Seks z czy bez zobowiązań?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
kbranievska
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: pt maja 16, 2014 6:04 pm

Seks z czy bez zobowiązań?

Post autor: kbranievska »

Witam Was serdecznie!
Piszę tutaj gdyż chciałabym się poradzić osób z boku na temat sytuacji w jakiej się znalazłam.
Uwikłałam się jakiś czas temu (ponad dwa miesiące) w ciężką dla mnie relację ze znajomym z pracy.
Na początku kiedy zaczynaliśmy się spotykać ustaliliśmy, że nie będzie związku - spotkania głównie na seks.
Odpowiadało mi to nawet, bo widziałam, że ma on cechy takie, które nie pozwalałyby mi stworzyć z nim czegoś stałego. Kontaktowaliśmy się tylko w celach ustalenia daty i miejsca spotkania, w pracy mijaliśmy się jak gdyby nigdy nic.
Jednak z czasem ta relacja zaczęła się zmieniać i nie tylko z mojej strony i w moim odczuciu. Nawet nie wiem kiedy zaczęło mi zależeć... A w zasadzie chyba wiem. Został u mnie pewnej nocy, spaliśmy obok siebie i kiedy obudziłam się blisko niego spojrzałam na tą relację zupełnie inaczej. On także zmienił swoje zachowanie względem mnie, zaczęliśmy częściej się kontaktować, pisać sobie głupie "dobranoc", wiadomości tylko po to, byśmy wiedzieli, że o sobie myślimy. On bardzo zabiegał o kontakt ze mną, zaczęliśmy częściej się spotykać już nie tylko na seks. Jeździliśmy razem na wycieczki, oglądaliśmy wspólnie filmy, robiliśmy zakupy, gotowaliśmy. Zabrał mnie nawet do swojej rodziny. Nawet nie wiem kiedy zaczelo mi na nim zależeć, to stało się tak nagle, wcześniej nawet nie myślałam, że mogłabym się w nim o tak zakochać. Często okazuję mu swoje zaangażowanie. Ostatnio nawet kilka osób z firmy widziało nas razem np w restauracji lub gdy się obejmowaliśmy, on nie zaprzeczał że się spotykamy ale jednocześnie nie chciał się ujawniać w pracy. Ostatnio widzieliśmy się w niedziele, gotowaliśmy wspólnie obiad i spędziliśmy piękne popołudnie i wieczór razem. Zdecydowałam się nawet zrobić z nim coś, czego nigdy nie robiłam i strasznie się tego bałam - zaufałam mu bardzo, okazało się, że moje lęki były bezpodstawne. Byłam pewna po jego zachowaniu (codzienne spotkania, wiadomości, zainteresowanie mną), że może być z tego coś więcej jednak od niedzieli on nie ma ochoty nawet ze mną rozmawiać. Odezwałam się do niego wczoraj, bez odpowiedzi, dziś zaproponowałam spotkanie - on odmówił... Zastanawiam się jak się zachować teraz, czy mam prawo mieć jakieś pretensje, czy czuć się źle? przecież oficjalnie nie jesteśmy parą, żadne słowa o związku nie padły ani z jednej ani z drugiej strony... On deklarował, że nie spotyka się z nikim oprócz mnie i powiedział mi raz, że nie chce abym myślała, że chodzi mu tylko o jedno i że lubi spędzać ze mną czas... Czy miałam podstawy by narobić sobie nadziei na cos wiecej? Ciagle wydaje mi się, że nie mam prawa niczego od niego wymagać a jeśli powiem mu jak się teraz czuję - zwyczajnie olana to swoim zachowaniem zepsuję być może coś co zaczyna się między nami rodzić...

Ktoś ma ochotę się wypowiedzieć lub porozmawiać? :)
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: Seks z czy bez zobowiązań?

Post autor: redorange666 »

Nie bardzo jest się o czym wypowiadać... albo facet się zorientował co się stało i zostal z opadem szczęki... no to jestem w związku.
Opcja druga: chyba to za daleko poszło trzeba to zakończyć a że nie ma odwagi powiedzieć tego w prost no to efekt widać.
Opcja trzecia: coś się wydarzyło - coś w rodzinie lub coś w tym stylu i zamiast porozmawiać efekt widać...
Opcja czwarta: rozkochać i zostawić.

tak ja to widzę. :)
kbranievska
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: pt maja 16, 2014 6:04 pm

Re: Seks z czy bez zobowiązań?

Post autor: kbranievska »

A myślisz, że mam prawo dążyć do jakichś wyjaśnień? Napisać jak się czuję? Czy po prostu siedzieć cicho? Koszmarnie się czuję... Szczególnie po tym ostatnim co napisałeś...
Awatar użytkownika
SweetCherry
Jestem tu nowa :)
Posty: 23
Rejestracja: pn cze 30, 2014 5:24 pm

Re: Seks z czy bez zobowiązań?

Post autor: SweetCherry »

Witaj,

Myślę, że powinnaś się zapytać dlaczego jego stosunek do Ciebie się zmienił i być z nim szczera i powiedzieć mu, że przykro Ci że tak się zachowuje. :)
kbranievska
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: pt maja 16, 2014 6:04 pm

Re: Seks z czy bez zobowiązań?

Post autor: kbranievska »

Dziękuję za odpowiedź SweetCherry, tak jak napisałam wciąż mam wrażenie, że nie mam prawa wymagać niczego ani mieć jakichkolwiek pretensji, że jeśli kolejny raz napiszę do niego to go tylko zniechęcę do siebie... :( Nie wiem jak to rozwiązać. Takie jego zachowanie nie jest normą dla niego, odzywał się do mnie co chwilę ostatnio, interesował się co robię.. Dlatego nie wiem teraz co się dzieje...
wrozka-bajuszka
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm

Re: Seks z czy bez zobowiązań?

Post autor: wrozka-bajuszka »

może facet zorientował się że wszystko zaszło ciut za daleko - bo przecież nie chcieliście żeby tak wyszło prawda?
musisz z nim porozmawiać i wytłumaczyć jak to wygląda z Twojej perspektywy.
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Seks z czy bez zobowiązań?

Post autor: Astra »

Mysle, ze facet po prostu zrozumial, ze wasze ustalenia wymykaja sie spod kontroli, a to nie
jest mu tak naprawde na reke, bo pracujecie razem .
Widocznie takiego obrotu spraw nie planowal i dlatego zdecydowal sie na zakonczenie takiej w
sumie jakby nie patrzec niewygodnej i niekomfortowej sytuacji dla niego.
Widocznie seks z Toba niezobowiazujacy go interesowal do momentu gdy polapal sie i zrozumial , ze
z tego moze wykluc sie cos na co on akuratnie nie jest w tej chwili gotowy , a moze zniszczyc i skomplikowac
jego dotychczasowe zycie.
Czesto takie pracowe romansiki koncza sie niestety bardzo podobnie.
Dlatego by oczyscic ciezkawa atmosfere miedzy wami bezwzglednie musisz poprosic go o pilna
rozmowe na neutralnym gruncie by jasno i czytelnie powiedziec co masz do powiedzenia w tej
kwestii.
Warto moze byloby rowniez zwrocic mu uwage, ze w dalszym ciagu bedziecie pracowymi kumplami.
Ale czy to sie wam uda po tylu upojnych nocach i sympatycznych chwilach spedzonych razem?
No nie wiem.
Moja znajoma po takich perypetiach jak Twoje, niestety ale zrezygnowala z dotychczasowej pracy, bo
psychicznie fatalnie sie doslownie czula.
Nie wiem jak moze byc z Toba.
Wydaje mi sie, ze wszystko zalezy w jakim duchu bedziecie rozmawiac.
Ale napewno taka rozmowa nie jest mila, ale powinnas dla swojego komfortu uzyskac odpowiedz dlaczego
tak sie wszystko potoczylo.
Zycze zdecydowania i odwagi. :pisze:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość