Religia w naszym życiu...

Życiowy dział, nasze sprawy i problemy dnia codziennego.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Religia w naszym życiu...

Post autor: Hadassa »

Z lekką obawą i dystansem zakładam ten temat..
Jak wiadomo każdy ma swoje spojżenie, uczicia itp...
Prosiła bym by nikogo w tym temacie nie urazić ;)

Zadaję więc jeszcze raz pytanie..
Jakie miejsce w Twom życiu zajmuje religia??
Jesteś osobą wierzącą?? Obchodzisz święta (o ile obchodzisz) z potrzeby serca/duszy, czy dlatego bo tak trzeba ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Keenan89
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: wt sie 27, 2013 2:27 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Keenan89 »

Moja religia to Miłość. Nie znoszę osób, które chodzą do kościoła co niedzielę, a w codziennym życiu nie stosują żadnych zasad, są obłudni.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Hadassa »

a Ty jakimi zasadami w życiu się więc kierujesz??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
rozoowa
Fajna Kobietka
Posty: 117
Rejestracja: czw sie 22, 2013 4:43 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: rozoowa »

Ja nie wierzę w kościół jako instytucję wiary..
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Hadassa »

a w ogóle w coś wierzysz ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
drobna
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn wrz 02, 2013 3:07 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: drobna »

Ja jestem wierząca. Wierzę, że istnieje Pierwszy Poruszyciel, który nadał wszystkiemu ruch. Jednak nie mogę uważać się za katoliczkę, ponieważ do kościoła nie chodzę. Irytuje mnie ich hipokryzja oraz zakłamanie.

Przykładem może być święto 3 maja hucznie obchodzone przez Kościół. Wielokrotnie słyszałam podczas kazania jak to Kościół katolicki jawnie się sprzeciwiał zaborcom i ich imperialnym zapędom. A prawda jest zgoła inna. Ówczesny prymas, brat króla Poniatowskiego jako jeden z pierwszych przystąpił do Targowicy i został później zaocznie powieszony.
Buduje swoje życie na miłości fundamencie.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: 456 »

Okultystka już nie praktykująca. :roll:
Również wierzę w to co zapisane w Biblii choć ciężko nazwać mnie teraz katoliczką. Nie obchodzę świąt, ponieważ nie mają już tego samego uroku co niegdyś... Ludzie chyba zatracili się w obchodzeniu ich na pokaz. Jedynie Wigilia znów nabrała sensu.
Co do Kościoła, Mszy... No cóż. Nie można Kościoła teraz nazwać Świątynią Boga. Chyba że nie odbywa się Msza i nie ma grona mściwych, złośliwych moherów, które myślą że uczęszczając na Mszy wykupią sobie bilet do Raju.
Chyba ktoś zapomniał co zostało napisane w Biblii. "Świątynia to nie targowisko" a jednak Kościół zbiera pieniądze.
Ale to tylko moje spojrzenie na wiarę, nie trzeba się z tym zgadzać.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: vaniliiia »

Ja odkąd byłam małym dzieckiem chodziłam co tydzień do kościoła i tak aż do 15rż... czy byłam chora, czy padał deszcz czy nie, co niedzielę chodziłam i modliłam się co wieczór..
A odkąd skonczylam lat 16 wszystko się zmieniło..
Jestem osobą wierzącą, wierzę w Boga.. Do kościoła nie chodzę.. chodziłam przez 15lat w każdą niedzielę.. teraz po prostu chcąc nie chcąc.. nie chce mi się..
Jeśli jadę gdzieś do siostry itp to do kościoła z nimi idę, nie z przymusu, po prostu tak trzeba i tyle, nie mam nic przeciwko.. Raz do roku pójdę do spowiedzi, choć zdarza się, że pójdę więcej razy.. W tym roku byłam już 2x, i zapewne pójdę jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
Co do modlitw też się pozmieniało, trochę się zawiodłam na Bogu, że tak to ujmę i nie potrafię po prostu się pomodlić i być taka grzeczna czy pobożna, skoro wiem że mi w niczym nie pomógł..
Jestem ochrzczona, bierzmowana.. na religię chodzę.. i jak mówiłam jestem osobą wierzącą tylko chodzę do kościoła kiedy mi się zachce.. i pomodlę się kiedy nie zapomnę i czuję taką potrzebę... tyle...
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
rozoowa
Fajna Kobietka
Posty: 117
Rejestracja: czw sie 22, 2013 4:43 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: rozoowa »

Właśnie chyba też nie wierzę, jestem ochrzczona, chociaż do bierzmowania już nie przystąpiłam... do kościoła nie chodzę, nie modle się, nie rozmawiam z Bogiem.. uważam, że wszystko co się dzieje w Naszym życiu jest jedynie efektem naszych różnych zachowań.
Święta obchodzę tylko wigilijne, ale nie z wiary a niestety bardziej dlatego, że jest okazja do spotkania z całą rodziną, nawet taką co mieszka daleko i obdarowania ich prezentami - co bardzo lubię! Wielkanocy nie obchodzę, chociaż na śniadaniu zawsze muszę być z uwagi na to, że mieszkam z rodzicami - niepraktykującymi ale jak twierdzą, wierzącymi - kto ich tam wie :)
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Adidasowa »

Jestem soobą wierzącą, ale już od dawna nie byłam w kościele. Do spowiedzi chodze 2x w roku. Na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Jednak nie modlę się co rano i wieczór, święta obchodzę, ale te naprawdę ważne te małe nie, po co?
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Hadassa »

Widze, że większość uważa sie za wierzące osoby nie chodzące do kościoła..

ja nigdy do kościoła nie chodziłam...
wychowana w innej religii ;) i też w sumie...
wierzenia odeszły w kąt .... człowiek gdzieś poruszony zachowaniem innych...
którzy dużo mówią a robią co innego, się zniechęcił....

teraz jest mi dobrze... owszem wierzę, ale nie praktykuję...
X, mimo iż wychowany jako katolik, podobnie, choć on już chyba nie wierzy..
przynajmniej się doagadujemy i jest nam dobrze...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Carina »

Hmm ja juz mialam chwile gdzie mozna bylo uwazac, ze jestem agnostykiem.Jednak fakt ze nie wiem czy Bog istnieje czy tez nie to jeszcze za malo by tak uwazac....
gdyz nie pozostawiam tego tak jak oni. szukam odpowiedzi...
iw cos wierze.I o ile nie tak calkowicie to jednak.Bo sama wiara w to co daje innym wiara w Boga jest czyms niesamowitym. Potrafi dzialac cuda...i moze o to wlasnie chodzi...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Adidasowa »

ja na pewno wierzę w moc św. Antoniego (patron rzeczy zgubionych), kiedy mówię do niego prostą regułkę, to co zginęło, znajduje się w niedługim czasie, tego samego dnia;d i ZAWSZE się znalazło :d

"św. Antoni Padewski obywatelu Niebieski,
niech się spełni wola Twoja,
niech się znajdzie zguba moja." ;D tylko trzeba 3 razy bezbłędnie powiedzieć, inaczej się nie znajdzie :p
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: 456 »

Adidasowa pisze:"św. Antoni Padewski obywatelu Niebieski,
niech się spełni wola Twoja,
niech się znajdzie zguba moja." ;D tylko trzeba 3 razy bezbłędnie powiedzieć, inaczej się nie znajdzie :p
Znam to i też tak często mówię... :) Tylko, że pomijam pierwsze zdanie. Nawet nie wiedziałam, że ta regułka w ten sposób się zaczyna...

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Adidasowa »

No widzisz...:> mi ją babcia przekazała, ale zadziwiające, że to jednak pomaga ;d jeszcze nigdy nie było tak, że coś mi zginęło i po takim pomodleniu się, się nie znalazło:P
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Madlen »

Trudno powiedzieć, czy wierzę jeszcze czy już nie.. do kościoła chodzę rzadko.. nie czuję po prostu potrzeby, a z drugiej strony jak mam słuchać kazania w którym proboszcz mówi, że im więcej dajemy na składkę tym większe są nasze szanse na niebo- to czy to ma jakiś sens?? Czy po próbie samobójczej i żalu, gniewu, nienawiści ja mam w ogóle po co tam iść?? Modląć się wypowiadamy słowa " i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" a ja jakoś wybaczyć nie potrafię.. i co mam iść Boga obrażać? Tak jak Black napisała, zgodzę się, że Kośćioł jako świątynia Boga nie jest już tą samym miejscem o którym pisze Biblia... zakłamane i fałszywe babki, które chodzą do kościoła po 3 razy na dzień tylko po to żeby zobaczyć kto i jak przyszedł ubrany, też mija się z celem.. i też nie pojmuję zachowania kogoś kto na co dzień złorzeczy drugiemu człowiekowi, wyzywa, wyklina go, a za 10 minut leci pospiesznie na mszę a później "pobożnie" idzie do kumunii.. jaki jest sens tego wszystkiego??
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: 456 »

Madlen pisze:(...) zakłamane i fałszywe babki, które chodzą do kościoła po 3 razy na dzień tylko po to żeby zobaczyć kto i jak przyszedł ubrany, też mija się z celem.. i też nie pojmuję zachowania kogoś kto na co dzień złorzeczy drugiemu człowiekowi, wyzywa, wyklina go, a za 10 minut leci pospiesznie na mszę a później "pobożnie" idzie do kumunii.. jaki jest sens tego wszystkiego??
Dokładnie... I to jest przerażające.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Catherine »

jestem katoliczką chociaż do kościoła chodze rzadko keidyś chodziłam cały czas teraz raz na miesiąc ra zna dwa miesiące ,gdy poczuje taką potrzebe idę jeśli nei to nie idę , mó chłopak mnie namawaia żbym chodziła do kościoła bo on cho0dzi ale nikt nie moze mnei do tego zmusić . Ostatni raz u spowiediz byłam 1,5 roku temu chyba na wielkanoc potem juz nie..jakoś odkąd jestem z chłopakiem wstydziłabym się pójsć do spowiedzi i powiedzieć że kochałam się ze swoim chłopakiem nie wiedziałabym jak ..dziwne a jak wy się spowiadacie z seksu?
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Hadassa »

Pytanie do osób wierzących, niepraktykujących...
co sprawiło, że przestaliście chodzić do kościoła ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Carina »

Brak kazan na rzecz polityki i wydatkow.
ale zmienilam kosciol i chodze czesciej
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Madlen »

Mnie razi jak na kazaniu ksiądz nie powie czegoś co faktycznie odnosi się do naszej wiary, życia z Bogiem, ale za każdym razem mówi ile to trzeba kasy żeby kościół utrzymać.. że ciągle za małe składki, że to że tamto.. ciągle tylko temat pieniądza się pojawia.. to po jakiego grzyba ja mam iść i słuchać takich rzeczy.. Chyba nie o to chodziło..
Poza tym w kościołach panuje coraz to większy przepych, tyle bogactwa i zbędnego badziewia.. jakoś dawniej nie było czegoś takiego i ludzie chętniej do kościoła chodzili.. Bo tak naprawdę do czego im te złote balustrady, ołtarze, ramy obrazów?? No po co?? To jest właśnie dowód na to, że kościół nie jest teraz miejscem Boga lecz zwykła instytucją, gdzie księża zamiast modlitwy w ważnych sprawach chcą tylko wyciągnąć od ludzi kasę..i na tym się skupiają..
Kolejna sprawa to bardzo głośne ostatnio sprawy dotyczące pedofilii w kościele.. to też mnie jakoś odrzuca od kościoła.. Niby nie chodzi się dla księdza lecz dla Boga ale ten ksiądz tam jest.. Jak ja mogę mu zaufać, powierzyć mu swoje grzechy, sekrety, jak on za chwilę idzie na plebanie i tam wydyma jakieś dziecko..
Rażące jest to co dzieje się teraz w polskim (i nie tylko) kościele..
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Hadassa »

Przynam, że mnie osobiście odtrąciła hipokryzja jaka panuje...
Człowiek tu mówi o jednym, a potem robi coś całkiem innego...
Tu mówi o miłości do bliźniego, o pomocy.. a do własnej matki tylko za kasę pójdzie... ;/
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: vaniliiia »

Mnie odtrąciło to, że po prostu chodziłam do tej pory cały czas... I gdy miałam naprawdę jakiś poważny problem to chodziłam do kościoła, prosiłam o pomoc, ale na marne.. nawet kilkugodzinna modlitwa nie pomogła.. zawiodłam się... i przestałam chodzić..
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Religia w naszym życiu...

Post autor: Carina »

Ja tylko dodam fakt 'cennikowania'.
Jak dla mnie chrzest, komunia, pogrzeb to ich swiete obowiazki i nie powinni na tym zarabiac.I ten fakt mowienia 'ze co łaska' i podsuwania wlasnie tych cennikow irytuje mnie najbardziej.;/
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość