pytanie
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
pytanie
Moze w skrocie opisze moja historie. Spotykalem sie z kobieta od 3 lat bylo trudno ale iakos dawalem rade poniewaz owa kobieta byla po tragicznym zwiazku w ktorym zostala niesamowicie skrzywdzona. Staralem sie aby zawsze byla usmiechnieta radosna I zadowolona gdyz wedlug mnie zasluguje na takie traktowanie jako ksiezniczka. Po paru miesiacach powiedziala mi ze potrzebuje czasu zeby poukladac swoje zycie od nowa I ze ja jestem w tej ukladance. Super pomyslalem ale za szybko pomyslalem super. Jak to bywa raz na wozie raz p0d wozem mezczyzna ma ale jakos sie nie podawalem I walczylem gdyz powiedzialem jej ze bede walczyl do upadlego I ze sie nie poddam gdyz jest super kobieta. Jak ppwiedzialem tak robilem. Od ponad roku staralem sie spotykac co 2 dzien oczywiscie kwiaty bez okazji upominki o prezentach nie wspominajac. Zawsze byla temu przeciwna prezentom ale ja 3malem sie swojej teorii zeby zawsze u niej hyl usmiech na twarzy wiec robilem wszystko. Wychodzilo wedlug mnie ok. Oczywiscie wszystko szlo jak szlo az w pewnym momencie powiedziala mi ze byly zaczyna do niej wydzwaniac I ze wie co stracil. Powiedziala mi ze mu powiedziala ze spotyka sie ze mna I ze on wie ze ona do niego nie wroci. Super raczej nie za super. W pewnym momencie jakis inny znajomy dal jej kwiaty i powiedzial jej ze sie w niej zakochal poinformowala mnie oczywiscie o tym I umowila sie z nim zeby mu wytlumaczyc ze ma juz takiego co o nia dba I jej gotuje itp. Chodzilo o mnie . Az wreszcie przyszedl moment kiedy zauwazylem ze zaczela jakby wiecej czasu spedzac z nowym znajomym jak ze mna. Nie dalem za wygrana I zawalczylem jeszcze bardziej I chyba ja wygralem gdyz jemu powiedziala ze moze byc tylko jego kolezanka. Ale przyszla I sprzeczka kiedy zapytalem ja kim ja dlaniej jestem wiec powiedziala mi ze narazie moge liczyc tylko na kolege wniosek ze I ja starcilem przez tego osla. Ale nic walczylem dalem po kilku miesiacach po sprzeczce z.adalem te same pytanie kim ja dla Ciebie jestem dowiedzialem sie ze osoba bardzo bliska jej sercu mi odp. Super ucieszylem sie gdyz powiedzial mi to po troche wiekszej sprzeczce ze mna. I tak minelo raz lepiej raz gorzej kilka miesiecy ale sie spotykalismy. Tak jak pisalem staralem sie jak tylko umialem kwiaty , obiady, ciasta itp sam robilem specjalnie dla niej. Az ostatnio dostala ode mnie ogromny bukiet tulipanow z okazji wiosny a potem obiad . Po czym wyslalem sms ze niech mi zaufa ze ja bede na zawsze. Jak zadzwonilem to mi powiedziala ze nie zycz sobie takich sms I ze lepiej bedzie jak jie bedziemy sie spotykac. Moje pytanie czy ja przesadzalem z tym wszystkim czy cos zawalilem. Dziewczyny czy przeszlosc az tak moze wracac az tak moze przeszoadzac w terqzniejszosci? Czy kobieta ktora mowi ze jestem dla niej aniolem , ze jestem kochany , ze nie wie co by bezemnie zrobila ze super ze mnie poznala tak raptownie moze o tym zapomniec? Macie dziewczyny jakies pomysly. Nie odzywam sie juz kilka tyg. Gdyz powiedzialem sobie I jej ze uszanuje jej zdanie. Ale ostatnio dostalem zyczenia na urodziny wiec nie wiem coO myslec o tym wszystkim. Czy ja przesadzilem z czyms . Czy po prostu musi zmierzyc sie zw swoja przeszloscia jak mi kiedys powiedziala.Z gory dzieki
Re: pytanie
Wiesz... Skrzywdzona dotkliwie kobieta może mieć uraz do następnych związków. Wszystko ładnie i pięknie, ale po traumie przychodzi taki jeden moment, w którym choćby było niesamowicie i cudownie - zaczynają się schody.
Zaczyna się myślenie, że to wszystko jest kolejnym powodem do rozpaczy zamiast do bycia szczęśliwą. Bo dlaczego miałoby być inaczej skoro kiedyś też się kogoś kochało, komuś ufało i było pięknie a ten ktoś potrafił niesamowicie skrzywdzić?
Nasuwa się myśl, że ta dobroć obecnego partnera jest tylko złudzeniem, czymś nierealnym i zapewne pryśnie po czasie i nastanie kolejny ból. Jeszcze większy...
Wszystko wiąże się ze strachem przed kolejnym cierpieniem. W jakiejkolwiek postaci...
Być zranioną a być skrzywdzoną to jednak wielka różnica... Zauważają tę różnice kobiety, które zostały skrzywdzone przez drugą osobę. Nie te przeżywające zawód miłosny w życiu, którym pozostanie jedynie rozpacz zamiast traumy.
Zdarza się, że wydarzenia z przeszłości tkwią tak głęboko w kobiecie, że zaczynają się odbijać na obecnym związku. Nad tym nie da się samej zapanować.
To jest jak drzazga i boli za każdym razem tak samo, nawet gdy usiłujesz ją wyciągnąć -gdy starasz się udowodnić, że jesteś inny od tamtego faceta, który skrzywdził.
I myślę, że to nie jest Twoja wina... Więc nie dobieraj do siebie.
Pokazałeś jej swoje najlepsze strony, udowodniłeś jej, że może Tobie zaufać i to mogło odstraszyć... To normalne po przykrych przeżyciach...
Więc jeśli jej na Tobie zależy a to, że wycofała się było spowodowane tylko i wyłącznie strachem - z pewnością da Ci jakiś sygnał.
A może warto jednak odezwać się do niej po tych urodzinowych życzeniach? Na stopie koleżeńskiej oczywiście.
Jedyne co mi nie pasuje to fakt, że zaczęła spędzać więcej czasu z tamtym mężczyzną. Jesteś pewien, że nic ich na chwilę obecną nie łączy?
Zaczyna się myślenie, że to wszystko jest kolejnym powodem do rozpaczy zamiast do bycia szczęśliwą. Bo dlaczego miałoby być inaczej skoro kiedyś też się kogoś kochało, komuś ufało i było pięknie a ten ktoś potrafił niesamowicie skrzywdzić?
Nasuwa się myśl, że ta dobroć obecnego partnera jest tylko złudzeniem, czymś nierealnym i zapewne pryśnie po czasie i nastanie kolejny ból. Jeszcze większy...
Wszystko wiąże się ze strachem przed kolejnym cierpieniem. W jakiejkolwiek postaci...
Być zranioną a być skrzywdzoną to jednak wielka różnica... Zauważają tę różnice kobiety, które zostały skrzywdzone przez drugą osobę. Nie te przeżywające zawód miłosny w życiu, którym pozostanie jedynie rozpacz zamiast traumy.
Zdarza się, że wydarzenia z przeszłości tkwią tak głęboko w kobiecie, że zaczynają się odbijać na obecnym związku. Nad tym nie da się samej zapanować.
To jest jak drzazga i boli za każdym razem tak samo, nawet gdy usiłujesz ją wyciągnąć -gdy starasz się udowodnić, że jesteś inny od tamtego faceta, który skrzywdził.
I myślę, że to nie jest Twoja wina... Więc nie dobieraj do siebie.
Pokazałeś jej swoje najlepsze strony, udowodniłeś jej, że może Tobie zaufać i to mogło odstraszyć... To normalne po przykrych przeżyciach...
Więc jeśli jej na Tobie zależy a to, że wycofała się było spowodowane tylko i wyłącznie strachem - z pewnością da Ci jakiś sygnał.
A może warto jednak odezwać się do niej po tych urodzinowych życzeniach? Na stopie koleżeńskiej oczywiście.
Jedyne co mi nie pasuje to fakt, że zaczęła spędzać więcej czasu z tamtym mężczyzną. Jesteś pewien, że nic ich na chwilę obecną nie łączy?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Zgodze sie ale ile mozna trwac w czyms zlym w czyms co sprawia bol. Co do tego osla to Nie to byl tylko taki jakis okres przez 2 -3 tyg nie boje sie tego osla gdyz mi powiedziala ze jemu powiedziala ze ma mnie ze spotyka sie ze mna. Inna raza tez poznala jakiegos I sie mnie pytala tak nie znacznie co zrobic bo ja zaprasza do teatru. Ale dochodze do wniosku ze przeszlosc daje znac o sobie. Nie wiem jest jakis okres ktory potrzebuje czas itp zeby dojsc do siebie. Po gorszych sprzeczkach zesmy normalnie ze soba rozmawiali I wracalo do normy wszystko. Ten sms zrobil takie odrzucenie od mojej osoby? Czy dziewczyna po takim zranieniu moze wrocic do starej milosci? Czy tylko czas moze zdobic swoje. 2 lata temu tez byla podobna sytuacja powiedziala mi ze nie czuje nic do mnie a wyslala zyczenia urodzinowe I po miesiacu sie odezwala I od tamtego momentu wlasnie zaczelismy sie poznawac spotykac. Nie wiem co robic Czekac ? Czy dziewczyna moze zrezygnowac z czegos co ciagnelo ja w goew a nie w dol co sprawialo usmiech na jej twarzy? Czy po prostu jestem caly czas sprawdzany. I najwazniejsze czy kobieta moze rzucac slowa na wiatr?
Zdarza się, że wydarzenia z przeszłości tkwią tak głęboko w kobiecie, że zaczynają się odbijać na obecnym związku. Nad tym nie da się samej zapanować. To jak takiej kobiecie pomoc co zrobic? Ile taka trauma moze trwac to juz jest oolo 4 lat po tylkoa sadze ze on do niej dzwoni. Wiec kiedys jej powidzialem zeby numer zmienila to powirdziala ze ona nigdy go nie zapomni. Dziwne to jest. Jest jakas metoda aby spr czyy jej na mnie zalezalo badz zalezy? Czy taka osoba ktora ja tak bardzo skrzywdzila moze siedziec do konca w glowie jej.
Zdarza się, że wydarzenia z przeszłości tkwią tak głęboko w kobiecie, że zaczynają się odbijać na obecnym związku. Nad tym nie da się samej zapanować. To jak takiej kobiecie pomoc co zrobic? Ile taka trauma moze trwac to juz jest oolo 4 lat po tylkoa sadze ze on do niej dzwoni. Wiec kiedys jej powidzialem zeby numer zmienila to powirdziala ze ona nigdy go nie zapomni. Dziwne to jest. Jest jakas metoda aby spr czyy jej na mnie zalezalo badz zalezy? Czy taka osoba ktora ja tak bardzo skrzywdzila moze siedziec do konca w glowie jej.
Re: pytanie
Wy mężczyźni nie rozumiecie zazwyczaj co dzieje się w środku kobiety, która coś w życiu przeszła. Nie jest tak łatwo zapomnieć o pewnych wydarzeniach i powrócić do noralności. Na to potrzeba czasu, niekiedy długich lat.
Zwłaszcza gdy masz do czynienia z wrażliwą kobietą.
Żeby sobie móc z tym całkowicie poradzić potrzebny jest specjalista i terapia.
Zadałeś pytanie czy dziewczyna po takim zranieniu może wrócić do starej miłości.
Owszem może. Lecz nie wyjdzie z tego nic dobrego.
Zwłaszcza gdy masz do czynienia z wrażliwą kobietą.
Żeby sobie móc z tym całkowicie poradzić potrzebny jest specjalista i terapia.
Zadałeś pytanie czy dziewczyna po takim zranieniu może wrócić do starej miłości.
Owszem może. Lecz nie wyjdzie z tego nic dobrego.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Rozumiem co czuje ale po co sie katowac?
Napisalas mi "więc jeśli jej na Tobie zależy a to, że wycofała się było spowodowane tylko i wyłącznie strachem - z pewnością da Ci jakiś sygnał." Czy tym sygnalem moga byc owe zyczenia ktore zaczela od "Drogi Adamie......" czy trzeba poczekac na inny sygnal , czy jak jej rzeczywiscie zalezalo a nie za bardzo to okazywala a okazywala a ja tego nie czytalem to da temu oznaki? Czy jak mi kiedys powiedziala ze ona juz wybrala(dala mi do zrozumienia ze mnie) przy pewnej rozmowie to tak jest I potrzeba tylko czasu. Czy jest jakis na to czas okres czasu . Pytam bo jesten pierwszy raz w takiej sytuacji. I najwazniejsze sadzisz ze mogla sie wystraszyc tym sms
Napisalas mi "więc jeśli jej na Tobie zależy a to, że wycofała się było spowodowane tylko i wyłącznie strachem - z pewnością da Ci jakiś sygnał." Czy tym sygnalem moga byc owe zyczenia ktore zaczela od "Drogi Adamie......" czy trzeba poczekac na inny sygnal , czy jak jej rzeczywiscie zalezalo a nie za bardzo to okazywala a okazywala a ja tego nie czytalem to da temu oznaki? Czy jak mi kiedys powiedziala ze ona juz wybrala(dala mi do zrozumienia ze mnie) przy pewnej rozmowie to tak jest I potrzeba tylko czasu. Czy jest jakis na to czas okres czasu . Pytam bo jesten pierwszy raz w takiej sytuacji. I najwazniejsze sadzisz ze mogla sie wystraszyc tym sms
-
Pletwa Reborn
Re: pytanie
Nie ma co się tu doszukiwać drugiego dna. Poświęciłeś dla niej wiele, ona o tym wie i dlatego nie chce ci z prosto z mostu powiedzieć "daj mi spokój" i próbuje jakoś złagodzić sytuację. W innym wypadku gdyby cie kochała nie byłoby tego całego świrowania. To, że wcześniej była w nieudanym związku raczej nie ma nic wspólnego z tym co się teraz dzieje między wami.
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Tak tylko ze ja te daj mi spokoj slysze regularnie co 3 mce I wszystko potem wraca do normy I jak jest za dobrze to musi cos sie zwalic. To po co mi mowila jestes kochany co ja bym bez Ciebie zrobila itp czy bbezie tak samo za 10 lat jak teraz dziwne to jest
-
Pletwa Reborn
Re: pytanie
Przecież ci tłumacze, że ona to "daj mi spokój" rozkłada w czasie, żebyś nie poczuł się za bardzo dotknięty. "Daj mi spokój" dla przekomarzania się raz na miesiąc to jedno, a takie na serio to już inna sprawa. Po co mówiła, że jesteś kochany? Widocznie swego czasu byłeś 
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Czyli z tego co piszesz marne moje szanse z tego co widze. Czyli nie powinienem nawet probowac ?
-
Pletwa Reborn
Re: pytanie
Nie mam pojęcia co powinieneś zrobić. Nigdy mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Myślę, że najlepszym wyjściem będzie jak podejdziesz do niej z neutralnym podejściem, trochę oschniesz w stosunku do niej i poobserwujesz jaka będzie jej reakcja. Jak nie zareaguje to wiadomo, że sprawa przegrana.
Re: pytanie
Jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz czy warto było starać się.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Chyba masz racje ze mogla sie przestraszyc ale ja naprawde mialem dobre intencje zawsze mialem dobre intencje co do niej . Troche dziwne ze sie przestraszyla prawdy
Re: pytanie
Jeśli naprawdę przeżyła coś w życiu, co odbija się na teraźniejszości, to nie jest dziwne. Tak jak napisałam wcześniej -kobieta, która nie została skrzywdzona a jedynie może kiedyś przeżyła zawód miłosny nie zrozumie pewnych zachowań.
Oczywiście może także być inna przyczyna, że odsunęła się od Ciebie... Nie twierdzę, że nie... Bo tak naprawdę nie znam jej, nie wiem co siedzi w jej głowie.
Z tego opisałeś -zależało jej na Tobie w jakimś stopniu, liczyła się z Twoim zdaniem, dawała Ci lekkie nadzieje. Więc nie przemawia do mnie fakt na zasadzie ''miło było, ale się skończyło'' i sajonara.
Może nie chodzi tutaj o strach... A być może wróciła do byłego?
Nie wiem co się między nimi wydarzyło, ale wiem, że można dać drugą szansę człowiekowi, który skrzywdził.
Mam nadzieję, że to nie to.
Oczywiście może także być inna przyczyna, że odsunęła się od Ciebie... Nie twierdzę, że nie... Bo tak naprawdę nie znam jej, nie wiem co siedzi w jej głowie.
Z tego opisałeś -zależało jej na Tobie w jakimś stopniu, liczyła się z Twoim zdaniem, dawała Ci lekkie nadzieje. Więc nie przemawia do mnie fakt na zasadzie ''miło było, ale się skończyło'' i sajonara.
Może nie chodzi tutaj o strach... A być może wróciła do byłego?
Nie wiem co się między nimi wydarzyło, ale wiem, że można dać drugą szansę człowiekowi, który skrzywdził.
Mam nadzieję, że to nie to.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Kiedys powiedziala ze on wie ze do niego nie wroci ze ma mnie sadzisz ze mogla o tqk o zdanie zmienic czy po prostu musi wszystko przemyslec I potrzeba czasu
Re: pytanie
Hm ciezko tu stwierdzić o co tu tak naprawde chodzi.
Ja bym zapytala wprost czy coś jeszcze z tego będzie bo takie podchody to jak zabawa w chowanego.
Bardzo Ci wspolczuje tej całej sytuacji.
Rzadko się spotyka takich facetow w dzisiejszych czasach.
Ja bym zapytala wprost czy coś jeszcze z tego będzie bo takie podchody to jak zabawa w chowanego.
Bardzo Ci wspolczuje tej całej sytuacji.
Rzadko się spotyka takich facetow w dzisiejszych czasach.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Serduszko86 wiesz nie kazdy facet to swinia sa tez osly I barany
moze masz i racje zeby zapytac ale wies co najgorsze to odp na nie ale zawsze mi tak odp z niepewnoscia z taka niepewnoscia jakby nie zamykala drzwi do konca z nadzieja a moze ja sobie tak tylko tlumacze trzeba na klate brac I isc dalej. Sadzisz ze moglem przedobrzyc z tym wszystkim. Czasami widzialem ze jakby chciala juz cos stworzyc ale tak jakby sie czegos bala cos ja cofalo cos co nie moge rozgryzc . Dobrze dobrze I nagle wszystko zle
Re: pytanie
Skoro tak Cię zwodzi pokaż jej ze Tobie już nie zalezy.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
I sqdzisz ze to cos pomoze
Re: pytanie
Czy pomoze czy Nie warto sprobowac. Na siłę jej nie zatrzymasz. A będziesz wiedzial na czym stoisz.
Troche dziwna ta dziewczyna szczerze mówiąc. Żeby sie czasem nie okazało że marnujesz swój czas. Ona dobitnie gra Ci na uczuciach. Przemysl sobie wszystko na spokojnie ja tego naprawde nie widze. Po co masz za nia nonstop latac jak i tak ona ma Cie w d...
Troche dziwna ta dziewczyna szczerze mówiąc. Żeby sie czasem nie okazało że marnujesz swój czas. Ona dobitnie gra Ci na uczuciach. Przemysl sobie wszystko na spokojnie ja tego naprawde nie widze. Po co masz za nia nonstop latac jak i tak ona ma Cie w d...
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Sadzisz sloneczko86 ze kobieta moze tak szybko zmienic zdanie I zmienic z zainteresowanej w obojetnosc
Re: pytanie
Wszystko jest mozliwe naprawdę. Kobiety zmienne są.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Dziewczyno czy zrezygnowala bys z czegos tskiego jakby Cie ktos traktowal jak ksiezniczka jakby ktos byl na Twoje mrugniecie rzesy cokolwiek bys chciala to bys miala na kazde zawolanie , jakby ktos czytal twoje mysli I wiedzial o Ci humor poprawi zrezygnowala bys z czegos takiego? Ze ktos Cie by ciagnal w chmury spod ziemi nawet za uszy sprawial usmiech na twojej twarzy abys tylko byla usmiechnieta I radosna nie patrzac na nic nie zwazajac ze bylabys czasami nie dobra dla tej osoby ale za razem wiedzial bys ze zle traktujesz ta osobe. To jak piszesz ze kobietq zmienna jest to wspolczuje wam tej zmiennosci
Re: pytanie
Kolego nie unos sie tak na moja wypowiedz ale ja Ci nic nie poradze ze ta owo dziewczyna zachowuje sie tak w stosunku do twojej osoby.To że kobieta zmienna jest odnosi sie do wielu przypadków niekoniecznie tych zlych.Chodzi mi tutaj o humory.
Zaatakowales mnie w ten sposob jakbym zrobila Ci krzywde tym co napisalam .Ale wyrazilam swoje mysli na ten temat chyba mialam do tego prawo.
Sa takie typy osób że niewiadomo co bys robil a i tak nie bedzie to im odpowiadac wiec moim skromnym zdaniem powinienes poraz kolejny i ostatni zakomunikowac jej ze jesl dla Ciebie kims waznym z kim chcialbys zwiazac sie byc moze na cale zycie i ze nie wyobrazasz sobie zycia bez niej i musisz jej wytlumaczyc zeby Ci wkoncu zaufala i nie bala sie porazki bo ty jej nie skrzywdzisz.Ona musi byc tego pewna.
Jesli to nie pomoze to nie wiem co to z wami dalej bedzie,. Wtedy daj jej czas i sie nie odzywaj i tyle.
nie znam jej i nie mi ja oceniac ale skoro ona ma takie wachania to moze ma kogos na boku a ty nic o tym nie wiesz.
A moze jednak nie jestes tak idealny i przestraszyłes ja swoim zachowaniem do ktorego nie jest przyzwyczajona i po czesci czuje sie osaczona.
Zaatakowales mnie w ten sposob jakbym zrobila Ci krzywde tym co napisalam .Ale wyrazilam swoje mysli na ten temat chyba mialam do tego prawo.
Sa takie typy osób że niewiadomo co bys robil a i tak nie bedzie to im odpowiadac wiec moim skromnym zdaniem powinienes poraz kolejny i ostatni zakomunikowac jej ze jesl dla Ciebie kims waznym z kim chcialbys zwiazac sie byc moze na cale zycie i ze nie wyobrazasz sobie zycia bez niej i musisz jej wytlumaczyc zeby Ci wkoncu zaufala i nie bala sie porazki bo ty jej nie skrzywdzisz.Ona musi byc tego pewna.
Jesli to nie pomoze to nie wiem co to z wami dalej bedzie,. Wtedy daj jej czas i sie nie odzywaj i tyle.
Czy bym zrezygnowała??? hm....pewnie nie bo skoro piszesz ze jestes taki wspaniały to po co miałabym szukac szczescia gdzies indziejmozezwyklyja pisze:Dziewczyno czy zrezygnowala bys z czegos tskiego jakby Cie ktos traktowal jak ksiezniczka jakby ktos byl na Twoje mrugniecie rzesy cokolwiek bys chciala to bys miala na kazde zawolanie , jakby ktos czytal twoje mysli I wiedzial o Ci humor poprawi zrezygnowala bys z czegos takiego? Ze ktos Cie by ciagnal w chmury spod ziemi nawet za uszy sprawial usmiech na twojej twarzy abys tylko byla usmiechnieta I radosna nie patrzac na nic nie zwazajac ze bylabys czasami nie dobra dla tej osoby ale za razem wiedzial bys ze zle traktujesz ta osobe. To jak piszesz ze kobietq zmienna jest to wspolczuje wam tej zmiennosci
A moze jednak nie jestes tak idealny i przestraszyłes ja swoim zachowaniem do ktorego nie jest przyzwyczajona i po czesci czuje sie osaczona.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
-
mozezwyklyja
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt kwie 24, 2015 7:16 pm
Re: pytanie
Nie zaatakowalem Cie co Ty piszesz zadalem Ci pytanie
Re: pytanie
Ale mialam takie wrazenie . Dobra nic sie nie stało.
Rozumiem Cie po czesci że ta sytuacja zaczyna Cie przerastac powoli i nie możesz tego pojąc dlaczego Ona tak postepuje a nie inaczej. Nie chce Tu krytykowac ani jej ani Ciebie poniewaz nie znam Was ale pamietaj szczera rozmowa to podstawa.
Ty tez nie mozesz ciagle latac za nia jak ten piesek przepraszam ze tak pisze.Koniecznie musisz pokazac jej ze ty tez jestes stanowczy i że masz swoje zdanie. Bo takie zachowanie to czysta gra z jej strony wykorzystuje Cie w pewnym stopniu. Musisz sie ogarnac i postawic sprawe jasno ....albo jest z Toba albo nie jest bo to Ty tracisz czas pamietaj o tym.
Dziewczyna czuje sie za pewnie aczkolwiek moze by wolała żebys nie był dla niej taki dobry i jej nie rozpieszczał az tak bardzo trudno tu cokolwiek ocenic bo niewiadomo co jej w głowie siedzi.
Z kobiecego punktu widzenia napisze Ci ze albo dziewczyna poczuła sie osaczona twoja dobrocią i się zniechęciła bo jak pisałes nigdy takiego czegos nie miała albo poprostu pogrywa z Toba żeby sprawdzic na ile jestes cierpliwy mam tu na mysli ile czasu bedziesz w stanie znosic jej humorki i czy bedziesz w stanie je długo wytrzymac ....jeszcze albo ma jakies kolo ratunkowe gdzie podczas tego jak ma z Tobą przerwe to spotyka sie z kims innym i znowu kolejnego Pana sprawdza i tak wkółko albo poprostu dziewczyna ma tak silna traume po poprzednim zwiazku ze potrzebny jej bedzie psycholog by pomógł jej wkoncu stanąc na nogi.By znów mogła cieszyc sie życiem by móc stworzyc nowy zwiazek oparty na prawdziwej miłosci szacunku i zaufaniu który ty jej oferujesz.
Wez pod uwage to co Ci napisałąm zreszta nie tylko ja bo praktycznie inne dziewczyny z forum tez Ci tak radzą.
Rozumiem Cie po czesci że ta sytuacja zaczyna Cie przerastac powoli i nie możesz tego pojąc dlaczego Ona tak postepuje a nie inaczej. Nie chce Tu krytykowac ani jej ani Ciebie poniewaz nie znam Was ale pamietaj szczera rozmowa to podstawa.
Ty tez nie mozesz ciagle latac za nia jak ten piesek przepraszam ze tak pisze.Koniecznie musisz pokazac jej ze ty tez jestes stanowczy i że masz swoje zdanie. Bo takie zachowanie to czysta gra z jej strony wykorzystuje Cie w pewnym stopniu. Musisz sie ogarnac i postawic sprawe jasno ....albo jest z Toba albo nie jest bo to Ty tracisz czas pamietaj o tym.
Dziewczyna czuje sie za pewnie aczkolwiek moze by wolała żebys nie był dla niej taki dobry i jej nie rozpieszczał az tak bardzo trudno tu cokolwiek ocenic bo niewiadomo co jej w głowie siedzi.
Z kobiecego punktu widzenia napisze Ci ze albo dziewczyna poczuła sie osaczona twoja dobrocią i się zniechęciła bo jak pisałes nigdy takiego czegos nie miała albo poprostu pogrywa z Toba żeby sprawdzic na ile jestes cierpliwy mam tu na mysli ile czasu bedziesz w stanie znosic jej humorki i czy bedziesz w stanie je długo wytrzymac ....jeszcze albo ma jakies kolo ratunkowe gdzie podczas tego jak ma z Tobą przerwe to spotyka sie z kims innym i znowu kolejnego Pana sprawdza i tak wkółko albo poprostu dziewczyna ma tak silna traume po poprzednim zwiazku ze potrzebny jej bedzie psycholog by pomógł jej wkoncu stanąc na nogi.By znów mogła cieszyc sie życiem by móc stworzyc nowy zwiazek oparty na prawdziwej miłosci szacunku i zaufaniu który ty jej oferujesz.
Wez pod uwage to co Ci napisałąm zreszta nie tylko ja bo praktycznie inne dziewczyny z forum tez Ci tak radzą.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość