Zachowanie kobiety ;)

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Asertywny
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr lip 06, 2016 9:51 pm

Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Asertywny »

Witam serdecznie drogie Panie! :)
Nazywam się Adrian, mam 25 lat, zdaje sobie sprawę że jest to forum dla kobiet, aczkolwiek mam pewien dylemat związany z moją dziewczyną i do kogoż mam się zwrócić jak nie do najlepszych fachowców w tych dziedzinach a mianowicie do innych przedstawicielek płci pięknej! :) Liczę na wyrozumiałość :)
Żeby wiadomość była treściwa i zawierała jak najwięcej rzeczowych i treściwych informacji ;) Opisałbym siebie, aczkolwiek uważam że brak obiektywnej opinii jest bezsensowny, być może pokuszę się na na nią pod koniec tego tekstu ;)
Zacznę od opisania mojego poprzedniego związku, w wieku 20 lat, poznałem dziewczynę która miała 17 lat, wiadomo, na początku świetnie pięknie kolorowo, kwiatki, jak to mówiła " motylki ", plany na przyszłość, przyrzeczenia dożywotniej wierności i.t.p. wiadomo, byliśmy bardzo młodzi ( i głupi ), to był mój pierwszy poważniejszy związek jej też i wszystko rysowało się w kolorowych barwach ;) Aczkolwiek przyszła szara rzeczywistość, wszystko było generalnie okej, lecz było kilka ALE, zaczęło się od tego że rzadko kiedy widywaliśmy się u niej albo u mnie w domu, generalnie jak ja to mówię " nauczyłem " ją tak że ciągle gdzieś jeździliśmy samochodem, i tak przez cały okres trwania związku, mianowicie 3 lata, nalegałem by zacząć częściej spotykać się w domu, ponieważ mój budżet finansowy jako młodego chłopaka zaczął się kurczyć i to szybko, pracowałem i całą wypłatę przeznaczałem na przejażdżki, to był jeden problem, drugi ( według mnie poważniejszy ), polegał na tym że podczas trwania naszego związku tylko jeden raz uprawialiśmy seks, moja dziewczyna Twierdziła że boi się ciąży i że ma bardzo niskie libido, bardzo ją kochałem i czekałem na nią ( 3 lata ), byłem w związku uległy, generalnie taki nie jest i w relacjach z ludźmi potrafię postawić na swoim, choć przyznaję czasami brak mi stanowczości i jestem osobą która często nie jest traktowana przez innych poważnie, aczkolwiek mam poczucie własnej wartości i wiem że jak czegoś chcę to to osiągam, najzwyczajniej w świecie brakuje mi umiejętności " wszczepiania " się w różnie środowiska oraz umiejętności " odpyskowania ", przez co bywam celem ataków oraz osobą którą nie traktuje się poważnie, wielokrotnie nad tym pracowałem, aczkolwiek to jest bardziej złożony problem. Po około półtora roku mojego związku z tą kobietą zauważyłem spadek zainteresowania moją osobą i wtedy to ja zacząłem bardziej na nią napierać w obawie że ją stracę, no i wiadomo, im bardziej ja napierałem tym ona bardziej odpuszczała, doszło do tego że na na moje sms w postaci " referatów " dostawałem odpowiedzi w postaci jednego słowa zakończonego tzw. " kropką nienawiści ", nadmienię że nigdy jej nie ubliżyłem, zawsze byłem wporządku, ale ciągły brak seksu, wieczny " foch ", ruina finansowa spowodowana ciągłymi wypadami, ciągła uległość, sprawiły że miałem tego dosyć, poznałem inną dziewczynę ( obecną ) i rozstałem się z tamtą, wyobraźcie sobie że po 3 latach związku dostałem sms o treści " przepraszam ", To był jeden z pierwszych i zarazem ostatni sms jaki wysłała mi ze swojej inicjatywy, Ona również poznała innego chłopaka, ostatnio napisałem do niej sms o treści " Hej, co tam słychać u Ciebie? mam nadzieje że wszystko ok? :) " Nie odpisała mi, jakby mnie nigdy nie znała. Trudno, schowałem ego w kieszeń i postanowiłem być mądrym chłopcem i zamiast płakać u użalać się nad sobą, postanowiłem wyciągnąć z tego związku wnioski ażeby sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości, były one następujące:
- w związku przewagę ma ten kto kocha mniej
- ciągła uległość sprawia iż przestaje być obiektem zainteresowania
- natychmiast rozpoznawać i reagować na symptomy " braku zainteresowania " oraz nie pogłębiać tego stanu
- być bardziej wylajtowanym
- popracować nad pewnością siebie oraz nad pozytywnymi zmianami w swojej osobowości
- ogólnie popracować nad rozwojem osobistym
To co się stało po rozstaniu wprawiło w zaskoczenie mnie samego, postąpiłem zgodnie z tym co napisałem powyżej, rozbudowałem pewność siebie, zacząłem osiągać sukcesy, budzić szacunek wśród innych ludzi, wśród przedstawicielek płci pięknej większe zainteresowanie, było pięknie, ten czas wspominam bardzo dobrze jak nie najlepiej! Gdy byłem w " szczycie formy " postanowiłem związać się z ową kobietą którą poznałem jak jeszcze byłem z poprzednią, na początku było ostro, bajecznie, iskrzyło, biły pioruny, w ciągu dnia miałem więcej seksu niżeli w poprzednim związku przez 3 lata, okazało się że świetnie mi to wychodzi, prawdziwa wariatka, zero ograniczeń! buzowały hormony, testosteron, związek pod względem emocjonalnym był wręcz idealny, podchodziłem do niego z dystansem, nie angażowałem się, nie ograniczałem swojej dziewczyn a ona mnie i ba, widziałem że zadurzyła się we mnie! to było piękne, no ale... ;) zaangażowałem się emocjonalnie ( według mnie tradycyjnie zbyt bardzo ) i tradycyjnie obróciło się to przeciwko mnie ;) Zaczęło się od tego że parę moich doniosłych planów nie powiodło się ( za pierwszym razem bo teraz już są zrealizowane ), troszeczkę się podłamałem, potrzebowałem wsparcia emocjonalnego, oczywiście dostałem je aczkolwiek mam wrażenie że wtedy wyczuła mój słaby punkt i sytuacja zaczęła się obracać przeciwko mnie, ja bezgranicznie zakochany a ona po trochę odpuszcza, sprawdza granicę a ja nie umiem się jej przeciwstawić, i sytuacje zaczyna być podobna jak w poprzednim związku, jestem z nią ponad rok, ufam jej, ona mi też, aczkolwiek bardziej utożsamiam jej zaufanie z " wyje***iem " na moją osobę, ma wielu kolegów, ciągle z którymś pisze, mnie chwilowo niema na miejscu zamieszkania musiałem wyjechać na 4 miesiące w celach zarobkowych do innej miejscowości, to co się dzieje podczas rozłąki przerasta mnie, praktycznie ze sobą nie piszemy a jak piszemy to często przerywa rozmowę bo musi coś robić, niema ochoty rozmawiać przez telefon ostatnio pojechała sobie na weekend do kolegi, następnie po jakimś czasie on przyjechał do niej na kilka dni, bardzo mi z tym było źle, ale gdy sprzeciwiłem się jej wyjazdowi nie odniosło to rezultatu tak więc jego przyjazdowi też nie miałem zbytnio też się sprzeciwić, bo moje zdanie i tak nie zostało by uhonorowane, wierzę w to że mnie nie zdradziła ( być może to ślepa wiara? ), przeraża mnie to co się dzieje, jestem zakochany po uszy świata poza nią nie widzę i boje się że będzie powtórka z rozrywki.... znów straciłem pewność siebie, jestem ciągle rozkojarzony a ona z powodu ze " kocha mniej " ma przewagę, nie wiem jak to odwrócić bądź naprawić, nie umiem się wyjebać na nią, wiem że w kolejce do niej stoi wielu innych, dziewczyny poradźcie mi coś proszę bo odchodzę od zmysłów :/
Meow
Jestem tu nowa :)
Posty: 12
Rejestracja: sob kwie 30, 2016 11:13 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Meow »

Witaj ;-)
Tak jak to ujales,za bardzo angazujesz się w związek(z drugiej strony jak tu się nie angażować skoro myśli się o nim powaznie) a dziewczyna sobie te sprawę olewa. Przykro mi to stwierdzić ale widać ze nie zależy jej na Tobie,no bo niby dlaczego unika rozmów,jakiegokolwiek kontaktu z Tobą? Moim zdaniem związek to przede wszystkim rozmowa,dzielenie się troskami i radosciami życia codziennego. A u Was zwyczajnie tego brak,a Twojej dziewczynie jest to nawet na rękę.
Pozwolisz ze przyjazdu jej kolegi na weekend nie skomentuje bo wnioski same się nasuwają. Która dziewczyna jeździ na kilka dni do kolegi a on do niej gdy Ciebie nie ma w pobliżu a tym bardziej ze nie zgodziles się na to.
Musisz z nią szczerze porozmawiać,przecież nie jesteście dziecmi...
Trzymaj się :)
Asertywny
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr lip 06, 2016 9:51 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Asertywny »

Zostawiłbym ją, ale ona daje mi gwarancję swojej miłości, mówi o zaufaniu że to tylko kolega, po prostu chciał zwiedzić okolicę i że jak jej ufam to nie powinienem robić problemów, ja jej naprawdę ufam, i jestem praktycznie pewien że między niby niczego nie było, czy ja naprawdę jestem aż tak naiwny? Czy powinienem trochę wylajtować?
Pletwa Reborn

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Pletwa Reborn »

Tutaj raczej chodzi o to, że ona nie jest tą osobą jakiej potrzebujesz. Związki są różne: jedne takie w których para co chwile musi się zatrzymać by się ze sobą przylizać, spędzają ze sobą większość czasu i cały czas uprawiają seks, drugie są takie, że nie mają potrzeby się tak publicznie odnosić z tym że są razem, czekają z seksem nawet kilka lat, na pierwszy rzut oka ciężko po nich poznać, że są razem (ale i tak się bardzo kochają).

Ty jesteś kimś kto potrzebuje tego pierwszego rodzaju związki i powinien on być obustronny. Twoja dziewczyna może cie kochać, ale nie jest kimś kto czuje potrzebe udowadniać tego. Będziesz się z nią niestety męczył, bo oczekujesz czegoś innego od związku. Jak sytuacja się nie zmieni i dalej będziesz się z nią źle czuł powinieneś znaleźć kogoś kto będzie cie lepiej rozumiał.
Awatar użytkownika
Pysiana
Miła Kobietka
Posty: 62
Rejestracja: wt lip 05, 2016 3:42 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Pysiana »

Hej, Asertywny ;)

Jeśli mężczyzna nie wywołuje u kobiety wielu różnych emocji, to często może ona czuć się znudzona i szukać ekscytacji gdzie indziej. Zwłaszcza można to zauważyć po jej działaniach opisanych pod koniec Twojego wpisu.

Zapewnienia o całkowitej miłości, niestety nie zawsze muszą być do końca szczere. Troszkę brutalnie to ujęłam - jednak to Ty wiesz, jak ona się dokładnie zachowuje, co pokazuje swoim postępowaniem i z tego możesz wysuwać wnioski. Na Twoim miejscu bym się wyluzowała i starała pokazać, że też mam swoje życie, dobrze się bawię i ekscytująco spędzam czas. Zawsze Ty też możesz znaleźć sobie koleżanki :)

Budowanie pewności siebie, chęć wywołania pozytywnych zmian w Twojej osobowości, rozwój osobisty - świetne decyzje. Tutaj przede wszystkim działasz dla siebie, ale poprzez właśnie pracę nad sobą stajemy się atrakcyjni dla innych. Gratuluję postępu. :)

Pozdrawiam ciepło.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, co zrobić, by Twój mężczyzna bardziej się o Ciebie starał, na moim blogu znajdziesz bezpłatnego ebooka na ten temat:

http://patrycjamisiewicz.pl

Znajdziesz również porady na temat tego, jak naprawić swój związek, rozwinąć go, a także stać się lepszą kobietą. :woman:
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: BlackWolf »

Witam Cię i ja. ;)
Myślę, że przede wszystkim powinieneś trochę zdystansować i skupić odrobinę więcej uwagi na sobie niż na niej. W przeciwnym wypadku, gdy ona będzie zajmować większość Twoich myśli -oszalejesz.
Nie powinieneś ją stawiać wyżej od siebie zwłaszcza, gdy ona tego nie robi z Tobą.
Dziewczyna, która jeździ do kolegów na pare dni i na odwrót, gdy faceta nie ma w domu... hehe he...
Spróbuj zająć się sobą, poświęcać czas sobie, lekko pokazać jej, że nie ma Cię w garści i bez niej też potrafisz sobie radzić.
Tak, to prawda, że w związku ma lepiej ten, kto kocha mniej.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Pletwa Reborn

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Pletwa Reborn »

Bullshit!
Dystansowanie się i zajmowanie się sobą sprawi mu więcej bólu i niepewności w związku. Jaki to ma w ogóle cel? On zacznie poświęcać jej mniej uwagi, ona się w końcu spyta o co chodzi i dojdzie do rozmowy, która mogłaby się odbyć bez tej gimnazjalnej gierki w ignorowanie.
Rey
Fajna Kobietka
Posty: 101
Rejestracja: śr lis 13, 2013 11:54 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Rey »

Asertywny pisze:Zostawiłbym ją, ale ona daje mi gwarancję swojej miłości, mówi o zaufaniu że to tylko kolega, po prostu chciał zwiedzić okolicę i że jak jej ufam to nie powinienem robić problemów, ja jej naprawdę ufam, i jestem praktycznie pewien że między niby niczego nie było, czy ja naprawdę jestem aż tak naiwny? Czy powinienem trochę wylajtować?
Mi się zdaje, że jesteś jeszcze młody. Trudno powiedziać czy ona faktycznie ma wywalone czy "ten typ tak ma". Kobiety są różne... :roll:
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: BlackWolf »

A czemu bullshit? Rozmowa rozmową.
Ona lata do kolegów, nie chce z nim rozmawiać, bo woli inne sprawy, to dlaczego on ma jej poświęcać 100% swojej uwagi? Nikt nie powinien skupiać się wyłącznie na kimś innym. Kochać kogoś to jedno a żyć kimś nie jest zdrowe. Trzeba także skupić się na sobie.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: kokoszanel »

Black - owszem skupienie się na sobie w związku jest również ważne i bardzo zdrowe. każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia i swoje hobby i tak być powinno zawsze i do końca. Ale wybacz... jeżdżenie do kolegi na kilka dni? i kolega do niej? Nie czujesz tu czegoś dziwnego, w momencie gdy ona przestała się interesować swoim partnerem? To jest dla mnie już dziwne i ja bym obserwowała sprawę.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: BlackWolf »

Dla mnie coś takiego nie jest normalne.
Choćby miał to być tylko przyjaciel, to czy spędzanie nocy (w tym przypadku nawet kilku) z przyjacielem będąc z kimś jest ok? Jak dla mnie nie. I nie chciałabym być z kimś kto w ten sposób postępuje. No chyba, że ten przyjaciel jest 100% gejem.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: kokoszanel »

dla mnie ewidentnie w waszych relacjach coś nie gra. nie wyobrażam sobie sytuacji w której jadę do "kolegi" na kilka nocy po czym "kolega" przyjeżdża do mnie na nocy kilka.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
Owieczka2512
Jestem tu nowa :)
Posty: 18
Rejestracja: wt lip 12, 2016 5:22 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Owieczka2512 »

Mhm,moim zdaniem jesteś zbyt naiwny.Który mężczyzna by pozwolił,zaakceptował fakt że własną dziewczyna pojechała do innego kolegi na parę dni(?)
Rozumiem,że jesteś zakochany ale nie możesz pozwolić by Cię źle traktowała a tym bardziej jeździła do innego.Nie jest warta Ciebie i tego związku...

Powodzenia
babekowy
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: czw lip 14, 2016 8:00 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: babekowy »

Nie powinieneś ją stawiać wyżej od siebie zwłaszcza, gdy ona tego nie robi z Tobą.
Dziewczyna, która jeździ do kolegów na pare dni i na odwrót, gdy faceta nie ma w domu to jest problem wielu kobiet :(
mpromo.pl
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: kokoszanel »

Owieczka2512 pisze:Mhm,moim zdaniem jesteś zbyt naiwny.Który mężczyzna by pozwolił,zaakceptował fakt że własną dziewczyna pojechała do innego kolegi na parę dni(?)
Rozumiem,że jesteś zakochany ale nie możesz pozwolić by Cię źle traktowała a tym bardziej jeździła do innego.Nie jest warta Ciebie i tego związku...

Powodzenia
dokładnie ... w ogóle dziwi mnie to podejście ...

Kolego ... i jak sprawa ?!
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
Bounty
Jestem tu nowa :)
Posty: 22
Rejestracja: pn lip 18, 2016 2:06 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Bounty »

Moim zdaniem powinieneś teraz troszkę Ty "wyluzować". Wiem, że to trudne ale wtedy zobaczysz czy jej też zależy. Jeśli nie będzie nic pisać, dzwonić to znaczy że dziewczyna nie jest Ciebie warta. Być może potrzebna jest chwilowa przerwa, po to żeby wszystko zrozumieć i przemyśleć. Ale faktycznie, jeśli za bardzo się zaangażujesz to może już nie być odwrotu, dlatego postaraj się nie myśleć AŻ tyle o niej bo jeśli 'odpukać' coś by poszło nie tak w waszym związku to będziesz się zrażał do innych kobiet, bojąc się im zaufać.
“Never let the fear of striking out keep you from playing the game”

Zobacz czym się zajmuję >> http://hrownia.pl/
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Zachowanie kobiety ;)

Post autor: Sasza »

Skup sie na sobie. A ona jak bedzie chciala....znajdzie Cie:)
Bo polegniesz.
Ty dajesz z siebie 100% a ona po kolegach jezdzi...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość