Postanowiłam założyć tu konto, bo w zasadzie nie mam komu się wyspowiadać.
Mam dużo koleżanek, kolegów. Otacza mnie grono wielu znajomych. Jestem towarzyska, ludzie mnie po prostu uwielbiają
A mimo wszystko nie mam z kim pogadać, nie mam odczucia, że ludzie są w stanie mi pomóc. Mój chłopak nie wie jak mi pomóc, co powiedzieć. Ja też w zasadzie nie wiem co chcę usłyszeć.
Mam wieczne problemy. Borykam się przede wszystkim z pieniędzmi. Zawsze mi ich brakuje, mam wiele zobowiązań, niezakończonych spraw. W większości nie swoich.
Ojciec zmarł jak miałam 12 lat w wieku 48 lat, mama w grudniu na raka w wieku 49. Nie wiem jaki los mnie czeka. Tułam się po świecie, nie mam swojego miejsca. Płaczę od rana, płaczę na wieczór, w nocy, przez sen. I się zastanawiam czy kiedyś będzie inaczej.
Pogrąża mnie depresja. Czasem myślę, że chciałabym to wszystko skończyć i mieć święty spokój.