"Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
"Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
Jak radzicie sobie z guzem, który wyskoczył dziecku po np. upadku? Kiedyś pamiętam, że przykładało się zimny kompres, ale ostatnio słyszałam, że zimno nie robi dobrze więc należy tylko rozmasowywać. Macie jakieś skuteczne sposoby, by go zminimalizować?
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
Altacet w żelu.
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
zawsze przykładam coś zimnego (w ostateczności - mrożonkę), choć też słyszałam kiedyś teorię, żeby dać guzowi się "zbudować". zimny kompres ma w sumie trochę też znieczulić, bo uderzenie zazwyczaj boli. szczególnie - chłopca 
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
I im już tak później zostaje - jak zachorują to mówią, że umierająaga.ta pisze: bo uderzenie zazwyczaj boli. szczególnie - chłopca
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
Nie powinno się przykładać nic zimnego ponieważ jest to niebezpieczne lepiej żeby guz wyszedł na zewnątrz niż zrobił się wewnątrz ,są maści przyspieszające gojenie i działają przeciwbólowo.
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
ja tam nie wiem ale mi zawsze noz przykladano do tego miejsca nawet w przedszkolu pamietam babka tak robila.chwile mi trzymala i po klopocie..poza tym guzy sa nieuniknione i moze rzeczywiscie poprostu jak wyjdzie na wierzch pozwolic im sie naturalnie zagoic...no chyba ze jest to jakas powazniejza sprawa czy rana to szpital lekarz itd
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
Tak to prawda że zwyczaj przykładania "noża" jest bardzo stary ,ale równie stara jest teza ,iż na gorączkę trzeba owinąć dziecko kołdrą i dać się wypocić jednak teraz z biegiem czasu i rozwoju medycyny wiemy ,że tym sposobem można zabić dziecko lub doprowadzić do trwałego uszkodzenia pnia mózgu. Przyznam ,że nie które ludowe zwyczaje są bardzo fajne jednak ja wolę iść z biegiem czasu i nie eksperymentować na dzieciach.
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
jej Armigor co Ty mowisz jak sie otuli dziecko koldra w goraczce to uszkodzi sie mu mozg???pierwsze slysze...wiesz np nieraz dziecko zagoraczkuje w nocy i tez jest opatulone koldra a nie wiesz jeszcze ze ma goraczke to co zaraz mu sie mozg uszkodzi..ehh to nieprawda....mysle ze to ktos wymyslil ale ze to nie jest wiarygodne jak dla mnie bynajmiej
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
Oj anarka nie mówię o delikatnej gorączce. Tylko o bardzo wysokiej którą należy odrazu zbić.
Czasami nawet farmaceutyki mają z tym problem. Mój synek miał 41 stopni lekarz odrazu zapliwował mu zastrzyk na zbicie i wsadzili do wanny z wodą i przeraził się że jak przyjechał mały był jeszcze w piżamce powiedział ze na przyszłość mam pamiętać ze odrazu trzeba dziecko rozebrać i nie przykrywać bo mózg mu sie zlasuje. A wiem ze sposobami bacinymi owijalo sie dziecko kołdrą i czekało aż się wypoci .
Czasami nawet farmaceutyki mają z tym problem. Mój synek miał 41 stopni lekarz odrazu zapliwował mu zastrzyk na zbicie i wsadzili do wanny z wodą i przeraził się że jak przyjechał mały był jeszcze w piżamce powiedział ze na przyszłość mam pamiętać ze odrazu trzeba dziecko rozebrać i nie przykrywać bo mózg mu sie zlasuje. A wiem ze sposobami bacinymi owijalo sie dziecko kołdrą i czekało aż się wypoci .
Ostatnio zmieniony wt lut 05, 2013 11:31 pm przez Armigor, łącznie zmieniany 1 raz.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
ja na wysoka goraczke robiłam zimne okłady . Wiem własnie ze na zbicie temperatury sa dobre kapiele wodne tak jak mowi Armigor
Re: "Pierwsza pomoc" w przypadku nabicia guza
Zaopatrzyłam się w altacet w żelu i chyba jednak starym sposobem będę przykładała mrożonkę.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość