Na kolejnym spotkaniu koleżanka powiedzala, ze jacys tam znajomi sa rozczarowani, ze nas zwiazek na fb nie jest prawdziwy. Nic nie powiedzialam, on tez nie skomentowal. Cwile potem wyszlismy z knajpy i wracalismy i powiedzialam mu czy wie dlaczego to zrobilam, a ten ze wlasnie nie wie. Wiec mu powiedzialam, bo byles niezadowolony, niep odobalo ci sie to. A on mi wtedy odpowiedzial ,ze ludzie go zaczeli pytac i wkurzalo go to ,ze na fb jestesmy oznaczeni a w rzeczywistosci jest inaczej.Nic na to nie odpowiedzialam, potem dopytywal jak to ukrylam (nie powiedzialam mu ze calkowicie usunęlam) ze on tego nie ma, ze mu sie nie wyswietla a sprawdzal. Po czym dodal, ze chyba nie zna funkcji na fb.
I zglupwialam powiem wam moje drogie, bo zrobilam przeciez cos co chcial. Musial sie tlumaczyc, wkurzalo go to, to usunelam i myslalam ,ze tego chce.
Nie rozumiem go
Ja mysle, ze chyba dobrze zrobilam ,ze usunelam ten status...
