Zimno...

Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mechaniczka92
Miła Kobietka
Posty: 84
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 4:07 pm

Zimno...

Post autor: mechaniczka92 »

Czy to normalne, że jestem w związku z facetem o 13 lat starszym... i dalej nie wiem co to gra wstępna?
Ogranicza się to u nas do włożenia ręki w majtki, kilku (jego) brutalnych ruchach i słowach "właź", po czym ciągnie mnie na siebie (a ja na górze nie lubię być).
Czy to normalne, że on woli bym zaspokajała go ręką? I ciągnie moją głowę do dołu, bo chce "loda"?
...
Czy to normalne, że leżę obok niego nago, a on nie chce mnie wziąć?
Na przykład wczoraj: zmienił pozycję, pół minuty był na górze "co ty gadasz?! jesteś jakaś wariatka! z piętnaście minut byłem na górze!" ... :(
To jakiś koszmar... Szukam winy u siebie. Wiem, jestem gruba. Pytam go "nie pociągam cię?" słyszę znowu "głupia jesteś".
Zero spontanu... Mam 21 lat i muszę prosić się o seks, a do mojego łóżka wkradła się rutyna...

W dodatku przez cały miesiąc kończył zgodnie we mnie. Zawsze uciekał... Oznajmiłam mu, że mogę być w ciąży. Usłyszałam, że to moja wina bo ja tego chciałam... Jestem załamana. Nie wiem co robić.
Mogę jeszcze dziś spakować się i uciec do rodzinnego domu, lub trwać w tym i jechać z nim do domu do Belgii...
Tak z innej beczki...
On jest ... szowinistą. Według niego powinnam tylko stać przy garnkach a on może leżeć na łóżku i oglądać TV cały dzień i pić piwo, albo spotykać się z kolegami...
Kocham go... Ale on nie ma o niczym pojęcia, jest ciemny, głupi, pusty... Walczę z nim ale się nie da!
Co robić? :(
Oh, I could write a milion stories,
Tales of love, and hate, and pain,
And my fears would truly frighten,
Any ordinary man...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Zimno...

Post autor: Hadassa »

Wiesz na pewno to nie jest wg mnie normalne, bo to jednak seks to zaspokajanie potrzeby obu partnerów...
Próbowalaś z nim rozmawiać, jakoś zachęcić do dłuższej gry wstepnej ??

A dwa... jaki gólnie jest w całym związku, czy potrficie rozmawiać??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
mechaniczka92
Miła Kobietka
Posty: 84
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 4:07 pm

Re: Zimno...

Post autor: mechaniczka92 »

Niby potrafimy, ale to zależy od jego dnia. On jest alkoholikiem. Ostatnio doszliśmy do porozumienia, powiedziałam mu, że nie lubię, nie życzę sobie takich zachowań i klepania mnie po tyłku bo "wszystkie to lubią", że nie jestem wszystkie, zresztą wiele kobiet tego nie lubi...
Nie wiem, powoli z nim dochodzę do jakiegoś porozumienia, ale też jestem nerwowa, krzyczę, tłukę go... masakra.
Oh, I could write a milion stories,
Tales of love, and hate, and pain,
And my fears would truly frighten,
Any ordinary man...
Awatar użytkownika
drobna
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn wrz 02, 2013 3:07 pm

Re: Zimno...

Post autor: drobna »

Tłuczesz go? :)
Buduje swoje życie na miłości fundamencie.
jolaniebieska
Jestem tu nowa :)
Posty: 23
Rejestracja: czw gru 19, 2013 3:47 pm

Re: Zimno...

Post autor: jolaniebieska »

Partner alkoholik, tłuczesz go - to niezbyt zdrowy związek, trąci o co najmniej lekką patologię...
Uwaga TOPPrzeprowadzki będzie show
Awatar użytkownika
Paolcia
Gadatliwa Kobietka
Posty: 581
Rejestracja: sob mar 15, 2014 8:05 pm

Re: Zimno...

Post autor: Paolcia »

Jestem w szoku,kurcze dziewczyno musisz się obudzić,ja bym dnia nie wytrzymała z takim chłopem,zrób coś w końcu dla siebie i nie bądź niewolnicą .
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Zimno...

