Relacja z przyjacielem

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
magicb
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw wrz 25, 2014 3:50 pm

Relacja z przyjacielem

Post autor: magicb »

Czytam i czytam i czytam i niby znajduje podobne sytuację ale chciałabym nakreślić swoją... :(

Mam przyjaciela... samo w sobie mówi że zaczynają się schody. Znamy się 4 lata, studiujemy razem, na początku zaczęliśmy gadać, gadać od rana do nocy, od nocy do rana, potem na uczelni spędzać ze sobą czas... aż w końcu była taka sytuacja, że jak szłam przez korytarz bez niego wszyscy byli w szoku... bylismy/jesteśmy nierozłączni, nawet do toalety chodzimy w jednym momencie, kichamy i ziewamy w jednej porze, nawet nas boli palec w jednej sekundzie... no mała paranoja...

ale do rzeczy.
zawsze były jakieś żarty na temat NAS, że jestem inna od dziewczyn które zna, mam złote serce, bla bla bla... tylko on tak po prostu lubi, gadanie z kobietami mu wychodzi jak jazda samochodem... rozkochał w sobie pół uczelni, samymi rozmowami... z paroma się spotykał, w każdym razie od kąd się znamy nie miał nikogo...
raz z nudów położyłam mu rękę na kolanie... od kolana skończyło się na tym, że do łóżka było niedaleko, chociaż do seksu nigdy nie doszło. ale słyszałam, że działam na niego jak żadna jego kobieta, że podnieca go każdy mój ruch etc.

ale ostatnio zaczął się na poważnie spotykać z kobietami... no boli max. w ogóle sobie nie umiem z tym poradzić, bo czas się do tego przyznać zakochałam się bez pamięci, jak chyba nigdy do tej pory... :( dałabym sobie siana, miałam dać. napisałam do niego żeby do mnie wpadł bo fajna impreza... odpisała mi jego "nowa koleżanka"... ;/ że już nie może o mnie słuchać i czas mojego przyjaciela juz nie należy do mnie... no to dopiero zabolało. zaprosiłam go do siebie, oddałam mu jego rzeczy, mówię że no nie ma sensu jak już nasza relacja kogoś wkurza to co będzie jak będzie w związku... dostałam przy tym niemałej histerii bo nigdy nie myślałam jak to będzie 'bez niego'... ale on jak się dowiedział o tym smsie dostał szału, że to zachowanie z gimnazjum, zerwał kontakt z tą dziewczyną, kazał jeszcze mnie jej przeprosić... przy okazji całej tej rozmowy powiedział, że nie pozwoli żeby ktoś między nami kiedyś stanął, że zawsze znajdzie dla mnie czas, że nikt mu tego nie zabroni, że będzie szukał dotąd aż znajdzie taką, która zaakceptuje tą naszą relację... paranoja. przy tym powiedział mi że nie wolno mi się usuwać z jego życia jak będzie kogoś miał, bo on sobie z tym poradzi... ostatnio znowu się z kimś widuje, ja nie umiem sobie z tym dać rady, a on tylko cały czas żebym się znowu śmiała tak jak kiedyś, bo mu tego brakuje...

wiem, że w tej relacji nie ma nic normalnego i wszyscy radzą albo z nim pogadaj, albo go wywal ze swojego życia... ale mamy jeszcze dwa lata studiów przed sobą, a nie wiem czy zniosę jego widok z inną kobietą...
co robić? pomocy... :(
Awatar użytkownika
Fas_Olka24
Fajna Kobietka
Posty: 234
Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: Fas_Olka24 »

A czy on wie o Twoich uczuciach ???
magicb
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw wrz 25, 2014 3:50 pm

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: magicb »

Jedynie może się domyślać, albo wręcz odwrotnie nic się nie domyśla... nigdy wprost tego nie powiedziałam, gdzieś coś w żartach '..aa nie chciałeś mnie to teraz cierp', zresztą sama przed sobą nigdy się do tego nie chciałam przyznać, bo bardzo się przed tym uczuciem broniłam...
no i nie ma rzeczy, której bym dla niego nie zrobiła, ale on chyba dla mnie też więc to może być niejednoznaczne...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: Luna »

To na co czekasz ? Musisz mu o tym powiedziec bo go stracisz >:(
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Fas_Olka24
Fajna Kobietka
Posty: 234
Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: Fas_Olka24 »

Dokładnie. Zaproś go do siebie i porozmawiajcie szczerze. Powiedz mu o swoich uczuciach, zapytaj co on sam czuje. Skoro jesteście tak blisko to myślę, że tego typu rozmowa nie powinna sprawić Wam większych trudności. Nie ma sensu tak się męczyć.
Powodzenia :kwiatek
magicb
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw wrz 25, 2014 3:50 pm

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: magicb »

tylko właśnie boję się że go stracę jak mu powiem... a tak może będziemy się dalej przyjaźnić, może nikogo nie znajdzie, ale znowu czekać na to że będzie sam... przecież bym zabiła taką, która mu zrobiła krzywdę :|

dostałam cynk na temat filmu One Day, no czuję się jakby Nas ktoś nakręcił... tylko oni czekali 20 lat żeby się odnaleźć i zrozumieć że tylko ze sobą będą szczęśliwi :(
Awatar użytkownika
Sol
Miła Kobietka
Posty: 95
Rejestracja: pt sie 29, 2014 12:57 am

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: Sol »

Boisz się, ze go stracisz jak mu powiesz, ale nie mówiąc nic też go tracisz. Wniosek jest chyba oczywisty.
Niech pozytywna energia Cię nie opuszcza.
oOosylwiaoOo

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: oOosylwiaoOo »

Powiedz mu o uczuciach. Możliwe, że on też się boi powiedzieć co do Ciebie czuje....i obydwoje nie zrobicie tego ruchu. Skoro jest przyjacielem, to zawsze nim będzie... :)
W ten sposób możesz stracić miłość... Umów się z nim, spotkajcie się, porozmawiajcie i zobaczysz jak naprawdę jest :)
A skoro tak zareagował na Twój ruch ręki, to uwierz, że nie jesteś Mu obca. Przynajmniej ja tak to odbieram:)
magicb
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw wrz 25, 2014 3:50 pm

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: magicb »

Nie jestem, wiem, że nie jestem, ale czy to wystarcza? Kiedyś tak sobie gadaliśmy, że miłość i idealny związek jest wtedy jak ktoś się przyjaźni i jest braterstwo dusz (jak u nas) i jak do tego jest napięcie fizyczne... skwitował to "nooo.. to na co czekamy?" już nie pamiętam jak się ta rozmowa skończyła, coś tam się pośmialiśmy w każdym razie...

ale tak teraz myślę, czy to jest właśnie to? ja wiem co do niego czuję, poszłabym za nim na koniec świata, ale nie było tego etapu motyli w brzuchu, niejedzenia, niespania... ja się nie zakochałam, ja go pokochałam. jakby mnie ktoś zapytał jak chce żeby wyglądało moje życie, odpowiedziałabym, że idealne to z Nim. Mogłabym z nim dzielić każdą radość, każdy smutek, budzić się i zasypiać koło Niego, bo z nim jest tak prosto, tak naturalnie, zna mnie najlepiej, mimo że 4 lata to niedługo i nic nie muszę udawać, jak mi coś nie wyjdzie to trudno, przy nim mi może nie wychodzić...

ale właśnie można pominąć ten etap zakochania?

bo zawsze mówił, że każdy jego związek to tak 'od pierwszego wejrzenia', kilka spotkań, jest fajnie to ze sobą chodzimy, ale mówił że czasem po prostu czuł że bardziej to pozwala się komuś kochać niż sam jest zakochany...
Awatar użytkownika
Annke
Miła Kobietka
Posty: 42
Rejestracja: śr wrz 17, 2014 7:49 am

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: Annke »

Również będę nakłaniać Cię do szczerej rozmowy z Nim. Może boisz się, że coś się zmieni. Może myślisz, że stracisz przyjaciela jeśli coś pójdzie nie tak. Ale sama mówisz, że byłoby Ci trudno widywać go z inną dziewczyną. Po czasie ta przyjaźń by się mogła rozpaść a Ty do końca życia byś żałowała że nic nie zrobiłaś.
Najgorzej czegoś nie zrobić i potem żałować. A za kilka lat myśląc o tym, o Nim, o tym co Was łączyło możesz czuć żal że nie zrobiłaś nic.

Pogadaj z Nim. Może dla niego jesteś równie ważna, tylko nie wie co czujesz.
magicb
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw wrz 25, 2014 3:50 pm

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: magicb »

Dziękuję kochani, że każdy tu coś naskrobał w mojej sprawie.. ale niestety się spóźniłam. nie ma już co zbierać
oOosylwiaoOo

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: oOosylwiaoOo »

A co się stało?? Ma kogoś?? Posłuchaj to nic straconego, bo to może być chwilowe.... może sam szuka na siłę szczęścia.
Porozmawiaj z Nim szczerze, proszę Cię o to :)
magicb
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw wrz 25, 2014 3:50 pm

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: magicb »

ja popełniłam błąd, jakaś taka rozmowa była o niczym, w pewnym momencie dał mi do zrozumienia że ktoś jest... jakby mi ktoś powietrze odciął, płakałam, krzyczałam... wszystko. wsiadłam w samochód, pojechałam do niego... właściwie nie wiem po co, ale sama nie wiedziałam co robię... nie chciał się ze mną zobaczyć, powiedział żebym ochłonęła bo on nie ma siły na kolejną histerię, miał rację, wcale mu się nie dziwię.

wróciłam do domu, napisałam mu wszystko to co chciałam mu powiedzieć, wszystko co kumulowałam w sobie od jakiś trzech lat, odpisał... że jest ze mnie dumny, że mnie podziwia, że się odważyłam powiedzieć o co chodzi, że on sam nie wie czy by umiał na moim miejscu po tylu latach, że niedawno by się z tego ucieszył, ale teraz po tych wszystkich chorych akcjach potrzebuje czasu, żebym ja ochłonęła, on ochłonął, że nie może mi obiecać niczego bo to co mu zafundowałam to było przegięcie i nie taką mnie znał...

ma rację. czy jest jakaś kobieta czy jej nie ma, ja już nie mam prawa nic oczekiwać... to było zachowanie pięcioletniego dziecka któremu zabrano zabawkę... koncertowo to wszystko rozwaliłam, oddałabym wszystko żeby cofnąć czas o 3 miesiące, ale nie mogę.
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: Luna »

Koleżanko daj mu czas może poprostu tego potrzebuje.Chłopak sie przestraszył.Podejrzewam ze po tych ekscesach przeszlo przez głowe mu mnóstwo myśli jak by mogło byc z Toba w przyszłosci .Z twojej strony bylo to choleryczne zachowanie i mogłas popalic mosty za sobą.
Byc może zadnej innej nie ma no ale...tu nie chodzi poki co o zadna inna tylko o twoje zachowanie.Ech...nie wiem co ci poradzic poprostu przeczekaj jesli nic z tego nie bedzie to bedziesz miala nauczke na przyszłosc zeby się tak więcej nie zachowywac.

Wazne ze napisalas mu chociaz cała prawde moze da mu to do myslenia. I nie drecz go teraz zadnymi telefonami i smsami bo tylko pogorszysz sytuacje.
Poczekaj az z biegiem sie wszystko wyjasni .Trzymam kciuki za Ciebie. :D
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
oOosylwiaoOo

Re: Relacja z przyjacielem

Post autor: oOosylwiaoOo »

Dokładnie teraz trzeba przeczekać i pomilczeć:) Możliwe, że nie ma nikogo, tylko tak jak napisała Serduszko, może się wystraszył :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość