Utrata dziecka

Masz problemy ze zdrowiem? Jak dbasz o swoje zdrowie? Wszystko na temat chorób, leczenia, profilaktyki oraz opinie na temat służby zdrowia piszemy tutaj.
ODPOWIEDZ
Amira

Re: Utrata dziecka

Post autor: Amira »

Ja jestem świadoma tego, że poronienia są, mimo tego, że medycyna poszła sporo do przodu.
Myślę, że żaden lekarz nie jest w stanie przewidzieć nagłej śmierci nienarodzonego dziecka.
Moja sąsiadka straciła dwóch synów.
Była chora na toksoplazmozę.
Dziś ma 3 córki, ale często pojawiają się u Niej nerwobóle brzucha i kręgosłupa- tak jak wtedy :(
Fermia

Re: Utrata dziecka

Post autor: Fermia »

Moja znajomą tez to dotknęło. Sadze, że brak pomocnej literatury dla kobiet po stracie dziecka
Awatar użytkownika
stokrotka1011
Miła Kobietka
Posty: 59
Rejestracja: pt sie 03, 2012 12:35 pm

Re: Utrata dziecka

Post autor: stokrotka1011 »

To jest coś strasznego, nikt nie wie jak to boli jeżeli nie przeżył.
Obrazek
Obrazek
perelka780

Re: Utrata dziecka

Post autor: perelka780 »

Ja sobie tego nawet nie chce wyobrazac jak to boli. moja kolezanka niedawno poronila. przez 12 lat nie umiala zajsc w ciaze.teraz w koncu sie udalo. i w 8 tygodniu krwotok i . . . masakra. nie potrafie jej pocieszyc bo i jak? wiec milcze. ale boli mnie jak patrze na ta rozpacz
myszencja

Re: Utrata dziecka

Post autor: myszencja »

Współczuję bardzo, ciężko wtedy cokolwiek powiedzieć...
brunecia
Extra Kobietka
Posty: 404
Rejestracja: ndz wrz 16, 2012 9:25 am

Re: Utrata dziecka

Post autor: brunecia »

współczucia.książki i pomoc psychologa mogą być koniecznoscia.
Armigor
Gadatliwa Kobietka
Posty: 834
Rejestracja: ndz wrz 23, 2012 9:51 pm

Re: Utrata dziecka

Post autor: Armigor »

Ja straciłam dziecko w 20 tygodniu ciąży miał to byc mój drugi syn niestety na kolejna ciążę czekałem 7 lat Utrata dziecka była straszna ale równie straszne było zimno lekarza Dla niego była to kolejna martwica jak on to określił a dla mnie mój synus ,nawet nie założyli mi parawanu wszystko widziałam Bardzo pomogła mi rozmowa z moim proboszczem w kościele nie jestem osoba wybitnie praktykujaca ale to on pomógł mi sie pozbierać tłumaczył pocieszal zrobił msze za moje malenstwo kazał nadać mu imię ale wiecej wam nie powiem za bardzo boli :cry:
myszencja

Re: Utrata dziecka

Post autor: myszencja »

Bardzo Ci współczuję, jakbyś jednak chciała to z siebie wyrzucić to możesz tu napisać. Taka refleksja po Twojej historii: jak bardzo ważne jest w niektórych zawodach, by ludzie je wykonujący czuli do nich powołanie. Twój proboszcz najwyraźniej je ma, ale ten lekarz... szkoda gadać...
Armigor
Gadatliwa Kobietka
Posty: 834
Rejestracja: ndz wrz 23, 2012 9:51 pm

Re: Utrata dziecka

Post autor: Armigor »

Lekarz swoje zachowanie tłumaczył ze działał w pośpiechu ze miałam zbyt wysoka gorączkę i istniało bardzo duże zagrożenie życia więc wyszło jak wyszło zapoznano zorientował ze patrzę i widzę co wyciągają Koszmar Co do księdza to zauważył mnie w kościele w wozeczku miałam półtora roczne dziecko siedziałem i strasznie plakalam próbowałam zrozumieć co sie stało ale jakoś mi nie szło Kościół był prawie pusty podszedł i zapytał o co chodzi? I tak od słowa do słowa powoli jakoś mu powiedziałam łzy mu pociekly po twarzy i zaproponował żebyśmy przeszli na plebanie nie wiem dlaczego mi pomógł nie odesłał do psychologa i nie kazał zaskarzac szpitala rozumiał ze nie interesuje mnie cała ta otoczka prawna ze ja chciałam mieć dziecko a nie zobaczyć.... No właśnie minęło tyle czasu a ja nadal mam koszmary z tym zmasakrowanym cialkiem. :(
TomW22331
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: wt paź 09, 2012 6:14 pm

Re: Utrata dziecka

Post autor: TomW22331 »

Nie bój się, czas leczy rany.
Fototapety - mój poradnik :)
Armigor
Gadatliwa Kobietka
Posty: 834
Rejestracja: ndz wrz 23, 2012 9:51 pm

Re: Utrata dziecka

Post autor: Armigor »

TomW22331 pisze:Nie bój się, czas leczy rany.


Dzięki ale to nie prawda jednak z czasem nauczyłam sie z tym żyć Teraz mam dzieci a co sie stało już sie nie odstanie Nie żyje przeszłością żadko o tym myśle co sie stało Nie chce chodzić smutna i przygnębienia wole cieszyć sie z tego co mam :D Jednak wiadomo wspomnienia wracają czasem w najmniej oczekiwanym momencie ale to i dobrze bo bo mój Aniolek jest nadal żywy w moim sercu. :serca
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości