Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Zapowiadało się na burzę i co ???przeszło chyba bokiem , nadal praży okropnie , :(

Agatko , mam na oku kilka par wybranych butów , ale dopiero jak moja Ula wróci to może się zdecyduje na któreś , ale jak już zdecyduje to pokażę , a z tą czarną porzeczką to masakra ,gdzie ty mieszkasz ??? to zwykłe złodziejstwo , ten co najwięcej włoży w to pracy to dostaje marne grosze , a giełdy gdzieś u was nie ma ??? bo jak Agnieszka pisze to kilogram wychodzi po 9 zł szkoda że daleko mieszkasz to bym też od ciebie kupiła za większe pieniądze , ciekawa jestem ja u nas będą na targu , będę w piątek to się rozejrzę , w tym roku owoce są drogie a wam płacą okropnie mało ,

Agnieszko , oj żeby to było bliżej to może by doszło do spotkania , :D Ja bym chlebuś dobry upiekła , jakiegoś drożdżowca , i jeszcze innych łakoci ,%%%%%%% :D :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Oj tak, Halinko, Twojego chlebusia to bym chciała spróbować....
No szkoda, że tak daleko....
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Halinko ja mieszkam na Lubelszczyźnie, a ceny, no cóż. Zawsze tak było, że Ci co produkują to czasem wychodzą na zero, a ktoś na tym dobrze zarabia... Giełda jest, ale to i już raczej zbiór musiałby być ręczny.

A orientujecie się po ile były truskawki na rynku czy w sklepach?
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Agatko , u nas truskawki były od 4 zł drobniejsze i 5 i 6 zł już takie ładne , czereśnie od 8 zł 12 zł , agrest po 8 zł ,

Agnieszko , przez ten chleb to ja mam więcej w bokach :( ale nie mogę się oprzeć i go jem :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

cześć Dziewuszki!
Normalnie nie nadążam! Poczytałam zaległości i jestem zdumiona!
Gusiu! toż to rozbój w biały dzień żeby czarną porzeczkę po 40 gr skupować! Jestem oburzona! A kuchnia wygląda superowo! Ja niestety nie mam tak dużej, ale może to i dobrze, bo w swojej dość kilometrów nadryptam... ;-)
Aga! gratuluje wygranych! masz szczęście do nagród i oby tak dalej! A kciuki trzymam uparcie.. :)
Halinko! w temacie butów wole się nie wypowiadać, bo kupić coś sensownego na moją noge graniczy z cudem, więc świetnie Cie rozumiem.
A może zorganizujemy mały zlot czarownic żeby sen Agi nie poszedł na marne? :D
Wyobraźcie sobie, że dzisiaj nie było pana Kier w pracy! To po co umawiał się ze mną i z innymi ludziami, przed którymi musiałam świecić za niego oczami??? Ponoć już w czwartek wypisał wniosek urlopowy, a ze mną w piątek rozmawiał o poniedziałku! Muł bagienny nieskrobany!
Jutro pewnie nie uniknę ciężkiej rozmowy, a wkurzona na niego jestem setnie!!!
No, nic! Pożyjemy, zobaczymy....
Obiecałam napisać o weselu, więc...

Takie tam weselne wspominki….

Sobota. Upał, jak w tropikach, a my szykujemy się na ślub i wesele Młodego. Misiek w pięć minut po założeniu garnituru zaczął wydobywać z siebie dziwne dźwięki do złudzenia przypominające żałosne gulganie znerwicowanego indora idącego na rzeźnicki szafot. W dosadnych słowach pogratulowałam sobie wstrętu do przyozdabiania twarzy makijażem i ucieszyłam się, jak głupia, że to nie ja muszę męczyć się w wyjściowym krawacie. Moja kreacja (jak zwykle minimalistyczna) składała się z jasnokremowej kiecki do kolan, ale za to bez rękawów i lekkiej jak mgiełka narzutki w kolorze przydymionego różu. Koafiura postawiona na teoretycznie mocny żel wytrzymała niespełna kilka minut, po czym smętnie oklapła i niemrawo dogorywała w panującym gorącu. Nie, to nie! Łaski bzz… obejdzie się cygańskie wesele bez marcepana, a tym bardziej Młodego bez mojej fryzury. ;-)
Ale i mnie upał ogłupił do tego stopnia, że dopiero w hali garażowej zorientowałam się, że na nogach zamiast eleganckich czółenek ciągle mam domowe kapcie. Zbytniej różnicy w moim wyglądzie to nie robiło, ale mogło wprowadzić lekkie zmieszanie wśród weselnych gości, a przecież tym razem to nie ja za gwiazdę miałam robić… :P
Państwo młodzi do kościoła przyjechali białym kabrioletem stylizowanym na lata dwudzieste ubiegłego wieku, panna młoda miała na sobie suknię prostą i elegancką z niewielkim trenem, a zamiast welonu jej głowę przyozdabiał malutki pizdraczek suto marszczony tiulem, z białym kwiatkiem w środku. Wiązanka z białych storczyków dopełniała całości. Młody przyoblekł swe wdzięki w ciemnogranatowy garnitur, śnieżnobiałą koszulę zwieńczoną w talii ozdobnym pasem z niebieskiej satyny i takąż muchą na gardzieli. Co prawda sportowe buty pasowały do tego stroju, jak pięść do nosa, ale kto by przejmował się takimi drobiazgami.. :)
Natomiast od pierwszego kopa w ciężki stupor wprawiła mnie świadkowa, która wystąpiła w mocno wydekoltowanej, jaskrawo różowej sukience ledwo zakrywającej pupę i butach na chyba 20 centymetrowych obcasach! No i w trakcie ceremonii, kiedy trzeba było klękać, kiecka nie dość, że króciutka, to jeszcze suto marszczona z pełnego klosza zamiast spłynąć wstydliwie po tyłeczku świadkowej stała niemalże na baczność i wszyscy mogli podziwiać jej koronkowe majtasy. Poza tym zawsze wydawało mi się, że rola świadkowej polega na pomocy pannie młodej, w sensie przytrzymania bukietu, pilnowania sukni, welonu etc. A tu proszę! Nic z tych rzeczy! Panna młoda samotnie miotała się z kwiatami, a tren jej sukni poprawiał i układał osobiście pan młody, natomiast pani świadkowa tylko stała i wydzielała z siebie radosne uśmiechy oraz powłóczyste spojrzenia w kierunku młodego klechy, który ślubu udzielał.
Ogólnie rzecz biorąc ceremonia z drobnymi potknięciami była bardzo uroczysta i spłakałam się rzetelnie, zwłaszcza gdy Młody przysięgę małżeńską drżącym głosem składał. Nooo...wzruszyłam się....
A potem to już było z górki. Pojechaliśmy do sali weselnej, na szczęście klimatyzowanej i rozpoczęło się weselisko, jak na tutejsze warunki bardzo kameralne, bo raptem na 120 osób. Dwuosobowy zespół grajków spod Pucka nie szczędził strun i klawiszy, gorzej było ze zrozumieniem tekstów śpiewanych piosenek, zwłaszcza kiedy porywali się na anglojęzyczne przeboje. Misiowi uszy więdły i smętnie powiewały, gdy słyszał „aj nidu, nidu łajtju”, ale trzeba przyznać, że chłopaki grali bardzo rytmicznie i nie oszczędzali się w klezmerskiej robocie. W każdym razie, co potańcowaliśmy, to nasze. Menu weselne było bardzo bogate, rzekłabym nawet zbyt bogate. Mięsa pieczone, drób, dziczyzna, sałatki, swojskie wędliny, ryby w różnej postaci, ciasta, lody i leguminy. Osobiście zajadałam się cytrynową i waniliowo-wiśniową. Miam! A co najważniejsze było mnóstwo owoców i cała paleta napojów chłodzących serwowanych prosto z lodówki. I oczywiście alkohol zacnie zmrożony marki „Pan Tadeusz” oraz wina różniste w ilościach dowolnych. Przyznaję się bez bicia, że sumie wypiłam 1,5 litra.
Wody niegazowanej z lodem... :D
Zauważyłam też pewną prawidłowość odnośnie strojów gości weselnych. Otóż większość par wyglądała w ten sposób, że pan przynależny do danej pani miał krawat w kolorze jej sukienki. Poza tym naliczyłam 11 sukienek dokładnie w takim samym fasonie ( i chyba z jednego sklepu) różniących się między sobą tylko kolorem. W ogóle dominowały kiecki z pianki mniej więcej takie….

Obrazek

w wyjątkowo ostrych barwach. Od zarąbistego cyklamenu, poprzez purpurę biskupią do jaskrawego turkusu i „job twoju zamoju” neonowego fioletu. Możliwe, że gdybym miała odrobinę wrażliwszą osobowość, to razem ze swoimi pastelami popadłabym w nieodwracalne kompleksy na tle mody i jej wymogów, a tak mogłam sobie pogratulować, bo mimo wszystko wyglądałam „inaczej”, co wcale nie oznacza, że gorzej. I przez cały czas trwałam w zachwycie nad samą sobą, jaka to ja jestem „mądra oszczynka” i gęby nie maluję. Spływający tusz i rozmazane cienie urody nikomu raczej nie dodają i w rezultacie doprowadziły do tego, że zanim podano tort większość pań zmyła z siebie niepotrzebny kosmetyczny balast i od razu bawiła się swobodniej nie musząc, co chwila latać do łazienki celem poprawienia urody upałem nadwątlonej.. :)
A propos tortu. Były trzy, każdy w innej kolorystyce i smaku ułożone w piękną kompozycję razem z owocami ze specjalną dekoracją.
Balowaliśmy z Misiem do samej 23.00, a potem, jak na starszych państwa przystało pojechaliśmy do domciu dać folgę zbolałym nogom i w domowych pieleszach odetchnąć miłym chłodem ruskiego wentylatora… :)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry:-)
Wtorek w przeciwieństwie do poniedziałku wstał słońcem uśmiechnięty i wygląda na to, że znowu będzie gorąco... :D
I to nie tylko w pogodzie... ;-)
Niecierpliwie odliczam dni do weekendu, a co za tym idzie i do urlopu.
Oby wtorek upłynął spokojnie, a pan Kier na krótkiej smyczy chodził.. :P

Nawet wyobraźnia traci pewność siebie, gdy rozum się do niej dobiera.
( Andrzej Klawitter)

Dobrego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Tamirko, opis wesela wspaniały :)
Normalnie oczami wyobraźni widziałam tą świadkową.... no co to za siksa, żeby jako świadkowa wystąpić w takiej sukience? No, żeby chociaż na weselu ale w kościele powinna być ubrana w coś bardziej przyzwoitego.... Nie wyobrażam sobie żeby moja świadkowa wystąpiła w czymś takim.
I co Ty mówisz? Pan Młody w butach sportowych?????
Ale o 23 już poszliście? Nie zostaliście na oczepinach?
Masz rację, 120 osób to w naszych rejonach kameralne wesele. To, gdzie idziemy w październiku do męża bratanicy to też kameralne, też na 120 osób. Ale za rok, chrześniaka męża to już na 200....
No, te sukienki to teraz jakaś masakra, nigdzie w sklepach nie ma innych, jak ja szukałam czegoś na moją rocznicę to też same te rozkloszowane. Na wesele będę musiała sobie uszyć bo nie będę miała w czym iść.
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Tamirka tez odliczam dni do weekendu.....byle do soboty i pogoda dopisala

Agus szykujesz sie na wesele jakies??

Dizen leci. Zaraz ide na zebranie rady
Podlapalam dolek i nie wiem jak sobie znim poradzic. Nic to. Jakos trzeba.
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Środa. I to tyle w tym temacie.
Na szczęście do piątku coraz bliżej i trzeba zewrzeć poślady żeby dotrwać do końca dnia bez zbytniej szkody dla zdrowia i urody... ;-)
Lato nabiera rozpędu, a ja na rezerwie jadę i chyba nie obejdzie się bez awaryjnego tankowania pozytywnej energii, że o odrobinie optymizmu nie wspomnę...

By lepiej poznać ludzi wystarczy tylko raz zrobić coś wbrew ich woli.
(Woody Allen)

Spokojnej środy! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Wreszcie mamy ciut chłodniej , słońca brak ale nadal ciepło bo 23 st . :D upały umęczyły nas okropnie , :( wczoraj rano zadzwoniła do nas moja kuzynka , namówiła nas żeby do niej przyjechać , żeby nie siedzieć w domu w taki upał a czas spędzimy na ogrodzie w cieniu ,więc zdecydowaliśmy się i pojechaliśmy , trochę z oporem ale później nie żałowaliśmy :) założyliśmy że pojedziemy tylko na kawkę i powrót ,ale gadania nasze ona nie przyjęła i zrobiła grill ,chłodnik z buraczków , ogórka który po raz pierwszy taki jadłam i czas zeszedł aż do wieczora, :) W nocy u nas przeszła burza ale bardzo łagodnie , lało ładnie , siarczyście :)

Małgosiu , wspominki z wesela poczytałam nawet sobie to wszystko wyobraziłam , :D piękny jak zwykle był twój opis :) te lody , ciasta , och ślinka mi jak zwykle pociekła :slini_sie: ,bo mięsa mogły być na uboczu :) a że nie wytrwaliście do oczepin to się ciut dziwię bo to jak dla mnie najważniejszy punkt wesela , chociaż niekiedy te obrzędy są za długie :)

Agnieszko , u nas kameralne wesela to jak jest tylko 30 osób a już od 100 to duże , ale w waszych rejonach to jakoś inaczej się bawicie , może to i dobrze jesteście bardziej z zżyci bo jak obserwuję ludzi to jakoś się na wszystko zamykają , :(

Sasza , czyli w sobotę już wyjeżdżasz?? a gdzie ??? jeżeli można wiedzieć ???
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Saszka, w październiku męża bratanica wychodzi za mąż, to już 25-letnia panna :)
A za rok - męża siostrzeniec i zarazem chrześniak.

Halinko, no u nas faktycznie 100 osób to kameralnie a jak ktoś ma na 30 to bardzo dziwne że tak mało.
Ale to jeszcze zależy jaką kto ma rodzinę bo np ja mam malutką i gdybym trafiła na męża co ma taką małą jak ja to też by było kilka osób.
No jak u nas komunia była na 80 osób, z czego chyba ok 20 to dzieci (jak nie wiecej, teraz nie pamietam), a to i tak nie byli proszeni wszyscy kuzyni tylko po to aby byli. Byli proszeni ci, co proszą nas i ci, których się prosi zawsze. Jakbyśmy chcieli wszystkich tak dla widzimisię to by było drugie tyle... Ogromną ma mąż rodzinę.

A ja Wam teraz narobię smaka.... bo robiłam dziś na obiad pierogi z truskawkami :)
Wczoraj zadzwoniła sąsiadka czy przyszłabym jej pomóc robić truskawki, poszłam, zrobiłyśmy i dostałam koszyk do domu i z tych mniejszych zrobiłam pierogi.
A tak słodkich truskawek chyba w życiu nie jadłam. A jakie ogromne, normalnie morele są mniejsze od nich.
Jej siostra pracowała przy zbiorze a skup już zamkniety to facet powiedział żeby sobie nazbierała za darmo. Ona zadzwoniła po tą moją sąsiadkę i tak sobie nazbierały. Wczoraj robiąc jadłyśmy i obie wręcz pękałyśmy od nich...
Trzeba się najeść bo to już ostatnie podrygi, jeszcze mam zamówione 3 koszyki, ciekawe czy zdążę po nie pojechać ;)

Halinko, widzisz jak wyjazd się udał :) Tak jest że jak się nie chce gdzieś jechać to potem jest fajnie :)
U nas dziś z rana było ciepło choć tak pochmurnie że wydawało się że jest zimno. Szłam do sąsiadki to wzięłam bluzę ale niepotrzebnie bo cieplutko było. A teraz pada. Zaciągnęło się i pada non stop....
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Och tyle napisałam i wyłączyli mi internet :( a więc jutro na 11 godzinę idę do fryzjera ,a po południu na USG piersi więc trochę będę zabiegana , w sobotę rano wyjazd do brata więc znowu będę poza domem :) zamówiłam sobie 10 kg wiśni (po 5 zł )i 5 kg porzeczek czarnych ( też po 5 zł )przywiozą mi na poniedziałek lub wtorek, więc rękawy muszę podwinąć i zaprawić bo jakaś taka chęć mi naszła :)

Agnieszko znowu narobiłaś mi ochotę na pierogi , więc w piątek jadę na targ po jagody i sobie zrobię , bo aż mnie zakręciło w żołądku :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Malinka tak w sobote, do Rabki Zdroj.
Tyle ze pogoda srednia....eh...
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

cześć Dziewuszki!
Wpadam i wypadam, bo padam.
Ryję mordką ze zmęczenia i podpieram się rzęsami.
Pogoda do spółki z panem Kier wykończyła mnie do cna. Burza wisiała w powietrzu przez kilka godzin, histeryczka niezdecydowana! I dopiero po południu raz, dosłownie raz grzmotnęło i zaczęło padać! Temperatura spadła na pysk, a teraz znowu zrobiło się ciepło. Masakra!
Saszka! uszka do góry! Od poniedziałku będzie lepsza pogoda:-) a jak Emi? Rabka podobno ma rewelacyjny mikroklimat...
Halinko! też porobiłabym jakieś przetwory, ale Misiek mi zabrania! Chyba będę musiała wziąć knypa podstępem.. ;-) Trzymam kciuki za powodzenie medycznych spraw..:-) Też w tym tygodniu mam spotkania z lekarzami, ale nie wiem czy nie przełożę wizyt na bardziej dogodny termin....
Aga! pierogi?! z truskawkami?! że też Ci się chce... :) podziwiam!
A gdzież to Kasia się schowała???!!!
I Tygrysy??
I Gosia??
I reszta???
Kanikuła wszystkich wymiotła???
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry:-)
Czwartek, to jakby preludium piątku.. :)
Oby łagodnie przeszedł bez głośnych akordów i w rytmicznie zmierzał w kierunku weekendu..
Pogoda ciągle kaprysi strzelając fochami, a tu trzeba zebrać się w sobie i wyjść naprzeciw niewiadomemu... ;-)

Kiedy się ma wiele do schowania, dzień ma sto kieszeni.
(Fryderyk Nietzsche)

Wesołego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Aguś, już w sobotę ma być cieplej bo od 20 stopni...
Dziś u nas 16, zimno, że aż skarpetki ubrałam. Ale rybaczki mam po domu, gdybym musiała wyjść to bym długie spodnie ubrała.

Halinko, a co będziesz robiła? kompoty czy dżemy? Ja uwielbiam kompot z wiśni, jakbym miała kasę to bym kupiła i też robiła.... Może za rok....
I tak teraz wycyganiłam od teścia żeby za truskawki zapłacić. A babka wzięła ode mnie 30zł za te 5 koszyków i jeden gratis. No to wyszło 6zł za koszyk a ja jej mówię ze to za mało ale ona że starczy, że dostała tyle ciuchów po Marcelu dla syna że nie weźmie ode mnie więcej.
Spytałam czy jeszcze uda się zebrać ze 3 koszyki to mówi że zadzwonią, teraz popadało to jeszcze coś powinno być. I jak dostanę to zamrożę w całości do ciasta bo na razie mam 4 porcje zamrożone a resztę mus.
Jagód u nas jeszcze za bardzo nie ma, jak będą to teściowa będzie chodziła.

Pierogi nawet lubię robić, ale muszę mieć wenę. A wiem, że Marcel lubi z truskawkami to tym bardziej miałam motywację. Jeszcze potem zrobię z jagodami jak już będą. Za dużo ich nie miałam, ciut ponad 100 a jeszcze 30 dałam sąsiadce za truskawki. Jej dzieci się śmiały, że mama obiad zamówiła :)

Oooo, słoneczko próbuje się przebić przez chmury.....
Miłego dnia :)
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Agus w sobote ma byc ladnie, ale pon wtorek sroda deszcz. Pozniej cuit lepiej, a bedzie ladnie jak wroce.
Chyba ze wszedzie inaczej pokazuja
oby sie nie sprawdzilo, bo siedziec w domku to co to za odpoczynek

Tamirka Emi ok, i oby tak bylo.
Tylko mala buntowniczka. :)
Tez slyszalam ze tam dobry klimat dlatego chce jechac.Dla niej. I dla nas
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . Dzień prawie zakończony ,byłam u fryzjera , później obiad i wyjazd do lekarza na USG piersi (wynik dobry ) więc jestem uspokojona :) W intermarszelu kupiłam super czereśnie i objadłam się jak bąk . Upiekłam chlebuś i też się objadam :) wczoraj zakończyłam leczenie jednego kolana Vitafonem a dzisiaj rozpoczynam leczenie drugiego kolanka :) czuję poprawę ale trwa to długo ;-) Ochłodziło się znacznie , nawet popadał deszcz :( więc roślinki odżyły :) Jutro mieliśmy znowu jechać do mojej kuzynki ale mąż ma pilną robotę w garażu więc wyjazd odwołałam , Rano jadę na targ po jajeczka i owoce a zwłaszcza po jagody na pierogi .

Małgosiu , masz prawo być zmęczona po całym dniu , jednak upały są męczące a na dodatek stres w pracy robi swoje , wypoczywaj , ja też bym nic nie robiła ale te wiśnie potrzebne mi są na zamrożenie , bo później w upały robię zupę owocową dla wnuków i naszła mi ochota na dżem z czarnej porzeczki więc trochę zrobię , Masz pozdrowienia od Kasi , ona ma remont w domu , robią centralne ale reszta dziewczynek bez wieści zaginęła , :(

Agnieszko , ja kompotów nie robię , wiśnie będę mrozić :) Truskawki bardzo tanio kupiłaś , :) U nas też zrobiło się chłodno ale wolę tak niż upały , bo teraz mogę coś na siebie nałożyć i swobodnie oddychać a tak jak jest upał to co??/ tylko w cieniu gdzieś się schować :( najlepiej żeby było do 25 st .

Sasza , na wyjeździe oby tylko nie padało , może będzie ładnie , ja nie słuchałam jaka ma być pogoda ale nie zawsze się sprawdza , jak ja miałam jechać w maju do Sarbinowa to też prognoza była okropna i nic się nie sprawdziło , ;-)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry:-)
Piątek, piąteczek, piątunio!
Co prawda pogoda nie rozpieszcza, deszczem straszy i chłodnym wiatrem podwiewa, ale nic to! :)
Wczoraj nieoczekiwanie grasowaliśmy po Sopocie, a dzisiaj w planach mam zakup spodni i randkę z doktorem G.
Dopiję kawę i lecę orać pracownicze poletko!


Ten, kto potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami.
(…)

Radosnego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka :)
Halinko, dla mnie też 25 stopni to idealna pogoda :)
Dziś u nas pada od rana, zimno.
Rano jechałam na morfologię to w swetrze i długich spodniach i jeszcze mi zimno było.
Wiśnie zamrożone jeszcze mam ale ja je sobie jem tak jak tylko ciut odtają.
Mi fryzjer też by się kłaniał bo bob się długi już zrobił ale chyba zapuszczę do wesela żeby jakąś fryzurę móc wyczarować. A i związać można, zwłaszcza w upalne dni albo i na co dzień gdy jestem w domu.

Saszka, no mam nadzieję że pogoda Wam dopisze, nawet jakby padało to życzę aby padało w nocy a w dzień świeciło słoneczko :)

U mnie dziś na obiad prince czyli placki ziemniaczane, dawno nie było bo z młodych ziemniaków jeszcze nie robiłam.....
Miłego dnia :)
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Dzień dobry :)

U mnie dziś dość pochmurno i chłodno, ale to nawet lepiej. bo muszę zrobić porządek w porzeczce. Troszkę chwastów powyrywać. Póki co na razie jest strajk i nikt nie rwie czarnej porzeczki, może coś wywalczą, bo taka cena jaką nam dają, to zaledwie pokrywa 20 % wydatków, a gdzie jeszcze 80? Wszystko takie drogie, paliwo, nawozy i jeszcze trzeba do tego dokładać...
Truskawki też były po 2 zł, więc cena nie za dobra.

Tamirko moja kuchnia tez nie miała być taka duża, mieliśmy dzielić na pół, ale niestety ustawienie tego wszystkiego było by dwa razy trudniejsze, bo to dwa okna, dwie pary drzwi, grzejnik itp i sobie darowaliśmy dzielenie... A z porzeczką, tak jak mówię, już drugi rok taki sam, że trzeba do tego dokładać. Ale większość ludzi u rolników widzi tylko to, że dostają dopłaty, że mają maszyny po 300 tys zł. Owszem zgadzam się, bo ja też mam takie maszyny, ale to jest w końcu nasze miejsce pracy, gdzie każdy stara się jakoś stworzyć godne warunki do pracy, więc dlaczego ten rolnik nie może mieć wygodnego ciągnika? Jest i kredycik piękny na to... Tak samo dopłaty... Kupi się paliwo, nawozy i jest po dopłatach. Ale tego ludzie już nie widzą, czy nawet ile pracy trzeba w to wszystko włożyć, bo załóżmy taki rolnik, który ma zwierzęta to tak naprawdę nie ma ani niedzieli, ani świąt. Praktycznie niczego, bo musi iść i swoje zrobić. Mogę nawet podać na swoim przykładzie, bo się rozliczamy ze wszystkiego i w tamtym roku na gospodarstwie zysku mieliśmy 50 tys, a wydatków 55 tys. Także jeszcze był i potrzebny kredyt. Komuś, kto patrzy na to z boku to się może wydawać, że rolnikom jest fajnie. Tamirko nie odbierz tego, że ja to mówię konkretnie do Ciebie, tylko musiałam to po prostu z siebie wyrzucić :) a co dziś za wizytę masz?

Aga jagody już są, bo u mnie będą w niedzielę pierogi z jagodami :) Byłam wczoraj u mamy i sobie nazbierałam jagód :) A chorujesz, czy tak kontrolnie tą morfologię? Co się dzieje z Kasią?

Saszka udanego wyjazdu Ci życzę i oby pogoda dopisała :)

Halinko to Ty też sporo robisz takich przetworów własnych :) I pewnie większość porozdajesz dzieciom ;) Jak twoje samopoczucie?

Życzę wszystkim miłego dnia :)
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Hadassa »

Hej ;)

gdzieś mi śmignęło pytanie o Tygrysa
wszystko u nich ok, byli ostatnio u lekarza, Adaś się prawidłowo rozwija.
Waży już 1600 :)
Pomału już zaczynają w domu układać;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Agatko, masz absolutną rację, wszystko wygląda fajnie jak się w tym nie jest.....
Tak samo jak np sklep u nas we wiosce.... Półki puste, towaru malutko bo ona nie ma na towar. Ludzie mówią: no przecież za to co sprzeda niech kupi towar. A ja im mówię, a inne opłaty? Pensje, zusy, podatki, paliwo, czynsz? To co, z nieba spada?
Dlatego, każdemu kto w czymś nie był to łatwo się mówi. Tak samo z rolnikami. Ludziom się wydaje, że dostają dopłaty, kupują wypasione ciągniki ale jak mówisz, te ciągniki służą im do pracy, co, mają końmi w pole jeździć jak kiedyś? I kosą kosić? Chyba dążymy do tego aby sobie pracę ułatwiać a nie utrudniać....
A morfologię robię tak, kontrolnie bo dawno nie miałam robionej. Lekarka za bardzo mi nie chciała dać bo mówi że dają jak coś się dzieje ale machnęła ręką i mówi, że może pójdzie za to do nieba :)
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Ja tylko przyszlam powiedziec -dozobaczenia za tydzien.Mam nadzieje ze jutro pojedziemy i bedziemy ok
buzka
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :) . Wreszcie znalazłam czas , żeby do was napisać , :) U nas zimno :( Kurcze ale skok temperatury , :o na obiad zrobiłam pierogi z jagodami , kupiłam po 10 zł :D ale radość była dla podniebienia :D udało mi się kupić oprócz jajek , sera , mleka to jeszcze cebulę , fasolkę , ogórki od kobiecinki czyli eko :D U nas w intermarsze jest mąka i polecam bo jest w promocji i tania(1,19 zł ) dobra bo wypróbowałam , zawiozłam moje sandały do zwężenia , bo mi się bardzo rozwlekły , są ze skóry i pod wpływem ciepła stopa mi wyłazi przed but :( od rana boli mnie głowa ,i to takie ćmienie więc jeszcze tabletki nie chcę brać .

Małgosiu , a to z jakim lekarzem dzisiaj randkowałaś ??? powiodło się ???

Agnieszko z młodych ziemniaczków plendze ( u nas się tak kiedyś mówiło ) są super :D Jak wyszła morfologia ??? :)

Sasza , życzę miłego pobytu z rodzinką w Rabce , udanej pogody , :)

Agatko to jest rozbój w biały dzień co na skupie oferują , ja kupuję od plantatora i jak pisałam po 5 zł jak wiśnie tak porzeczkę czarną , i taka cena była też na targu ,walczcie o swoje bo to ciężka praca .

Esterko , wreszcie się do nas odezwałaś , dobrze że u Elizy dobrze i malutki Adaś rośnie , pozdrów ich od nas
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości