Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Witam:)
widze dzis tylko jeden post..
Malinka ja zle znosze upaly;/ z drugiej strony wole mnie na wczsach gorac niz deszcz i zimno...bo nic sie nie zwiedzi

Gosia slyszalam ze KWiaty na poddaszu sa super
Ja narazie nic nie pozyczam...Czytam Sluzace, pozniej 2 czesc Alibi. Pozniej kolejne czesci, pozniej inne ksiazki od Tamirki, i od mojej kolezanki Magdy...i jakies tam moje...chyba do grudnia wyczytam


Agus Gdynia...marzenie...moze za rok, jak bog i zdrowie da. ...Wole nie planowac. Ale byloby super:)

Tamirko moja halo? co u Ciebie???

Avis wow kuchnia super, na bogato :)


Chochilk jak remont?


A ja sie wzielam za decupage.... odnawilam taboret, teraz stare lustro z dzialki, kolejny taboret, krzeselko dzieciece, chlebak, tacke, podstawki..
ba miska Emi uszyla :P zadna ze mnie krawcowa, obciach na cale miasto ale dziecku sie podoba, maz mowi ze mis fajny, a mama myslala ze kupilam :P wiec ja zalatana -ciagle cos robie. :P
Jutro zleci, weekend zleci i odliczam dni . Byle pogoda byla i zdrowka nasze.... normalnie zaczynam sie nabawic jakis lekow ? o mala ....eh
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry:-)
U mnie taki zasów, że nie ma czasu taczek załadować, jak złapię dłuższą chwilę i wyrównam oddech, to napiszę więcej, a teraz ściskam was wszystkie, zadzieram kiecę i lecę... :witch

Czyż wielkość kielicha ma określać wielkość mego pragnienia?
(Nemer Ibn El Barud)

Dobrego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Tamirka wysokich lotow , jak bedziesz kolo mnie to rozdzka pomachaj moja Czarodziejko :*


Witam
ja dzis zmeczona, obolala ( bo @ bo glowa )
Obym tylko teraz miesiaczke miala jakas lagodna bo na taki upal oszaleje ;/

Dzis w domku, tylko spacerek i tyle.

Milego dnia:*
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: AiShA »

U mnie męczący powrót do rozrywki ehhh... znów nerki które bólem przeważają wszystko :)
pozdrawiam i miłego popołudnia życzę
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) UF!!!!!! jak gorąco , ja dzisiaj od rana zaprawiam czereśnie , mój Kacperek mi przyniósł wiaderko więc szkoda było tego nie przerobić . Przed chwilką odebrałam paczuszkę z kosmetykami z YVES ROCHER , znowu można się upiększać , :D Moja Ula z rodzinka dzisiaj pojechała do Szczawnicy na dziesięć a Kacperek na rekolekcje do Chorwacji ,więc zostaliśmy sami , Brat mój dzisiaj wreszcie wyszedł ze szpitala , był dwa miesiące , na następny tydzień pojadę go odwiedzić :) Wczoraj na obiad zrobiłam zupę owocową więc i na dzisiaj miałam a na drugie to jajko sadzone i ziemniaki i kwaśne mleko :)

Gosiu ,książkę Kwiaty na poddaszu czytałam , bardzo mi się podobała , no to ty zdolniacha jesteś że zabrałaś się za decupage , moja Ula tez tym się zajmuje , pracochłonne to jest ale ładne :)

Małgosiu , no wiadomo że przed weseliskiem człowiek jest zalatany , fryzurka chyba już zrobiona ?/ :) czekamy na twoje piękne posty :)

Sasza , oj współczuję ci @ , ciężko w ten upał to znosić ale cóż takie babskie życie , :(

Ais , życzę zdrówka , nerki to poważna choroba , trzymaj się . :kiss2
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: AiShA »

Cieszę się tym że to tylko zapalenie, a nie coś poważniejszego :)
ale dziękuję 8 dni L4 i wizyta kontrolna będzie dobrze :)
a potem powrót do pracy
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Dziś dotarłam do domu....
Ale zabalowałam :)
Miałam wrócić wczoraj ale okazało się, że teść jednak nie jedzie do Gdyni więc zostałam do dziś rana....
Kurcze, tego było mi trzeba, normalnie wczasy... Cisza, spokój...
Bo to już sam koniec Gdyni, domek koło lasu, z daleka od ulicy i gwaru, normalnie jak na wsi.
Wczoraj obudziłam się o 8.50!!!! A tu na stole śniadanko, świeże bułeczki, kawusia do śniadanka :) No żyć nie umierać.
Jak szkoda było mi dziś wracać... Zresztą Justyna też mówiła że mnie nie wypuści :)
Kurcze, jakiś czas było tak, że się nawzajem wkurzałyśmy, już zaczęłam się zastanawiać nad tą przyjaźnią, no ale chyba w każdej musi coś być żeby oczyścić atmosferę...
A i dla moich relacji z mężem też taka chwilowa rozłąka była dobra. Całe 3 dni i 3 noce :)
Dzieci znalazły sobie zajęcie i w lesie zbudowały szałas i to nawet starsza córka -15 letnia i jeszcze ich kuzynka wczasowiczka 16-letnia. Wszyscy razem bawili się w budowanie szałasu, super.
I nawet ognisko było, kiełbaski....
Naprawdę tak psychicznie odpoczęłam.... i nabrałam sił :)

A dziś jak wróciłam to miałam taki zapiernicz w domu, że kręgosłupa już nie czułam.
Jutro teść ma gości urodzinowych no i trzeba było szykować jedzenie i jeszcze ciasto robiłam 3-bita.

Halinko, ale Wam teraz będzie cicho i pusto bez Adasia...
Dobrze, że brat już w domu :)
czereśnie.... mniam...... ja bym pół tego wiaderka wyjadła :)

Aguś, ja dziękuję mieć @ w taki upał, a to akurat rekordowe temperatury. U nas na północy to i tak zawsze najchłodniej a co dopiero tam na południu u Was jest.
Nawet Marcel na trening nie chciał jechać ani na orliku nikogo nie było, każdy pochowany w domu.
Kwiaty na poddaszu czytaj i nawet nie pytaj.... Jak ja się w to wciągnęłam to czytałam do nocy bo musiałam skończyć. To jedna z tych książek, która mocno mi zapadła w pamięci.....
Dobrze że masz co czytać bo na Bezdomną zrobiła się u mnie kolejka.... a zanim pójdzie w świat to niech tu ją przeczytają.

Co do Wiśniowego dworku to szczerze mówiąc liczyłam na coś lepszego. A zwłaszcza że najpierw przeczytałam Bezdomną....

Dziewczynki, teraz poproszę bardzo mocno o te kciuki, normalnie lada dzień się ma rozstrzygnąć jedna sprawa..... a wtedy Wam napiszę wielką nowinę :)

Jutro nie zajrzę bo goście mają być już na obiedzie więc z rana jeszcze trzeba będzie szykować...
Marcela plecak dziś przyszedł, no wygląda bardzo porządnie.
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Sobota dopiero zaczyna się rozkręcać, a już upał, że klękajcie narody! Szczerze mówiąc wolałabym posiedzieć nad jeziorem niż kisić się w weselnych szmatkach... :P
Halinko! u mnie przygotowania do każdej imprezy wyglądają tak samo:-) kudełki "ulizam" we własnym zakresie, kieckę na rzyć oblekę i gotowe.. :) Makijażu nie używam, paznokci nie maluję, więc wszystkiego 10 minut obrady żeby "przebrać się za kobietę"...
Powiem wam, że wcale nie mam ochoty na weselne szaleństwa i gdybym Młodego lubiła tylko trochę mniej, to już dawno wyłgałabym się z tej imprezy.. ;-)

O, jakie dziwne formy może przybierać szaleństwo ludzi zdrowych !
(Witkacy)

Pięknego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Takie tam historyjki dnia codziennego...
Onegdaj wędrowałam sobie do pracy leniwie i nieśpiesznie zadowolona z życia jak prosiątko w deszcz, ponieważ w poprzednim tygodniu wespół zespół udało się nam z Młodym wyprostować wszystkie bieżące sprawy, a nawet trochę więcej oraz na zapas. Lubię takie zapasy, kiedy wszystko leży/stoi poukładane zgodnie z najświeższymi kaprysami kpa, bip-u i innych paragrafów.
Dzień zapowiadał się więc sympatycznie i miło niczym promocja w Biedronce, bo choć los ostatnio gówniane karty rozdawał, to jednak fortuna ciągle kołem się toczy i kto wie jakie niespodzianki szykuje. Na pokerowy wist Opatrzności nie musiałam długo czekać. Ledwo służbowy próg przelazłam, a już Szefowa asa z rękawa wyciągnęła zgarniając mnie do siebie zanim jeszcze na liście obecności autograf zdążyłam nasmarować. Okazało się, że Dyrektorka na kilka dni wróciła do pracy celem długofalowego ustawienia „zadań bieżących i przyszłych” i znowu idzie na L4, a „pełniącym obowiązki” zostaje pan Kier. No, to będzie wesoło! Oczyma duszy już widziałam latające noże i kaftan bezpieczeństwa wiszący na gwoździu! :o
Pokuśtykałam więc na pierwsze piętro zastanawiając się niemrawo za co tym razem zbiorę opeer z donosu kierownika, a przede wszystkim za kogo, a tu proszę! Nic z tych rzeczy! Na stole kawusia, ciasteczka i cukiereczki, Szefowa cała w uśmiechach, a pan Kier w lansadach. Też cały.
Uuuu…niedobrze. W takich okolicznościach przyrody nie można spodziewać się niczego dobrego. Napojów ciepłych i zimnych na wszelki wypadek odmówiłam, ciasteczek tym bardziej i grzecznie ale stanowczo poprosiłam o maksymalne skrócenie towarzyskich pirdi-girdi w celu przejścia do tak zwanego meritum czyli wyłożenia kawy na ławę.
Na takie dictum Szefowa i owszem wyłożyła nie tyle kawę, co cykutę bez mała, którą ubrała w znane wszystkim pracownikom memento – „jest misja do zrobienia”. Natychmiast poczułam, jak tabuny znerwicowanych mrówek latają w te i nazad po moim kręgosłupie, a w głowie czarci młyńskimi kamieniami w kręgle grać zaczynają.
Misja wyglądała następująco, otóż ni mniej ni więcej mam przygotować prezentację jako element wizualny uroczystego pożegnania jednej pani, która właśnie odchodzi na emeryturę i godnie uczcić ją trzeba . Elementem podstawowym prezentacji mają być zdjęcia owej pani z różnych okresów jej zawodowego życia opatrzone odpowiednimi komentarzami. I w tym wszystkim szczegół drobny, że ja tej pani w ogóle nie znam i na oczy nie widziałam… :P
Ma być poważnie, ale na luzie, zabawnie ale niekoniecznie śmiesznie, uroczyście i dostojnie, ale bez majestatycznego nadęcia. Jednym słowem ma być ubaw po pachy ale z odpowiednią dozą powagi i namaszczenia.
Od razu poczułam się jak nie przymierzając Koło Gospodyń Wiejskich, takie co to wiecie… tańczy, śpiewa, recytuje, dupy daje i gotuje. Dostałam błogosławieństwo Szefowej, wręczono mi materiały i do roboty!
Zobaczyłam te zdjęcia i moja wątroba wywróciła się na nice. Zobaczyłam wytyczne do komentarzy i do wątroby natychmiast dołączyła trzustka, śledziona oraz kawałek jelita grubego, a kiedy usłyszałam, że prezentacja ma być gotowa na wczoraj mój rozumek stanął dęba i takiego wała pokazał.
Z piętnaście minut siedziałam próbując ogarnąć zbuntowanym intelektem otrzymaną „misję” i jakoś rozkminić to na sensowne kawałki, ale szybko do mnie dotarło, że wyżej zadka nie podskoczę. Czasu mało, roboty dużo, a rozbijanie gówna na atomy nic mi w tej sytuacji nie da.
W pracy pomiędzy telefonami, petentami i papierami jakoś udało mi się zrobić demo wersji oficjalnej czyli zgodnie z sugestiami kierownictwa. I szczerze mówiąc wyszedł z tego chłam jakich mało. Do obrzydliwości politycznie poprawny, mdły i nudny jak polskie seriale, ale ku mojemu zdziwieniu zyskał aprobatę, a nawet kilka pochwał. Zbrzydziło mnie to straszliwie, zabrałam cholerstwo do domu żeby dopieścić paskudztwo i choćby graficznie na wyższy poziom zawlec, ale gdy tylko usiadłam w ukochanym fotelu, wzięłam Tośka na kolana od razu złe we mnie wstąpiło i wysmarowałam drugą wersję emeryckiego pożegnania. Taką po mojemu, z biglem, jajem i beztroską powagą! A co? a kto bogatemu zabroni?!
Pozamieniałam slajdy, zdjęciowe komentarze ułożyłam w rymy stricte częstochowskie z lekką domieszką romantycznej liryki, a wszystko okrasiłam życzliwą ironią i szczyptą sarkazmu. Fajnie wyszło! Mnie się podoba, innym nie musi. Miałam jednak nadzieje, że szanowna emerytka bodaj szczątkowe poczucie humoru jednak posiada, i że jej również takie postawienie sprawy do gustu przypadnie.
Najwyżej Szefowa na kopach wyprowadzi mnie z firmy jak to drzewiej bywało!
Prezentacje oddałam i nawet nie miałam czasu denerwować się reakcją Dyrekcji, bo kierownik zadbał o zwyżkę produkcji złej adrenaliny w moim organizmie i generalnie skupiona byłam żeby nie przegryźć mu tętnicy lub też innej krzywdy nie zrobić.
Dopiero wedle południa zawezwana zostałam na dyrektorski dywanik…. I jak myślicie, która wersja moich prezentacyjnych wypocin zwycięski laur zdobyła? ;-)
W nagrodę dostałam kolejną prezentacje do zrobienia, tym razem na konkurs EFES-owski czyli finansowo bardzo poważną i tu już żartów nie ma! Na szczęście w tym przypadku wytyczne są jasne i klarowne, zdjęcia wybieram sama, no i mam nowy program. Tylko termin oczywiście zbiegł się jak stare gacie w praniu i ledwo dwa dni na to miałam.
Tak mniej więcej wyglądał początek tygodnia w wersji pracowniczej, natomiast w temacie spraw domowych w paradę weszły nam drzwi i na dłuższą chwilę głupią zapadką oraz jeszcze głupszym wytrychem wstrząsnęły małżeńskim szczęściem ... :P
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Myślę jak tutaj przeżyć ten dzisiejszy upał bo u nas ma być najgoręcej , dla mnie to okropność :( :?

Małgosiu :kiss2 :kiss2 :kiss2 wreszcie coś nam wspaniale napisałaś, jak dla mnie zaraz radośniej dzień się zaczyna :D jesteś wspaniała i w pracy i u nas . kierownictwo za twoje piękne przemówienia powinno ci dodatkowo płacić , wystaw im taryfę :D a w sumie to zacznij na nowo pisać książki , bo przyjemnie się to czyta :) współczuję wszystkim uczestnikom wesela bawić się w taką pogodę , mój syn ten średni to też miał taki upał , ;-)

Agnieszko , super udał ci się ten wyjazd , to taki balsamek na duszę , taka poprawa psychiki , fajnie mieć taką koleżankę do której możesz pojechać :) no dzisiaj też masz gonitwę , obsłuż ich dobrze , a u nas to cisza , chociaż Adaś mało ich u nas był ale zawsze to my tam jeździliśmy a teraz to tylko kontakt telefoniczny został ale tylko do 13 lipca , później wracają :) A Marcel co na wakacjach robi , macie chociaż półkolonie ???

Ais , oj musisz mieć kontrolę nad swoim nerkami , bo to nie przelewki ,
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
My już na szczęście po gościach....
Przyjechali na obiad, szwagier z żoną i szwagierka z mężem i synem i wszyscy jednym autem.
No i jedno szczęście bo męża siostrzyczka już wyglądała na "wczorajszą" a w najlepszym wypadku bardzo skacowaną.
I jedno piwko, drugie, trzecie i już była pijana...
A jak ona pijana to zaraz takie teksty, że lepiej zatkać uszy.
19 czerwca jej mąż miał urodziny, zaprosił swoją mamę, rodziców przyszłej synowej, kuzyna i kolegę z rodzinami a teściów nic....
Teść urażony nie zadzwonił do niego z życzeniami.
No i ona napita zaczęła narzekać że zięcia mają jednego i z życzeniami nie zadzwonili, ani sms. teściowa na to, że ona dzwoniła na domowy i nikt nie odbierał a sms pisać nie umie.
Na to ona do mnie; Agnieszka, ty umiesz sms pisać?
A ja jej tak: jak siedzieliście wszyscy tutaj po imprezie a ja wtedy miałam urodziny to ktoś słowem się odezwał? złożył mi zyczenia? siedziałaś wtedy ze mną tak jak teraz siedzisz i co, powiedziałaś mi słowo? nikt nic nie powiedział a ja mam do was pisać?
Żebyście widziały jej minę, jeszcze nigdy nikogo tak nie zgarnęłam jak w tej chwili jej. Tak ją zatkało że słowem się nie odezwała.
Aż mi potem bratowa męża powiedziała, że dobrze jej dogadałam.
Na szczęście szybko pojechali bo szwagier już widział co ta wygaduje i jak się zachowuje.
A wtedy przyjechali tacy znajomi z wioski obok i tak chwilę z nimi siedziałam a potem poszłam do pokoju.
Upał niemiłosierny, z cienia nosa nie wytykałam jak nie musiałam. Mówiłam żeby mięsa położyć na kamieniu na słońcu, po co grilla odpalać ;)
A jak patrzę na pogodę że jutro we Wrocławiu ma być 37 stopni to bardzo Wam współczuję.... u nas 31 a to i tak już za dużo..... tak 25-6 to dla mnie idealna temperatura.

Halinko, Marcel był ze mną te 3 dni ale jeszcze do nich pojedzie, a na pewno w sierpniu kiedy to idziemy na 40-tkę do kuzynki to niech on jedzie wtedy do chrzestnego na tydzień czy jakoś tak.
U nas żadnych półkolonii nie ma, właściwie nic dla dzieci nie ma.
Wczoraj i dziś siedzi i gra na PS3 ale nawet mu nie zabraniam bo co chłopak ma sam robić... Ja miałam roboty, że nie wiedziałam w co ręce włożyć, dziś też od rana i zakupy i ostatnie sprzątanie i sałatka taka na świeżo z warzyw to chociaż on miał zajęcie. W takie upały orlik pusty i wcale się nie dziwię bo jest na pełnym słońcu to kto by wytrzymał. Nawet teraz o 20 pusto.
Jutro jest festyn na powitanie lata to pojedziemy, zobaczymy ile wytrzymamy bo stadion też nic cienia nie ma.

Tamirko, dawno już nam nie serwowałaś takich tych Twoich opisów, super piszesz....
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry:-)
Coś dziwnego dzieje się w pogodzie, niby słonecznie, ale niebo jakby cienkim woalem muślinu obleczone, i już gorącem dyszy powietrze nieruchome...
łooo matko! ze mną też coś mocno "nie teges", bo rymować zaczynam.. :)
A może to syndrom choroby poweselnej? ;-)
Na razie intensywnie szukam imadła żeby głowa na pół mi nie pękła...

Potrzeba jest matką wynalazków, ale również babką próżniactwa.

(Jean-Paul Sartre)

Kolorowej niedzieli! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Rano u nas było bardzo słonecznie , a teraz się zachmurzyło , z czego się bardzo cieszę , idzie już ciut lepiej oddychać , rano na termometrze było 30 st , a zapowiadali 37 więc strach dla mnie by wielki . Teraz gotuję obiadek , chociaż jeść się prawie nie chce ;-) ale tylko jedno danie , bo na rosół niedzielny to za gorąco . Jak patrzę w lustro to widzę że mnie już fryzjer goni , muszę się zapisać i wędrować żeby ściąć włosy ,coś szybko mi rosną :( Rozglądam się za jakimiś wygodnymi butami na niższym obcasie bo u mnie w szafce królują tylko szpilki lub wysokie koturny a tutaj ból kolana już mi nie pozwala na wysokim obcasie chodzić :( Obeszłam sklepy i nic fajnego nie znalazłam , w ubiegły roku kupiłam ładne sandały ze skóry i tak mi się rozciągnęły że palce mi wyłażą prawie przed but , już silikony wkleiłam i nie nie pomaga , teraz szukam na zamknięte palce ,

Małgosiu , ty ranny ptaszku , :) pisz jak tam było na weselu , wybawiłaś się ???? oj jak ci współczuję tego bólu głowy , ja kiedyś też miałam takie bóle ale teraz mi to minęło i sporadycznie mnie boli , a co na to lekarze ?? bo u ciebie to jest poważne . :(
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka :)
Halinko, no tak, czasem trzeba zrezygnować z obcasów a wiem jak lubisz koturny....
No, rosół rozgrzewa to na te upały nie wskazany ;)

Tamirko, opowiadaj jak na weselu :) Poprawiny też są?

A my z Marcelem pojechaliśmy dziś na festyn, co prawda na 11 najpierw były mistrzostwa w piłce nożnej weteranów (aż dziwne, bo to rocznik 75 i starsi więc co z nich za weterani).
Chłopcy z Marcela drużyny mieli przyjść pomagać gdy piłka została wybita, żeby ją przynieść więc pojechaliśmy na 11 i tak zostaliśmy....
Potem były różne konkurencje dla dzieci i doroslych i tak stałyśmy z koleżanką i ona mnie zaciągnęła do rzucania piłką lekarską :) No i rzuciłam i okazało się że zdobyłam 3 miejsce a ona 1 :)
Normalnie w szoku byłam gdy na końcu zaczęli wręczać nagrody!!!!!
Musiałyśmy wejść na scenę, pani zastępca wójta włożyła mi medal na szyję i wręczyła nagrodę -piłkę do siatkówki :)
A ta koleżanka za 1 miejsce dostała plecak, fajny.
Jej mąż w innej konkurencji też za 1 miejsce dostał plecak :)
Marcel brał udział w różnych konkurencjach i w rzucie woreczkami do celu zdobył 2 miejsce i wygrał paletki do babinktona :)
Jestem opalona na czekoladkę :) i zmęczona upałem...
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Za oknem parno, chmurno i ciemnawo, a tu kolejny tydzień trzeba zacząć z umiarkowanym bodaj optymizmem... :)
O weselu skrobnę później, teraz namawiam się na pracowniczą pracowitość i wiążę nerwy na supełki z kokardami żeby przy poniedziałku kierownicza krew nie polała się zbyt obficie... ;-)
Na "dzień dobry" czeka mnie rozmowa z panem Kier i obawiam się, że miło nie będzie, na wszelki wypadek poproszę o kciuki....

  • Być głupcem i zdawać sobie z tego sprawę, to lepsze niż być głupcem i uważać się za mądrego.
( Budda)

Roztropnego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Agus widzisz, chwila moment i nagroda:) super widze ze ty sport lubisz :)

Tamirka kciuki masz:) A ty trzymaj kciuki za pogode na naszym urlopie byloby fajnie gdyby pogoda dopisala...


Mailnka ale nie kupuj na plaskim, bo plaski tez nie dobry
Ja koturny uwielbiam ale w tych co teraz robia dziwnie sie chodzi . Kiedys byly inaczej wyprofilowane
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka :)
Aga, czy ja sport lubię.... może bardziej patrzeć niż uprawiać (no oprócz siłowni może, choć też już dawno nie byłam)
A wczoraj to mnie koleżanka namówiła ale poszłam dlatego, że za każdy udział dostawało się los a na końcu było losowanie i powygrywali 2 tablety, namiot, plecak i kosmetyki. Marcel brał udział we wszystkim co mógł (piłka lekarska 3 kg więc była od 16 lat a Marcel w tym akurat w szkole był dobry. Mogli dać dzieciom lżejszą...)
Kuponów kilka mieliśmy no ale nic nie wygraliśmy.

Ja byłam wczoraj tak wymeczona, że dziś spalam do 9.30!!!! Aż w szoku jestem że tak dlugo.
A jeszcze dziś taka pogoda deszczowa, ciemno. Od dziś, ale tylko dziś kocham deszczyk :) Jak fajnie oczyścił i orzeźwił powietrze......

A no właśnie, co do obcasów to chyba najzdrowszy to taki 3cm?

Opowiem Wam mój sen....
Otóż śniło mi się, że niby kiedyś umawiałam się z Kasią i Halinką, że mają do mnie przyjechać, jakaś konkretna data była ale potem nie było żadnego potwierdzenia ani zaprzeczenia tego przyjazdu więc nic nie szykowałam.
I w końcu nadszedł ten dzień i ja dzwoniłam do Kasi czy faktycznie przyjadą bo żadnej rozmowy na ten temat nie było a ona mówi że tak, dzisiaj będą....
No to ja szukałam jakiegoś pokoju żeby je ulokować, jakiś dziwny dom był, jakby nie mój, znalazłam fajny wolny pokój, uszykowałam łóżka.
Potem mówię,co ja im dam jeść, nie mam nic takiego "gościnnego", to teść jechał na zakupy :)
Ale samego przyjazdu dziewczyn już nie doczekałam bo się przebudziłam...
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Cześć kochane :)

Dziś taki upał, że postanowiłam sobie zrobić wolne, a co? :) O ile się da, bo teściowa z jakimiś fochami chodzi, ale w sumie nie mój problem ;)

Aga doczekasz się w końcu i Ty swojej kuchni :) Bardzo fajnie, że sobie wypoczęłaś, nawet te 3 dni robią bardzo dużo i się z domu wyrwałaś. A szwagierce dobrze powiedziałaś, niech sobie nie myśli :) Oooo, jaka z Ciebie gwiazda :) Gratuluję wygranej :D

Halinko też się cieszę, że moja kuchnia duża, jest gdzie poszaleć :) A co tam z bratem? Mówisz buciki musisz kupić, masz już coś upatrzonego?

Sasza czy tak na bogato? Dało się bardziej :) To są tylko zwykłe podstawowe meble ;)

Tamirko jak tam weselicho? I jak teraz Twoje samopoczucie? :) Trzymam kciuki za rozmowę :)

Kasiu, a gdzie Ty się podziewasz?

Wszystkim życzę miłego dnia :)
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Agatko, super, że masz wolne to do nas zajrzałaś :)
Jak tam porzeczki? U nas jeszcze słabe..... przyjechałabym do Ciebie się najeść :)
U nas dziś 23 stopnie i pada, przed chwilą lało porządnie :)
Ale jakoś duszno w domu, na dwór jeszcze nie wychodziłam, muszę iść do piwnicy po ciasto (bo tam w lodówce jest).
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Porzeczka już pewnie w przyszłym tygodniu będzie do zbioru, ale trochę mało owoców jest no i cena po prostu zabójcza... Ale co zrobić.

Przeciez obiecałam, że będę zaglądać jak będę miała czas :) U nas dziś ponad 30 stopni... Nienawidzę upałów.
A co za ciacho masz? ;)
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . U nas duszno , gorąco , raz słońce w całej krasie a raz jakby przydymione , ciekawa jestem co z tego wyjdzie , mój mąż pojechał do mieszkania Uli podlać kwiaty i zrobiło mu się słabo , wrócił i jak zmierzył sobie ciśnienie to wyszło mu 102/83 i tętno 85 nigdy takiego dużego tętna nie miał bo najwyżej 63 a chciałam jechać do stomatologa na przegląd, bo coś mi ząb się jeden nie podoba a teraz to zaniechałam tej wizyty :(

Agnieszko gratulacje , ale ty masz szczęście w wygranych , musisz zagrać w totolotka , no sen miałaś fajny , takie spotkanie :D :D my byśmy przyjechały z własnym prowiantem tylko byś upiekła jakieś dobre ciasto i by wystarczyło :D U was pada a my na deszcze czekamy , i nic , może po obiedzie coś się zmieni bo tak się ciut zanosi :)

Małgosiu ,kciuki trzymam , chociaż teraz to już jest po rozmowie , ale ty sobie dasz radę z kierownikiem :) Czekamy na relacje z wesela i dzisiejszej rozmowy :)

Sasza , teraz te buty to są jakieś dziwne , niby przy zakupie dobrze leżą a później rozczłapią się okropnie , jednak buty ze skóry się rozciągają ale nie aż tak jak moje , były drogie i do niczego . :(

Agatko z bratem już ciut się polepszyło , wrócił ze szpitala do domu w sobotę do niego jadę i będę więcej wiedziała , buty mam upatrzone ale w internecie bo w sklepach naszych na moją nogę to nic nie dostałam , szukam sandały z zakrytym palcem :) Porzeczek u nas jeszcze czarnych nie widziałam a po ile będą ????
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

O to pochwaliła byś się bucikami :) To się cieszę, że chociaż trochę poprawy jest z bratem. A porzeczka, jak na dzień dzisiejszy to cena jest 40 gr za kg. Masakra. Nic się nie zarobi...
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Matko jedyna, 40 gr za kilo????
Ale mówisz o czarnej czy czerwonej?
My na giełdzie kupiliśmy koszyk czyli 2kg za 18zł a i tak chciał 20 tylko mąż utargował.
Za 40 gr to ja bym wolała wziąć znajomych, niech sobie zerwą, zapłacą jakąś kwotę i robią sobie przetwory...
Ja uwielbiam soki i dżemy z porzeczek, obojętnie jakich. A do zjedzenia to wolę czerwone.

Halinko, no taki kawał byś z prowiantem jechała :) A jeszcze w takich upałach :)
Kupiłabym coś na grilla i byłaby wyżerka :) A ciasto obowiązkowo :) Teraz zrobiłam 3-bita teściowi na urodziny. pyszny wyszedł :)
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Mówię o czarnej. Wiesz jakby było jej nie dużo to mogliby sobie ludzie zerwać, a to jest 2 ha, więc około 15 ton...Ceny są okropne. W tamtym roku była po 30 gr. Zarobiliśmy może koło 4 tys, a powinniśmy koło 20 i w tym roku znowu to samo.
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Ło matko, no faktycznie jak masz 2 ha to trzeba na skup.... Myślałam że masz mniej i to dużo....
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości