Skończyło się zanim jeszcze zaczęło :(
-
czekol.ada27
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: sob mar 01, 2014 5:20 pm
Skończyło się zanim jeszcze zaczęło :(
Witajcie, jestem singielka. Do tej pory trafialam na facetow,ktorzy kompletnie mnie nie interesowali,nudzili,tzw.ciepłe kluchy. Nigdy nie bylam w prawdziwym, dlugotrwalym zwiazku.Siostra zapoznala mnie ze swoim szwagrem z ktorym mialam pojsc tylko na wesele w rodzinie.Wiedzialam ze to chlopak rozrywkowy,towarzyski,kulturalny,z poczuciem humoru. Spotkalismy sie wczesniej w gronie kilkoosobowym,potem na weselu.Rozmawialo sie bardzo dobrze,tanczylo swietnie. W niczym nie przypominal tych poprzednich. Czulam sie swobodnie,jak gdybysmy znali sie duzo dluzej. Wiadomo był alkohol, on zaczal tanczyc coraz bardziej blisko, zachowywal sie tak ze wszyscy mysleli ze jestesmy para. Mi sie podobalo,wiec specjalnie sie nie wzbranialam przed jego dotykiem. Bylo super,po weselu odwiozl mnie taksowka i pocalowal. Drugi dzien pisal, potem ja. Z mojej inicjatywy spotkalismy sie dwa dni po weselu. Jezdzilismy rowerami, bylismy w centrum cos przekasic,trwalo to4godziny. Rozpadal sie deszcz,zmoklismy strasznie. Po tym spotkaniu napisal z 3smsy,po paru dniach ja raz napisalam,wymienilismy po 30smsow,fajnie sie pisalo. Od tamtej pory-cisza. Przestal pisac jak gdyby nigdy nic. Niewiem,zrobilam cos źle? A moze to taki typ?ja juz sie nie odezwe pierwsza,nie bede sie narzucac. Ale po co dawal mi w ogole nadzieje?po co sie spotykal? Nie mowie ze chcialam go od razu za męza,ale przynajmniej moglibysmy sie kolegowac,bo mialam wrazenie ze tez sie dobrze ze mna czul,ale widocznie tak dobrze gral:(poczulam sie w koncu dowartosciowana przez faceta i mialam nadzieje ze moze w koncu... co o tym myslicie ?:(
Re: Skończyło się zanim jeszcze zaczęło :(
Wiesz , zeby wyrobic sobie poglad na to male ,,zamieszanie,, warto byloby
wiedziec co bylo tematem waszych smskow.
Bo , jesli banialuki i takie byle co to mozna domniemywac , ze facet potraktowal ta chwilowa zazylosc jako
element weselnej znajomosci.
I tyle.
Mysle, ze nic nie zrobilas zlego i nie rob sobie zadnych wyrzutow, bo jak widac mialas zupelnie
naturalne intencje.
Jak dla mnie to odrobine niejasna sytuacja.
wiedziec co bylo tematem waszych smskow.
Bo , jesli banialuki i takie byle co to mozna domniemywac , ze facet potraktowal ta chwilowa zazylosc jako
element weselnej znajomosci.
I tyle.
Mysle, ze nic nie zrobilas zlego i nie rob sobie zadnych wyrzutow, bo jak widac mialas zupelnie
naturalne intencje.
Jak dla mnie to odrobine niejasna sytuacja.
-
PewnaSiebie
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: pt cze 27, 2014 7:47 pm
Re: Skończyło się zanim jeszcze zaczęło :(
Ale wiesz facetów do końca nigdy nie zrozumiesz. . Na moje ten chłopak powinien chociaż napisać tak to koleżeńsku a nie tak od razu cisza . Może w esach napisałas cos co może pomyślał że zaczyna Ci za bardzo zależeć na tej znajomości i się poprostu wycofał ? Róznie mogło być albo nawet nie ma czasu by pisać, choć wiem że jeden es to kwestia kilku sekund. Poczekaj jeszcze trochę a może po week się do Cb odezwie 
Re: Skończyło się zanim jeszcze zaczęło :(
A ja w dalszym ciagu uwazam , ze szkoda Twojego czasu na zycie nadzieja i wyczekiwanie,
ze moze facet sie odezwie.
Jakby mu zalezalo to dawno by to juz zrobil.
Taka jest smutna prawda i rzeczywistosc.
ze moze facet sie odezwie.
Jakby mu zalezalo to dawno by to juz zrobil.
Taka jest smutna prawda i rzeczywistosc.
-
wrozka-bajuszka
- Miła Kobietka
- Posty: 92
- Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm
Re: Skończyło się zanim jeszcze zaczęło :(
zależy o czym aż tak chętnie pisywaliście w smsach. Jeśli o tym jaka to fajna pogoda i jak miło spędziliście (osobno) popołudnie to raczej on nie miał nic do Ciebie a Ty nie powinnaś nic oczekiwać od niego. Natomiast jeśli facet pisał trochę odważniej (o Tobie, ewentualnie "o was") to masz dwa wyjścia: albo jest facetem który chciał chwileczkę poflirtować i tyle, albo Twój luby to bardzo nieśmiała osoba która uważa że to kobieta musi zrobić za każdym razem pierwszy krok.
Niestety - zauważyłam wśród znajomych że bardzo często zdarzają się właśnie tacy którzy obarczają kobietę aby wyciągnęła do nich rękę, aby zrobiła pierwszy krok, aby to ona przejęła inicjatywę. Nawet mam takiego kumpla który właśnie tak się zachowuje (noo mama jego jest poniekąd winna że on taki jest) i niestety ma 29 lat, dziewczyny miał takie na tydzień, góra 2 - a to dlatego że nie potrafi się obchodzić z kobietami.
Jednak z tego co zrozumiałam z Twojego postu, to opisywany przez Ciebie facet, wcale nie jest taki niesmiały
Niestety - zauważyłam wśród znajomych że bardzo często zdarzają się właśnie tacy którzy obarczają kobietę aby wyciągnęła do nich rękę, aby zrobiła pierwszy krok, aby to ona przejęła inicjatywę. Nawet mam takiego kumpla który właśnie tak się zachowuje (noo mama jego jest poniekąd winna że on taki jest) i niestety ma 29 lat, dziewczyny miał takie na tydzień, góra 2 - a to dlatego że nie potrafi się obchodzić z kobietami.
Jednak z tego co zrozumiałam z Twojego postu, to opisywany przez Ciebie facet, wcale nie jest taki niesmiały
- Kochajaca.
- Miła Kobietka
- Posty: 61
- Rejestracja: śr maja 01, 2013 11:20 am
Re: Skończyło się zanim jeszcze zaczęło :(
Hmm, może po prostu uznał, że nie czuje potrzeby odzywania się... Ale czemu, nie wiem. Chyba się nie dowiesz tego. Niestety. Będzie inny facet. Głowa do góry
.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość