Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
-
wr***
Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
hej, dawno nie odzywałam się ale niestety muszę w obecnej chwili poznać wasze zdanie na ten temat.;/
Chodzi zatem o to że facet z którym byłam ( postanowiłam nie być już z nim) odkąd zaczął studia zmienił się bardzo, zaczął dbać o wygląd i zrobił się bardzo rozrywkowy. Zmienił swoje zachowania do mnie z miłego misia na zimną kostkę lodu. Wmawiał mi, że nie doceniam tego co mam i wszystko zepsułam, lecz to wszystko to była jego wina bo nie sprostał wymaganiom w pracy, szkole i życiu mimo że go wspierałam. Po wielu rozmowach dochodziliśmy do wniosku że jednak warto to jakoś naprawić lecz w tym tkwi problem, ponieważ u niego naprawa powinna być tylko z mojej strony, powinnam prosić go o spotkania, mówić mu jaki jest super i wgl a dodatkowo chodzić w taką pogodę w mini dla niego, dzwonić do niego, narzucać się. Ja mu zapowiedziałam że tak nie będzie i postanowiłam to zakończyć tym bardziej że dowiedziałam się z pewnego źródła że ma bardzo "zaufaną" koleżankę na studiach z którą tylko pisze. To jest skrócona wersja tego co się u mnie dzieje, lecz jest jedna mała rzecz która strasznie mnie w tym wszystkim denerwuje niby nic takiego ale jednak. Chodzi o to że nie usunął statusu i moich zdjęć ze swojego konta na fcb. Jak go do tego zmusić, nie chce aby takie coś u niego było... Czekam na jakieś rady, co robić...;/
Chodzi zatem o to że facet z którym byłam ( postanowiłam nie być już z nim) odkąd zaczął studia zmienił się bardzo, zaczął dbać o wygląd i zrobił się bardzo rozrywkowy. Zmienił swoje zachowania do mnie z miłego misia na zimną kostkę lodu. Wmawiał mi, że nie doceniam tego co mam i wszystko zepsułam, lecz to wszystko to była jego wina bo nie sprostał wymaganiom w pracy, szkole i życiu mimo że go wspierałam. Po wielu rozmowach dochodziliśmy do wniosku że jednak warto to jakoś naprawić lecz w tym tkwi problem, ponieważ u niego naprawa powinna być tylko z mojej strony, powinnam prosić go o spotkania, mówić mu jaki jest super i wgl a dodatkowo chodzić w taką pogodę w mini dla niego, dzwonić do niego, narzucać się. Ja mu zapowiedziałam że tak nie będzie i postanowiłam to zakończyć tym bardziej że dowiedziałam się z pewnego źródła że ma bardzo "zaufaną" koleżankę na studiach z którą tylko pisze. To jest skrócona wersja tego co się u mnie dzieje, lecz jest jedna mała rzecz która strasznie mnie w tym wszystkim denerwuje niby nic takiego ale jednak. Chodzi o to że nie usunął statusu i moich zdjęć ze swojego konta na fcb. Jak go do tego zmusić, nie chce aby takie coś u niego było... Czekam na jakieś rady, co robić...;/
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Dać sobie spokój.
Jako facet z 34 letnim stażem z samym sobą mogę powiedzieć CI że... jak z ta koleżanką już nie sypia to w bardzo nie długim czasie zacznie.
Zmienił się bo wpadł w nowe towarzystwo które mu imponuje i chciałby abyś Ty była taka jak jego nowe koleżanki z roku. Jak nie spełniasz tego wizerunku, zachowania itd... no to okazywał to tak jak opisałaś. On chciałby dziewczynki która będzie bardzo o niego zabiegała... szkoda że jak tylko Panna go zdobędzie to wszystko wróci do tzw normy i to on będzie musiał o nią zabiegać.
Powrót do rzeczywistości będzie go bolał.
Jako facet z 34 letnim stażem z samym sobą mogę powiedzieć CI że... jak z ta koleżanką już nie sypia to w bardzo nie długim czasie zacznie.
Zmienił się bo wpadł w nowe towarzystwo które mu imponuje i chciałby abyś Ty była taka jak jego nowe koleżanki z roku. Jak nie spełniasz tego wizerunku, zachowania itd... no to okazywał to tak jak opisałaś. On chciałby dziewczynki która będzie bardzo o niego zabiegała... szkoda że jak tylko Panna go zdobędzie to wszystko wróci do tzw normy i to on będzie musiał o nią zabiegać.
Powrót do rzeczywistości będzie go bolał.
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Dobrze powiedziane Red.... bo taka prawda, chce się przypodobać i tyle..
skoro zakończyłaś związek, to daj sobie z nim spokój...
irytuje Cię na fb, to go usuń ze znajomych...
skoro zakończyłaś związek, to daj sobie z nim spokój...
irytuje Cię na fb, to go usuń ze znajomych...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Usuń albo zostaw komentarz żeby wszyscy widzieli że tak na prawdę nie jesteście już razem. Zrobi mu się głupio i powinien zmienic status i usunąć foty. A on sam, sory ale jego zachowanie bardzo żałosne jest. Kiedyś się z tego otrząśnie ale póki co nie warto sobie zawracać nim głowy.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Dokładnie. Zachłysnął się nowym towarzystwem i chyba na siłę chce się tam wpasować, próbując tym samym żebyś Ty się zmieniła. Ale raczej nie tędy droga. Dobrze, że pokazalaś Mu, że tego nie zrobisz, a on za jakiś czas zrozumie, że głupio i żałośnie postąpił. Odpuść Go sobie i bądź stanowcza. Co do fb możesz Go zablokować i nie bedziesz widziec nic co Go dotyczy.
Powodzenia!
Powodzenia!
Where you invest your love, you invest your life...
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
To jest chyba jedyne wyjście - dać sobie z nim spokój. Poczekaj, może się zmieni, ale sądząć po tym ,co piszesz, raczej marne na to szanse. Trzymaj się!
www.alltar.pl
-
wr***
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Co do zdjęć to prosiłam go wiele razy żeby usunął i nie robił tego, w końcu nie wytrzymałam i po rozmowie ze swoją współlokatorką to ona napisała do niego z prośbą o usunięcie zdjęć i w końcu to zrobił! A jeśli chodzi o olanie go sobie to jest bardzo trudne, ciężko jest z dnia na dzień dać sobie spokój z człowieka dla którego oddało się wszystko, zaufało się mimo że kilka razy mnie zawiódł. Nie pisze, nie dzwoni totalnie ma gdzieś więc nie wierze w to że on mógłby się zmienić. Może zrozumie co stracił, a może nie. Pozbieram się to pewne, za każdym razem się pozbierałam ale ile czasu mi to zajmie to nie wiem.
-
kasiaborosz
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: czw lut 06, 2014 11:04 am
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Dasz radę, ale faktycznie zajmie ci to pewnie trochę czasu... Postaraj się jednak nie rozczulać nad sobą, nie rozpamiętywać, ale wprost przeciwnie - umawiaj się ze znajomymi, spotykaj z przyjaciółkami, żyj pełnią życia. Najgorsze, co możesz teraz zrobić, to zamknąć się w czterech ścianach i rozmyślać ;/
www.digitaldep.pl
-
wr***
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Wiecie co?? Obiecywałam sobie że odpuszczam sobie go, lecz nie wytrzymałam za bardzo mi zależy... No i... Spotkałam się z nim i po rozmowie doszliśmy do wniosku że może jednak warto to naprawić, wiadomo że małymi kroczkami ale jednak, jego siostra powiedziała mi ze mu zależy, że tęskni itp. no więc wyszło jak wyszło. Czy to się uda nie mam pojęcia, ale wiem jedno że jeśli nawet to nie wyjdzie będę w stanie powiedzieć sobie: " Trudno, zrobiłam wszystko co mogłam, nie mam sobie nic do zarzucenia."
Tylko jest jedno małe ale... Czy w końcu uwierzę w siebie i jak to zrobić, jak się polubić i przełamać strach, wstyd... Bo chyba kluczowym powodem kłótni było to że mam niską samoocenę, nie akceptuję siebie i nie mam pewności siebie. Rady typu: weź kartkę i napisz zalety i wady mi nie pomagają. Może wy mi coś poradzicie?
Tylko jest jedno małe ale... Czy w końcu uwierzę w siebie i jak to zrobić, jak się polubić i przełamać strach, wstyd... Bo chyba kluczowym powodem kłótni było to że mam niską samoocenę, nie akceptuję siebie i nie mam pewności siebie. Rady typu: weź kartkę i napisz zalety i wady mi nie pomagają. Może wy mi coś poradzicie?
Re: Wymagania i jeszcze raz wymagania;/
Czasem warto dać sobie jeszcze jedną szansę. Mam nadzieję, że to był tylko przejściowy kryzys i wszystko wróci do normy. W moim przypadku właśnie fakt, że miałam szczęście do facetów sprawił, że nabrałam pewności siebie. Sprawiali, że wreszcie poczułam się atrakcyjna, przestałam zawracać sobie głowę kompleksami. Tak naprawdę pomyśl co Ci w Tobie przeszkadza i albo to zaakceptuj, pogódź się z tym, albo zmień. Zbędne kilogramy? Zacznij ćwiczyć. nieciekawy wygląd? Idź do fryzjera, kosmetyczki itp. Znajdź sobie pasję, w której będziesz mogła się rozwijać i być naprawdę dobra. Wyznacz sobie (najpierw małe) cele i je konsekwentnie realizuj. Ciesz sie nawet z małych sukcesów. I nie mów sama o sobie źle. Za każdym razem, gdy coś Ci się nie uda wyobraź sobie, że to przytrafiło się Twojej przyjaciółce. Zamiast mówić "jesteś do niczego", "jesteś taka beznadziejna" powiedz sobie to, co powiedziałabyś jej- "starałaś się, następnym razem będzie lepiej" itp. Mam nadzieję, że pomogłam;)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość