Wczoraj miałam ograniczony kontakt z kompem bo miała przyjść sąsiadka a my tak czasem lubimy z rana kawkę wypić no i pytała o 8 (jak dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci poszły do szkoły) o której ma przyjść.... A ja jeszcze w piżamie, a jak podłoga wyglądała po weekendzie to chyba nie muszę Wam opisywać więc szybko zabrałam się za zmycie. No i musiałam poprzynosić ciasta z piwnicy i uszykować trochę na ich przyjście. Ich czyli tej sąsiadki z moją Zosią
Posiedziały do 12 a potem poprosiła mnie żebym skoczyła z nią do domu pomóc wysłać mailem dokumenty.
Wróciłam to i Marcel zaraz za mną, potem obiad a wtedy mąż dosiadł się do kompa i tyle tylko co poczytałam wczoraj w telefonie ale z telefonu to już nie odpisywałam.
I teraz musiałabym wrócić żeby sobie przypomnieć dokładnie co która pisała.....
Pamiętam o trwałej Halinki, oj Ty to jesteś odważna.... i to jeszcze tylko na pół głowy
Monia, no wybór imienia to naprawdę bardzo trudna decyzja.... bo jeszcze co z tego że podoba się rodzicom jak dziecku potem nie
Moi tacy znajomi to, głównie on, to takie imiona miał powymyślane jak Michał Wiśniewski, cuda wianki. Ja bym chyba musiała zapisać żeby potem pamiętać jak mam dzieci nazywać.
Na szczęście ona jeszcze miała coś do powiedzenia i znormalizowała jego zachcianki i tak dziewczynka jest Marika a chłopiec Bruno.
O ile Marika jeszcze teraz jest coraz bardziej spotykane tak Bruno to mi się nie podobało, teraz się przyzwyczaiłam.
U Elizy Adaś i chyba wybór imienia był prostszy, co?
teraz to już lada dzień możesz poczuć ruchy, a zwłaszcza jak się położysz płasko na plecach, wtedy brzuch się tak jakby to powiedzieć rozlewa na boki
Tamirko, Ty wiesz, że nas nigdy nie nudzisz, a zwłaszcza opowieściami o panu Kier, no nie wiem jak inne, ale ja zawsze bardzo chętnie o nim czytam
A tabliczkę w końcu zobaczył? Wiesz, tą ode mnie
Natalka, pożar mówisz? Matko, no jak las się zapali to bardzo niebezpieczne, jeszcze jak jest wiatr to szybko się rozprzestrzenia.....
A ja dziś chcę jechać do fryzjera, nie wiem czy pisałam czy komuś tylko mówiłam, że jednak zostawiła mi za długie te włosy, mam je do ramion, te dłuższe opierają się na ramiona i wtedy się wywijają i ja z taką długością już chodziłam podciać. Chcę je skrócić o jakieś 2 cm ale zrobię to u nas. I jestem zła bo skasowała mnie 40zł a jeszcze muszę iść do poprawki. U nas może ze 20 zapłacę....
Zamówiłam sobie z euro agd suszarko lokówkę, dziś kurier mi przywiezie. Bo jakbym miała jechać po nią do miasta to wydałabym więcej na paliwo niż wydam na kuriera i to jeszcze za pobraniem
Kiedyś miałam Grundig, długo mi trzymała bo chyba ponad 3 lata, a teraz kupiłam Philipsa, nawet ciut tańsza ale ma jonizację, czyli żeby włosy sięnie elektryzowały.
Ach, trzeba wstać z łózka, ruszyć tyłek, jeszcze naczynia muszę zawieźć kucharce...
Wiatr już dziś mniejszy, chmury wiszą na niebie ale i słoneczko czasem wyjrzy.
Miłego dnia

