Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
IceGirl
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 16, 2013 7:43 pm

Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: IceGirl »

Witam Dziewczyny,
Chciałabym się kogoś poradzić, ponieważ nie mam z kim szczerze o tym pogadać.
Mianowicie jestem w związku prawie 4 lata i te prawie 4 lata mieszkamy ze sobą.
Nasza znajomość szybko się potoczyła, pamiętam jak dziś eksplozję uczuć :fallinlove
Pochodzę z tradycyjnego domu i za sam fakt, że powiedziałam rodzicom że się wyprowadzam do chłopaka (po 2 mc znajomości widywaliśmy się dzień w dzień) powinnam dostać...nagrodę za odwagę ;) Byłam już wcześniej w związku, ale nieudanym i kiedy zaledwie 3 mc po rozstaniu z poprzednim chłopakiem poznałam mojego obecnego całkiem zwariowaliśmy na swoim punkcie. Mój potrafił napisać do mojej mamy na portalu społecznościowym, żeby się nie martwiła że będzie o mnie dbał i nie jest żadnym psychopatą.
I ogólnie sielanka, wiadomo były też złe dni, gorsze momenty jak chyba w każdym związku.
Ale do czego zmierzam....Byłam pewna że do roku no dobra max 1,5 pobierzemy się. Mój wspominał o tym, że "chciałby mieć taką żonę", że będzie wniebowzięty jak będę miała brzuszek i takie rozmowy trwały przez pierwsze 1,5 do 2 lat. Obecnie cisza, jak wspominam o przyszłości o ślubie o dziecku...to najlepiej nic nie mówić, bo albo głupio coś odpowie, a najchętniej to by temat urwał. Już próbowałam z nim rozmawiać o tym to kiedyś usłyszałam że laska jego kolegi też nabąkiwałą o ślubie to jej powiedział droga wolna i dziewczynka się grzecznie uspokoiła. Ale ja nie chcę się uspokoić! Nie rozumiem czemu teraz tak się zmienił, sprawia mi swoim zachowaniem przykrość. Niby mi mówi, że mnie kocha dał kasę na remont mieszkania, którego jestem właścicielką. Myślałam, że skoro tak zrobił i zainwestował sporo grosza to myśli o nas poważnie.
Napisze jeszcze, że mam 29 lat! Mój 28! (wyglądam dużo młodziej) ale to nie zmienia faktu, że kiedy mam urodzić dziecko?Ciąża trwa 9 mc a o dziecko też nie jest tak łatwo (widzę po koleżankach). Ja mam pracę i umowę na czas nieokreślony Mój również pracuje-własna działalność. Mamy mieszkanie, żyjemy jak mąż z żoną płacimy rachunki itp a jesteśmy tylko chłopakiem i dziewczyną.Dobija mnie ta myśl strasznie :( Często o tym myślę pewnie też dlatego, że w przyszłym roku stuknie mi 30 lat. Czuję się bezwartościowa, jak widzę jak koleżanki chwalą się pierścionkiem, planują ślub to mnie ogarnia taki żal i pytanie "czy ja wogóle wyjdę za mąż? Czy będę miała dziecko?" Myśli te dziennie sprawiają, że z radosnej dziewczyny którą zawsze byłam staje się nerwowa, płaczliwa. Ogólnie jestem dziewczyną wrażliwą, łatwo się wzruszam...
Co myślicie o jego podejściu do życia? Zaznaczę jeden fakt, że Mój już raz się oświadczył dziewczynie (byli 5 lat ale niedopasowali się żeby ją zatrzymać oświadczy się, potem przyznał że to największy błąd jego życia). Wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat wiem, że mnie kocha bardziej niż byłą (i wiem, że to prawda). Co tu robić? Czekać, żyć nadzieją, że on dorośnie do poważnego związku?
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: Hadassa »

ja bym mimo wszystko temat poruszała, może nie co chwila, ale co jakiś czas...
otwarcie powiedziała o swoich potrzebach..
że chciała byś już dziecko i jakiejś stabilizacji...
może on ma jakiś obawy o których nie chce Ci powiedzieć....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
paula

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: paula »

musiałabyś kiedyś rozpocząć na spokojnie temat ślubu i dziecka. Musisz mu powiedzieć że masz prawie 30 lat, że chciałabyś aby on traktował Cię nie jak swoją dziewczynę (lub - przepraszam.. - konkubentkę), tylko jako żonę, że chcesz mieć z nim dzieci, że pragniesz mieć przy swoim wspaniałego męża i ojca Twoich dzieci.
nie bardzo potrafię Ci cokolwiek doradzić, jedynie szczerą i długą rozmową jesteś w stanie cokolwiek się dowiedzieć, jakie on ma wobec Ciebie plany.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: Jamelia »

Przeczytaj książkę "dlaczego mężczyzni poslubiają zołzy" Czytałam całą niedziele. Rozmowa i proszenie sie o pierścionek to ponoc najgorsze co możesz zrobić. Bedzie sie bardziej przed tym bronił. z autopsji moge potwierdzic że żeczywiscie zaciekle sie bronia:)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
paula

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: paula »

jeśli chodzi o pierścionek to nie mogę nic powiedzieć, bo sama go jeszcze nie dostałam, ale jeśli chodzi o ślub to mój facet jest jak najbardziej za i nawet sam zaproponował termin ślubu na przyszły rok, czym byłam totalnie zaskoczona :)
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: Jamelia »

O żesz... Paula jak tego dokonałąś?? :happy
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
paula

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: paula »

hmm.. najkrócej jak tylko potrafię:
1.01 br. zmarł jego ojciec. W dzień pogrzebu jako tako się trzymał, ale widać że gdy wychodziłam z auta i szłam do domu to co raz bardziej smutniał. I wieczorem przeprowadziliśmy bardzo długą rozmowę. Opowiedział mi wszystko co czuje w tej sytuacji, dziękował za to że byłam z nim przez cały tydzień i spytał jak mi się kiedyś odwdzięczy. Na co odparłam: "Dla mnie najwspanialszym podziękowaniem nie będzie jakiś tam drogi prezent, ale zostanie Panią .... - czyli twoją żoną!" Nie dostawałam odpowiedzi przez jakieś 10 min, aż w końcu byłam trochę zdenerwowana i napisałam co się dzieje, na co on że nie jest w stanie nic napisać, tylko łzy szczęścia same mu po policzkach lecą. Stwierdził wtedy że nie wyobraża sobie życia beze mnie, że jestem jego największym skarbem, że zrobi wszystko abyśmy zostali małżeństwem. Później temat ucichł i jakieś 4 miesiące temu powiedział że już chyba sobie wszystko poukładał, że chyba się pozbierał i teraz ma nowy cel - nasz ślub. Wtedy też usłyszałam zaproponowaną przez niego datę, nie bardzo potrafił bezpośrednio mi ją zaproponować ale jednak wydusił to z siebie :)
noo i ustaliliśmy że bierzemy ślub za rok we wrześniu. Choć pierścionka nadal brak.. ale spodziewam się go na wakacjach bo wtedy będzie tylko we dwoje :)
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: Jamelia »

no ja na urodzinki mam dostac, zobaczymy heh :)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
paula

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: paula »

o! i to mnie wkurza!
facet powie Ci: "Kochanie, spokojnie, nie chcę przestraszyć Twoich rodziców, zaręczyny odbędą się po obronie" albo "Kochanie, zaręczymy się w okolicach Twoich urodzin" i po prostu rozwala Cię, jak takie dni się zbliżają a on milczy...
gosia26
Miła Kobietka
Posty: 33
Rejestracja: śr sie 08, 2012 9:00 am

Re: Sama nie wiem co o tym myśleć...proszę o opinie

Post autor: gosia26 »

IceGirl cóż mogę Tobie doradzić... rozmowa z partnerem to najważniejsza sprawa w związku... faktycznie nie ma co naciskać co chwilę na faceta, ponieważ zrobi dokładnie na odwrót tego o co prosisz... podjęłabym bardzo poważną rozmowę, jak On widzi Waszą przyszłość, co jest dla Niego priorytetem, czy chciałby kiedyś założyć rodzinę, której i Ty będziesz częścią... może zamiast zaczynać kiedy będzie ślub i dziecko, zacznij rozmowę od Jego wizji... co Mu się marzy, czy coś chciałby zmienić, czy patrzy na Was przyszłościowo itp... Może nie chce podejmować żadnych kroków, ponieważ to Ty wciąż o coś prosić, a chciałby coś od siebie... a tedy dowiesz się jaki punkt widzenia na całą sprawę na Twój partner
Pieluchy pampers czy dada?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość