Puściłam go na woodstock..

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Wkropce20
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pt sie 03, 2012 10:15 pm

Puściłam go na woodstock..

Post autor: Wkropce20 »

Hej.
Mój chłopak pojechał tydzien temu na woodstock.
Puściłam go samego bo takie imprezy zupełnie mnie nie kręcą...
za duzo alko, jarania i gołych brudnych ludzi.
Mój chłopak za to "gloryfikuje" ten festiwal, ze jest najlepszy na świecie. Cały rok żyje tym wydarzeniem.

Świetnie sie tam bawi.. ale ja mam pewne obawy.
Jara codziennie od tygodnia.
Jak do niego dzwonie nawet nie wiem czy jest pewny z kim rozmawia. Mówi ze wiekszosc znajomych jest w takim stanie.(to ma być to przesłanie "wolności i miłości" tak? ;/)

Po dwóch dniach przestał dzwonic, nie obchodzi go co robie nic kompletnie... zapewne jak wróci bedzie znał 1000 "świetnych nowych ludzi" z którymi bedzie jarał przez nastepny rok (w zeszłym roku tak było....) i zapewne nowych "koleżanek".. (dodam ze jest bardzo przystojny i lepią sie do niego jak muchy).. Wkurza mnie to wszystko..
Pasujemy do siebie ale to nas straasznie różni..
Gdybym go poprosiła zeby nie jechał albo zabroniła, choc uwazam ze niczego sie nie powinno zabraniac, to jestem pewna że nie liczył by sie z moim zdaniem i i tak by pojechał... Wybrałby Woodstock ponad to czego ja chce...

Czy wy dziewczyny jeździcie na takie imprezy?
Czy faktycznie jest tam "sodoma i gomora"?
Wkurzyłybyście sie gdyby wasz facet sie tak zachowywał?


Mam ochote mu wygarnąc ze mnie olewa ale nie wiem sama czy to bedzie w porzadku z mojej strony... chce zeby sie bawił ale gdzie postawić granice ;/
Traszka
Jestem tu nowa :)
Posty: 16
Rejestracja: pt sie 03, 2012 12:29 am

Re: Puściłam go na woodstock..

Post autor: Traszka »

Chyba bardziej będzie Cię szanował wiedząc, że są rzeczy, których nie będziesz tolerowała. Może Cię posłucha i będzie dobrze, a może nie będzie wcale dbał o to, żebyś się dobrze i bezpiecznie czuła. Wtedy pomyśl, czy na pewno jest Ciebie wart?
Najszczęśliwsze związki (mówię z autopsji i takie wnioski wynikają tylko z mej obserwacji) mają dziewczyny, które wyczuwają moment, w którym należy trzasnąć drzwiami albo trzasnąć faceta w ryło. :angrywife

I nie chcę Cię martwić, ale chyba własnie jesteś w takiej sytuacji. Popatrz:
a) puszczasz go samego na imprezę, której reputacja jest trochę dwuznaczna*

b) pozwalasz żeby rozmawiał z Tobą przebywając w równoległej rzeczywistości
pod wpływem środków psychoaktywnych
c) Nie obchodzi go nic, co robisz bo ważniejsze jest jaranie i nowe koleżanki :sex1 :woman: :diabel

* mówię tak, bo sama nie byłam i się nie wybieram. Dlatego, że muza mi nie podchodzi.
Ale wiem też, że jedzie na niego mnóstwo moich znajomych, którzy - z ręka na sercu - sa porządnymi ludźmi. Znam nawet ultrakatolickie małżeństwo, które jedzie na Woodstock, żeby poczuć "ten klimat".)

Jasne, że zabronienie mu udziału w Woodstocku byłoby dziecinne, ale chyba masz prawo wymagać trochę większego szacunku, dziewczyna to nie komórka, którą odkładasz na bok albo rzucasz do torby kiedy nie ma zasięgu, a on tak Cię właśnie traktuje. W każdym razie szacunku na tyle, żeby BYŁ W STANIE z Tobą rozmawiać i interesował się tym, co się u Ciebie dzieje.

Ale możesz mu powiedzieć, że jeśli jeszcze raz wywinie taki numer, to zrobisz zapasy alkoholu i wybierzesz się z nimi na wakacje bez niego. Dodaj że będziesz tam imprezować z jakimś atrakcyjnym, wolnym kolegą, który akurat też przypadkiem tam jedzie i nawet wynajął nocleg w pobliżu. I dodaj, że ewentualnie napiszesz do niego, kiedy ten pan nie bedzie miał już nic ciekawego do zaoferowania.

Jeśli chcesz byćdosłowna, możesz zaaranżować rozmowy z tym "kolegą" dotyczące wyjazdu (po drugiej stronie może być Twoja koleżanka) i serio kupić jakieś winko. Jeśli chłopak się opamięta, będzie do wypicia "na zgodę" jak znalazł :drinkwine

Myślę, że jego reakcja na taką propozycję powinna ostatecznie rozwiać Twoje wątpliwości.
iza_rozpustnica
Miła Kobietka
Posty: 26
Rejestracja: wt cze 19, 2012 7:55 pm

Re: Puściłam go na woodstock..

Post autor: iza_rozpustnica »

Czy wy dziewczyny jeździcie na takie imprezy?
Ani ja, ani chłopak.
Czy faktycznie jest tam "sodoma i gomora"?
Tak, tam jest WSZYSTKO, brakuje tam tylko Świadomości.
Wkurzyłybyście sie gdyby wasz facet sie tak zachowywał?
Tak.

Tu nie chodzi o kwestię zakazać, nie zakazać. Ja jestem przeciwna wybieraniu... "nigdy nie każ mi wybierać... bo jeszcze, wybiorę źle" - znacie tę piosenkę?

Po prostu z nim porozmawiaj. Że się boisz, że Ci smutno. Powiedz jak strasznie się czujesz, gdy On jest tam, a Ty tu. I na podstawie tej rozmowy podejmij decyzję co dalej... jeśli Cię oleje, wybierze "Wooda", to będzie wymowne, bo okaże się, że nie kocha Ciebie a ten głupi festiwal.

Bo jak się kogoś kocha, to można wszystko zmienić w swoim życiu... pytanie, czy ma się na tyle chęci i odwagi?
Miłość i Teksty Piosenek to moje życie <3
Femme
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: czw sie 09, 2012 6:05 pm

Re: Puściłam go na woodstock..

Post autor: Femme »

Sam tytuł puściłam go na woodstock brzmi jak przyzwolenie. Ty jesteś kobietą, on jest mężczyzną i skoro nie lubisz tych klimatów to pojechał na festiwal sam. To że sobie trochę pojara i popije to nic złego, a że są tam koncerty, jest mnóstwo ludzi i nie ma tam miejsca na nudę to dziwne, że będzie siedział na słuchawce w telefonie i cały czas opowiadał co widzi, z kim gada, ile wypił i ile zapalił. Jest dorosły, wie co robi, wie co lubi i ma swój rozum. Nienawidzę, jak się traktuje facetów jak dzieci albo ludzi niespełna rozumu, którymi trzeba się opiekować. A jak Cię rzuci to się nie dziw. Bo facet szanuje swoją wolność, swoje zainteresowania i ma po prostu charakter. Zachowujesz się jak dziewczynka, która się boi, że straci chłopczyka. Jeśli Cię kocha, szanuje jako kobietę i traktuje jak swoją partnerkę to fajnie. Lecz jeśli Ty robisz dobrze wszystkim znane sceny zazdrości, wymuszanie wyborów itd... to naprawdę nie dziwię się, że traktuje Cię jak problem, który się omija szerokim łukiem i bawi się w najlepsze na woodstocku. Mężczyźni lubią zdobywać kobiety, podziwiać je, widzieć zazdrość u innych mężczyzn, rozmawiać z kobietami o wszystkim i być akceptowanym. I to idzie w obie strony, od Ciebie zależy czy będziesz jego partnerką czy drugą mamuśką. Każdy jest wolnym człowiekiem i nikt nie lubi, jak się w tę wolność ingeruje i ją zabiera.
A robienie ukartowanych sytuacji z wyjazdami jest podłe, nieszczere i obrzydliwe. Na kłamstwie, kombinowaniu nie zrobi się fajnego partnerstwa, to jest wymuszanie swoich racji i dostosowywanie mężczyzny do swoich poglądów. Takie związki, nawet jeśli trwają całe życie są nieszczęśliwe. Bo żadne nie żyje pełnią życia, następuje krępowanie się, bo to nie wypada, bo ja jestem matką, żoną i blebleble. Zastanówcie się co jest podwaliną idealnego związku - małe kłamstewka i zabieranie wolności czy szczerość i wsparcie.

Pozdrawiam
Femme
nina19

Re: Puściłam go na woodstock..

Post autor: nina19 »

Ja Ci przedstawię mój sposób na takie sprawy.

Musisz go naklonić, by postawił się w Twojej sytuacji.
Nie mów mu nic, tylko zachowaj się w podobny sposób, tak żeby się martwił o Ciebie.
Zrób to samo.
Nie mówię, że masz od razu palić, ale dać mu powody do zmartwień, bo on takowe Ci dał.
To pozwoli mu zrozumieć, że jednak Ty się bardzo martwisz, bo nie wiesz co tak na prawdę się z nim dzieje. W takiej chwili można sobie wszystko wyobrazić.
Że zdradza Cię, że wylądował w szpitalu, czy na policji. To jest normalne i uważam, że nie możesz mu tak dosłownie na wszystko pozwalać, bo masz jednak coś do powiedzenia, a on to powinien szanować.
paula93

Re: Puściłam go na woodstock..

Post autor: paula93 »

w 100% procentach podpisuje się pod Femme !!!!!

a tak w ogóle, żeby oceniać jak jest naprawdę na woodstocku to tam trzeba być. a nie oceniać jak nigdy nie byłyście! Ja jeżdżę z chłopakiem od kilku lat. Jest naprawdę super. Tylko żeby tam jeździć trzeba słuchać takiej muzyki. bo jak ktoś nie słucha metalu, rocka.. to na pewno tam się nie odnajdzie. i wkurza mnie jak ktoś mówi o tym o czym nie wie.

pozdrawiam.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość