Takim mały problem... wątpliwości
-
forumowiczka
Takim mały problem... wątpliwości
Jestem z chłopakiem rok (wiem, że to nie długo) bardzo się kochamy, ale ostatnio coś jest nie tak. Sama nie wiem czy sobie coś wmawiam czy naprawdę psuje się między nami...
Przez ostatni czas czuje, że oddala się ode mnie nie jest taki jak do tej pory (czuły, miły, wtedy wiedziałam że mu na mnie zależy). Teraz jeśli ja mu pierwsza nie wyślę smsa na dzień dobry to od niego już się nie doczekam. A wcześniej codziennie dostawałam miłego smsa od rana w którym pisał, że bardzo mnie kocham i tęskni za mną. Nie ma dla mnie czasu, ciągle ma coś do zrobienia jest czymś zajęty. Kiedy pytam czy wszystko między nami jest ok to odpowiada, że tak i to tylko tyle. Nie wiem co się dzieje, próbowałam z nim rozmawiać, ale to na nic. Poradźcie coś, czy przesadzam??
Przez ostatni czas czuje, że oddala się ode mnie nie jest taki jak do tej pory (czuły, miły, wtedy wiedziałam że mu na mnie zależy). Teraz jeśli ja mu pierwsza nie wyślę smsa na dzień dobry to od niego już się nie doczekam. A wcześniej codziennie dostawałam miłego smsa od rana w którym pisał, że bardzo mnie kocham i tęskni za mną. Nie ma dla mnie czasu, ciągle ma coś do zrobienia jest czymś zajęty. Kiedy pytam czy wszystko między nami jest ok to odpowiada, że tak i to tylko tyle. Nie wiem co się dzieje, próbowałam z nim rozmawiać, ale to na nic. Poradźcie coś, czy przesadzam??
Re: Takim mały problem... wątpliwości
Hmmm....piszesz, że to on wczesniej wysyłał eski, a teraz nie, może po prostu ty też w pewien sposób powinnaś mu pokazać, że ci zalezy i napisz pierwsza, w koncu jestescie już rok razem. Widzisz ja jestem ze swoim ponad 3 lata i na poczatku on tez ciagle pisal, a pozniej troszke mniej itp... mysle, że powoli przychodzi szara rzeczywistosc, studia, praca itp. wiadomo, ze nie bedziesz dostawac tyle eskow co kiedys itp. A moze ty mu cos powiedzialas w stylu, że cie rano budzil czy cos, ja tak mojemu kiedys powiedzialam, to przesal rano pisac zeby mnie nie obudzic:D Skoro przeszkadza ci brak czasu z jego strony pogadaj z nim szczerze albo zrob mu kiedys niespodzianke np. kolacja i winko 
Re: Takim mały problem... wątpliwości
Z czasem kochana niestety co nieco się w związku zmienia i trzeba niektóre sprawy zaakceptować.Mój chłopak na początku też dużo miłych smsów pisał i w ogóle ale z czasem to się zmieniło.Tez ciężko mi się na początku było do tego przyzwyczaić ale wrzuciłam na luz i przestałam się tym przejmować.Faceci jak wiadomo nie lubią za często i za dużo mówić,pisać o uczuciach i uważają może troszkę że po czasie już się nie muszą o nas starać
.No ale tak to już jest.Może rzeczywiście Ty trochę do niego zacznij pisać jakies miłe smsy i być może on też na nowo się rozkręci w tej kwestii 
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Re: Takim mały problem... wątpliwości
to nic nadzwyczajnego... popatrz na swoich rodziców czy jakieś inne stare dobre małżeństwo, u nich też kiedyś był żar, iskry, fajerwerki, chemia i to wszystko
To się tak po prostu zmienia, początki są fajne ale nie trwają wiecznie. Na początku jak świrują w nas hormony to jest moc, ale później musimy temu trochę pomagać
czasem podkręcać atmosferę, pokazać że jest ważny, nakręcić jakiś temat... Na wszystko masz wpływ
tylko pomyśl co Twój facet lubi
bo to jest indywidualne dla każdego
Reasumując -nie masz się czym martwić 
Ostatecznie jestem kobietą... i bardzo mnie to cieszy!
Re: Takim mały problem... wątpliwości
Wiem, że nadwrażliwość nie jest wskazana, ale jak na rok związku to szybkie wychłodzenie uczuć.... myślę, że też byłabym zaniepokojona. Poczekaj, staraj się byc spokojna, i tak co ma być to będzię, nie mamy wpływu na niektóre sprawy, w tym wypadku na emocje twojego chłopaka.
Mam nadzieję , że będzie ok , ściskam ciepło
Mam nadzieję , że będzie ok , ściskam ciepło
-
Lily of the Valley
Re: Takim mały problem... wątpliwości
A mi się wydaje, forumowiczko, że nie można takich sygnałów ze strony faceta bagatelizować. W taki właśnie sposób rozpadł się mój poprzedni związek, a zaczęło się od nieodpisywania na smsy i wymówek, że nie ma czasu. Wychodził później z kumplami, zamiast spotkać się ze mną. Powinnaś przyjrzeć się tym symptomom, bo zwykle nie wróżą one nic dobrego. I to nieprawda, że powinnaś być bardziej tolerancyjna, w końcu jesteście ze sobą rok, gdyż "z czasem tak się dzieje". To są tylko takie głodne kawałki, które mają Ci zamydlić oczy. Obserwuj go. Dokładnie. Czy patrzy Ci w oczy, czy przy Tobie czuje się swobodnie, czy mówi Ci miłe słówka, czy robicie jakieś wypady do kina, do kawiarni czy do pubu. Generalnie, nienawidzę czegoś takiego u facetów, uważam, że kobiety nie powinny się zgadzać na coś, co im po prostu nie pasuje. W końcu, kto powiedział, że będziesz z nim do grobowej deski? Po prostu- patrz przede wszystkim na to, aby Tobie było wygodnie, bo jeśli zaczniesz się dla niego poświęcać, przestanie Cię szanować. Mam tylko nadzieję, że na takiego dupka nie natrafiłaś. Nie traktuj tego postu, jako złej wróżby, po prostu o facetach już co nieco wiem i wiem też, że ciężko trafić na takiego, który będzie się starał przez cały czas tak samo, jak na początku, bo z czasem zapał ostyga. Ale jeśli facet Cię kocha i dorósł do związku, będzie Ci udowadniał miłość nie tylko od święta... i zawsze znajdzie dla Ciebie czas, choćby to miała być tylko godzina.
-
No Spinster
Re: Takim mały problem... wątpliwości
Daj mu trochę swobody. Nabierz dystansu, zajmij się czymś, zamiast liczyć jego smsy. Też bądz zajęta, nie dzwoń i nie pisz pierwsza, nie oddzwaniaj i nie odpisuj od razu.
Może odetchni trochę i zateskni za Tobą, znów sie rozpali. A może skorzysta ze swobody i pójdzie sobie.
Może odetchni trochę i zateskni za Tobą, znów sie rozpali. A może skorzysta ze swobody i pójdzie sobie.
-
Lily of the Valley
Re: Takim mały problem... wątpliwości
No właśnie, zapomniałam o tym wspomnieć
. Koleżanka wyżej ma 100% rację. Nie możesz się przejmować, póki on się nie zacznie starać, o. Bądź dla niego niedostępna, nie odsłaniaj się... Pamiętasz, jak to było, gdy go jeszcze dobrze nie znałaś?
Dlaczego masz być zawsze chętna do rozmowy? Też bądź zajęta, też podjudzaj wątpliwości, a przyjdzie do Ciebie sam.
-
pomcia
Re: Takim mały problem... wątpliwości
A może on właśnie się tego od ciebie spodziewa, że zawsze będziesz na jego każde zawołanie. Dobrze ci dziewczyny piszą, zajmij się sobą, wyjdź z kumpelami a nie czekaj na eski wpatrując się w telefon.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość