Hejka
Te teściowe mają to do siebie że są dziwne....
No taki przykład: wczoraj Marcel powiedział babci, że wygrałam ekspres, mówiła, że to super, no z głosu słychać było jakby się cieszyła tą wygraną.
Dziś rano powiedziałam teściowi a on potem do żony mówi, że jakie to szczęście itp, a ona mówi, że "to przecież ich ekspres na nie twój". Takim tonem to powiedziała, z takimi jakby pretensjami, może chciała żebym jej go dała na Gwiazdkę? Albo tyle zazdrość ją zżera...
Przecież postawię go na szafce i będą z niego wszyscy korzystać, nie założę kłódki na niego. Zresztą ona ma ekspres, na takie okrągłe saszetki,podobne do herbaty tylko trochę większe i wszyscy kto chce, to z niego piją i ja nie widzę problemu, że to ich.
Potem jechałyśmy do krawcowej a ja specjalnie jej powiedziałam, że taka kawa to od święta, że kapsułki drogie. Bo już widzę, jak do niej będą koleżanki przychodziły i ona będzie im ją robiła. Jak sobie kupi swoje kapsułki to niech nawet i psom kawę robi...
A najlepsze jest to, że w sobotę idą do kuzyna na urodziny i chata wolna a mój mąż ma wtedy urodziny i zaprosiłam tych naszych znajomych. Bo ten kolega zawsze mówi, że jakbyśmy mieszkali sami to byliby częściej u nas bo on nie ma ochoty siedzieć z teściami

Ona upiecze torcik a ja już pytałam teściową czy mi zabije kurczaka to upiekę jak oni przyjadą.
Halinko, co do fb i punktów to ja już wieczorem siedzę i nabijam to możesz trafić na blokadę.
Ale mam prośbę aby w czwartek dużo klikać bo u nas nie będzie prądu!!!!
Co prawda siedziałam dość długo wieczorem i tak z 2 miejscem różnicę miałam ok 250 i zeszłam do 177 ale znów rano ona chyba wcześnie wstała i nabijała bo znów jest w okolicy 200. Ale za to dziewczynie z 4 miejsca uciekłam na 200 pkt więc musiałaby siedzieć bite 5 godzin żeby mnie dogonić. Będę siedziała wieczorami do późna i nabijała żeby jej uciekać bo w dzień to wiadomo, nie zawsze jest czas. Dziś akurat były takie dwie koleżanki teściowej,no moje powiedzmy też, siedziałam z nimi i co chwilę szłam do pokoju nabić punkty ale potem musiałam wyjść z domu.
Mąż sobie grał w grę, dwa razy niby wygrał ale nie pokazało mu nagrody a dodatkowe punkty. Ja weszłam na jego profil i znów dwa razy wygrałam i znów tylko punkty, Marcel raz wygrał i też punkty. Ach szkoda,bo 5 nagród by było.
Teraz do puli trafił telefon komórkowy, zestaw do kawy i termosy. Telefon bym chciała wygrać bo mój to może nie wytrzymać do końca umowy....
Envelopku, jakbyś chciała to możesz mi wysłać zaproszenie na fb
Aguś, myślę o Was dużo, a jak to wyszło u Emi? Bolało ją czy jak?