szczęśliwi do bylych nie piszą
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Zamierzasz go zmusic zeby wstawil na profil wasze wspolne zdjecia...? Jak ktos chce to doda, serio...
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Z tym, że nie wrzuca zdjęć to bym nie przesadzała. Po prostu może nie chce zbytnio się obnosić? Spróbuj z nim porozmawiać.Choć dziwi mnie, że dalej ma zdjęcia z była na profilu. Także myślę, że nie powinnaś się denerwować a sprawę na początku postawić jasno, jeżeli to nie pomoże to wówczas zostaje tylko jedna opcja. Czyli trzeba ukrócić Twoją męczarnię.
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Ja go nie chciałam zmuszać wydawało mi się to normalne, że dodaje się zdjęcia z wspólnych wypadów szczególnie, kiedy ma się takie z była dziewczyna.
Tak czy inaczej nie dodał. Do tego teraz chce iść na urodziny kumpla, gdzie będzie jego była.. Oczywiście beze mnie, bo nie jestem mile widzianym gościem, dla mnie oczywiście nie ma takiej opcji, w końcu jesteśmy razem, więc powinnam iść jako osoba towarzysząca. Jednak on twierdzi, że on z była są wyłącznie przyjaciółmi i że sam solenizant nie chce mnie.
Ja rozumiem, że wg Was powinnam go zostawić z tym, że.. Łatwiej powiedzieć niż zrobić kiedy się kogoś kocha.
Tak czy inaczej nie dodał. Do tego teraz chce iść na urodziny kumpla, gdzie będzie jego była.. Oczywiście beze mnie, bo nie jestem mile widzianym gościem, dla mnie oczywiście nie ma takiej opcji, w końcu jesteśmy razem, więc powinnam iść jako osoba towarzysząca. Jednak on twierdzi, że on z była są wyłącznie przyjaciółmi i że sam solenizant nie chce mnie.
Ja rozumiem, że wg Was powinnam go zostawić z tym, że.. Łatwiej powiedzieć niż zrobić kiedy się kogoś kocha.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Czuję się jakbym czytała o moim poprzednim związku. Kropka w kropkę to samo tylko... u mnie były 4 lata.Michasia88 pisze:Mam problem z moim chłopakiem. Jesteśmy razem parę miesięcy. Maciek jest zdecydowanie osobą wycofaną, nie otwiera się przede mną,
ma problemy z zaufaniem pewnie przez jego była dziewczynę. Problem polega na tym, że on znowu ma z nią kontakt. Piszą, ze sobą dzień w dzień,dzwoni do niej (nie ona do niego). W wiadomościach pisze jej, ze nie jest ze mną do końca szczęśliwy, że nie do końca jestem typem człowieka z którym on chce się wiązać. Nie wiem co mam zrobić, bo niby jest ze mną, a gdyby chciał ją, to by ze mną zerwał ale w jednej z rozmów wyczytałam jak jej pisał, że nigdy nie pokocha kogoś tak bardzo jak ją. Wiem, ze dalej mu na niej zależy, a ona stara się go odzyskać. Wysyła jej swoje zdjęcia, kiedy ona wysyła mu swoje to zasypuje komplementami. Co gorsza nie raz mówi do mnie jej imieniem. Nie wiem co mam z tym zrobić
Przyjaźń damsko-męska nie istniej. Zawsze coś wyjdzie z której strony, ba często zaczyna się taką przyjaźń bo "może kiedyś mnie pokocha".
Dobrze piszą, skończ to jak najszybciej. Nic dobrego to nie da. Poza tym faktycznie zawsze łatwiej gadać ale pomyśl, czy wolisz tak cierpieć cały czas, nie wiadomo jak długo? Wolisz żeby po pijaku Cie z nią zdradził? Bo takie sytuacje też mają miejsce... wiem coś o tym. Lepiej uciąć tu i teraz. Poboli, poboli i przejdzie a Ty będziesz szczęsliwa z kimś komu będzie na Tobie naprawę zależeć.
Granice? Nigdy żadnej nie widziałem, ale słyszałem, że istnieją w umysłach niektórych ludzi. 
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Moze i latwiej, nie mowie ze nie, ale w milosci czy zauroczeniu tez sa granice. Ten facet ewidentnie trzyma Cie jako druga opcje. Ja sobie nie wyobrazam by moj mezczyzna nie zabral mnie na urodziny przyjaciela a spotkal sie tam ze swoja byla. Inna sprawa gdyby byla to meska impreza, bez kobiet, no to ok. Ale jesli sa kobiety i ja wiem ze jego byla by tam byla a mnie by nie zabral ze soba bo 'solenizant mnie nie chce' to bym mu powiedziala ze chyba sobie jaja robi.Michasia88 pisze: Łatwiej powiedzieć niż zrobić kiedy się kogoś kocha.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Poszedł.. Płakałam, błagalam i prosiłam nic. Zerwałam też nie pomogło. Poszedł i bawił się świetnie, co prawda dzwoniłam co chwilkę zarówno do niego jak i do jego kumpli ale nie wyszedł z tamtą. Został prawie do samego rana, potem wrócił do domu całkowicie piany. Słyszałam, tam głos jego byłej i innych dziewczyn, co prawda odbierał telefony ale nie wyszedł. Nawet jak powiedziałam, że to koniec to wolał został tam..
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
To może być realny problem. Otóż jeśli jego była wciąż coś do niego czuje powinnaś coś z tym zrobić. Po prostu ją spytaj
Probolan 50 cena
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Ale o co mam ją spytać? Wiem, zechce do niego wrócić, mam zapytać czy doczekam doszło między nimi? Pewnie nawet mi prawdy nie powie. Jedyne co mam ochotę zrobić to powiedzieć jej co o tym wszystkim myślę.
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Zgadzam się z tytułem - szczęśliwi do byłych nie piszą. Na Twoim miejscu postawiłabym sprawę jasno i skoro jego nie stać na rozmowę - sama powiedziałabym co i jak. Zasługujesz na szczerość. Pozdrowienia.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Piszą nie piszą. W zależności jakie mają układy po rozstaniu.
W tym przypadku...odnoszę wrażenie że autorka postu nr jeden chce zaczarować rzeczywistość. Facet potraktował ją jako element zastępczy i marzy aby wrócić do ex... więc zamiast kopnąć go w zad to będąc wielce zakochaną brnie w to jak zając w kapustę.
Chcesz go mieć dla siebie. opcja jest taka że musisz być arcy słodka i najwspanialsza na świecie i to może spowodować ze się zakofa...ale tlyko i wyłącznie to.
Rozmowy nie zmienią nic poza tym że utwierdzasz go w przekonaniu że ex jest najwspanialsza na świecie. Ot tyle i aż tyle.
W tym przypadku...odnoszę wrażenie że autorka postu nr jeden chce zaczarować rzeczywistość. Facet potraktował ją jako element zastępczy i marzy aby wrócić do ex... więc zamiast kopnąć go w zad to będąc wielce zakochaną brnie w to jak zając w kapustę.
Chcesz go mieć dla siebie. opcja jest taka że musisz być arcy słodka i najwspanialsza na świecie i to może spowodować ze się zakofa...ale tlyko i wyłącznie to.
Rozmowy nie zmienią nic poza tym że utwierdzasz go w przekonaniu że ex jest najwspanialsza na świecie. Ot tyle i aż tyle.
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Wiecie co mnie irytuje z tego wszystkiego najbardziej..? Te smsy na "dzień dobry" i "dobranoc". Ja wiem, że to może wydawać się głupie ale dla mnie jest to dość intymne. To są pierwsze chwilę po oburzenie się już ostatnie przed zaśnięciem. Można pisać całymi dniami o pierdolach, komplenemtowac foty etc., ale takie smsy są przeznaczona dla bliskich.
-
myszka2508
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: śr wrz 06, 2017 3:31 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
A no to prawda, ja ze swoim byłym fakt piszę w ciągu dnia jak jestem w pracy, ale kiedy wychodzę do i wracam to zajmuje się swoją rodziną i swoim mężem. Z byłym mamy relacje koleżeńskie, piszemy o głupotach na poprawę humoru. Kontakt z innymi ludźmi jest wskazany ale są pewne granice.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Zgadzam się. Nie wyobrażam sobie, gdybym miała tak pisać do byłego albo on do mnie. Rozmowa raz na jakiś czas nie jest czymś złym, gorzej jeśli takie rozmowy odbywają się codziennie.Michasia88 pisze:Wiecie co mnie irytuje z tego wszystkiego najbardziej..? Te smsy na "dzień dobry" i "dobranoc". Ja wiem, że to może wydawać się głupie ale dla mnie jest to dość intymne. To są pierwsze chwilę po oburzenie się już ostatnie przed zaśnięciem. Można pisać całymi dniami o pierdolach, komplenemtowac foty etc., ale takie smsy są przeznaczona dla bliskich.
Fargotex praca
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Droga Michasiu - tak jak wyżej napisano - musisz mieć - albo twarde serce, albo twardą pupę... . Ja wiem, miłość po grób, to jest ten jedyny. My mamy gorzej od facetów, bo w grę wchodzą uczucia, na które my reagujemy inaczej, niż faceci. Sprawa jest jasna. Gość nie chwali się Tobą na zdjęciach, wydzwania do byłej... , żaby ich nakryć inflagranti będziesz potrzebowała szczęścia... . Wiem, że to trudne, tak stanąć przed lustrem i powiedzieć, że jestem zastępczą kobietą, potrzebną tylko do czasu aż tamta się zdecyduje, albo i nie... .
Ona nie jest problemem. Ta odejdzie, pojawi się następna... . Bo pan i władca nie może się zdecydować. Dziewczyno, to on powinien o Ciebie zabiegać, nosić na rękach - jeśli nie chce, to on ma problem nie Ty. Utrzymując ten sposób kontaktu z byłą, traktując Cię w ten sposób, nie okazuje Ci szacunku. Dalej będzie tylko gorzej. Zaciśnij zęby - i pogoń drania. Bo to drań jest, który wykorzystuje Twoje uczucia, żeby stworzyć sobie strefę komfortu - jak nie tamta, to ta... . Druga opcja - pogodzić się z byciem tą trzecią, byciem popychadłem i obgryzaniem paznokci przez całe życie. Pamiętaj - to on ma problem ze sobą, a nie Ty. Nie potrafi się odciąć od przeszłości - pogoń i rozejrzyj się. Na pewno są wokół ciebie wartościowi ludzie, z którymi warto nawiązać kontakt - może nie od razu związek z nowym mężczyzną, ale odpoczynek od toksycznego związku, w którym jesteś teraz.
Ona nie jest problemem. Ta odejdzie, pojawi się następna... . Bo pan i władca nie może się zdecydować. Dziewczyno, to on powinien o Ciebie zabiegać, nosić na rękach - jeśli nie chce, to on ma problem nie Ty. Utrzymując ten sposób kontaktu z byłą, traktując Cię w ten sposób, nie okazuje Ci szacunku. Dalej będzie tylko gorzej. Zaciśnij zęby - i pogoń drania. Bo to drań jest, który wykorzystuje Twoje uczucia, żeby stworzyć sobie strefę komfortu - jak nie tamta, to ta... . Druga opcja - pogodzić się z byciem tą trzecią, byciem popychadłem i obgryzaniem paznokci przez całe życie. Pamiętaj - to on ma problem ze sobą, a nie Ty. Nie potrafi się odciąć od przeszłości - pogoń i rozejrzyj się. Na pewno są wokół ciebie wartościowi ludzie, z którymi warto nawiązać kontakt - może nie od razu związek z nowym mężczyzną, ale odpoczynek od toksycznego związku, w którym jesteś teraz.
-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Dziękuję Wam bardzo za rady i wsparcie :* :*
Nie wiem, tylko dlaczego każda z was pisze, że to on się o nią stara. To ona chce do niego wrócić. Fakt, że od rozstania to on usilnie chciał utrzymywać kontakt z nią, ale na stopie przyjacielskiej. Zmieniło się wszystko kiedy ja się pojawiła, bo ona zaczęła robić wszystko żeby go odzyskać i on też zaczął ten ich kontakt pogłębiać. Dopiero jak jej się oczy otwarly, to oni zaczęli wpierw więcej pisać, potem dzwonić a teraz raz na jakiś czas się spotykają i co niestety ale zawsze z jego inicjatywy. Z tego co się dowiedziałam, bo mój kolega z nim rozmawiał, kiedy ten był strasznie piany, to on wcale nie chce być ze mną ale boi się wrócić do byłej, i nie chce mnie zranić.
Wiem, że teraz wszystkie mi napiszecie, że tym bardziej powinnam to zakończyć ale z drugiej strony dlaczego ja mam im ułatwiać? Skoro jestem uważana za zabawkę to dlaczego się choć ciut nie zemścić? Jestem dla niego miła aż do porzygania, robię co chce i w sumie na przekór jemu samu nie daje mu powodu do zerwania.
Nie wiem, tylko dlaczego każda z was pisze, że to on się o nią stara. To ona chce do niego wrócić. Fakt, że od rozstania to on usilnie chciał utrzymywać kontakt z nią, ale na stopie przyjacielskiej. Zmieniło się wszystko kiedy ja się pojawiła, bo ona zaczęła robić wszystko żeby go odzyskać i on też zaczął ten ich kontakt pogłębiać. Dopiero jak jej się oczy otwarly, to oni zaczęli wpierw więcej pisać, potem dzwonić a teraz raz na jakiś czas się spotykają i co niestety ale zawsze z jego inicjatywy. Z tego co się dowiedziałam, bo mój kolega z nim rozmawiał, kiedy ten był strasznie piany, to on wcale nie chce być ze mną ale boi się wrócić do byłej, i nie chce mnie zranić.
Wiem, że teraz wszystkie mi napiszecie, że tym bardziej powinnam to zakończyć ale z drugiej strony dlaczego ja mam im ułatwiać? Skoro jestem uważana za zabawkę to dlaczego się choć ciut nie zemścić? Jestem dla niego miła aż do porzygania, robię co chce i w sumie na przekór jemu samu nie daje mu powodu do zerwania.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
A czy wiesz o tym że najlepszą zemstą jest brak reakcji???
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Dlaczego sie nie zemscic? Bo takie zemsty sa slabe. Facet nie chce z Toba byc wiec daj mu zyc a nie plaszcz sie i trzymaj go na sile przy sobie. Serio, miej do siebie troche szacunku, kobieto, jak sama nie bedziesz miala to nikt nie bedzie. Badz z kims kto Cie bedzie kochal, szanowal i szalal za Toba a nie z facetem ktory Cie olewa a Ty za nim biegasz. Tak to widze. Moe nie doslownie biegasz ale wiesz, ze on jest z Toba z braku laku i sie na to zgadzasz.
Bo jej nie ignoruje tylko odpowiada na flirty i inicjatywe z jej strony a jeszcze do tego sam sie z nia pierwszy kontaktuje, prawi jej komplementy i spotyka sie z nia na imprezach podczas gdy Ciebie odstawia wtedy na bok. Ta sytuacja jest tak jasna ze nie wiem w ogole nad czym sie zastanawiasz.Nie wiem, tylko dlaczego każda z was pisze, że to on się o nią stara
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


-
Michasia88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: pn lip 24, 2017 12:34 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
To dlaczego wciąż ze mną jest? Przecież mógłby że mną zerwać i być z tamtą, nie jesteśmy małżeństwem, nie mamy dzieci..
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Gdyż albowiem i ponieważ nie chce Cie zranić, bo nie ma odwagi powiedzieć koniec, bo lepszy wróbelek w garści niż sroka na dachu itd itd.
Powodów jest tysiąc i każdy lepszy od drugiego.
Poza tym on pewnie żyje w słodkiej nieświadomości że Ty wiesz że on myśli i co myśli...itd itd.
Powodów jest tysiąc i każdy lepszy od drugiego.
Poza tym on pewnie żyje w słodkiej nieświadomości że Ty wiesz że on myśli i co myśli...itd itd.
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Ja jestem za opcja wrobelka w garsci
Ty jestes pewna opcja, a co jak Ciebie zostawi a tamtej cos sie odmieni i go kopnie w tylek? Hmm...
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
no to teraz zastanówmy się czemu on z Tobą jest.Michasia88 pisze: Jestem dla niego miła aż do porzygania, robię co chce

Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Myślę że potrzebujecie przede wszystkim rozmowy.
hej naturalne piekno 
-
88Mariolka
- Fajna Kobietka
- Posty: 107
- Rejestracja: śr wrz 20, 2017 10:28 am
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
To przeciez jasne ze jak tylko tamta kiwnie palcem to on Ciebie zostawi, bo skoro ją bardziej kocha to nie bedzie sie zastanawiac, a ty tez masz prawo do szczescia i zaslugujesz na kogos, kto bedzie Ciebie kochal najbardziej na swiecie, a nie tylko dawal Ci namiastkę miłości.
sama natura 
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
A może jak chcesz mu "zrobić na złość", to spróbuj chociaż przez chwilę żyć własnym życiem i obserwuj jego reakcję. Wyjdź gdzieś z kolegami, wróć późno, jak nie będzie zazdrosny i będzie mu to obojętne, to już będziesz miała pewność, że nie żywi do Ciebie uczuć takich, jakich byś chciała.
Ale i tak myślę, że facet już dał Ci tyle sygnałów, że jesteś na 2 miejscu, że... no jest to jednoznaczne.
Ale i tak myślę, że facet już dał Ci tyle sygnałów, że jesteś na 2 miejscu, że... no jest to jednoznaczne.
-
Martusss223
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: wt wrz 19, 2017 9:08 pm
Re: szczęśliwi do bylych nie piszą
Napewno trzeba to wyjaśnić, porozmawiać :) Wtedy będzie wszystko jasne :) Ale z pewnością na siłe nie ma co ciągnąć takiego związku gdzie jedna osoba stara się za dwoje czy tylko jedna osoba kocha a ta druga nie odwzajemnia tego czy myśli o byłej... Bo prędzej czy później ale potem wróci do niej a Ty będziesz tylko bardziej cierpieć... Lepiej wcześniej zakończyć to jeżeli nadal tak będzie i nie zrezygnuje z tego kontaktu... :/ :)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość