zazdrość poza kontrolą
zazdrość poza kontrolą
Jestem z moim partnerem od dwóch lat, mieszkamy ze sobą, świetnie się dogadujemy, tylko cały ład burzy moja chorobliwa zazdrość... Nie wiem jak to kontrolować... Nawet kiedy mój partner wychodzi na jakieś służbowe spotkanie, siedzę i zamiast zająć się swoimi sprawami wymyślam "scenariusze zdrady" - wiem jak to brzmi... Jak staram się wyrównać proporcję między rozumem a emocjami, zdaję sobie sprawę, że mój partner nie robi obiektywnie nic przez co mogłabym czuć się zazdrosna.
Wałkuję ten temat w głowie już od jakiegoś czasu i wydaje mi się, że (o ile) moja zazdrość ma jakieś uzasadnione przyczyny to jest nią to co zakończyło były związek mojego chłopaka - zdrada. Mimo, że mówił mi że to wcale nie był świetny związek, o swojej byłej partnerce (byli ze sobą pięć lat) wypowiadał się zawsze w superlatywach. I samą siebie zadręczam pytaniem: skoro ona była taka świetna, a "stało się", to dlaczego mnie miałby nie puścić kantem? (choć wiem, że bardzo dużo w jego życiu się zmieniło począwszy od zmiany znajomych, po terapię).
Z chłopakiem już ten temat nie raz przedyskutowałam. Efekt - on się wkurza i jest mu przykro, że mu nie ufam ("bo nauczył się na swoich błędach i już nigdy..."), ja płaczę i czuję się jak wariatka...
Macie jakieś pomysły jak siebie spionować?
Wałkuję ten temat w głowie już od jakiegoś czasu i wydaje mi się, że (o ile) moja zazdrość ma jakieś uzasadnione przyczyny to jest nią to co zakończyło były związek mojego chłopaka - zdrada. Mimo, że mówił mi że to wcale nie był świetny związek, o swojej byłej partnerce (byli ze sobą pięć lat) wypowiadał się zawsze w superlatywach. I samą siebie zadręczam pytaniem: skoro ona była taka świetna, a "stało się", to dlaczego mnie miałby nie puścić kantem? (choć wiem, że bardzo dużo w jego życiu się zmieniło począwszy od zmiany znajomych, po terapię).
Z chłopakiem już ten temat nie raz przedyskutowałam. Efekt - on się wkurza i jest mu przykro, że mu nie ufam ("bo nauczył się na swoich błędach i już nigdy..."), ja płaczę i czuję się jak wariatka...
Macie jakieś pomysły jak siebie spionować?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zazdrość poza kontrolą
zazdrosc to zly doradca
-
paula
Re: zazdrość poza kontrolą
na początku też tak miałam. Gdy poznałam mojego chłopaka, byłam w klasie maturalnej a on na ostatnim roku studiów mgr. Studiował finanse i był jedynym facetem w grupie! I w zasadzie póki razem nie byliśmy to mi to nie przeszkadzało, później już zaczęło mnie to wnerwiać, ale wytrzymałam te 3 miesiące do obrony i był spokój. Później poszedł do pracy, noo i tu się zaczęło.. Jest księgowym w skarbówce i JEDYNYM facetem w całej księgowości! do tego po 3 miesiącach dostał skierowanie na szkolenie do Krakowa (czyli jakieś 200km od naszej miejscowości). Szkolenie trwało tydzień... i myślałam że mnie rozerwie jak o nim usłyszałam, ale co miałam zrobić? to było polecenie służbowe więc w zasadzie nie miałam nic do gadki. I chyba dzięki temu nauczyłam się że nie ma o co być zazdrosnym. Tzn wmawiałam sobie że on wcale nie pojechał na szkolenie tylko do swojej byłej (ale gdy teraz o tym myślę to aż mi się śmiać chce jak mogłam takie durnoty myśleć...). Jesteśmy razem 4 lata. Owszem, jestem czasem zazdrosna ale w zasadzie, staram się go interesować swoją osobą, chcę być dla niego seksowną kobietą która potrafi być przyjacielem, extra kochanką, super dziewczyną do pochwalenia się przed innymi. W związku z tym - dlaczego miałby mnie zdradzić?! Może też sobie wmawiam to wszystko i idealizuję go ale ufam mu i wierzę (albo po prostu chcę wierzyć) że on mnie nie zdradzi.
I radzę bardzo szybko to pojąć! ty jesteś jego wybranką, to dzięki tobie jest szczęśliwy więc czemu miałby iść do innej? naprawdę daj mu troszkę luzu bo takie zachowanie nic dobrego nie przyniesie a szkoda żebyście się o twoja zazdrość (nieuzasadnioną) kłócili.
I radzę bardzo szybko to pojąć! ty jesteś jego wybranką, to dzięki tobie jest szczęśliwy więc czemu miałby iść do innej? naprawdę daj mu troszkę luzu bo takie zachowanie nic dobrego nie przyniesie a szkoda żebyście się o twoja zazdrość (nieuzasadnioną) kłócili.
- moniczka123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 8
- Rejestracja: śr lut 27, 2013 5:00 pm
Re: zazdrość poza kontrolą
Nie popadaj w paranoję, musisz ufać swojemu mężczyźnie. A taka chora zazdrość może poważnie zaszkodzić waszemu związkowi a nawet go zniszczyć. Wiec wdech i wydech!
Skoro to Ciebie wybrał jako swoją partnerkę to musisz być dla niego ważna!
"To kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybierze."
Re: zazdrość poza kontrolą
tylko czasami jest kurczę ciężko.. wiem po sobie i swoim związku..denerwuje mnie jak nawet popatrzy na jakąś dziewczynę na ulicy, tak samo denerwuje mnie jego chęcią do wspólnego oglądania pornosów, jestem małą zazdrośnicą, a ten wiedząc o tym chce razem ze mną oglądać porno, mimo ze ja nie chce - tekst, którym mnie raczy? "wszystkie pary tak robią".. a pff... tłumaczę to jego wiekiem bo jest dwa lata ode mnie młodszy, ale sama już nie wiem...
-
paula
Re: zazdrość poza kontrolą
4 lata związku z moim ukochanym i ani jednego obejrzanego wspólnie pornosa - chyba nie jesteśmy prawidłową parą skoro WSZYSTKIE PARY TAK ROBIĄrzabba pisze:tylko czasami jest kurczę ciężko.. wiem po sobie i swoim związku..denerwuje mnie jak nawet popatrzy na jakąś dziewczynę na ulicy, tak samo denerwuje mnie jego chęcią do wspólnego oglądania pornosów, jestem małą zazdrośnicą, a ten wiedząc o tym chce razem ze mną oglądać porno, mimo ze ja nie chce - tekst, którym mnie raczy? "wszystkie pary tak robią".. a pff... tłumaczę to jego wiekiem bo jest dwa lata ode mnie młodszy, ale sama już nie wiem...
a ja proponuję ci abyś poszukała w sieci jakiegoś filmu erotycznego. Bo porno to taki seks bez uczucia. A filmy erotyczną są lepsze moim zdaniem. Co prawda nigdy nie oglądałam z moim facetem takich filmów jednak z dwojga złego wolałabym erotyka niż pornola
Re: zazdrość poza kontrolą
no właśnie tylko.. no.. jestem dośc pulchnym dziewczęciem
i tak naprawdę boję się, że będę się porównywać, albo ze zdenerwowoania padnę ze śmiechu... autentycznie mam ochotę mu zakazać pornosów ;p no ale taką chorą idiotką nie jestem.. jak wspomniałam jestem małą zazdrośnicą.. chociaż juz sama nie wiem ;p
Re: zazdrość poza kontrolą
Powinien zająć się Tobą a nie oglądaniem filmów,ale to pewnie kwestia wieku..nie wyobrażam sobie z facetem tego oglądać niby po co ? żeby oglądał idealne laski.I jak wy się z tym czujecie ? jak się gapią na nie ? bo przecież kolesi tam nie oglądają.....
Re: zazdrość poza kontrolą
no dokładnie! i trochę pretensje ma, że nie chcę nawet spróbować.. po chu****steczkę, że tak powiem...
-
paula
Re: zazdrość poza kontrolą
ja nigdy mojego nie przyłapałam na oglądaniu pornoli jednak jak każdy facet, tak i on, na 100% je ogląda
ale nigdy mi tego nie zaproponował. Jeśli chodzi o takie wspólne oglądanie to muszą obie strony chcieć, bo bez sensu żebyś ty się zmuszała do tego.
Re: zazdrość poza kontrolą
Dziękuje za to co napisałyście. W poniedziałek na parę dni wyjeżdżam, będę miała okazję do treningu...
Re: zazdrość poza kontrolą
Zazdrość jest wynikiem złej samooceny, wiem to po sobie. Zostałam w życiu zdradzona 2 razy i zaczęłam się w pewnym momencie zastanawiać, co ze mną jest nie tak.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości