Od jakiegoś czasu planuję ,,gwałtowną metamorfozę'', chciałabym zafundować sobie trwałą i zafarbować włosy na rudo. Tylko boję się, że to może mi kompletnie zrujnować fryzurę... Włoski mam całkiem zdrowe, nigdy nie farbowane, nie suszone, nie prostowane. Sięgają mi teraz tak troszkę przed ramiona. Może nie powinnam im fundować aż takiego szoku i na przykład najpierw zrobić trwałą a dopiero później farbować? Co radzicie?
Pozdrawiam!