ma problemy z zaufaniem pewnie przez jego była dziewczynę. Problem polega na tym, że on znowu ma z nią kontakt. Piszą, ze sobą dzień w dzień,dzwoni do niej (nie ona do niego). W wiadomościach pisze jej, ze nie jest ze mną do końca szczęśliwy, że nie do końca jestem typem człowieka z którym on chce się wiązać. Nie wiem co mam zrobić, bo niby jest ze mną, a gdyby chciał ją, to by ze mną zerwał ale w jednej z rozmów wyczytałam jak jej pisał, że nigdy nie pokocha kogoś tak bardzo jak ją. Wiem, ze dalej mu na niej zależy, a ona stara się go odzyskać. Wysyła jej swoje zdjęcia, kiedy ona wysyła mu swoje to zasypuje komplementami. Co gorsza nie raz mówi do mnie jej imieniem. Nie wiem co mam z tym zrobić
szczęśliwi do bylych nie piszą
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
szczęśliwi do bylych nie piszą
Mam problem z moim chłopakiem. Jesteśmy razem parę miesięcy. Maciek jest zdecydowanie osobą wycofaną, nie otwiera się przede mną,
ma problemy z zaufaniem pewnie przez jego była dziewczynę. Problem polega na tym, że on znowu ma z nią kontakt. Piszą, ze sobą dzień w dzień,dzwoni do niej (nie ona do niego). W wiadomościach pisze jej, ze nie jest ze mną do końca szczęśliwy, że nie do końca jestem typem człowieka z którym on chce się wiązać. Nie wiem co mam zrobić, bo niby jest ze mną, a gdyby chciał ją, to by ze mną zerwał ale w jednej z rozmów wyczytałam jak jej pisał, że nigdy nie pokocha kogoś tak bardzo jak ją. Wiem, ze dalej mu na niej zależy, a ona stara się go odzyskać. Wysyła jej swoje zdjęcia, kiedy ona wysyła mu swoje to zasypuje komplementami. Co gorsza nie raz mówi do mnie jej imieniem. Nie wiem co mam z tym zrobić
ma problemy z zaufaniem pewnie przez jego była dziewczynę. Problem polega na tym, że on znowu ma z nią kontakt. Piszą, ze sobą dzień w dzień,dzwoni do niej (nie ona do niego). W wiadomościach pisze jej, ze nie jest ze mną do końca szczęśliwy, że nie do końca jestem typem człowieka z którym on chce się wiązać. Nie wiem co mam zrobić, bo niby jest ze mną, a gdyby chciał ją, to by ze mną zerwał ale w jednej z rozmów wyczytałam jak jej pisał, że nigdy nie pokocha kogoś tak bardzo jak ją. Wiem, ze dalej mu na niej zależy, a ona stara się go odzyskać. Wysyła jej swoje zdjęcia, kiedy ona wysyła mu swoje to zasypuje komplementami. Co gorsza nie raz mówi do mnie jej imieniem. Nie wiem co mam z tym zrobić
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Jeżeli odpowiada Ci bycie czyimś zastępstwem, to z nim zostań.
Masz czarno na białym - nie jest pewien czy chce być z Tobą, nie jest szczęśliwy.
I w dodatku nadal kocha swoją byłą, do której najchętniej by wrócił.
Zmarnujesz sobie czas i uczucia.
W zasadzie już to robisz.
Masz czarno na białym - nie jest pewien czy chce być z Tobą, nie jest szczęśliwy.
I w dodatku nadal kocha swoją byłą, do której najchętniej by wrócił.
Zmarnujesz sobie czas i uczucia.
W zasadzie już to robisz.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
On się o nią starał ponad rok. Kiedy w końcu odpuścił, i zaczął sobie układać życie ze mną, to jej się dowidziało. Wydaje mi się, ze gdyby chciał do niej wrócić to by to zrobił, a jednak jest ze mną. Nie ufa jej i to go chyba powstrzymujeBlackWolf pisze:Jeżeli odpowiada Ci bycie czyimś zastępstwem, to z nim zostań.
Masz czarno na białym - nie jest pewien czy chce być z Tobą, nie jest szczęśliwy.
I w dodatku nadal kocha swoją byłą, do której najchętniej by wrócił.
Zmarnujesz sobie czas i uczucia.
W zasadzie już to robisz.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Po co chcesz trwać przy kimś kto wcale Twoich uczuć nie odwzajemnia?
Mało tego -kocha kogoś innego.
Ty go kochasz, ale on Ciebie jak widać nie.
Nawet napisał do swojej byłej, że nie jest z Tobą szczęśliwy i w zasadzie nie wie czy chce być z kimś takim jak Ty.
Moim zdaniem przede wszystkim Twoja osobowość, charakter czy wygląd nie stanowią żadnego problemu i nie zmieniaj się nigdy dla nikogo.
Ktoś kto Cię pokocha -pokocha całokształt.
Pomyślałaś, że może jest z Tobą, bo tak mu łatwiej?
Nie wróci do byłej z pewnych powodów i to wyłącznie przez te powody jest z Tobą?
Ludzie niestety tak robią...
I ja w Twoim przypadku tak to odbieram.
Poza tym do miłości drugiego człowieka nie zmusisz.
Albo ją czuje albo nie.
Mało tego -kocha kogoś innego.
Ty go kochasz, ale on Ciebie jak widać nie.
Nawet napisał do swojej byłej, że nie jest z Tobą szczęśliwy i w zasadzie nie wie czy chce być z kimś takim jak Ty.
Moim zdaniem przede wszystkim Twoja osobowość, charakter czy wygląd nie stanowią żadnego problemu i nie zmieniaj się nigdy dla nikogo.
Ktoś kto Cię pokocha -pokocha całokształt.
Pomyślałaś, że może jest z Tobą, bo tak mu łatwiej?
Nie wróci do byłej z pewnych powodów i to wyłącznie przez te powody jest z Tobą?
Ludzie niestety tak robią...
I ja w Twoim przypadku tak to odbieram.
Poza tym do miłości drugiego człowieka nie zmusisz.
Albo ją czuje albo nie.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Nie zupełnie. Piszą. Czasami muszą. Np.ja muszę, bo mamy dziecko a twój chłopak pisze, bo chce. I zgadzam się z wypowiedzią pani moderator
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
A nie wydaje Wam się, ze gdyby rzeczywiście ją kocham to by mnie zostawił dla niej ? ja teoretycznie nie powinnam tego wiedzieć co wiem. On na szczęście nie wie, że go sprawdzam.. Poza tym choć to głupie to liczę na to, ze on w końcu sam zerwie z nią kontakt, bo nie wierzę, w przyjaźń damsko męską i jednak w tym rozrachunku wybierze mnie.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Dla mnie tez sytuacja jest raczej jasna. On na boku kombinuje z byla kobieta... Ja bym z kims takim nie byla. Powazny zwiazek to to ze ma sie oczy tylko dla jednej osoby - dziewczyny czy narzeczonej, ma sie wspolne sprawy, jest sie wobec siebie szczerym, dba sie o siebie nawzajem, kocha sie i pragnie tylko siebie. Twoj chlopak myslami jest przy innej kobiecie - chcesz czegos takiego w swoim zyciu?
Ja bym chyba nie wytrzymala gdyby on do mnie powiedzial imieniem swojej bylej, rozszarpalabym na miejscu...
Fenek, wiadomo jesli musisz sie z byla kontaktowac w sprawie dziecka to inna sytuacja, rozumiem ze ten kontakt jest czysto formalny i dotyczy dziecka a nie ze byla wysyla Ci swoje zdjecia a Ty jej i ze obsypujesz ja komplementami i jeszcze piszesz jej ze nie jestes do konca pewien czy chcesz byc ze swoja kobieta ze to nie do konca ktos dla Ciebie.... Zrobilbys cos takiego swojej kobiecie? Pewnie napiszesz ze nie. No wlasnie, bo jesli kochasz swoja kobiete to jestes z nia a nie krecisz z byla na boku.
Sprawa jest raczej jasna?
Ja bym chyba nie wytrzymala gdyby on do mnie powiedzial imieniem swojej bylej, rozszarpalabym na miejscu...
Fenek, wiadomo jesli musisz sie z byla kontaktowac w sprawie dziecka to inna sytuacja, rozumiem ze ten kontakt jest czysto formalny i dotyczy dziecka a nie ze byla wysyla Ci swoje zdjecia a Ty jej i ze obsypujesz ja komplementami i jeszcze piszesz jej ze nie jestes do konca pewien czy chcesz byc ze swoja kobieta ze to nie do konca ktos dla Ciebie.... Zrobilbys cos takiego swojej kobiecie? Pewnie napiszesz ze nie. No wlasnie, bo jesli kochasz swoja kobiete to jestes z nia a nie krecisz z byla na boku.
Sprawa jest raczej jasna?
Pewnie bada teren i calkiem mozliwe ze kiedy byla da mu zielone swiatlo to Ciebie sie pozbedzie jak chwilowej zabawki.A nie wydaje Wam się, ze gdyby rzeczywiście ją kocham to by mnie zostawił dla niej ?
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Nie wiem czy on bada teren. Ona go bardzo zraniła, byli razem 7 lat, zostawiła go, on się o nią starał, potem poznał mnie.. W chwili, kiedy ona się o mnie dowiedziała ponoć całkowicie przewartościowała swoje życie i teraz jest moim utrapieniem, bo choć nie jest nachalna (nie ona dzwoni do niego, nie ona zaczyna pisanie i nie ona go odwiedza - tylko odwrotnie), to jednak w jakiś dziwnie podstępny sposób stara się o niego.. Wierzę, że gdyby jej nie było, to by nam się udało ale ona jest.. i chce coś co w teorii jest moja - wiecie co mam na myśli.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Moi drodzy Ponury Wam to mówi...Pani jest zaślepiona miłością do delikwenta który traktuje ją jak zapchaj dziurę ale żaden argument do niej nie trafi. Miłość ślepa jest i takie tam bzdety.
Miśka krótko i po wojskowemu albo przejrzysz na oczka swe i kopniesz go w dupę albo lubisz cierpieć i masz twardą swoją tylnie cześć ciała...bo przyszłości ten związek nie ma. Ponury pozdrawia
Miśka krótko i po wojskowemu albo przejrzysz na oczka swe i kopniesz go w dupę albo lubisz cierpieć i masz twardą swoją tylnie cześć ciała...bo przyszłości ten związek nie ma. Ponury pozdrawia
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Ja naprawdę zdaje sobie sprawę na jak zalosną osobę wychodzę, jednak oprócz tego że jestem pewnie poniekąd zaślepiona, to mam też świadomość tego, że ze mną jest w związku, wierzę że mnie nie zdradził (przynajmniej nie pisze o tym na fb z nikim), ze mną spotyka prawie codziennie etc.. Wciąż liczę, że mnie doceni, a ona to przyjaciółka 
Staram się dawać jej do zrozumienia, że on jest mój, niestety laska nie odpuszcza.. Ani on.
Staram się dawać jej do zrozumienia, że on jest mój, niestety laska nie odpuszcza.. Ani on.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Gdyby jej nie bylo... ale jest.
Naprawde dojrzaly zwiazek nie polega na tym, ze facet sobie lawiruje miedzy obecna a byla. Gdyby byl z Toba to by wszystkie inne kopnal w dupe. Trzyma sobie Ciebie jako opcje rezerwowa, zawsze to lepiej z kims byc niz samemu.
Naprawde dojrzaly zwiazek nie polega na tym, ze facet sobie lawiruje miedzy obecna a byla. Gdyby byl z Toba to by wszystkie inne kopnal w dupe. Trzyma sobie Ciebie jako opcje rezerwowa, zawsze to lepiej z kims byc niz samemu.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
To nie ona jest Twoim utrapieniem, tylko on.Michasia88 pisze:(...) i teraz jest moim utrapieniem, bo choć nie jest nachalna (nie ona dzwoni do niego, nie ona zaczyna pisanie i nie ona go odwiedza - tylko odwrotnie), to jednak w jakiś dziwnie podstępny sposób stara się o niego...
On wychodzi z inicjatywą i to właśnie on szuka z nią kontaktu. Nie tamta dziewczyna.
I gdyby to on pierwszy nie odezwał się, nie odwiedzał -jej by w ogóle w Twoim życiu nie było.
Spójrz na to, co oczywiste i przestań sama siebie oszukiwać, bo nie będziesz w takim związku szczęśliwa.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
A nie znacie jakiś sposobów na pozbycie się owej panny ?
Już nawet myślałam, żeby porozmawiać z Maćkiem i powiedzieć mu co wiem, ciekawa jestem jak się do tego wszystkiego odniesie, co powie, jak się wytłumaczy.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Znamy.
Przejechać ją rozpędzonym autem wtedy chłop będzie tylko twój.
Powiedz mu a zobaczysz zostaniesz sama. Sprwadzasz go za jego plecami na pewno z tego powodu będzie skakał z radości
Przed Lady też miałem zapchaj dziury tylko, że nie wchodziłem w żadne poważne związki jak nie byłem pewien czy chce być z kimś takim
Powiedz mu a zobaczysz zostaniesz sama. Sprwadzasz go za jego plecami na pewno z tego powodu będzie skakał z radości
Rozmawiamy tylko o dziecku. Nie pytam nawet co u niej a jej zdjęcia by mi wyje**** wyświetlacz. Nie no żart. Jest piękną kobietą, seksowną ale ja na nią już nie patrzę w ten sposób. Jest matką mojego dziecka a ja mam teraz inną piękną kobietę w dodatku piękną też intelektualnie. Tego mojej ex brakowało. Intelektu a nie podstępów, bo ma się urodę. A weź w ogóle bez porównania.Jaśmin pisze: Fenek, wiadomo jesli musisz sie z byla kontaktowac w sprawie dziecka to inna sytuacja, rozumiem ze ten kontakt jest czysto formalny i dotyczy dziecka a nie ze byla wysyla Ci swoje zdjecia a Ty jej i ze obsypujesz ja komplementami i jeszcze piszesz jej ze nie jestes do konca pewien czy chcesz byc ze swoja kobieta ze to nie do konca ktos dla Ciebie.... Zrobilbys cos takiego swojej kobiecie? Pewnie napiszesz ze nie. No wlasnie, bo jesli kochasz swoja kobiete to jestes z nia a nie krecisz z byla na boku.
Przed Lady też miałem zapchaj dziury tylko, że nie wchodziłem w żadne poważne związki jak nie byłem pewien czy chce być z kimś takim
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Michasia, skoro on nie jest pewny czy chce z Toba byc to nawet jesli bylej sie pozbedziesz to i tak sie pojawi inna ktora on bedzie wolal od Ciebie... Jak facet kocha to zadna byla a i nikt inny nie jest w stanie w takim zwiazku zamieszac...Michasia88 pisze:A nie znacie jakiś sposobów na pozbycie się owej panny ?Już nawet myślałam, żeby porozmawiać z Maćkiem i powiedzieć mu co wiem, ciekawa jestem jak się do tego wszystkiego odniesie, co powie, jak się wytłumaczy.
No wlasnie.Fenek86 pisze:Rozmawiamy tylko o dziecku. Nie pytam nawet co u niej a jej zdjęcia by mi wyje**** wyświetlacz. Nie no żart. Jest piękną kobietą, seksowną ale ja na nią już nie patrzę w ten sposób. Jest matką mojego dziecka a ja mam teraz inną piękną kobietę w dodatku piękną też intelektualnie. Tego mojej ex brakowało. Intelektu a nie podstępów, bo ma się urodę. A weź w ogóle bez porównania.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Wydaje mi się, że u Ciebie sytuacja jest zupełnie inna niz u mnie. Wasz związek się rozwinął, teraz jesteś dla niego całym światem choć całkiem możliwe, że z początku myślał jeszcze o byłej, nie był pewien co wg mnie jest normalne.
Jeśli teraz nie widzisz jakiś sygnałów to nie mas się czym przejmować.
Jeśli chodzi o mnie, to wciąż w tym związku jestem. Wiem, że dziennie się kontaktuje, może nie spotykają się zbyt często ale to pewnie przez moją kontrolę. On nie mówi m, że chce ze mną zerwać, za to ona na to naciska, ale on jej nie ufa i to jest moja szansa.
Jeśli teraz nie widzisz jakiś sygnałów to nie mas się czym przejmować.
Jeśli chodzi o mnie, to wciąż w tym związku jestem. Wiem, że dziennie się kontaktuje, może nie spotykają się zbyt często ale to pewnie przez moją kontrolę. On nie mówi m, że chce ze mną zerwać, za to ona na to naciska, ale on jej nie ufa i to jest moja szansa.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Jesli masz ochote 'walczyc' z nia o jego wzgledy to zycze wam szczescia, mimo wszystko. Moze sie zdecyduje i jednak wybierze Ciebie... Kto wie.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Może nie tyle chce walczy co nie chce z tego rezygnować 
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
To zabrzmiało już tak trochę smutno, jak rezygnacja.Michasia88 pisze:Może nie tyle chce walczy co nie chce z tego rezygnować
Pewnie masz rację, że nasze sytuacje są zupełnie inne. W każdym razie musisz też myśleć o sobie, co ten związek daje Tobie i czy jesteś w nim szczęśliwa. Jeśli umiesz żyć z tym, że on jest taki niepewny i masz w sobie dużo cierpliwości, to trzymam kciuki, żeby się jakoś ułożyło. Ja bym chyba miała z tym jednak duży problem.
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
To wszystko jest tak popaprane, że czasami sama tego wszystkiego nie ogarniam. Kocham tego faceta, dla niego zrezygnowałam z poprzedniego związku a coraz częściej mam wrażenie, że byłam jedynie odskocznią po jego byłej, czy też chciał jej za moją pomocą otworzyć oczy-odegrać się.
Choć nie spotykają się tak często to Odnoszę wrażenie, że on ucieka w pracę czy w pomoc rodzinie. Piszą dziennie, wysyłają foty, komplementy etc.. Nawet myślę czy nie napisać do tej panny, ale co.. Skoro ona chce go odzyskać, to raczej mój elaborat nic nie zmieni.
Z drugiej strony, może on ją oszukuje, a nie mnie. Może to ja jestem tą ważniejsza, bo jakby na to nie patrzeć to ze mną wciąż jest. Może nie chce jej zrobić przykrości etc. O matko.. Az mnie mdli jak czytam to co pisze.
Choć nie spotykają się tak często to Odnoszę wrażenie, że on ucieka w pracę czy w pomoc rodzinie. Piszą dziennie, wysyłają foty, komplementy etc.. Nawet myślę czy nie napisać do tej panny, ale co.. Skoro ona chce go odzyskać, to raczej mój elaborat nic nie zmieni.
Z drugiej strony, może on ją oszukuje, a nie mnie. Może to ja jestem tą ważniejsza, bo jakby na to nie patrzeć to ze mną wciąż jest. Może nie chce jej zrobić przykrości etc. O matko.. Az mnie mdli jak czytam to co pisze.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Przejrzyj na oczy dziewczyno...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Według mnie życie w takim "trójkącie" zawsze kończy się źle. Jak ktoś chce z kimś być, to jest. Bez szukania uwagi u byłych.
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Są nowe fakty.
Pojechaliśmy razem na wakacje, do Chorwacji nie na długo bo na chwilkę, było miło aczkolwiek okazało się, że był tu na pierwszych wakacjach że swoją byla. Ja to rzeczywiście mam zasrane szczęście. Było miło aczkolwiek był dość często nieobecny. Bądź co bądź pojechał że mną.
Niestety nie dodaje żadnych zdjęć z naszego wypadu. Wiem, że ona wie o tym, bo sama oznaczylam nas, ze wyjechaliśmy.
Teraz będę go jeszcze cisla, żeby on dodał jakieś zdjęcie ze mną.. Bo niestety wciąż na swoim profilu ma fotki z była, jest jedno wspólne zdjęcie nasze ale to ja je dodałam, nie on. Więc liczę, że jak teraz on coś doda, to tamta Odpuści.
Pojechaliśmy razem na wakacje, do Chorwacji nie na długo bo na chwilkę, było miło aczkolwiek okazało się, że był tu na pierwszych wakacjach że swoją byla. Ja to rzeczywiście mam zasrane szczęście. Było miło aczkolwiek był dość często nieobecny. Bądź co bądź pojechał że mną.
Niestety nie dodaje żadnych zdjęć z naszego wypadu. Wiem, że ona wie o tym, bo sama oznaczylam nas, ze wyjechaliśmy.
Teraz będę go jeszcze cisla, żeby on dodał jakieś zdjęcie ze mną.. Bo niestety wciąż na swoim profilu ma fotki z była, jest jedno wspólne zdjęcie nasze ale to ja je dodałam, nie on. Więc liczę, że jak teraz on coś doda, to tamta Odpuści.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Jest jedno rozwiązanie - zostaw go teraz, nie zatapiaj się w tej sytuacji bo będzie Tobie coraz gorzej i ciężej. Zostaw go Ty a nie on Ciebie, nie jest Ciebie wart!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość