Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Cube
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz paź 07, 2012 3:40 pm

Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: Cube »

Zaczyna się zawsze od tego - Nie jesteś kobietą, zachowujesz się jak dziecko -. Tydzień temu mój chłopak z którym jestem od 4 lat, zaprosił mnie na wesele.Na weselu
było cudownie, razem tańczyliśmy, przytulaliśmy się, byłam taka szczęśliwa dopóki nie oznajmił mi że idzie do domu. Prosiłam go żeby poczekał jeszcze z godzinę, albo 30 minut. Chciałam wypić drinka do końca, zatańczyć z jego tatą ... prosiłam, błagałam ale on chciał wyjść z wesela o 21 !. Powiedział mi ze mogę zostać sama z jego rodzicami, nie zgodziłam się , głupio by mi było siedzieć jako osoba towarzysząca sama bez partnera w towarzystwie jego rodziny. Wyszłam razem z nim, w ogóle mnie nie rozumiał dlaczego nie miałam ochoty złapać go za rękę, czy rozmawiać. Po prostu gdy wyszłam zaczęłam strasznie płakać. Czułam wielki żal do niego, że nie chciała zostać tam ze mną przez 30 minut chociaż. Nigdy nie byliśmy razem na takich imprezach, on się mnie zawsze wstydził. Na swoją studniówkę zaprosił koleżankę !. I pomimo że minęło już dwa lata od tego zdarzenia to nadal mnie to bardzo boli. Dlatego tak emocjonalnie podeszłam do całego tego felernego wesela i głupiego tańca. Mam wspaniały kontakt z jego rodzicami i dziadkami, w trakcie wesela żartowali sobie że ja już należę do ich rodziny, mój chłopak mówił mamie swojej o małżeństwie, jego tato i mama kazali mi się dobrze zastanowić zanim powiem tak, mówili co mnie czeka za niedługo. Czułam że oni coś wiedzą, czego ja jeszcze nie wiem. Byłam rozżalona i zalana łzami a dziś dopiero do mnie doszło że zachowałam się jak egoistka, on chciał iść a ja myślałam tylko o sobie !. Mój chłopak, bardzo się wściekł zaczął na mnie krzyczeć, bardzo przeklinał, mówił że jestem zwykłą gówniarą. Mówił że żadna z tych wszystkich kobiet z wesela by się nie popłakała że musi wracać do domu. - Jesteś dzieckiem !, Nie jesteś kobietą!, nigdzie z Tobą już nigdy nie wyjdę !, Płaczesz że nigdzie Cię nie zabieram a teraz zabrałem a Ty mi takie cyrki robisz !, Gówniara z Ciebie a nie kobieta k****, wiedziałem że tak to się skończy, zawsze musisz coś odpier****-. U niego w domu płakałam jeszcze bardziej, nie potrafiłam się uspokoić. Zaczęłam go przepraszać, i tak na zmianę zalewałam się łzami, trzęsłam eis ze strachu i przepraszałam. Spytałam czy ze mną zerwie o to że chciałam zostać tam tylko z nim 30 minut. Odpowiedział że nie, ale już nigdzie ze mną nie pójdzie. Potem płakałam że wszystko zepsułam, że mogłam nie płakać i iść, że chciałam aby ta noc była inna. Nie chciał się ze mną kochać, prosił bym dała mu spokój. Poszedł się kąpać, spytałam czy mogę iść razem z nim, że tylko się opłukam i wyjdę. Pod prysznicem on siedział i nad czymś myślał. Po chwili powiedział mi coś co zwaliło mnie z nóg. - Miałem odłożone 1000 zł na pierścionek zaręczynowy dla Ciebie, chciałem Ci się oświadczyć. Ale po dzisiejszym dniu, wiem że za szybko podjął bym decyzje. I to nie jest tak, że to ja nie jestem gotowy, to Ty nie jesteś gotowa na to aby nasz związek przeszedł do innej fazy. Jesteś 22 letnim dzieckiem, i Twoje zachowanie utwierdziło mnie tylko w tym, że nie oświadczę Ci się. Muszę znowu poczekać jakieś dwa lata, aby przekonać się że nie popełnię zbyt pochopnej decyzji. - Tej nocy płakałam, budziłam się i płakałam / tak na zmianę. Myślałam że żartował z tymi oświadczynami, ale doszło do mnie że jednak nie. Przypomniałam sobie jak przykładał moje pierścionki, jak oglądał pierścionki zaręczynowe. Marzyłam o tym żeby on mi się oświadczył ponieważ kocham go całym sercem, i dla niego zrobiłabym wszystko. W moim domu jestem poniewierana, wyklinana, wyzywana , nie pozwałam się już bić. Gdy poznałam mojego chłopaka świat mi się zmienił, był kolorowy. Mam prawie 23 lata , już wiem że mój facet nigdzie mnie już nie zabierze. Nie chcę robić nikomu problemów, chociaż ja w nie ciągle wpadam. Każdego dnia utwierdzam się tylko w fakcie, że jestem strasznie słaba emocjonalnie, i że tego dłużej nie wytrzymam. Nie mogę wytrzymać tego jak na mnie krzyczą, jak mnie traktują w domu. Codziennie zmagam się z trudem byłej choroby (anoreksji). Dlatego jak krzyczy na mnie osoba którą kocham tak mocno czuje jak we mnie coś pęka, krzyczy - Już dość !-. Nie wiem czy za dwa lata jeszcze razem będziemy , wiem że jak go stracę ja już nie będę miała siły do tej codzienności.
małgosia1988

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: małgosia1988 »

Cube- według mnie to nie Ty jesteś niedojrzała tylko Twój facet...ja bym go sobie na Twoim miejscu darowała to na pewno będzie ciężkie ale jesteś wrażliwą kobietą(też taka w głębi duszy jestem ale to maskuję przy innych zgrywam twardą bo ludzie to wykorzystują popracuj nad kamuflażem ale przed facetem powinnaś być w pełni sobą-powinnaś móc mu się ze wszystkiego wypłakać)wiec jesteś wrażliwą kobietą zasługującą na czułość i opiekuńczego faceta a on Ciebie szantażuje ja na Twoim miejscu powiedziałabym "wsadź sobie ten pierścionek i spadaj!" co to ma znaczyć: miałem odłożone pieniądze na pierścionek ale go nie dostaniesz bo muszę poczekać 2 lata żeby się przekonać itp..albo się kogoś kocha albo nie albo się chce z kimś być albo nie...to proste a ja mam wrażenie że on manipuluje Tobą, gra na Twoich uczuciach bo wie że strasznie go kochasz i zrobisz dla niego wszystko, spróbuj przestać go za wszystko przepraszać płaszczyć się przed nim jak przed panem i władcą niech on walczy o Ciebie o waszą miłość a jak będzie Cię olewał nie wart jest Twojego poświęcenia Twojej miłości i czułości.

Ja uważam że spokojnie mógł te 30 minut dla ukochanej poświęcić co to jest pół godziny?co jemu za różnice to zrobiło zresztą znajdź w sobie jaja i zacznij mieć swoje zdanie walcz o swoją pozycję w związku bo wygląda to tak jakbyś się tam wcale nie liczyła jakby Twoje zdanie nic nie znaczyło Tańczysz jak on Ci zagra-PRZESTAŃ!myślę że rodzina robi z Tobą to samo bo się nawet nie próbujesz bronić wszyscy na Ciebie krzyczą a Ty się kulisz-WALCZ!jak oni mogą krzyczeć Ty tez krzycz pewnie bardzo sie zdziwią i stonują troszkę.

"Spytałam czy ze mną zerwie o to że chciałam zostać tam tylko z nim 30 minut. Odpowiedział że nie, ale już nigdzie ze mną nie pójdzie. Potem płakałam że wszystko zepsułam, że mogłam nie płakać i iść, że chciałam aby ta noc była inna. Nie chciał się ze mną kochać, prosił bym dała mu spokój"

To samo Twoim facetem jemu powiedziałabym ze nie potrzebuje jego łaski i w takim razie zacznę chodzić sama na imprezy.Pokaż mu że nie jest pępkiem świata czemu to Ty musisz się zawsze poświęcać?czemu musisz się do niego dostosowywać?skup się na tym czego Ty chcesz przestań myśleć o nim(bądź taką egoistą jak on) niech on w końcu przejrzy na oczy!to ON JEST DZIECINNY nie ty!bo ma być jak on chce a g$^$%o prawda niech się fac3et postara a jak nie to go olej


POWODZENIA!
magdulec1988
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: ndz paź 07, 2012 8:31 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: magdulec1988 »

Hej doskonale Cię rozumiem.Ja mam 24 lata męża i 2 letnia córkę.Też nigdy nigdzie nie wychodze i zawsze robie to co mezulek chce i zawsze ja jestem ta winna i moje zachowanie jest nie takie a on idealny.Nie obwiniaj się o jego debilizm.Mialas prawo sie rozplakac ja tez jeszcze nie dawno plakalam jak ktos na mnie krzyknol teraz juz nie potrafie.Twoj narzeczony by powiedzial ze doroslam ale to nie tak.Dostalam od zycia mega zlego kopa, stalam sie twarda i agresywna(dzieki tesciowej alkoholiczce).Więc wszystko z toba jest ok.A on jeszcze Ci sie oswiadczy zobaczysz glowa do gory!!!!Jesli nie chce cie taka jaka jestes to niech spada.Ciesz sie wolnoscia i wybierz sie gdzies ze znajomymi skoro on ne chce.Powodzenia i pozdrawiam.
Cube
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz paź 07, 2012 3:40 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: Cube »

Dziękuje wam , miałam do niego przed chwilą napisać ale tego nie zrobię. Chciałabym by on się o mnie postarał ale to zawsze ja błagałam by do mnie wrócił. Powiedział mi raz że on wie że ja go mocno kocham i dlatego często to ja jestem takim workiem treningowym. Worek treningowy którego można przestawiać z konta w kont i co najgorsze worek który zawsze wraca i jest wierny swemu panu.
Awatar użytkownika
Ajsik
Miła Kobietka
Posty: 60
Rejestracja: sob wrz 15, 2012 5:58 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: Ajsik »

Zwiazek, to powinna być radość, ciągły śmiech... Mimo kłótni, które zdarzają sie nawet w romantycznych filmach z Ameryki. Cały czas powinnas mieć to uczucie pewności i radości ze masz ta własna 2 połowke ktora jest, była i juz zawsze bedzie tylko twoja.

Jak facet, mając kobietę sam na sam, ktora płacze i przeżywa jakieś załamanie tak ja traktuje? Mój K. Bardzo często w takich sytuacjach, gdy za drzwiami są moi rodzice czy znajomi mnie ucisza ale tuli i daje mi poczucie bezpieczeństwa. Dla niego priorytetem jestem ja. Zawsze mówi o mojej przyjemności, radości itp. Moze tak jest, bo z mojej strony wyglada to identycznie.

Jezeli facet raz mówi "nie jestem pewien" to wydaje mi sie, ze TY juz nigdy pewna go nie będziesz. Kobiety są inne. Co innego mówią a co innego chodzi im po głowie. Facet często mówi prosto z mostu.

I co to za teksty? "1000 zł na pierscionek".

Daj SOBIE, przede wszystkim SOBIE czas. To nie on ma sie zastanawiać czy chce z tobą być tylko czy TY chcesz być z nim. Nie daj grać mu pierwszych skrzypiec samotnie bo przecież nie tak ma to wyglądać przez całe życie...

Nie lam sie dziewczyno. 22 lata to nie jest żaden koniec swiata. Faceci są wszędzie, wystarczy sie tylko dobrze rozejrzeć.

Pokaz mu, ze to wcale nie jest tak jak on myśli i uwierz w siebie.

Powodzenia!
"Słowa są bez znaczenia i łatwo je zapomnieć"
małgosia1988

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: małgosia1988 »

Cube pisze:Dziękuje wam , miałam do niego przed chwilą napisać ale tego nie zrobię. Chciałabym by on się o mnie postarał ale to zawsze ja błagałam by do mnie wrócił. Powiedział mi raz że on wie że ja go mocno kocham i dlatego często to ja jestem takim workiem treningowym. Worek treningowy którego można przestawiać z konta w kont i co najgorsze worek który zawsze wraca i jest wierny swemu panu.

I bardzo dobrze-nie pisz-taki pewny jest że się odezwiesz teraz się mocno zdziwi.Może to przemyśli i zmieni do Ciebie stosunek,chyba że mu nie zależy.
Litości...workiem treningowym? on jest jakiś chyba nie do końca normalny bo ja tą wypowiedź interpretuję tak że on się na Tobie wyżywa i jednocześnie sprawia mu to radość.Przyjrzyj się mu pod tym kątem mała naprawdę,zobacz czy tak czasem nie jest i zastanów się raz jeszcze czy chcesz dostać OD NIEGO pierścionek..to poważna sprawa a ja czuję że jak weźmiecie ślub będzie jeszcze gorzej..

Skup się na dawaniu radości sobie i broń Boże nie rób pierwszego pojednawczego kroku-niech on się teraz stara.Zobacz czy mu zależy.Buziaki i powodzenia!
ona-3-slask
Fajna Kobietka
Posty: 106
Rejestracja: pn wrz 10, 2012 10:31 am

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: ona-3-slask »

hmm niewqiewm co napisac
az mnie zatklało

o wesele poszło?
ze Ty chciałas bardzo zostac a on nie?
ze sie popłakłas a on skrzyczał?
pierwsza mysl była
co by Cie zbawiło to pół godziny?
o takie cos płakac ze Ty chciałas zostac?
a le z 2 str...on chciał wyjsc juz o 21?
a co tak szybko?
jak sie idzie na wesele to sie bawi całą noc
dzieci nie macie,to "nikt wam nie płakał w domu" zeby uciekac
no coz...pokazał swoje oblicze

Ty sie nie wstydz swoich łez
odn tego zostania na weselu bo chciałas sie jeszcze pobawic to mi przypomniło taka moja syt sprzed lat'
jak ja poszłam z chłopakiem -moją pierwszą miłoscia-na dyskotekę
tyle ze to kolezanka mnie błagała,ja bez Niego nie chciałam isc..to poszedł ale ze nast dnia szedł do pracy na rano pow mi ze tylko do 2:00
..nadeszła ta 2:OO
mowie kolezance ze idziemy-ona błagała zebym została..i został ze mna..
a potem juz..nie odzywał sie
w koncu jak ode mnie nie odb tel.to ta kolzeanka zadzw i powiedzioała mu ze powinien powiedziec mi na czym stoje
Przyszedł do mnie ..zeby zerwac
ile ja płakłam...
to było przed moja 18.
byłam jeszcze smarkata
czytajac to odn. wesela przypomniłam sobie te sytuyacje
kłotnia o takie cos?

tyle ze u mnie było inaczej jednak bo wiem ze przesadziłam
mogłam isc albo sama wiedzac ez chłopak idzie na rano ale ze bylismy para nie chciałam berz Niego
mogłam wiec wrocic z Nim a nie zostac bop kolezanka
ja sie wtedy zachowałam BARDZO egoistycznie!

...chłopak był jeszcze na mojej 18.mimo ze zerwalismy ale nie wrócił do mnie
nawet niewiem czy wtedy był w pracy,czy nie dotrł i ja stracił,czy miał jakies problemy
moze mowił ale nie pamietam

ale u Was było inaczej bo wesele to gdzie mu sie spieszyło?

i te słowa,ze jestes niedojrzała
to on jest niedojrzały!
i tak jak dzuiewczyny pisały-co za tekst ze 1000zł za pierscionek dał
to jakby wypominał
moj narzeczony-tzn jak mi dał pierscionek a i w narzeczenstwie były scysje nigdy mi nie wypomniał ile dał za to
nawet niewiem
JESTESMY 5lat po slubie..
tez sa kłotnie
ale Ty sie zastanow czy warto
jak facet teraz takie słowa Ci mowi
to co mogłoby byc po slubie?
zamknał by Cie w "klatce" zebys nigdzie nie wychodziła?
nie rozumiem dlaczego sie Ciebie wstydzi?

wg mnie On nie jest Ciebie wart
to widac po jego zachowaniu

PAMIETAJ-jesli facet teraz Cie tak traktuje to co by było po slubie?
jestes jeszcze młodziutka,nie rob nic na siłe,nie pros o "wybaczenie" bo przez to juz stoisz na straconej pozycji
]gdyz wg mnie on ma przewagę nad Tobą
odczekaj..jesli naprawde Cie kocha,powinien zrozumiec swoje postepownie wobec Ciebie,sam powinien Ciebie błagac
tak,On powinien Ciebie przeprosic a nie Ty Jego!
a jesli nie?
tzn ze nie zasługuje na Ciebie

pozdrawiam serdecznie:)
kisiaa
Miła Kobietka
Posty: 42
Rejestracja: śr paź 03, 2012 11:42 am

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: kisiaa »

jak to poszedł z inna na studniówkę, ponieważ się ciebie wstydzi. kobieto ja juz po tym bym do zostawiła.
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: Tinuviel »

Moim zdaniem Twój facet to psychol, który chce na Tobie wyładowywać swoje złe emocje. A nie po są związki i nie do tego służą kobiety. Wierz mi, to nie jest miłość. W Twój post jest wprost przesycony jego chorymi zachowaniami. Nie dało Ci to jeszcze do myślenia? Widać po Twojej wiadomości, że jesteś wrażliwą, niepewną siebie kobietą. A nie powinnaś! Rozumiem, że miałaś ciężkie życie i to właśnie przez to jesteś teraz taka strachliwa. Ale pamiętaj, że o miłość się nie prosi... On Ciebie nie szanuje pod każdym względem. Walcz o swoje szczęście! Jesteś młodziutka i im szybciej go zostawisz tym poznasz kogoś naprawdę wspaniałego i odpowiedniego dla siebie, kogoś, kto Cię doceni i będzie chciał uczynić najszczęśliwszą kobietą na ziemi dając Ci wszystkie najlepsze uczucia! Może ciężko jest Ci to sobie wyobrazić, ale naprawdę związki tak nie wyglądają. To nie Ty byłaś egoistką. Wprost przeciwnie. Ciągle myślisz o nim i jego potrzebach, a zapominasz o sobie. Nic złego nie zrobiłaś. To, że nie chciał z Tobą zostać na weselu wiedząc jak Ci bardzo na tym zależy świadczy tylko o jego egoistycznym podejściu. Poza tym, jak sama też zauważyłaś, jego rodzina nawet dała Ci do zrozumienia, że coś jest z nim nie w porządku... A jeżeli własna rodzina tak o nim mówiła to znaczy, że coś jest z nim bardzo nie halo.

Trzymam za Ciebie kciuki i mam ogromną nadzieję, że odnajdziesz w sobie siłę! :-*
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Awatar użytkownika
ania
Miła Kobietka
Posty: 66
Rejestracja: ndz maja 06, 2012 6:22 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: ania »

zgadzam się ze swoimi poprzedniczkami ...jak dla mnie to egoista mysli tylko o sobie ciągle bierze a nic nie daje w zamian...jestes młoda masz prawo do szczęscia ....a nie sadze zebys z nim była szczęśliwa ... wiesz ja miałam podobna sytuacje dawno temu na weselu ...facet chciał sie zmyc juz 0 22.00 a ja chciałam zostac bo mi sie podobało ....wiec mu powiedzialam prosto że zostaje albo z nim albo sama ...nie było o to awantury zwyczajnie został ...skoro pół godziny to dla niego takie wielkie poświęcenie to wybacz ...ale on Cię nie kocha i nie zasługuje na Ciebie :), ma gdzies co czujesz myslisz ważny jest ON a to nie tak ma byc ...to nie tak ma wygladac związek dwojga kochajacych sie ludzi ..i co to za tekst ze się Ciebie wstydzi i że z Tobą nigdzie nie wyjdzie .... masakra
Cube
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz paź 07, 2012 3:40 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: Cube »

Dziewczyny miałam ułożony plan działania, zmotywowana przez was, trzymałam się jakoś aż tu nagle mój chłopak przyjechał do mnie późnym wieczorem i poprosił o spotkanie. Zeszłam na dół, byłam niepomalowana, nieuczesana, brzydko ubrana a on mnie objął z całej siły do siebie i powiedział że mnie kocha. Zaczął rozmowę na temat tego wesela, powiedział że on naprawdę o mnie myśli poważnie i że nie wyobraża sobie żeby przy jego boku była inna kobieta. Powiedział że związek polega na poświęcaniu się, było mu głupio że się uparł i w sumie nie mając powodu zaczął krzyczeć. Powiedział też że jest mu już niedobrze od wiadomości typu tęsknie, kocham itp: jeśli potrafimy takie coś do siebie pisać, a potem potrafimy w taki sposób siebie traktować. Wyraził chęć pracy nad sobą i nad naszym związkiem. Kocham go !, nie potrafię się długo gniewać, ale wrócę do tej rozmowy, znajdę w sobie siłe i powiem mu ile mnie rzeczy jeszcze rani. Jest mądrym facetem, wiem że mnie kocha i mam nadzieje że on już będzie na zawsze.
małgosia1988

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: małgosia1988 »

:]:]:]no i super!widocznie potrzebował wiadra zimnej wody:)cieszę się że wszystko dobrze,powodzenia mała!
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: Tinuviel »

Bardzo dobrze, że się poczuł do tego! :-) Trzymam kciuki za Was i koniecznie z nim jeszcze porozmawiaj! Musisz pamiętać o sobie, a on musi wiedzieć co czujesz! To jak zareaguje na tę rozmowę też Ci dużo powie o nim :-)

Trzymaj się! :-)
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
martula11
Miła Kobietka
Posty: 50
Rejestracja: pn paź 22, 2012 10:55 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: martula11 »

tacy faceci nie sa nas warci
Lajkujcie mój profil
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: elzbieta45 »

Dziewczyno zostaw go bo on nie jest wart Ciebie . Takie zachowanie faceta to masakra . A tak zaczynaja sie zwiazki małzenstwa uzaleznione od faceta gdzie kobieta jest maltretowana psychicznie i z tego kieratu jest trudno wyjsc . A teraz poki czas mozesz odejsc jesli niechcesz złamac sobie zycia
Awatar użytkownika
momika
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: sob gru 01, 2012 9:46 pm

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: momika »

Boże kobieto na jakiego Ty faceta trafiłaś. Nigdy nie obarczaj się winą, bo wina leży po jego stronie. Jak może przez 4 lata nigdzie razem nie wychodzić i wstydzić się kobiety której się chce oświadczyć.
Ja bym takiego faceta rzuciła, bo odwraca kota ogonem i przez to ty zawsze masz poczucie winy, a nie powinnaś.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Przykre od zaręczyny ! Długie ale błagam przeczytajcie !

Post autor: elzbieta45 »

sa osoby które własnie szukaja poczucia winy u innych a nie u siebie a widac Ciebie juz tak daleko dostał ze ma Ci wmówione ze to twoja wina . Ja bym sie nie wiazała z taka osoba . Bo kazdy ma swoje wartosci a jesli ktos ich juz w nazeczenstwie nie docnia to i tez nie doceni ich po slubie a jedynie wykonczy ciebie psychicznie . Nie jest wart ciebie taki facet
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość