Zdrada :(
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Zdrada :(
wiesz dalas sie złapac na piekne słowka a potem urazona bo pozucił . tak niestety niektorzy robia bo to nie jest dobry partner na zycie ten ktory zdradza , bo jesli zdradził raz moze zdazyc sie kolejny .
ale piwo sie wylalo nie da czasu sie cofnac wiec sama musisz je wypic . mozesz mu powiedziec i jak wybaczy zyc szczesliwie dalej , mozesz tez juz nic niemowic ale zyc z ciezkim swym sumieniem . sama musisz podjac te decezje .
cieszymy sie , ze napisałas tu wyzalilas zrzucilas ciezar z serca .
powodzenia
ale piwo sie wylalo nie da czasu sie cofnac wiec sama musisz je wypic . mozesz mu powiedziec i jak wybaczy zyc szczesliwie dalej , mozesz tez juz nic niemowic ale zyc z ciezkim swym sumieniem . sama musisz podjac te decezje .
cieszymy sie , ze napisałas tu wyzalilas zrzucilas ciezar z serca .
powodzenia
Re: Zdrada :(
Prosze cie.Facet ktory nie szanuje swojej kobiety sam jest sobie winien.nie psój sobie zycia,jesli się zmienil i traktuje cie z szacunkiem to super,Twoja tajemnica niech TWOJA pozostanie.Jesli dalej cie zle traktuje,odejdz od niego.Kobiety szanujmy sie,pryznanie sie do zdrady nie naprawi zwiazku.Faceci sa zbyt zacofani,niestety...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Zdrada :(
Ty postąpiłaś niemądrze, bo jeśli facet zdradzi raz-zrobi to po raz kolejny nie ma sie co oszukiwac. Natomiast nie rozumiem, dlaczego zamiast pogadac ze swoim facetem o tym ze jest ci zle, ewentualnie odejsc i probowac ulozyc sobie zycie samej z dzieckiem, od razu zwiazalas sie (psychicznie) z innym facetem.
Re: Zdrada :(
...
Ostatnio zmieniony śr mar 20, 2013 8:47 pm przez kropecka, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Zdrada :(
Zrobiłaś co zrobiłaś. Na pewno nie jedna w takiej sytuacji postąpiłaby podobnie. Jeśli mężczyzna zachowuje się w ten sposób, nie szanuje tego co ma i kogo ma, ubliża non stop, wyżywa się psychicznie na partnerce, nie okazuje uczuć a rozmowa z nim nie odnosi żadnych skutków to nie dziwię Ci się, że uciekłaś od tego wszystkiego. Tylko, że faktycznie to głupia droga, bo mogłaś odejść od obecnego a później nikogo nie raniąc, mogłaś zrobić jak byś chciała. Trudno, stało się. Nie wiem co Ci doradzić, może jedyna sensowna myśl jaka przychodzi mi do głowy to, to abyś sama zastanowiła się co jest dla Ciebie najważniejsze i jak Ty to dalej widzisz. Czy faktycznie Twój mężczyzna się zmieni lub zmienił i to nie jest chwilowe? Czy chcesz z nim nadal być, czy jednak wolałabyś nieco inne życie.
Cokolwiek zrobisz, życzę Ci powodzenia.
Cokolwiek zrobisz, życzę Ci powodzenia.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość