Zastanawiam się czy któraś z was może mi pomóc... mam straszne ataki migren i chodziłam już wszędzie: neurolog (leki przeciwbólowe nie rozwiązują problemu, że mam migrenę), masażysta/kręgarz (trochę pomogło, ale nadal jest), tybetańczyk (nie jestem w stanie określić).
Chodzi o to, że moja jakość życia dramatycznie spadła i wydałam już trochę pieniędzy na to wszystko i jestem po prostu zmęczona