Wyprowadzka od mamy...
-
wrozka-bajuszka
- Miła Kobietka
- Posty: 92
- Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm
Wyprowadzka od mamy...
Witam Was Kochane kobitki!
Na samym początku powiem kilka słów o zaistniałej sytuacji.
Otóż mieliśmy z moim narzeczonym brać ślub we wrześniu 2014 jednak ze względu na śmierć mojego ojca ślub ten został przesunięty na czerwiec tego roku a dokładnie na następną sobotę. Wszystko super, przygotowania praktycznie od ponad roku, suknia wybrana już dawno - we wtorek do odbioru, garnitur kupiony, ogólnie praktycznie wszystko załatwione, umówione, dogadane itd.
Jednak ostatnio zauważyłam że moja mama nie do końca potrafi poradzić sobie z tą sytuacją. Początkowo chyba nie zdawała sobie sprawy z tego że czas biegnie, że w końcu nastąpi ten moment w którym powiem sakramentalne "Tak" i wyprowadzę się z domu. Widzę po niej że nie umie znaleźć sobie miejsca. Ona mi bardzo pomaga we wszystkim, wspiera mnie ale widać że jest jej ciężko pogodzić się z myślą że jej ostatnie z dzieci wyfruwa niebawem z domu i ona zostanie sama.
A ja jestem osobą która bierze większość problemów na swoje barki i zaczynam siebie obwiniać stanem psychicznym mojej mamy. Są dni w których cholernie cieszę się że wychodzę za mąż, że moje życie się zmieni (poniekąd na lepsze z różnych względu ale to nie ważne), że będę mogła w jakiś sposób wreszcie decydować sama za siebie, że będę potrafiła podejmować własne decyzje. Ale są takie dni jak dzisiaj że zaczynam już teraz tęsknić za domem rodzinnym.
Powiedzcie mi jak mam sobie z tym poradzić? Czy ciężko jest 25 letniej kobiecie nagle opuścić dom rodzinny i przeprowadzić się do nowego domu? Wiem że może za bardzo dramatyzuję, że za bardzo to wszystko przeżywam ale dopadają mnie momenty właśnie takie jak dzisiaj że zaczynam mieć wątpliwości co do wyprowadzki i zostawienia mamy...
Na samym początku powiem kilka słów o zaistniałej sytuacji.
Otóż mieliśmy z moim narzeczonym brać ślub we wrześniu 2014 jednak ze względu na śmierć mojego ojca ślub ten został przesunięty na czerwiec tego roku a dokładnie na następną sobotę. Wszystko super, przygotowania praktycznie od ponad roku, suknia wybrana już dawno - we wtorek do odbioru, garnitur kupiony, ogólnie praktycznie wszystko załatwione, umówione, dogadane itd.
Jednak ostatnio zauważyłam że moja mama nie do końca potrafi poradzić sobie z tą sytuacją. Początkowo chyba nie zdawała sobie sprawy z tego że czas biegnie, że w końcu nastąpi ten moment w którym powiem sakramentalne "Tak" i wyprowadzę się z domu. Widzę po niej że nie umie znaleźć sobie miejsca. Ona mi bardzo pomaga we wszystkim, wspiera mnie ale widać że jest jej ciężko pogodzić się z myślą że jej ostatnie z dzieci wyfruwa niebawem z domu i ona zostanie sama.
A ja jestem osobą która bierze większość problemów na swoje barki i zaczynam siebie obwiniać stanem psychicznym mojej mamy. Są dni w których cholernie cieszę się że wychodzę za mąż, że moje życie się zmieni (poniekąd na lepsze z różnych względu ale to nie ważne), że będę mogła w jakiś sposób wreszcie decydować sama za siebie, że będę potrafiła podejmować własne decyzje. Ale są takie dni jak dzisiaj że zaczynam już teraz tęsknić za domem rodzinnym.
Powiedzcie mi jak mam sobie z tym poradzić? Czy ciężko jest 25 letniej kobiecie nagle opuścić dom rodzinny i przeprowadzić się do nowego domu? Wiem że może za bardzo dramatyzuję, że za bardzo to wszystko przeżywam ale dopadają mnie momenty właśnie takie jak dzisiaj że zaczynam mieć wątpliwości co do wyprowadzki i zostawienia mamy...
Re: Wyprowadzka od mamy...
Wierzę że może CI być ciężo..
Przede wszystkim dlatego, że znajdziesz się w nowej sytuacji, a 2 własnie dlatego że zostawiasz mamę samą..
Ale.. musisz pomyślec przede wszystkim o sobie .
Daleko od mamy będziesz mieszkać ? Są teraz telefony itp.
Zawsze można podjechać...
Przede wszystkim dlatego, że znajdziesz się w nowej sytuacji, a 2 własnie dlatego że zostawiasz mamę samą..
Ale.. musisz pomyślec przede wszystkim o sobie .
Daleko od mamy będziesz mieszkać ? Są teraz telefony itp.
Zawsze można podjechać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
magdapilko
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: pt wrz 06, 2013 11:37 am
Re: Wyprowadzka od mamy...
Wyprowadzka od mamy dla mnie też była bardzo trudna. Teraz mieszkamy daleko od siebie i czasem tęsknota była nie do zniesienia.
kruk firma windykacyjna
-
wrozka-bajuszka
- Miła Kobietka
- Posty: 92
- Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm
Re: Wyprowadzka od mamy...
Od mamy będę mieszkać 15 min autem, 20 min bezpośrednim autobusem..
Re: Wyprowadzka od mamy...
To nie jest źle..
cokolwiek się stanie będziesz prawie na miejscu.
a co do tego że mama zostanie sama.. przyzwyczai się...
może na poczatku będzie jej trudno...
ale to zawsze możesz ją odwiedzać
cokolwiek się stanie będziesz prawie na miejscu.
a co do tego że mama zostanie sama.. przyzwyczai się...
może na poczatku będzie jej trudno...
ale to zawsze możesz ją odwiedzać
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wyprowadzka od mamy...
Naprawdę mała odległość was dzieli.. praktycznie żadna
szybko możecie siebie odwiedzić, jak dla mnie to ogromny plus
szybko możecie siebie odwiedzić, jak dla mnie to ogromny plus
-
wikaniunia
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pn cze 15, 2015 12:25 pm
Re: Wyprowadzka od mamy...
phi! 20 min autobusem to jest NIC !
w ogóle się nie przejmuj, często po wyprowadzce stosunki z rodzicami dodatkowo się "zacieśniają" tak to się mówi że łatwiej jest kogoś kochać widząc się z nim jeden dzień w tygodniu niż cały czas!
kombinezony
Re: Wyprowadzka od mamy...
nie ma się co przejmować. w takiej sytuacji można nawet na obiad podjechać do mamy i pogadać:) ja mieszkam znowu u mamuśki, ale jak 2 lata byłam poza domem to faktycznie tęsknota zżerała.. miałam godzinę drogi a samochodu wtedy nie miałam. fakt faktem czasami ciężko z czasem, ale 15-20min da się zrobić:)
Re: Wyprowadzka od mamy...
20min autoobusem to nic ... chwila moment i jestes.. uwzględnij w swoim planowaniu tygodnia jedną wizytę u rodziny i tyle
Biedermeier Sessel
Re: Wyprowadzka od mamy...
musisz myślec o sobie a mame zawsze mozesz odwiedzać, dzwonić do niej, zobaczysz wszystko się ułoży, Twoja mama też się z tym pogodzi, potrzeba jej czasu
Odziez z Anglii, Wloch i Francji
http://www.zeltros.co.uk
http://www.zeltros.co.uk
Re: Wyprowadzka od mamy...
Czesc watek o wyprowadzce od matki bardzo mnie interesuje .Mieszkam u matki z mezem i synem budujemy dom , zeby bylo ciekawiej moja mamusia nienawidzi mojego meza i daje mi to odczuc na kazdym kroku mowi jaki jest beznadziejny glupi ze jest taki i owaki. Nie stroni tez od przeklenst. Zostal mi jeszcze rok mieszkania z nia ale ja boje sie ze nie wytrzymam. Kocham ja ale mam jej dosc. Mowi mi caly czas ze zle robie wszystko przy dziecku ze jestem brzydka gruba ze jestem zla matka zona ogolnie jestem do kitu . moj maz nie jest idealem czasami jest wnerwiajacy ale ogolnie to spokojny gosc znosi cierpliwie jej obelgi nigdy nic brzydkiego jej nie powiedzial. Pisze bo nie mam z kim pogadac i mysle ze moze tutaj znajdzie sie ktos kto mnie zrozumie
Re: Wyprowadzka od mamy...
15 minut autem to jak spacer, zawsze przecież będziesz mogła mamę odwiedzić. A mamę rozumiem, zostałaś jej tylko Ty, zostanie sama, ale to nie oznacza, że masz się zadręczać, mama jest dorosła, poradzi sobie, a Ty ją nadal możesz wspierać.
Re: Wyprowadzka od mamy...
Na pewno jest to dla mamy ciężka sytuacja, ale jesteś naprawdę blisko niej (moja mieszka za granicą). Na początek możesz ją częściej odwiedzać, dzwonić, zanim ona przyzwyczai się do tego, że wyprowadziłaś się z domu. Ale musisz też zacząć żyć własnym życiem. Nie jest łatwo, ale na pewno uda Wam się znaleźć złoty środek, który wszystkich zadowoli.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość