Witam, mam problem. Właściwie nie problem z teściami, a uczuciowy między teściami a rodzicami moimi. Chodzi mi o to, że moi teście nie bardzo kłapią się do utrzymywania kontaktu z moimi rodzicami. Nie polubili się. Moi rodzice od tego czasu są na nich jak osy cięci, i przez to ja też taka dla nich byłam. Teraz chciałabym zmienić kontakty z teściami i udaje mi się to, jest lepiej. Potrafię z nimi rozmawiać, bawić się i nie widzę w tym podtekstów. Ale czuję się nie fair wobec moich rodziców... Nie wiem dlaczego, nie pytajcie mnie, czuję tak w sercu, że jeśli jestem tam na weekend to moja mama jest sama w domu, a ja się dobrze bawię. I chciałabym się kiedyś wyprowadzić tam - na wieś, spokój itd., ale uważam, że moi rodzice zostaną w domu sami, całkiem sami i nie będę się z nimi spotykać tak często. Jestem z moją mamą bardzo związana i z drugiej strony też bardzo mi ciężko z myślą o rozstaniu. Ale mam też inny problem. Chodzi mi, że nie umiem traktować teściów jak "rodziców". Oni traktują mnie jak córkę, zawsze tak o mnie mówią "synowa" "córa". A ja po prostu nie umiem powiedzieć mamo, tato. A nawet nie umiem ich tak traktować. Nie potrafię traktować ich lepiej, bądź tak samo dobrze jak moich własnych rodziców. Czuję wtedy, że jestem nie fair wobec moich. Teście są całkiem w porządku, ale na pewno nie tacy jak moi rodzice, dlatego też nie potrafię ich tak traktować. Przepraszam za chaos w tym poście, ale jestem w rozsypce, bo przez to nie chcę jechać do rodziców narzeczonego. Jeśli któraś z Was zna to uczucie i potrafi mi pomóc w pokonaniu tego uczucia to proszę o pomoc.
Chciałabym traktować ich tak samo jak moich rodziców, szanować ich i kochać ale nie potrafię. A wiem, że mój narzeczony tak właśnie traktuje moich rodziców, jak swoich..
Teściowie
Re: Teściowie
Dobre relacje z Tesciami to podstawa udanych relacji z partnerem.
I to jest jasne jak slonce.
Widac , ze zachowanie Twoich rodzicow wobec rodzicow narzeczonego ma swoje przelozenie na odwiedzanie przeszlych tesciow.
To nie nowosc, ze ludzie sie lubia badz nie.
A czesto sie wrecz nawet nienawidza, ale akuratnie w tym przypadku nie musza palac do siebie wielka miloscia i szalec za soba .
Mysle , ze dla dobrych relacji miedzy przyszlymi rodzinami , warto byloby zrobic wszystko by te kontakty choc nie wylewne byly poprawne .
Dlatego sprobujcie kazdy z Was porozmawiac z waszymi rodzicami szczerze i bez ogrodek co lezy Wam
na sercu .
Jesli potraficie sie dogadac z rodzicami to wtedy ta napieta i niezbyt mila atmosfera sie rozluzni i stanie
sie w miare przyjacielska.
Rodzice Wasi ,kochac sie nie musza ale moga byc zawsze przy Was gdy tego zapragniecie.
Czesto takie wywalenie z siebie tego co wewnatrz nas siedzi naprawde pomaga uzdrowic wzajemne kontakty.
Najgorsze jest zawsze chowanie glowy w piasek i udawanie, ze problemu nie ma , mimo ze wlasnie on zatruwa atmosfere i psuje wszystko.
Probujcie i nie dajcie zepsuc sobie swojego szczescia.
I to jest jasne jak slonce.
Widac , ze zachowanie Twoich rodzicow wobec rodzicow narzeczonego ma swoje przelozenie na odwiedzanie przeszlych tesciow.
To nie nowosc, ze ludzie sie lubia badz nie.
A czesto sie wrecz nawet nienawidza, ale akuratnie w tym przypadku nie musza palac do siebie wielka miloscia i szalec za soba .
Mysle , ze dla dobrych relacji miedzy przyszlymi rodzinami , warto byloby zrobic wszystko by te kontakty choc nie wylewne byly poprawne .
Dlatego sprobujcie kazdy z Was porozmawiac z waszymi rodzicami szczerze i bez ogrodek co lezy Wam
na sercu .
Jesli potraficie sie dogadac z rodzicami to wtedy ta napieta i niezbyt mila atmosfera sie rozluzni i stanie
sie w miare przyjacielska.
Rodzice Wasi ,kochac sie nie musza ale moga byc zawsze przy Was gdy tego zapragniecie.
Czesto takie wywalenie z siebie tego co wewnatrz nas siedzi naprawde pomaga uzdrowic wzajemne kontakty.
Najgorsze jest zawsze chowanie glowy w piasek i udawanie, ze problemu nie ma , mimo ze wlasnie on zatruwa atmosfere i psuje wszystko.
Probujcie i nie dajcie zepsuc sobie swojego szczescia.
Re: Teściowie
Trochę źle zrozumiałe pytanie. Oczywiście dziękuję za odpowiedź, ale chodziło mi i to że to ja nie umiem traktować teściów jak rodziny bo uważam że moja rodzina jest poszkodowana. Mam w psychice ze moi rodzice są lepsi - bo są! I dlatego nie mogą być traktowani gorzej. A nie umiem oddać się tesciom w całości, jako kochająca się rodzinka.
Re: Teściowie
To wobec tego jak sobie wyobrazasz relacje miedzy przyszlymi tesciami?
Skoro Ty sama nawet swoim sposobem myslenia stawiasz swego rodzaju mur , to sadzisz , ze
to nie bedzie miesc przelozenia na wasze malzenskie zycie?
Zauwaz , skad moga brac sie te ,,psychiczne,, jak powiadasz zakodowania?
Widze, za robisz takie niezbyt zdrowe podzialy na lepsi i inni.
To z pewnoscia nie posluzy waszym wspolnym relacjom.
Wydaje mi sie, ze takie myslenie , a moze i sposob postepowania zaklocic moze rowniez zycie osobiste.
Zawsze mowie, ze mozna kogos nie darzyc sympatia , ale mozna byc poprawnym w kazdej sytuacji zyciowej.
Dodam jeszcze , ze nie Ty jedna borykasz sie z takimi dylematami.
Zastanawia mnie co o tym wszystkim mysli Twoj narzeczony ?
Skoro Ty sama nawet swoim sposobem myslenia stawiasz swego rodzaju mur , to sadzisz , ze
to nie bedzie miesc przelozenia na wasze malzenskie zycie?
Zauwaz , skad moga brac sie te ,,psychiczne,, jak powiadasz zakodowania?
Widze, za robisz takie niezbyt zdrowe podzialy na lepsi i inni.
To z pewnoscia nie posluzy waszym wspolnym relacjom.
Wydaje mi sie, ze takie myslenie , a moze i sposob postepowania zaklocic moze rowniez zycie osobiste.
Zawsze mowie, ze mozna kogos nie darzyc sympatia , ale mozna byc poprawnym w kazdej sytuacji zyciowej.
Dodam jeszcze , ze nie Ty jedna borykasz sie z takimi dylematami.
Zastanawia mnie co o tym wszystkim mysli Twoj narzeczony ?
Re: Teściowie
Nie uważam, że oni gorsi, po prostu nie tacy w porządku jak moi rodzice. A na pewno nie daje im do zrozumienia, że tak jest. Jestem dla nich miła grzeczna itd, po prostu nie umiem darzyć ich miłością bo mam myślenie "rodziców ma się jednych" i czuję, że zdradzam moją rodzinę, gdy tak się z tamtą rodziną 'bratam'.
A co mój narzeczony? A co, myślisz, że podeszłam do niego i powiedziałam "słuchaj kochanie, nie umiem traktować twoich rodziców jak moich, co ty na to?" To jest myśl.. I jeżdżę do nich często, co weekend, ale nie umiem czuć się swobodnie, bo ciągle myślę, że ja jestem tu i się bawię, a rodzice są tam sami.
A co mój narzeczony? A co, myślisz, że podeszłam do niego i powiedziałam "słuchaj kochanie, nie umiem traktować twoich rodziców jak moich, co ty na to?" To jest myśl.. I jeżdżę do nich często, co weekend, ale nie umiem czuć się swobodnie, bo ciągle myślę, że ja jestem tu i się bawię, a rodzice są tam sami.
Re: Teściowie
Jesteście już po ślubie czy to jeszcze narzeczeństwo? Bo się już pogubiłam. Rodziców się ma tylko jednych to wiadomo, że ich będziesz darzyć wyjątkowym uczuciem. Ale mimo wszystko nie bardzo Cię rozumiem... Jak chodzisz na imprezy czy spotkania to też Ci smutno że rodzice sami w domu siedzą? Bo to wbrew pozoru podobna sytuacja. Nie możesz polubić swoich teściów właśnie przez to że nie przepadają za nimi Twoi rodzice, a może i rodzice narzeczonego mają powód żeby się nie widywać z Twoimi... Ty nawet nie próbujesz poznać teściów bo z góry zakładasz że to Ci gorsi i tu jest problem. Oki może są cudowni, ale za bardzo rodziców wynosisz do góry. Jedno jest pewne, prędzej czy później na pewno ta relacja między Tobą a teściami wpłynie na Twój związek. Nikt Ci nie każe ich pokochać, ale normalne relacje powinnaś utrzymać.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości