Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.
Melisa pisze:
umięśniony to on nie jest, chodził kiedyś na siłownie a teraz to chuchro takie
a propo chuchra
Lepsze chuchro niż pączek.
Mój mąż jest ok, ale taki mu ostatnio bandzioch wyrósł, że jak sika to na pewno siuraka sobie nie widzi (siedzi obok mnie i sie pyta - "co tak tego laptopa zasłaniasz?" :lol"
Zazwyczaj określam jego "schorzenie" tak:
"Witaj brzusiu, żegnaj siusiu" , tudzież "Każdy ptaszek ma swój daszek" Strasznie sie wtedy wkurza. sinieje niemalże.
Zazwyczaj określam jego "schorzenie" tak:
"Witaj brzusiu, żegnaj siusiu" , tudzież "Każdy ptaszek ma swój daszek" Strasznie sie wtedy wkurza. sinieje niemalże.
Ty ale weź nie stresuj chłopa
do ostatniego stadium mu pewnie jeszcze daleko
bo wiesz... ostatnie stadium jest wtedy jak nie widzi swojego siurka na stojąco przed lustrem
no.nie.wiem pisze:Zazwyczaj określam jego "schorzenie" tak:
"Witaj brzusiu, żegnaj siusiu" , tudzież "Każdy ptaszek ma swój daszek" Strasznie sie wtedy wkurza. sinieje niemalże.
Dobra Dziewczynki, tak sie chichram sama do siebie przed tym laptopem, ze już chłop się na mnie dziwnie patrzy. Kończe zatem
Zajrzę pod daszek, co tam u Ptaszka słychac
Coś czuję, że trza go podkarmić dzisiaj
Bo mi karma straci ważność
no.nie.wiem pisze:Dobra Dziewczynki, tak sie chichram sama do siebie przed tym laptopem, ze już chłop się na mnie dziwnie patrzy. Kończe zatem
Zajrzę pod daszek, co tam u Ptaszka słychac
Coś czuję, że trza go podkarmić dzisiaj
Bo mi karma straci ważność