załamana :(
Re: załamana :(
Faceci potrafią być okrutni...
Zastanów się czy chcesz z powrotem pakować się w ten pseudo związek.
Napisałam "pseudo", ponieważ czytając to co opisałaś odniosłam wrażenie, że ten mężczyzna ewidentnie się Tobą bawił, miał gdzieś Twoje uczucia skoro w taki sposób o Tobie pisał. Widocznie tak o Tobie myślał... Naprawdę chcesz być z kimś takim...? Wiele można człowiekowi wybaczyć... I łatwo jest też komuś doradzać a samemu popełnia się podobne "błędy". Nie trać na takiego faceta myśli. Nie jest Ciebie wart, tak nie wygląda miłość dwojga ludzi i dobrze o tym wiesz. Nawet gdyby to co wypisywał było tylko po to aby innej zaimponować -zastanów się po co chciałby komuś zaimponować? Liczył, że go jakaś "pocieszy" czy pisał tak o -co jest przecież bezsensu... Na pewno miał w tym jakiś cel...
Moim zdaniem zmarnujesz tylko swoje zdrowie i czas...
Stać Cię na kogoś kto nie będzie obgadywać Cię za plecami, nie będzie użalać się do innych kobiet i robić z Ciebie najgorszą.
Stać Cię na faceta, który będzie kochać Cię taką jaką jesteś i nie pozwoli nikomu powiedzieć złego słowa na Twój temat.
Taki facet jest Ciebie wart a nie ten, za którym jeszcze tęsknisz.
Zastanów się czy chcesz z powrotem pakować się w ten pseudo związek.
Napisałam "pseudo", ponieważ czytając to co opisałaś odniosłam wrażenie, że ten mężczyzna ewidentnie się Tobą bawił, miał gdzieś Twoje uczucia skoro w taki sposób o Tobie pisał. Widocznie tak o Tobie myślał... Naprawdę chcesz być z kimś takim...? Wiele można człowiekowi wybaczyć... I łatwo jest też komuś doradzać a samemu popełnia się podobne "błędy". Nie trać na takiego faceta myśli. Nie jest Ciebie wart, tak nie wygląda miłość dwojga ludzi i dobrze o tym wiesz. Nawet gdyby to co wypisywał było tylko po to aby innej zaimponować -zastanów się po co chciałby komuś zaimponować? Liczył, że go jakaś "pocieszy" czy pisał tak o -co jest przecież bezsensu... Na pewno miał w tym jakiś cel...
Moim zdaniem zmarnujesz tylko swoje zdrowie i czas...
Stać Cię na kogoś kto nie będzie obgadywać Cię za plecami, nie będzie użalać się do innych kobiet i robić z Ciebie najgorszą.
Stać Cię na faceta, który będzie kochać Cię taką jaką jesteś i nie pozwoli nikomu powiedzieć złego słowa na Twój temat.
Taki facet jest Ciebie wart a nie ten, za którym jeszcze tęsknisz.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: załamana :(
witajcie to znowu ja smile pogubiłam sie od kilku dni dzwoni pisze do mnie rozmawia ale ciągle zaznacza że potrzebuje czasu, mieszkamy od siebie daleko i przyjedzie dopiero na swieta sad , mowi ze nie chce zrywac kontaktu ze chce rozmawiac ja mu na to że co jesli w tym czasie kogos pozna przeciez wie ze mnie to zaboli że nie bedzie mi łatwo ....czy mysli o tym, to mowi ze nie chce nikogo poznawac i sie teraz wiazac....zaproponowałam że skoro tak to moze ja przyjade do niego na kilka dni i wtedy spokojnie porozmawiamy ...a on na to że to mila niespodzianka ale nie wie czy to dobry pomysł bo mozemy od nowa zacząc a on nie jest gotowy by sie wiazac ....dodam ze ta moja propozycja to była lekka podpucha zeby zobaczyc jak zareaguje i nie wiem co teraz myslec ....i co robić zalezy mi na nim ciągle ale jesli pojade to nie wiem chyba lepiej bedzie gdy bede udawała na szcześliwą ( chociaz nie wiem czy dam rade )niż taka zalamana ( czego akurat nie musze udawac ) podpowiedzcie mi jak sie zachowac...bo ja nie wiem
Re: załamana :(
nie wiem co robic ...mam jechac za tydzień , sama nie wiem po co, ale bilety juz kupione tylko nie wiem jak mam sie zachować ....moze ktos był w podobnej sytuacji i mi cos doradzi, wiem ze moze robie głupio ale bardzo mi na nim zależy, wiem ze nie pisze juz z tamtymi ale i tak do konca mu nie ufam nie wiem co moze moj pobyt tam zmienic niewiem jak sprawic zeby znow był ze mna 
Re: załamana :(
Sama jawnie wystawiasz się na lincz emocjonalny, wykarmiona złudną nadzieją. Pewnie Cię oczaruje, a Ty uwierzysz, że jednak będzie dobrze, bo SAMA TEGO CHCESZ. Za jakiś czas wszystko znowu zwali Ci się na głowę, z tym szczegółem, że będzie gorzej i ciężej. Odczujesz ponowie to, co przechodzisz już teraz, plus gratis nowe rozczarowanie i żal, którym będziesz się łudziła przez czas, kiedy było „dobrze”. I teraz zastanów się czy chcesz to przechodzić, czy stać Cię na taki ból i czy dasz radę, aby nie skończyć jak wrak człowieka. Cena biletu i strata w jego niewykorzystaniu, to nic w porównaniu do tego, co będzie przed Tobą. Targają Tobą emocje, bo jesteś uczuciowo w to zzangażowana, ja nie jestem, oceniam to obiektywnie i mówię Ci abyś nie jechała. Nie jedź, dla swojego dobra.
Re: załamana :(
Nie jedz! Jak możesz wierzyć że on chce być z Tobą skoro mówi Ci że nie jest gotowy.. Nie widzisz że zaprzecza sam sobie? Dziewczyno ocknij się! Po co do niego pojedziesz, żeby sobie "ulżył"... Sorry, ale tak to się skończy, zobaczysz. A on zamiast myśleć o Tobie jak o osobie która zna swoją wartość, jest inteligentna i nie da sobie wmawiać takich farmazonów,za to będzie myślał to co pisze tym dziewczynom że jesteś naiwna, łatwo Tobą manipulować. Prawda jest taka że koleś pogrywa sobie jak mu się żywnie podoba, robi z Ciebie idiotkę, miga się od spotkania a Ty jeszcze bilet kupujesz i chcesz do niego jechać. Ja rozumiem, miłość miłością, zakochany człowiek wiele błędów popełnia, wielu rzeczy nie dostrzega. Ale jak można nie widzieć czegoś czego on tak na prawdę nawet nie stara się ukrywać..
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: załamana :(
Bawi się z Tobą na swoich zasadach, a Ty tańczysz jak Ci zagra. Takiego życia chciałaś i chcesz? Lepiej pocierpieć chwilę i przeżyć rozstanie niż być zmanipulowaną kukiełką w rękach faceta. No chyba, że tak lubisz, to jedź.
Re: załamana :(
Popieram zdanie dziewczyn zebys sobie dala z nim spokój kobieto. Wrócisz do niego a on i tak wywinie Ci numer i będziesz sie 100 razy gorzej czula niz obecnie. Nie wiem czy warto tak sie meczyc . Wiem jak to jest kogos bardzo kochac a ta osoba zachowuje sie nie fair w stosunku do Ciebie. Sam przez to przechodzę, jasne najgorsze sa poczatki zeby zapomniec o tym ale trzeba do tego podejść w ten sposób ze on nie byl w oge Ciebie wart. A z biegiem czasu dojdzie do tego jego pustego łba co zrobił ale bedzie juz za późno. Olej cwoka i zyj dalej i pod żadnym pozorem do niego nie jedz. Mniej troche godności a jak sie zapyta to powiesz ze Ci cos waznego wypadlo i nie masz czasu niech zobaczy jak to jest fajnie
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: załamana :(
wiem że macie rację, czasami wydaje mi sie że już mi mija a poźniej ten bol wraca i znow nie moge sobie z tym poradzić
ile bym dała żeby zapomnieć
Re: załamana :(
Hmm no to witaj w klubie, doskonale Cię rozumiem dla mnie najgorsze są niedziele bo mam za dużo wolnego i zbyt dużo myśli krąży po głowie. Niestety pewnych rzeczy nie przeskoczymy i musimy to odchorować. Zacznij spotykać się ze znajomymi to trochę pomaga.
I z każdym tygodniem będzie Ci coraz lepiej
I z każdym tygodniem będzie Ci coraz lepiej
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: załamana :(
Przede wszystkim postaw mu się już teraz na początku i pokaż, że Ty również masz jakieś prawo do podejmowania decyzji. Pokazując mu, że nie pojedziesz, dasz mu już do myślenia. Odpowiedz sobie, co teraz Tobą kieruje? Ja wnioskuję, że własne dobro. Dlatego nie rozumiem, czemu sama sobie chcesz zadać ciosy, które możesz ominąć, mniejszym kosztem.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość
