Zakochalam sie w żonatym

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Amelia19872015
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: śr mar 11, 2015 11:10 pm

Zakochalam sie w żonatym

Post autor: Amelia19872015 »

Witam wszystkich, długo zastanawialam sie kogo mogłabym poradzić sie w tej trudnej dla mnie sprawie ponieważ żyje w ukryciu i nie moge nikomu zwierzyć sie z tego co dzieje sie w moim życiu.
Poznałam go ponad rok temu, jest moim szefem. Od razu sie polubilismy, byliśmy przyjaciółmi przez dłuższy czas az w pewnym momencie cos miedzy nami zaiskrzylo. Zaczęły sie flirty, spojrzenia, częstsze zmiany razem. Od poczatku jednak wiedziałam ze on ma żonę i dziecko wiec oboje zawsze wiedzieliśmy ze miedzy nami do niczego nie dojdzie. I nie pozwalalismy na to. Któregoś jednak dnia stało sie, pocalowalismy sie i od tego momentu zaczęliśmy sie spotykać. Spotykamy sie w pracy jednak nikt o niczym nie wie, i spotykamy sie w hotelu po pracy 2-3 razy e tygodniu. Często nawet nie po to zeby uprawiać seks tylko spędzić ze sobą czas.
Od zawsE mi to nie pasowało ze jestem osoba ktora rozwala małżeństwo i zabiera ojca dziecku, jednak oboje nie potrafimy tego zakończyć. On ma 40 lat, ja 28. Ożenił sie z żona po 4 Msc znajomosci, 7 lat temu dla wizy- ona jest amerykanka. Potem zaszła w ciąże, po 2 latach i urodziła im sie córeczka ktora on kocha najbardziej na swiecie. Ich małżeństwo przez 3 lata było na odległość- ona wróciła do USA a on został tutaj i odwiedzał ich bardzo często . Jednak rok temu ona tu sie preprowadzila i mieszka tu na stałe. Jednak nienawidzi tego kraju, tęskni za USA i cały czas go namawia zeby tam soe przeprowadzili. On jednak noe chce bo chce tutaj żyć. Mowil mi na samym początku ze czuje ze ona sie wkoncu wyprowadzi do stanów.
Wariujemy za sobą, jestesmy ze sobą 4 Msc i oboje nie potrafimy przestać o sobie myślec.
Mnie to wykańcza, jednak nigdy nie czułam niczego takiego do nikogo. Jestem w stanie zaakceptować jego krzywdzący dla mnie bagaż, mimo iż nigdy przenigdy w życiu nie sądziłam ze zostanę ta druga.
Sama nie wiem czy moge od niego wymagać jakiś zobowiązań w stosunku do mnie po tak krótkim czasie czy powinnam to zakończyć?
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Zakochalam sie w żonatym

Post autor: Astra »

Tak ten swiat jest jakos skonstruowany, ze czasami robi nam uczuciowego psikusa .
Tak sie wlasnie stalo w Twoim przypadku.
Wiesz przeciez , ze nie zawsze czlowiek jest w stanie zapanowac a nawet walczyc z ogarniajacym go szalenczym uczuciem graniczacym z wariactwem i przykrymi konsekwencjami, a nawet totalna ruina zyciowa.
Szczerze mowiac to wiem co czujesz i wiem tez jakie ogromne rozterki i watpliwosci Toba targaja.
Ale skoro powiedzialas A to i musisz powiedziec takze B.
To nie jest latwa sytuacja i Ty sama o tym doskonale wiesz.
Chce Ci powiedziec, ze w takim ukladzie gdzie w gre wchodzi mezczyzna majacy rodzine nalezy byc wyjatkowo
podejrzliwym i drobiazgowym , a to dlatego , ze mezczyzni zonaci uwielbiaja w wiekszosci przypadkow wystepowac przed swoja ,,druga,, kobieta jako ofiary swoich nieudanych i rozpadajacych sie zwiazkow malzenskich.
Czesto detalicznie i drobiazgowo przekrecaja wiele faktow dotyczacych ich zycia malzenskiego robiac to z tzw premedytacja i swiadomie, byleby ta ,,druga,, kobieta uwierzyla iz jest on nieszczesliwy a jego obecna jeszcze zona to podla gadzina itd itd.
Takie oczernianie jeszcze zony ma uwiarygodnic jego dobroc w oczach ,,drugiej,,.
Tak naprawde to znasz relacje ktorej nijak nie sprawdzisz.
A wiec jestes zdana wylacznie na branie za prawde tego co mowi Twoj partner.
Jego deklaracje sa przedwczesne w doslownym tego slowa znaczeniu.
Moze chodzi o to by to co Was oboje zaczelo laczyc trwalo i trwalo w takiej konfiguracji jak obecna , bo to i wygodne a Ty znajac realia z jego ust bedziesz spokojnie czekac i czekac .
Moze i nawet w nieskonczonosc.
Faceci uwielbiara gierki pt,, Na dwa fronty,,.
Zastanow sie , moze Twoj partner wlasnie do takich facetow sie zalicza?
To ostatnio modne i trendy wsrod bardzo dojrzalych facetow i na dodatek obarczonych rodzina i dzieckiem.
Szczerze mowiac ,to nie robilabym sobie zadnych powaznych nadziei , bo ich po prostu nie ma i nie bedzie.
Wierz mi wiem co mowie.
Jestes w niekomfortowej sytuacji i badz realistka , bo mozesz przede wszystkim skrzywdzic wylacznie siebie.
Pomysl czy warto pakowac sie w uklad ktory bedzie bolal i bolal nie tylko Ciebie ale rowniez innych?
Chce tez dodac , ze Ty naprawde nie wiesz w co sie mozesz uwiklac , wiec przemysl to swoje jak piszesz ,,wariackie,, uczucie nim bedzie bardziej bolalo niz boli teraz.
Nie Ty pierwsza zakosztowalas takiej milosci , wiec ucz sie na bledach innych .
Polecam szczerze te doswiadczenia i psychiczne rozdarcia.
Powodzenia zycze . :pisze:
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Zakochalam sie w żonatym

Post autor: BlackWolf »

Całkowicie zgadzam się z Astrą.
W szczególności z tym, że żonaci mężczyźni uwielbiają odgrywać rolę nieszczęśliwych, poszkodowanych mężów. Narzekają na samotność w małżeństwie i zazwyczaj usprawiedliwiają siebie ''złą'' żoną i swoją ''bezradnością'' w związku. Napisałam to w cudzysłowiu, ponieważ zazwyczaj to ich stare, sprawdzone sposoby na zdobycie zaufania przyszłej kochanki.
Ja Ci napiszę tylko tyle abyś uważała. Znajdujesz się w niezbyt łatwej sytuacji, ponieważ - wybacz, że tak to nazwę, ale weszłaś pomiędzy jego żonę i dziecko. Nieważne czy ona pomieszkuje z nim, ile razy rozdzielają ich wyjazdy itd. itp.
Wcale nie dziwię się, że to co czujesz jest ''wyjątkowe'' i dzieje się to za sprawą tego mężczyzny. Uwierz mi, nie Ty jedna czujesz się w ten sposób.
Żonaci meżczyźni potrafią sprawić, że ta druga będzie czuć się wyjątkowa a nawet w pewnym sensie lepsza od żony. Tak naprawdę w większości przypadków, gdy przychodzi co do czego, mężczyźni wybierają swoje żony i porzucają kochanki.
A miało być tak pięknie.
''Przecież obiecywał, że będziemy razem, był taki nieszczęśliwy z nią, łączyło nas coś niesamowitego.'' I wtedy spada lawina żalu i brutalna prawda. Owszem ''łączyło'', ale widocznie podczas kryzysu w małżeństwie.
Nie twierdzę, że facet w którym zakochujesz należy do tego typu drani, bo przecież różnie bywa w życiu i ludzie się rozchodzą, tworzą nowe związki. Jednak nie trać całkiem głowy dla żonatego, pozostań czujna a jeżeli masz sposób, aby go sprawdzić, to sprawdź.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
ewelinuś
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: sob mar 21, 2015 5:33 pm

Re: Zakochalam sie w żonatym

Post autor: ewelinuś »

Jak można wierzyć żonatemu mężczyżnie oni przeważnie udają pokrzywdzonych.Postaw się w sytuacji jego żony,jak Ty byś się czuła .Ja właśnie jestem żoną ,która się dowiedziała że ma ;koleżankę;.Czy możesz sobie wyobrazić co ja czuję.Dlaczego jesteś taka naiwna .zdajesz sobie sprawę jak cierpi jego żona.Poszukaj sobie kogoś wolnego ,oni i tak przeważnie wracają do żon,oczywiście jeśli one chcą tego.Ja mogłabym godzinami pisać o bólu ,jaki sprawiła mi właśnie kobieta uwodząca mojego męża Dodam jeszcze że my byliśmy normalną rodziną ,szanującą i kochającą się ,ale takie kobiety jak Ty pewnie tego nie zrozumieją.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości