to klasycznym masochizmem.
Zmień pracę, to na początek. Potem będzie trudniej, znacznie trudniej.
Zmień pracę, to na początek. Potem będzie trudniej, znacznie trudniej.
Auto zostaw odstaw na www.parkingokecie24.pl i możesz lecieć na wczasy.
Re: związek z żonatym facetem
Jak dla mnie to bez sensu... po co rozbijać małżeństwo? Dobrze byś się z tym czuła?
Ekskluzywny portal z randkami dla dorosłych: http://www.igraszka.pl - Zapraszam!
-
dorotka83
Re: związek z żonatym facetem
No właśnie - uzależniłam się i to bardzo. Wiem, że aby zerwać z nałogiem trzeba zerwać kontakt z "narkotykiem". Problem w tym, że pracy zmienić nie mogę - na prawdę nie mogę. On też. W najlepszym układzie widuję go tylko 2razy w tygodniu, ale dla mnie to i tak za dużo.Kostek pisze:@dorotka83 nie czytałem całości, ale trafiłaś na fiuta, który skrzywdził swoja rodzinę i krzywdzi Ciebie. Uzależniłaś się od tej miernoty i tu jest problem. Najgorsze jest to, że doskonale zdajesz sobie sprawę, że robisz źle i dalej to robisz, gdyby nie to, że go kochasz, to zalatywało by mi to klasycznym masochizmem.
Zmień pracę, to na początek. Potem będzie trudniej, znacznie trudniej.
On zdaje sobie sprawę z mojego "uzależnienia". Uwierzcie mi, że gdyby to było takie proste to już dawno bym z tym skończyła. Jestem na siebie tak zła, że robię z siebie idiotkę....
Nie wiem jednak jak mogę wyjść z tego "nałogu"...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 1 gość