Post autor: elzbieta45 »

wiesz Mechaniczka . Ja radziłabym Ci abys go zostawiła i odeszła . ten związek niema szans . Alkoholiz to dno .
A tusza tu niema nic do tego . Każdy ma swe wartości i . Ludzie o troszkę zaokrąglonych kształtach tez znajduja swoje szczęście swoja miłość i zasługują na nia .
A jak będziesz tkwic w taki związku jak ten to zawsze będziesz winic siebie
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Zimno...

Post autor: Madlen »

Ja uważam, że facet po prostu jest za wygodny i przede wszystkim stawia na swoje potrzeby, omijając Twoje szerokim łukiem..
To jemu ma być dobrze i to Ty masz o to zadbać, przecież Go kochasz, a On doskonale wie jak to wykorzystać..

Poza tym jak to Go tłuczesz?? Myślisz, że to przyniesie zamierzony efekt??
Przecież On ma już 34 lata, nie zmienisz Go..

Zastanów się czy jesteś w stanie całkowicie poświęcić się takiemu facetowi, facetowi przy którym nie będziesz mogła czuć stabilności, bezpieczeństwa, nie zaspokoi Cię bo ważniejsze jest to czego on pragnie..

Czy to twój pierwszy partner??
Awatar użytkownika
kusicielka
Extra Kobietka
Posty: 306
Rejestracja: pn mar 11, 2013 5:05 pm

Re: Zimno...

Post autor: kusicielka »

Madlen zadala słuszne pytanie - kwestie co jets normalne w tych sprawach trudno wyznaczyć, choć są próby - polecam ksiażke Chuć.
Co do Twojego partnera - nie widzę nadziei...
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Zimno...

Post autor: Astra »

Sceny jak z koszmarnego filmu.
Mysle , ze zdajesz sobie sprawe z tego co dzieje sie wokol Ciebie i , ze jest to
nienormalna sytuacja ktora naprawde wymagaszybkiego uporzadkowania.
Oczywiscie pod warunkiem , ze Ty sama tego chcesz a nie tylko o tym mowisz.
Na dluzsza mete nie da sie tak zyc , a jak widac z Twojego opisu na jakiekolwiek
zmiany sie w tym lodowatym ukladzie nie zanosi.
Zupelnie Ciebie nie rozumiem , skoro on jest bylejaki w lozku, skoro Cie nie zadawala, pije i jest alkoholikiem to ja sie pytam Ciebie dlaczego tkwisz w tym zimnie jak to okreslilas i na dokladke mowisz , ze go kochasz.
Musisz sie na cos zdecydowac , albo odchodzisz i zmieniasz swoje zycie zapominajac o koszmarze, albo tkwisz w tej matni i stajesz sie taka sama jak Twoj pachnacy alkoholem przyjaciel.
Pamietaj, ze wraz z wiekiem zaprzesytanie seksu calkowicie a i w pyszczka tez przylozy Ci nie raz, ublizajac i ponizajac.
Jak masz tego swiadomosc to bodz dalej u jego boku i oblizuj sie smakiem zycia w milosci i szacunku gdzie Twoja pulchniejsza sylwetka bedzie super atutem dla kogos kto da Ci szczescie i bezpieczenstwo .
Poki co obecny partner procz frustracji i smutku nic Ci nie jest w stanie zapewnic.
PS. Jesli cos Cie urazilo w moim komentarzu to lacze przeprosiny. :roll:
natalkaDawidka
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 8:41 pm

Re: Zimno...

Post autor: natalkaDawidka »

Zostawić, a co? Uciekaj od tego dupka i to ekspresowo. On Cię nawet nie lubi, co tu mówić o miłości. Traktuje Cię jak śmiecia, sorry, ale tak to widzę.
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Zimno...

Post autor: Astra »

natalkaDawidka pisze:Zostawić, a co? Uciekaj od tego dupka i to ekspresowo. On Cię nawet nie lubi, co tu mówić o miłości. Traktuje Cię jak śmiecia, sorry, ale tak to widzę.
Szczerze mowiac to masz wlasnie gotowa recepte na uwolnienie sie od tego
destrukcyjnego ukladu.
Ale zadna z nas nie podejmie za Ciebie decyzji .
Musisz to zrobic sama i musisz byc pewna , ze tego po prostu chcesz. :roll:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość