Zakochany facet?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
pola525
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr sty 09, 2013 5:57 pm

Zakochany facet?

Post autor: pola525 »

Witam. Chciałabym się poradzić was w takiej sprawie. Jak mam interpretować słowa i zachowanie pewnego faceta który do tej pory był moim bardzo dobrym kolegą, może nawet już przyjacielem. Znamy się od 3 lat. W ostatnim czasie z jego ust padły takie słowa: ,, Coś mnie do ciebie ciągnie. " ,, Czuję się przy tobie inaczej niż przy innych kobietach, tak na luzie i tak spokojnie, dobrze się przy tobie czuję." ,, Czuję, że nadajemy na tych samych falach." ,, Jesteś śliczna." ,, Jesteś zaje...a." ,, Jak cie dłużej nie widze to tęsknie i myśle o tobie." ,, Masz to ,,coś" w sobie." To są jego słowa. Teraz o zachowaniu: Była taka sytuacja że się bardzo pokłóciliśmy ponieważ on oczernił mojego dobrego kolegę chyba z zazdrości. Bardzo mnie wtedy zdenerwował. Napisałam mu żeby trzymał się odemnie z daleka ponieważ nie życzę sobie by obrażał moich znajomych. Odpisał : ,, Skoro tego tak bardzo chcesz to ok " i nie odzywaliśmy się do siebie chyba z miesiąc. Z racji tego że mieszkamy na tym samym osiedlu, spotkaliśmy się przypadkowo. Gdy go zobaczyłam to przeszłam obok niego, spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy i powiedzieliśmy sobie ,, cześć " i odeszłam. Tego samego dnia wieczorem podszedł do mnie gdy stałam pod klatką i chwilkę porozmawialiśmy tak luźno. Za dwa dni spotkaliśmy się na przystanku i zaczelismy normalnie rozmawiać jakby nigdy nic. W święta zadzwonił, złożył mi życzenia. Na drugi dzień spotkałam go jak szedł z kolegą. Jak mnie zobaczył to się cały rozpromienił, podszedł, wycałował mnie i złożył jeszcze raz życzenia i w Sylwestra też zadzwonił. A wystarczyło że wtedy spojrzałam mu głęboko w oczy i powiedziałam ,, cześć " Od tamtej pory wszystko się zmieniło i on nadal zachowuje się jak przed tamtą kłótnią i mimo że nie pogodziliśmy się oficjalnie , nie padło słowo zgoda czy podanie sobie ręki. Tak naturalnie wyszło że się pogodziliśmy. Zastanawia mnie jeszcze fakt,że jak się przypadkowo gdzieś spotkamy i on jest z jakimś kumplem to nie chce dopuścić do sytuacji żebyśmy zostali sam na sam. Jak kumpel chciał iść do domu to on mówił ,, poczekaj, ja tez zaraz idę " i się upierał żeby tylko tamten nie odszedł. Inna sytuacja z innym kolegą, jak tamten szedł do sklepu to on do niego ,, poczekaj, ja też idę " Aby tylko nie zostac ze mną sam. Tak po za tym jest wesoły, rozmowny i wogóle ok. Proszę, żebyście wyraziły swoją opinię na temat jego słów skierowanych do mnie o których pisałam wcześniej i na temat jego zachowania co do mnie. Czy to wszystko może oznaczać że on coś do mnie czuje? Dziękuję za odpowiedzi.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość